Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Stary polski kryminał. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Stary polski kryminał. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 29 marca 2020

„Salwa o świcie”



Marek Romański „Salwa o świcie”


W powieści „Salwa o świcie” Marek Romański przedstawił dalsze losy pięknej agentki wywiadu, która wcielając się w postać siostrzenicy niemieckiego generała von Sterlitza ma do wykonania niezwykle ważną i niebezpieczną misję[1]. W trakcie pobytu w Berlinie dziewczyna zakochuje się z wzajemnością w przystojnym niemieckim poruczniku. Nie zdaje sobie jednak sprawy, że jej ukochany jest doświadczonym oficerem kontrwywiadu. Rozpoczyna się gra, której stawką jest nie tylko wykonanie zadania lecz także życie dziewczyny i jej wybranka. W czasie kiedy w Berlinie podająca się za Gretę Nielsen kobieta balansuje na krawędzi zdemaskowania, niezwykle istotne dla rozwoju fabuły wydarzenia rozgrywają się w Warszawie.

Na kartach książki pojawia się cała galeria postaci drugoplanowych. Większość z nich to niemieccy oficerowie, w środowisku których zmuszona jest przez wiele miesięcy lawirować zakamuflowana agentka. Markowi Romańskiemu udało się stworzyć pasjonującą powieść sensacyjną z elementami thrillera i romansu. Główna bohaterka musi dokonać dramatycznego wyboru pomiędzy miłością a obowiązkiem. Kobieta-szpieg do ostatniej chwili waha się jak powinna postąpić. W każdej chwili tożsamość odtwórczyni roli prawdziwej Grety Nielsen może zostać ujawniona. Niebezpieczeństwo zagraża kobiecie ze strony, której najmniej się spodziewa.




W dorobku zmarłego w 1974 r. w Buenos Aires Marka Romańskiego znajdziemy kilkadziesiąt powieści kryminalnych i sensacyjnych[2]. Na początku lat 50. książki tego poczytnego niegdyś autora objęto cenzurą i wycofano z bibliotek. Na szczęście po latach zdecydowana większość z nich została wznowiona w seriach Kryminały przedwojennej Warszawy oraz Stary polski kryminał. Powieści „Serca szpiegów” i „Salwa o świcie” ukazały się drukiem na łamach przedwojennej prasy w 1935 r. Nosiły wówczas tytuły „Podwójne życie Grety Nielsen” oraz „Pod obcą maską”. Polecam.

Powieść na stronie wydawcy:


Wydawca: CM
Seria wydawnicza: Stary polski kryminał
ISBN: 978-83-66371-46-0
Rok wydania: 2020
Liczba stron: 231



niedziela, 22 marca 2020

„Serca szpiegów”



Marek Romański „Serca szpiegów”


Niemcy, lata 30. ubiegłego wieku. Szwedka Greta Nielsen po stracie ojca podejmuje decyzję o wyjeździe do Berlina. W stolicy Niemiec, młoda i piękna kobieta zamierza zamieszkać w domu zamożnego wuja, generała Conrada von Strelitza. Wuj Grety piastuje stanowisko dyrektora departamentu gazowego. Podlega mu m.in. laboratorium, w którym prowadzone są prace nad nowym rodzajem gazu bojowego. Jak się jednak niebawem okazuje, kobieta która puka do drzwi willi von Sterlitza nie jest tą, za którą się podaje. Generał, który nie utrzymywał nigdy bliskich kontaktów z mieszkającą w Szwecji rodziną, nie zdaje sobie sprawy z tego, że przygarnął pod swój dach sprytną agentkę obcego wywiadu, która przybyła do Berlina z bardzo ważnym zadaniem do wykonania. 

Gra o najwyższą stawkę toczy się nie tylko pomiędzy agentką a jej „wujem”. Panna Nielsen poznaje bowiem w trakcie podróży do Berlina przystojnego niemieckiego oficera. Pomiędzy dwojgiem ludzi rodzi się coś więcej niż zwykła sympatia. Niemiec oczywiście nie ma zielonego pojęcia kim jest dziewczyna, do której zapałał uczuciem. Greta natomiast broni się przed nawiązaniem bliższej relacji z Kurtem von Hedingerem. Wie dobrze, że mogłoby to znacznie skomplikować lub zupełnie uniemożliwić realizację jej planów.




