Pokazywanie postów oznaczonych etykietą 1945. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą 1945. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 17 stycznia 2016

„Nad miastem anioły”




Izabela Żukowska „Nad miastem anioły”


Komisarz Franz Thiedtke jest bohaterem trzech powieści Izabeli Żukowskiej, których akcja rozgrywa się Wolnym Mieście Gdańsku i okolicach, w latach trzydziestych i czterdziestych ubiegłego stulecia.[1] Pierwszego września 1939 r., w dniu kiedy na Westerplatte spadły pierwsze niemieckie bomby, ten niezwykle skuteczny i szanowany policjant przechodzi na zasłużoną emeryturę. Mimo to siły witalnej i determinacji mógłby mu pozazdrościć niejeden znacznie młodszy kolega po fachu.





W chwili gdy w 1945 r. do Gdyni i Gdańska zbliżają się oddziały Armii Czerwonej, Thiedtke liczy sobie już niemal 66 lat. Wraz z innymi mieszkańcami ukrywa się przed bombardowaniami w piwnicach jednej z kamienic. Pewnego dnia, w ciemnych pomieszczeniach zostaje zasztyletowany mężczyzna. Były komisarz jest pewien, że ów człowiek zginął przypadkowo, a cios bezwzględnego zabójcy miał być wymierzony właśnie w niego. Dochodzi do wniosku, że tragiczne wydarzenie ma ścisły związek z dramatyczną historią sprzed lat. Postanawia za wszelką wytropić i ukarać mordercę. Jest pewien, że mimo wielu trudności uda mu się tego dokonać. Zamierza tym samym zamknąć za sobą pewien etap, chce rozliczyć się z przeszłością i rozpocząć nowe życie z ukochaną kobietą u boku. Franz nie ukrywa, że zamierza spędzić resztę życia w Gdańsku, w miejscu gdzie się urodził, bez względu na to pod jaką administracją po zakończeniu działań wojennych znajdzie się miasto. Poruszanie się po mieście zajętym przez żołnierzy radzieckich, to stąpanie po kruchym lodzie, tym bardziej dla kogoś o takim życiorysie jak przedwojenny niemiecki policjant. Nie zważając na ryzyko Thiedtke podejmuje wyprawę do Gdańska, miasta w którym czerwonoarmiści zamierzają zaprowadzić nowy porządek.

Urodzonej w Gdańsku pisarce udało się znakomicie nakreślić mroczną, posępną i zimną atmosferę Gdyni i Gdańska w pierwszych dniach po „wyzwoleniu”. Mimo to nie sposób nie zauważyć, że tym razem to bohater jest dla Izabeli Żukowskiej najważniejszy. To Thiedtke spycha gdzieś na drugi plan zagadkę kryminalną. W niniejszej powieści bardziej niż w pierwszej książce serii - „Teufel” autorka skoncentrowała się na oddaniu przeżyć detektywa niż na detalach topograficznych zrujnowanych miast. Rezultat należy ocenić bardzo pozytywnie. Fabuła powieści zyskała na dynamice, a samotna walka z przeciwnościami stoczona przez komisarza okazała się dla czytelnika wielce emocjonującą, pełną wzruszeń przygodą. Polecam.


Wydawnictwo: Oficynka
Seria wydawnicza: Komisarz Franz Thiedtke
ISBN: 978-83-64307-17-1
Rok wydania: 2015
Liczba stron: 264


piątek, 5 września 2014

"Pozostał gniew"




Dominik Rutkowski "Pozostał gniew"


Po książce „Ziemie niczyje” Macieja Paterczyka mam przyjemność przedstawić kolejną powieść wydawnictwa Bellona, której akcja rozgrywa się w końcowych dniach II wojny światowej na Pomorzu Zachodnim. Tym razem jest to książka Dominika Rutkowskiego „Pozostał gniew.” Inspiracją dla autora były niepublikowane wspomnienia wojenne jego dziadka, któremu też dedykował tę niemal epicką opowieść.

Na opuszczonych przez wojska niemieckie terenach zadamawia się nowy okupant. Armia Czerwona. W niewielkim miasteczku władzę obejmuje enkawudzista, kapitan Paluchin. Jego podkomendni dopuszczają się gwałtów i rabunków nie tylko na ludności niemieckiej lecz ograbiają z nędznego dobytku Polaków wracających z robót i obozów w Rzeszy. Do kraju powraca Julian, Polak mieszkający przed wojną na Wileńszczyźnie. Niestety, zostaje zatrzymany przez czerwonoarmistów, a kiedy Paluchin odkrywa jego zdolności językowe, mianuje go swoim tłumaczem. Dramatycznych przeżyć nie unikną wędrujące do polski cztery kobiety. Pośród rozpasanej radzieckiej żołnierskiej tłuszczy znajduje się Iwan, pochodzący z inteligenckiej rodziny idealista. Nie godzi się on z barbarzyńskim postępkami swych kolegów, lecz nie ma siły i  możliwości aby im się przeciwstawić. Ostatnim z bohaterów jest Ukrainiec Mirek, dezerter, którego największą miłością są zegary.

