Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Lublin. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Lublin. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 17 października 2019

„Magia i procesy o czary w staropolskim Lublinie"



Magdalena Kowalska-Cichy 
„Magia i procesy o czary w staropolskim Lublinie"
Wydanie II, poprawione i uzupełnione


Magdalena Kowalska-Cichy przedstawia dokumenty dotyczące magii i czarów z jednego tylko miasta – Lublina. Łącząc porozrzucane, trudno osiągalne edycje źródłowe z własną pracą w archiwach, przedstawia kompletny katalog lokalnych procesów o czary i magię. Z tego też względu książka ma duży walor dla studiów historycznych. Jednocześnie skupienie na przekazach źródłowych czyni z książki fascynujący pitaval dawnych przestępstw o „nadprzyrodzonym” charakterze, a zarazem pozwala wniknąć w nieoczywisty świat wyobrażeń mieszkańców Lublina sprzed kilku stuleci, świata, w którym mieściły się zarówno intymne stosunki z diabłem, jak i dekokty z kociego mózgu. Lokalna perspektywa pozwala Autorce na ukazanie różnorodności i powszechności wierzeń magicznych, a znajomość historycznego kontekstu powoduje, że z przedstawionych przypadków wyciąga ich kluczowe cechy charakterystyczne (Prof. Tomasz Wiślicz).

Od Autorki: Przedstawione historie wydarzyły się naprawdę. Procesy dotyczące czarów, guseł czy korzystania z magicznych przedmiotów potwierdzają staropolskie księgi sądowe przechowywane obecnie w lubelskich archiwach oraz rękopiśmienne źródła epoki. Czy są to już wszystkie tego typu sprawy? Zapewne nie. Duża część akt Trybunału Koronnego spłonęła w Archiwum Głównym Akt Dawnych w Warszawie w 1944 roku, a wiele innych ksiąg przez lata zaginęło lub uległo zniszczeniu. Niektóre są nieczytelne, inne w ogóle nie zostały jeszcze przejrzane. Czterdzieści zamieszczonych w tej pracy przypadków stanowi punkt wyjściowy, który zostanie z czasem, mam nadzieję, jeszcze uzupełniony […]

Granica między prawdą a fikcją w sprawach o czary zawsze była niezwykle cienka. Najlepiej widać ją chyba na przykładzie wspomnianej już legendy o Czarciej Łapie, ale można dostrzec ją także w samych protokołach z przesłuchań. I chociaż dziś mamy zdecydowane prawo wątpić w prawdziwość zeznań złożonych podczas tortur, powinniśmy jednak cały czas pamiętać o osobach, które przez te męczarnie przeszły. To dlatego niniejsza książka odwołuje się do mikrohistorii. Po pierwsze, przybliża poglądy i wierzenia zwykłych, żyjących przed wiekami ludzi, a po drugie, oddaje głos osobom dawno przez historię zapomnianym – oskarżonym, często skazanym na śmierć za coś, w co dziś nawet nie wierzymy. Opowieści o ich życiu i przekonaniach przez lata spoczywały w archiwach, w księgach, do których zaglądali tylko nieliczni badacze. Teraz zebrane w jednym miejscu i uzupełnione o inne niepublikowane dotąd materiały stanowić mogą ważny przyczynek do historii procesów o czary w Rzeczpospolitej, jak również dziejów dawnego wymiaru sprawiedliwości oraz losów mieszkańców Lublina.

---


Magdalena Kowalska-Cichy (ur. 1984 r.), historyk i kulturoznawca, absolwentka UMCS w Lublinie. Interesuje się światem przestępczym w Rzeczypospolitej XVI-XVIII wieku oraz dziejami prześladowania czarownic we wczesnonowożytnej Europie. Należy do lubelskiego oddziału Polskiego Towarzystwa Historycznego, a także do dwóch stowarzyszeń regionalnych: Radomskiego Towarzystwa Naukowego i Towarzystwa Przyjaciół Nauk im. Kazimierza Marii Osińskiego w Przemyślu. Jest pilotem wycieczek, Przodownikiem Turystyki Pieszej PTTK, a także autorką artykułów prasowych i naukowych oraz jedną z redaktorek polskojęzycznej Wikipedii. Prowadzi blogi Nie tylko genealogia oraz Nie tylko czarownice.


Źródło:


Wydawca: Episteme
ISBN: 978-83-65172-74-7
Rok wydania: 2019
Liczba stron: 167



czwartek, 25 kwietnia 2019

„Dwoje drzwi i dziewięcioro dzieci”



Anna Ciddor „Dwoje drzwi i dziewięcioro dzieci”


Zastanawialiście się kiedyś, jak żyły dzieci sto lat temu? Jakie nosiły ubrania, co jadły, jak wyglądał ich dom? Jest rok 1920. W podwójnym mieszkaniu w Lublinie mieszka rodzina Rabinowiczów. Dom jest wypełniony ciężką pracą i skupieniem, ale też śmiechem i zabawą. Możemy podejrzeć rodzinę podczas codziennych zajęć, zakupów, gotowania tradycyjnych potraw i odprawiania religijnych rytuałów. Największym wydarzeniem staje się ślub najstarszej córki, która po raz pierwszy zobaczy swojego narzeczonego dopiero w dniu ślubu!