Marek Romański poświęcił wiele miejsca na ukazanie emocji i rozterek, jakich doświadcza główna bohaterka. Rozdarta między miłością a obowiązkiem kobieta, musi ciągle mieć się na baczności, w każdej chwili narażona jest przecież na zdemaskowanie. Ciągłe napięcie nerwowe i bezustanne udawanie kogoś innego sprawiają, że jedyną porą kiedy Greta może być sobą jest noc. Trudno nie zauważyć, że autor zastosował na kartach powieści podobny trik z podmianą głównej postaci, jaki kilkadziesiąt lat później wykorzystali Andrzej Szypulski i Zbigniew Safjan pisząc scenariusz do znakomitego serialu „Stawka większa niż życie”.

Wydana w 1935 r. powieść „Serca szpiegów” drukowana była także na łamach przedwojennych gazet. Dalsze losy igrającej z losem, pięknej Grety znajdziemy w powieści „Salwa o świcie”. Polecam.


Powieść na stronie wydawcy:


Wydawca: CM
Seria wydawnicza: Stary polski kryminał
ISBN: 978-83-66371-45-3
Rok wydania: 2020
Liczba stron: 244




sobota, 7 marca 2020

„Życie i śmierć Axela Branda”



Marek Romański „Życie i śmierć Axela Branda”
  

Stany Zjednoczone, lata 30 ubiegłego wieku. Dwóch mocno podchmielonych robotników przechadzających się po Południowych Bulwarach, znajduje przypadkiem stary, zniszczony płaszcz. Jeden nich informuje o znalezisku najbliższy komisariat policji. Przeszukujący ubranie funkcjonariusz natrafia za podszewką płaszcza na kilka zapisanych kartek papieru. Są to fragmenty utworu literackiego. Na odwrocie jednej z kartek znajduje się informacja, zgodnie z którą autor tekstu zapisuje wszystkie swoje utwory pannie o imieniu Nora. Dalsza część tego niezwykłego testamentu jest niestety nieczytelna.




Policja podejrzewa, że tajemniczy autor popełnił samobójstwo, skacząc w odmęty przepływającej nieopodal rzeki, lub został zamordowany. Kto wie, czy udałoby się rozwikłać tę skomplikowaną sprawę i ustalić tożsamość właściciela płaszcza, gdyby nie doktor Piotr Vulpius. Ten znany czytelnikom serii Stary polski kryminał, uzdolniony detektyw-amator pojawił się już na kartach powieści Marka Romańskiego „Małżeństwo Neili Forster”[1]. Oprócz Vulpiusa spotykamy także przyjaciela doktora, dziennikarza „Gońca Wieczornego” Jana Otmara, oraz kilku, dość nieporadnie sobie poczynających, miejscowych stróżów prawa.




Po pewnym czasie, w odpowiedzi na ogłoszenie zamieszczone w prasie, do siedziby miejscowej policji zgłasza się piękna kobieta, która okazuje się być poszukiwaną spadkobierczynią dzieł. Dzięki Norze Felton funkcjonariusze oraz doktor Vulpius poznają szereg informacji dotyczących autora znalezionych tekstów. „Życie i śmierć Axela Branda” to kameralna powieść kryminalna. Bohaterowie spotykają się od czasu do czasu w kilku miejscach i zastanawiają się, jakie podjąć kroki, aby choć odrobinę zbliżyć się do rozwiązania zagadki. Niespieszne tempo akcji może zaskoczyć czytelników przywykłych do tego, że pierwszoplanowe postacie powieści Marka Romańskiego zazwyczaj przemieszczają się nie tylko z miasta do miasta, lecz nawet z kontynentu na kontynent. Polecam.