Śledzimy przeplatające się ze sobą dramatyczne losy tych wszystkich osób. Luksusowa kwatera i pełne zbytków, rozpustne życie Paluchina kontrastują z nędzną obozową egzystencją setek jeńców wojennych i tułaczką polskich robotników przymusowych. Jedni marzą aby Hitler wreszcie skapitulował, o powrocie do domów, odszukaniu bliskich, inni nie potrafią odnaleźć się w powojennej rzeczywistości. Dominik Rutkowski mocno nakreślił sylwetki bohaterów, z których niemal każdy kryje w sobie wojenne dramaty. No, może poza kapitanem NKWD, który jest tu chyba jedyną groteskową postacią a zarazem panem życia i śmierci na podległym mu obszarze.

Znajdziemy na kartach powieści również zaczątek wątku miłosnego. Napisałem „zaczątek” bo na tej wyjałowionej przez niemieckich i radzieckich okupantów ziemi nawet uczucie obumarło nim zdążyło zakiełkować. Rozdziały uzupełnione są wspomnieniami dzięki czemu łatwiej możemy zrozumieć postawy prezentowane przez głównych bohaterów utworu. Powieść Dominika Rutkowskiego została nagrodzona przez „Magazyn Literacki KSIĄŻKI” w kategorii „proza polska.” Polecam.


Wydawnictwo: Bellona
ISBN: 978-83-11-12944-3
Rok wydania: 2013
Liczba stron: 303


sobota, 19 lipca 2014

"Ziemie niczyje"


Maciej Paterczyk "Ziemie niczyje"


Rok 1945. Dobiegają końca działania wojenne. Wojska Armii Radzieckiej za dwa miesiące zdobędą stolicę III Rzeszy. Pustoszeją miasta, miasteczka i wioski na wschód od Odry. Sznury niemieckich ciężarówek wywożą co się da z terenów, na które już niebawem spadną bomby zrzucane z samolotów z czerwonymi gwiazdami na skrzydłach. Tysiące niemieckich mieszkańców w panice pakuje swój dobytek i ucieka z zagrożonych obszarów. Nie wszystko da się zabrać ze sobą, część trzeba ukryć, większość zostawić. Trzeba się spieszyć. Pomiędzy wojskami niemieckimi a radzieckimi pozostaje pas ziemi niczyjej.

Nim ukształtuje się na tych ziemiach polska administracja, nim dwórki, pałace, domy i chaty znajdą nowych właścicieli, ziemie te staną się areną wielu mordów, gwałtów i grabieży. Na obfite poniemieckie łupy liczą nie tylko Rosjanie, lecz także setki grup polskich szabrowników. Przygody jednej z nich przedstawił w swojej powieści Maciej Paterczyk. Bohaterowie jego książki: Brodacz, Chudy i Chłopiec wędrując na zachód wiedzą, że nie mogą zbliżyć się do Niemców a jednocześnie muszą uważać na zbliżające się oddziały radzieckie. Unikają więc otwartych przestrzeni, przemieszczając się bocznymi dróżkami i lasami. Od czasu do czasu odwiedzają opuszczone miejscowości wypełniając niesione worki wszystkim co przedstawia większą wartość. Co jakiś czas zatrzymują się w odludnych miejscach, zakopują swe skarby a miejsca ich ukrycia zaznaczają na mapach.

Pewnego dnia dołącza do nich młoda dziewczyna. Prosi trójkę szabrowników aby zabrali ją ze sobą do Szczecina. Mówi im, że wie gdzie w tym mieście Niemcy ukryli cenne obrazy i kosztowności zrabowane z polskich muzeów. Dziewczyna zamierza po zakończeniu wojny zwrócić malowidła państwu polskiemu, a naszym bohaterom w zamian za pomoc chce oddać pozostałe drogocenne przedmioty. Mężczyźni przyjmując jej propozycję, nie zdają sobie sprawy, że trudna wędrówka stanie się jeszcze bardziej niebezpieczna.

Choć ich celem jest wzbogacenie się, pamiętają jednak i o niematerialnych sprawach. Np. nieformalny przywódca grupy, będący autorytetem dla swoich kompanów - Brodacz troszczy się o nastoletniego Chłopca, uczy go czytać i pisać, dba aby podczas tułaczki nie przydarzyło mu się nic złego. Każdy z bohaterów powieści Macieja Paterczyka oprócz worków z łupami niesie ze sobą bagaż tragicznych wojennych przeżyć. „Ziemie niczyje” to pasjonująca powieść nie tylko o włóczędze szabrowników lecz także historia o przyjaźni, odpowiedzialności i zaufaniu, o wartościach, które często dewaluowały się w czasach wojennego zamętu. Polecam.


Wydawnictwo: Bellona
ISBN: 978-83-11-13279-5
Rok wydania: 2014
Liczba stron: 283


niedziela, 8 września 2013

"Represje niemieckie na wsi kieleckiej 1939–1945"

 



Tomasz Domański, Andrzej Jankowski  "Represje niemieckie na wsi kieleckiej 1939–1945"


W 1986 r. na kolonijnej wycieczce nasz autokar zatrzymał się w wiosce nieopodal Suchedniowa. Michniów – ta nazwa niewiele mówiła 11-letniemu wówczas chłopakowi. Był to tylko kolejny punkt na trasie między klasztorem na Świętym Krzyżu a nestorem wśród dębów polskich – zagnańskim Bartkiem. Niebawem dowiedziałem się dlaczego odwiedziliśmy właśnie tę miejscowość.

To właśnie Michniów był wsią, którą latem 1943 r. otoczyli niemieccy żandarmi. W odwet za pomoc okolicznym oddziałom partyzanckim mieszkańców rozstrzelano lub spalono żywcem w domach i stodołach. Na płycie grobu ofiar pacyfikacji w Michniowie wyryto imiona i nazwiska 203 ofiar. Najmłodszą ofiarą był Stefan Dąbrowa - miał 9 dni.

Z wycieczki przywiozłem niewielką broszurę wydaną przez Okręgową Komisję Badania Zbrodni Hitlerowskich w Kielcach będącą jednocześnie cegiełką na fundusz Budowy Mauzoleum Martyrologii Wsi Polskich w Michniowie. 

Michniów jest dziś symbolem martyrologii wsi polskich. Ale każda wieś na Kielecczyźnie ucierpiała w wyniku zbrodniczej działalności wojsk niemieckiego okupanta. W monografii "Represje niemieckie na wsi kieleckiej 1939-1945" Tomasza Domańskiego i Andrzeja Jankowskiego przywrócono pamięć tamtych dni. Przedstawiono zbrodnicze działania niemieckiego aparatu represyjnego, zagładę całych wsi, egzekucje i pojedyncze zabójstwa. Andrzej Jankowski opisał także strukturę i zadania policji niemieckiej do roku 1945. Autorzy korzystali m.in. z akt procesów niemieckich zbrodniarzy, oparli się również na zeznaniach naocznych świadków.

Mimo rangi przedsięwzięcia MWK oraz IPN, nie da się ukryć, że autorom udało się ukazać tylko ułamek zbrodni, jakich dopuścił się niemiecki okupant na Ziemi Świętokrzyskiej.  Sam z opowieści moich dziadków mógłbym przytoczyć przynajmniej kilka przypadków bestialskich mordów dokonanych przez hitlerowców, o których w książce nie wspomniano. Pominięto choćby wymordowanie wieloosobowej rodziny wraz małymi dziećmi we wsi Duranów (gm. Tarłów) choć wspomniano o zbrodniach dokonanych w sąsiednich miejscowościach.

Nie wpływa to jednak na wysoką ocenę całej monografii. Ogrom bestialskich zbrodni dokonanych przez Niemców w widłach rzek Wisły i Pilicy jest przecież niemożliwy do oszacowania. Świadków tamtych lat z każdym dniem jest coraz mniej. Za kilka lat badaczom pozostaną tylko rzędy zakurzonych akt na półkach w archiwach.

Książkę uzupełniają liczne indeksy osobowe, nazw geograficznych oraz fotografie. Załączono również dwie mapy z zaznaczonymi miejscami masowych straceń egzekucji, łapanek, akcji represyjnych, miejscowości spalonych i zbombardowanych we wrześniu 1939 r. oraz lokalizacją więzień i dużych aresztów. Druga mapa przedstawia sieć placówek, dowództw i ogniw organizacyjnych policji niemieckiej oraz komendantur Wehrmachtu na Kielecczyźnie w latach 1939-1945.

Wydawca: IPN i Muzeum Wsi Kieleckiej
ISBN: 978-83-61240-06-8
Rok wydania: 2011
Liczba stron: 422

Moja ocena: 5/6




Więcej informacji o Mauzoleum Martyrologii Wsi Polskich w Michniowie można znaleźć na stronach: http://www.martyrologiawsipolskich.pl/ oraz