Oparta na prawdziwej historii rodziny autorki, książka zachwyca ciepłem i życzliwością, pozwalając dzieciom poznać świat przedwojennej społeczności żydowskiej w Polsce.

Książka ukazuje się pod patronatem Ośrodka Brama Grodzka - Teatru NN 
i portali Jewish.pl, Czas Dzieci.pl i Qlturka.pl


Źródło:

Recenzje książki:



Wydawca: Mamania
ISBN: 978-83-65796-97-4
Rok wydania: 2019
Liczba stron: 204



niedziela, 19 sierpnia 2018

„Za Krakowską Bramą”



Lucyna Sieciechowiczowa „Za Krakowską Bramą”


W 1960 r., a więc zaledwie dwa lata po ukazaniu się powieści „Moralista i waganci”[1] na rynek księgarski trafiła kolejna książka Lucyny Sieciechowiczowej, której bohaterami są poeta i rajca lubelski Sebastian Klonowic oraz skromny wagant i niedoszły bakałarz Baltazar Stawinoga. Akcja powieści „Za Krakowską Bramą” rozgrywa się w czasie panowania Zygmunta III Wazy, głównie na terenie Lublina. Mijają lata. Sympatyzujący z arianami rajca Klonowic nadal czuje, że przesłania zawarte w jego twórczości nie są rozumiane przez odbiorców tak jak być powinny.

Klonowic ciągle także nie może uporać się z nękającymi go problemami finansowymi. Na domiar złego czas wydać za mąż córkę – piękną Zuzankę. Dobrze byłoby aby znalazł się jakiś majętny mieszczanin, ale aby tak się stało należy dziewczynie zapewnić odpowiedni posag. Zuzanka nie kwapi się zbytnio do zamążpójścia za wyznaczonego jej przez rodziców kawalera, jej serce bije bowiem dla biednego Baltazara. Protegowany Klonowica nawet nie śmie marzyć o takim szczęściu. Zdaje sobie sprawę, że jest bez grosza przy duszy i stara się zrobić co tylko w jego mocy aby wydźwignąć się z nędzy i zasłużyć na to aby słynny rajca zgodził się oddać mu rękę córki.




Lucyna Sieciechowiczowa podobnie jak w książce „Moralista i waganci” kreśli barwny obraz  życia w mieście, do którego przez wieki wiodła Brama Krakowska. Pisarka w pozytywnym świetle przybliża czytelnikom życie i zwyczaje arian. Ubogi idealista Baltazar Stawinoga lawiruje pomiędzy środowiskiem kupców i rajców a żebrakami, Żydami i kacerzami. Nawiązuje nawet przyjaźń ze szlachcicem chudopachołkiem-awanturnikiem. Dobroduszność, szczerość i naiwność Baltazara sprawiają, że ciągle wpada w jakieś tarapaty. Na szczęście nie może narzekać na brak przyjaciół, którzy od czasu do czasu wyciągają do niego pomocną dłoń.

Znakomitym pomysłem autorki było osnucie fabuły wokół perypetii ciamajdowatego bakałarza. Jego sercowe dylematy, wędrówki i starania podejmowane w celu znalezienia zatrudnienia i kąta do spania są doskonałą scenerią  do przedstawienia konfliktów i niesnasek pomiędzy przedstawicielami poszczególnych stanów. Trudno nie współczuć i nie polubić  Baltazara, któremu co krok spada kłoda pod nogi i nigdzie nie może zagrzać dłużej miejsca. Mimo trudności nasz bohater nie narzeka na los, lecz wytrwale stara się sprawić aby fortuna przestała się wreszcie od niego odwracać. Ostatnie sceny powieści mają miejsce w 1602 r. Polecam.