Powieść na stronie wydawcy:


Wydawca: CM
Seria wydawnicza: Stary polski kryminał
ISBN: 978-83-66371-44-6
Rok wydania: 2020
Liczba stron: 222




[1] Marek Romański „Małżeństwo Neili Forster”: http://www.zapomnianabiblioteka.pl/2020/01/mazenstwo-neili-forster.html

niedziela, 26 stycznia 2020

„Małżeństwo Neili Forster”



Marek Romański „Małżeństwo Neili Forster”


Stany Zjednoczone, lata 20. ubiegłego wieku. Do gabinetu doktora Piotra Vulpiusa zgłasza się niejaki Józef Scat, marynarz pływający przez lata po morzach i oceanach. Vulpius, mimo że nadal bywa tytułowany doktorem, od dawna nie przyjmuje już chorych. Kiedy odkrył  w sobie talent detektywistyczny, postanowił nie czekać więcej na pacjentów, lecz zająć się rozwikływaniem pasjonujących zagadek kryminalnych. Mógł sobie na to pozwolić, gdyż pochodził z dobrze sytuowanej kupieckiej rodziny. Nie przyjmował więc Vulpius zleceń, które wydawały mu się mało ciekawe. Kręcił nosem kiedy do drzwi jego gabinetu pukał klient proszący o pomoc w rozwiązaniu sprawy, z którą poradziłby sobie pierwszy z brzegu policjant z najbliższego posterunku.




Również sprawa z jaką przyszedł marynarz, w pierwszej chwili wydawała się doktorowi banalna i nie warta zachodu. Scat zgłosił bowiem zaginięcie przyjaciela, także byłego wilka morskiego, Martina Forstera. Zniecierpliwiony detektyw zadał jednak Scatowi kilka pytań. Odpowiedzi marynarza sprawiły, że mimo wszystko postanowił mu pomóc. W trakcie rozmowy wychodzi bowiem na jaw, że Forster nie tak dawno ożenił się z piękną, młodszą o kilka lat kobietą. Nie byłoby w tym nic dziwnego, okazało się jednak, że pani Forster nie zgłosiła się jeszcze na policję mimo, że od czasu zniknięcia męża upłynęło już kilka dni. W trakcie śledztwa Vulpius odkrywa cały szereg mrocznych tajemnic związanych z rodziną Forsterów. Gdyby nie dociekliwość doktora tajemnice te nigdy nie ujrzałyby światła dziennego.




Na kartach powieści pojawia się cała galeria postaci, spośród których na plan pierwszy wybija się zaprzyjaźniony z Vulpiusem redaktor miejscowej gazety Jan Otmar. Detektywa wspiera oczywiście kilku funkcjonariuszy policji. Wydana po raz pierwszy w 1934 r. powieść Marka Romańskiego to napisana zgodnie z wszelkimi regułami gatunku klasyczna historia kryminalna. Mamy tu również do czynienia z niemal melodramatyczną historią miłosną. Zapewne przed laty, w trakcie lektury opowieści, w jaką uwikłała się małżonka zaginionego marynarza, niejedna łza spłynęła po policzku czytelniczki niniejszej książki. Autor postarał się na szczęście o rozjaśnienie fabuły bardziej humorystycznymi akcentami. Polecam.

Powieść na stronie wydawcy:


Wydawca: CM
Seria wydawnicza: Stary polski kryminał
ISBN: 978-83-66371-27-9
Rok wydania: 2019
Liczba stron: 193


niedziela, 19 stycznia 2020

„Szpieg z Falklandów”



Marek Romański „Szpieg z Falklandów”


Bywa tak czasami, że jedna niezbyt roztropnie podjęta decyzja potrafi zaważyć na całym dalszym życiu. Często decyzja taka podjęta zostaje pod wpływem nagłego impulsu czy niespodziewanego porywu serca. Tak było w przypadku Freda Crutchera, młodego kasjera pracującego przed ponad wiekiem w jednym z australijskich banków w Melbourne. Gdyby pewnego popołudnia Fred nie posłuchał rady swojego bliskiego kolegi, jego kariera zawodowa rozwijała by się powoli i harmonijnie. Kto wie, może za 10 czy 15 lat zostałby awansowany na kierownika działu, poślubiłby którąś z panien z sąsiedztwa, doczekałby się gromadki dzieci a później wnuków. Niestety, feralnego dnia Crutcher wraz z kolegą wybrał się do położonego w jednej z peryferyjnych dzielnic Melbourne podrzędnego lokalu „Pod trzema lampionami”.




Największą atrakcją tej spelunki są występy młodej i pięknej tancerki, Lucy Benamor. Kiedy w pełnym podejrzanych typków lokalu dochodzi do awantury, Fred bez wahania staje w obronie dziewczyny, czym zaskarbia sobie jej względy. Od tej chwili, mimo ryzyka, coraz częściej odwiedza jej miejsce pracy. Po pewnym czasie pomiędzy młodymi ludźmi rodzi się uczucie, a Lucy postanawia zamieszkać razem z Crutcherem. Nie wychodzi to młodzieńcowi na dobre. Lubiąca pieniądze tancerka nakłania partnera do zdefraudowania dużych sum. Kiedy Crutcher zaczyna zdawać sobie sprawę, że jego nadużycia w banku mogą zostać wykryte, postanawia razem z dziewczyną uciec z Australii.




Marek Romański z wprawą doświadczonego żonglera, przerzuca swoich bohaterów z kontynentu na kontynent, z wyspy na wyspę i z miasta do miasta. Rozpoczęta po opuszczeniu Australii tułaczka dwójki kochanków trwa bardzo długo. Jednak wkrótce po dotarciu do portu w San Francisco, uczucie Lucy do Freda wypala się, a każdy ze zbiegów zaczyna życie na własny rachunek. Na kartach powieści melodramatyczny wątek miłosny osnuty jest wartką sensacyjną akcją. Gdzieś na dalszym planie pobrzmiewają echa wielkiej wojny. Jest już bowiem rok 1914. Służby wywiadowcze pracują z najwyższym zaangażowaniem, a z okrętów wojennych rozlega się donośny huk armat. Pośród tej dziejowej zawieruchy o przeżycie walczy samotny Fred Crutcher. Czy jego drogi skrzyżują się jeszcze kiedyś z piękną, lecz egoistyczną tancerką, która przed laty wywróciła jego życie do góry nogami? Polecam.

Powieść na stronie wydawcy:


Wydawca: CM
Seria wydawnicza: Stary polski kryminał
ISBN: 978-83-66371-26-2
Rok wydania: 2019
Liczba stron: 182


środa, 8 stycznia 2020

„Tajemnica Kanału La Manche”



Marek Romański „Tajemnica Kanału La Manche”


Francja, lata 20. ubiegłego wieku. Wszystkie gazety w kraju nad Sekwaną żyją sprawą tajemniczego zniknięcia jednego z najbogatszych ludzi na kontynencie, barona Alfreda van Lövenstama. Zamożny przedsiębiorca zaginął z trakcie podróży lotniczej pomiędzy Anglią a Francją. Wraz z nim na pokładzie samolotu znajdowali się jedynie dwaj zaufani sekretarze oraz pilot. Po wylądowaniu okazało się, że z maszyny nie wysiadł jedynie baron. Przesłuchania uczestników lotu nie przyczyniają się w najmniejszym stopniu do rozwikłania zagadki. Smaczku sprawie dodaje natomiast fakt, że van Lövenstam był ubezpieczony na wypadek śmierci w czasie lotu samolotem na bardzo pokaźną sumę.




Mimo braku wystarczających dowodów, władze francuskie oficjalnie uznały barona za zmarłego. W śmierć potentata nie wierzą jedynie sławny angielski detektyw amator Mac Grady oraz przedstawiciel amerykańskiej firmy ubezpieczeniowej, prywatny, nieco mniej doświadczony detektyw Cola Flips. W przeciwieństwie do francuskich śledczych, detektywi są przekonani, że van Lövenstam nie wypadł z samolotu, lecz przy pomocy sekretarzy otworzył w czasie lotu drzwi i wyskoczył na spadochronie. W czasie kiedy w Europie trwa zakrojone na szeroką skalę śledztwo, z lotniska w Buenos Aires startuje inny samolot. To będzie pionierski lot. Nigdy wcześniej żaden samolot nie pokonał tak długiej trasy nad Oceanem Atlantyckim.




Samoloty to nie jedyne środki transportu pojawiające się w powieści. Istotne dla rozwoju fabuły wydarzenia rozgrywają się również w przedziale pociągu kursującego pomiędzy Paryżem, Lyonem a Marsylią. Powieść Marka Romańskiego to napisana z przymrużeniem oka, lekka historia kryminalna. Detektyw Mac Grady zawstydza logiką swojego rozumowania doświadczonych zawodowców z Paryża. Jesteśmy świadkami także różnych zabawnych   pomyłek, które są skutkiem działań młodego i pełnego energii, detektywa z Argentyny - Flipsa. „Tajemnica Kanału La Manche” została wydana po raz pierwszy w 1930 r. Polecam.

Powieść na stronie wydawcy:


Wydawca: CM
Seria wydawnicza: Stary polski kryminał
ISBN: 978-83-66371-00-2
Rok wydania: 2019
Liczba stron: 123


niedziela, 5 stycznia 2020

„Biały jacht”



Adam Nasielski „Biały jacht”


Adam Nasielski należał do najbardziej poczytnych i najpłodniejszych autorów powieści kryminalnych w Polsce. Do wybuchu II wojny światowej napisał około 50 książek. Niewątpliwie do najpopularniejszych jego dzieł należy cykl powieści, których bohaterem był detektyw Bernard Żbik. Genialny detektyw rozwiązywał zagadki kryminalne i tropił niebezpiecznych przestępców głównie na terenie Warszawy, ewentualnie gdzieś w jej najbliższych okolicach. Bardzo wiele powieści tego zmarłego w 2009 r. pisarza zostało wydanych przez wydawnictwo CM w serii „Kryminały przedwojennej Warszawy”. Nadal jednak dużo książek tego autora, a także innych jego kolegów po fachu, z Markiem Romańskim na czele, czeka na pierwsze po latach wznowienie. Z myślą o przedwojennych polskich powieściach kryminalnych, których akacja rozgrywa się poza Warszawą, powstała seria „Stary polski kryminał”.




Serię otwiera powieść „Biały jacht” wspomnianego wyżej Adama Nasielskiego. Mamy lata 30. ubiegłego wieku. Młody anglik Lionel Todd wyrusza w rejs z Dakaru do Montevideo na pokładzie niezwykłej jednostki pływającej. Olbrzymi, luksusowo wyposażony „White Yacht” nazywany jest jachtem snobów. Na podróż na jego pokładzie mogą sobie pozwolić jedynie osoby z niezwykle zasobnym portfelem, a rejs należy rezerwować z co najmniej dwuletnim wyprzedzeniem. Już na samym początku wycieczki przystojny bohater ulega zauroczeniu piękną Evelyn Ruth Ashley. To miłość od pierwszego wejrzenia. Niestety, niebawem Lionel otrzymuje telegram informujący o śmierci jednego z bliskich przyjaciół, a na jachcie dochodzi do kilku dramatycznych wydarzeń, które przerywają sielankę dwojga zakochanych.




Todd zaczyna zdawać sobie sprawę z tego, że ludzie którzy stali za śmiercią jego przyjaciela, mogą i dla niego stanowić śmiertelne niebezpieczeństwo. Zaczyna dokładniej przypatrywać się towarzyszom podróży i dochodzi do przekonania, że wielu z nich skrywa jakieś tajemnice. Mimo że uczestnicy rejsu mają do dyspozycji ograniczoną przestrzeń, autor zadbał oto aby nie zabrakło im wrażeń i emocji. Tak więc bohaterowie nie tylko spacerują po pokładzie, nawiązują znajomości, flirtują lub spożywają posiłki, lecz również muszą być przygotowani na liczne nieprzewidziane atrakcje. Późną porą Lionel Todd zostaje napadnięty, na szczęście udaje mu się ujść z życiem. Niebawem mężczyzna odkrywa w jednym z pomieszczeń zwłoki radiotelegrafisty.

Akcja wydanej w 1934 r. powieści, od pierwszej aż do ostatniej strony rozgrywa się na pokładzie jachtu. Adam Nasielski uprzedził tym samym Agatę Christie, która kilka lat później wykorzystała podobny środek lokomocji (statek wycieczkowy) w powieści kryminalnej „Śmierć na Nilu”. Powieść brytyjskiej pisarki doczekała się wielu wydań i tłumaczeń, została nawet dwukrotnie zekranizowana. O nigdy nie wznawianej po wojnie książce Nasielskiego niewiele osób pewnie słyszało. Polecam.

Książka na stronie wydawcy:


Wydawca: CM
Seria wydawnicza: Stary polski kryminał
ISBN: 978-83-66022-86-7
Rok wydania: 2018
Liczba stron: 155