Wydawca: Nasza Księgarnia
Rok wydania: 1960
Liczba stron:  370



[1] Recenzja powieści „Moralista i waganci”: http://www.zapomnianabiblioteka.pl/2018/06/moralista-i-waganci.html 

sobota, 2 czerwca 2018

„Moralista i waganci”



Lucyna Sieciechowiczowa „Moralista i waganci”


Jednym z głównych bohaterów powieści historycznej Lucyny Sieciechowiczowej „Moralista i waganci” jest żyjący na przełomie XVI i XVII wieku poeta i rajca lubelski Sebastian Klonowic. Drogi tego sympatyzującego z ruchami reformacyjnymi uczonego i przyszłego wykładowcy Akademii Zamojskiej przecinają się ze ścieżkami dobrodusznego i nieco naiwnego waganta Baltazara Stawinogi. Przymierający głodem Baltazar, absolwent Akademii Krakowskiej, marzy o objęciu posady bakałarza. Niestety nie jest to łatwe i aby zapewnić sobie choć kęs chleba i miskę strawy przystaje do grupy wędrownych aktorów. Artyści przemieszczając się z miasta do miasta nie tylko zapewniają rozrywkę gawiedzi, lecz również ratują z opresji grupkę szukających schronienia na ziemiach polskich kacerzy. Tłem powieści są bowiem konflikty religijne oraz walka o wpływy między magnaterią a szlachtą za czasów króla Zygmunta III Wazy.

Akcja powieści rozgrywa się w kilkunastu miastach, lecz najważniejsze wydarzenia dla rozwoju fabuły mają miejsce w Krakowie, Lublinie, Zamościu oraz Gdańsku. Przed oczami czytelnika przemaszerowują liczne zastępy postaci historycznych z kanclerzem wielkim koronnym Janem Zamoyskim na czele. Niedola wagantów, ich marzenia, walka o każdy grosz i kąt do spania kontrastują z dostatnim życiem mieszczan i magnaterii oraz z samowolą i bezkarnością szlacheckich awanturników.




Zapomniana już dziś pisarka Lucyna Sieciechowiczowa (1909-1986) niezwykle barwnie i z wielką dbałością o detale historyczne odmalowuje życie i obyczaje mieszczan krakowskich, lubelskich, czy zamojskich. Pieczołowicie opisuje przebieg biesiad, w których uczestniczą utalentowane lekkoduchy – rybałci i wystawnych uczt, stanowiących tło do ubijania interesów przez statecznych i zamożnych kupców. Z gruntowną znajomością rzeczy autorka przedstawia również wyprawę flisaków pod wodzą szypra Klonowica. Co ciekawe, sławny rektor rzeczywiście odbył kilkutygodniową podróż Wisłą do Gdańska. Napisał również czteroczęściowy poemat „Flis, to jest spuszczanie statków Wisłą i inszymi rzekami do niej przypadającymi”. Utwór ten został wydrukowany w Krakowie w 1595 r.[1].

Natrafiłem na opinię iż pisarka „przywiązywała wagę przede wszystkim do walorów poznawczych swych powieści, a w mniejszym stopniu troszczyła się o ich atrakcyjność fabularną – stąd, przeładowane erudycją, były trudne w lekturze”[2]. Trudno mi się z tym zgodzić. Co prawda powieść „Moralista i waganci” nie należy do utworów adresowanych do dziesięcio, czy dwunastolatków, lecz dla czytelników, którzy pasjonują się dziejami I Rzeczpospolitej będzie niewątpliwie smakowitym kąskiem, szczodrze i ze znawstwem doprawionym mnóstwem ciekawostek historycznych. Sebastian Klonowic oraz Baltazar Stawinoga pojawiają się również na kartach powieści „Za krakowską bramą” Lucyny Sieciechowiczowej. Polecam.


Wydawca: Nasza Księgarnia
Rok wydania: 1958
Liczba stron:  428


środa, 6 kwietnia 2016

Księgarnia ArtTravel poleca



Marta Denys „Lublin między wojnami”


Czy prawdą jest, że to ułani Beliny-Prażmowskiego jako pierwsi wkroczyli do Lublina w 1915 roku? Co z Lublinem łączyło Józefa Czechowicza i jaką mroczną tajemnicę kryje cmentarz wojskowy przy ulicy Białej? Gdzie wypiekano najlepszy chleb i kupowano najmodniejsze stroje? W jaki sposób Zakłady Mechaniczne E. Plage i T. Laśkiewicz były związane z lubelską Fabryką Samolotów? Jak wyglądało Krakowskie Przedmieście – centrum przedwojennej metropolii? Na te i inne pytania odpowiada książka Lublin między wojnami. Opowieść o życiu miasta 1918-1939.

Opowieść o mieście toczy się wokół najważniejszych i najciekawszy sfer życia mieszkańców ówczesnego Lublina. Czytelnik ma niepowtarzalną szansę poczuć atmosferę panującą na zatłoczonych uliczkach, poznać repertuar kin i teatrów, przepisy na najsmaczniejsze regionalne dania, kulisy przyczyn katastrof lotniczych, zwiedzić nieistniejącą już dzielnicę żydowską oraz więzienie na zamku Lubelskim.Rozdziały zostały opatrzone unikatowymi fotografiami, licznymi ciekawostkami i danymi adresowymi, które ułatwią poznanie dawnej lokalizacji wielu instytucji.


Więcej na stronie: Księgarnia turystyczna ArtTravel: