Pokazywanie postów oznaczonych etykietą film polski. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą film polski. Pokaż wszystkie posty

piątek, 17 maja 2019

„Jak u Barei, czyli kto to powiedział”



Rafał Dajbor „Jak u Barei, czyli kto to powiedział”


Mówimy: „Jak z Barei” i „Bareja wiecznie żywy”, dialogi z Misia czy Co mi zrobisz, jak mnie złapiesz weszły do potocznego języka, a kadry z tych filmów pojawiają się w internetowych memach komentujących działania polityków. W 2019 roku, na dziewięćdziesiąte urodziny Stanisława Barei, Rafał Dajbor przypomina króla polskiej komedii poprzez jego aktorów i najsłynniejsze kwestie.

Wszyscy znamy nieśmiertelne: „Jest zima, to musi być zimno” albo „Golę się, jem śniadanie, idę spać”, ale co tak naprawdę wiemy o ludziach, którzy wypowiedzieli je na ekranie? Każdy z bohaterów tej książki ma na swoim koncie niezapomniane epizody, ale ich życiorysy pełne są dramatycznych wydarzeń: alkoholizm, nieudane związki, frustracja zawodowa, występy w produkcjach uznawanych za „reżimowe”, przedwczesna śmierć. Poprzez anegdoty, wspomnienia rodziny i znajomych, cytaty z prasy, Dajbor odtwarza ich biografie i odkrywa kulisy powstania kultowych scen kina Barei.



Józef Nalberczak i Marian Łącz w Co mi zrobisz jak mnie złapiesz


Źródło:


Wydawca: Wydawnictwo Krytyki Politycznej
ISBN: 978-83-66232-24-2
Rok wydania: 2019
Liczba stron: 336



wtorek, 30 kwietnia 2019

„Przeminęło... jednak pozostało”



Mieczysław Wojtczak „Przeminęło... jednak pozostało”
Od zakazanych piosenek do moralnego niepokoju
Nasze kino w latach 1944-1970
Tom II


Siedemnaście kin, uruchomionych na wyzwolonych terenach wschodniej Polski, ale w połowie 1945 roku czynnych już 230, kilka aparatów do zdjęć i ręczne laboratorium… Oto początek powojennej polskiej kinematografii, szukającej miejsca i drogi rozwojowej w nowych warunkach ustrojowych. W 1945 roku w teren wyjechały też pierwsze kina objazdowe z aparaturą wiezioną na furmankach, ciągniętych przez konie. Film zaczął docierać do wsi i małych miasteczek, stając się ważnym elementem demokratyzacji kultury. W Warszawie filmy wyświetlane były w czterech kinach… 

(…) W ciągu 10 lat powojennej kinematografii zrealizowano 42 filmy fabularne, a w ciągu kilku tygodni 1958 roku co 10 dni odbywała się premiera. Można więc mówić o wielkiej, wprost zaskakującej i prawdziwej „inwazji” polskiej twórczości filmowej. Znalazło to potwierdzenie w opiniach prasy europejskiej, a szczególnie francuskiej i angielskiej.(…) Oceniając filmy Munka, Kawalerowicza, Wajdy i Rybkowskiego francuski krytyk pisał m.in.: „Pokolenie to piękny film o polskim ruchu oporu i został stworzony przez człowieka, który był w tym mniej więcej wieku, co bohater w czasie okupacji. Przede wszystkim zaś to wspaniały film o miłości”.




Mieczysław Wojtczak, dziennikarz, publicysta, działacz polityczny. Studiował na Wydziale Dziennikarstwa UW. Współredagował pismo studenckie „Horyzonty”, a następnie pracował w tygodniku „Sygnały”. Publikował artykuły o kulturze w prasie warszawskiej i terenowej oraz młodzieżowej. Następnie przeszedł do pracy w Polskiej Agencji Prasowej, gdzie jedenaście lat kierował Oddziałem warszawskim oraz Biuletynem Politycznym PAP. W latach siedemdziesiątych pierwszy zastępca ministra kultury i sztuki, a jednocześnie szef polskiej „kinematografii”. Był edytorem tygodnika „Wiadomości Kulturalne”. Członek Stowarzyszenia Dziennikarzy Polskich i Związku Literatów Polskich. Członek – założyciel Fundacji Kultury Polskiej. Autor książek Kronika nie tylko filmowa (2004), Zdobywanie Moskwy (2006), O kinie moralnego niepokoju… i nie tylko (2009), Wielką i mniejszą literą. Literatura i polityka w pierwszym ćwierćwieczu PRL (2014), Teatr na scenie polityki 1944-1969 (2016) – wszystkie wydane w Studiu EMKA. Otrzymał wiele odznaczeń, w tym medal Zasłużonego Kulturze „Gloria Artis” oraz Złotą Odznakę „Zasłużony dla Warszawy”.


Źródło:

Recenzja książki:


Wydawca: Studio Emka
ISBN: 978-83-66142-04-6
Rok wydania: 2019
Liczba stron: 616




piątek, 12 kwietnia 2019

„Przeminęło... jednak pozostało”



Mieczysław Wojtczak „Przeminęło... jednak pozostało”
Od zakazanych piosenek do moralnego niepokoju
Nasze kino w latach 1944-1970
Tom I


Siedemnaście kin, uruchomionych na wyzwolonych terenach wschodniej Polski, ale w połowie 1945 roku czynnych już 230, kilka aparatów do zdjęć i ręczne laboratorium… Oto początek powojennej polskiej kinematografii, szukającej miejsca i drogi rozwojowej w nowych warunkach ustrojowych. W 1945 roku w teren wyjechały też pierwsze kina objazdowe z aparaturą wiezioną na furmankach, ciągniętych przez konie. Film zaczął docierać do wsi i małych miasteczek, stając się ważnym elementem demokratyzacji kultury. W Warszawie filmy wyświetlane były w czterech kinach… 

(…) W ciągu 10 lat powojennej kinematografii zrealizowano 42 filmy fabularne, a w ciągu kilku tygodni 1958 roku co 10 dni odbywała się premiera. Można więc mówić o wielkiej, wprost zaskakującej i prawdziwej „inwazji” polskiej twórczości filmowej. Znalazło to potwierdzenie w opiniach prasy europejskiej, a szczególnie francuskiej i angielskiej.(…) Oceniając filmy Munka, Kawalerowicza, Wajdy i Rybkowskiego francuski krytyk pisał m.in.: „Pokolenie to piękny film o polskim ruchu oporu i został stworzony przez człowieka, który był w tym mniej więcej wieku, co bohater w czasie okupacji. Przede wszystkim zaś to wspaniały film o miłości”.




Mieczysław Wojtczak, dziennikarz, publicysta, działacz polityczny. Studiował na Wydziale Dziennikarstwa UW. Współredagował pismo studenckie „Horyzonty”, a następnie pracował w tygodniku „Sygnały”. Publikował artykuły o kulturze w prasie warszawskiej i terenowej oraz młodzieżowej. Następnie przeszedł do pracy w Polskiej Agencji Prasowej, gdzie jedenaście lat kierował Oddziałem warszawskim oraz Biuletynem Politycznym PAP. W latach siedemdziesiątych pierwszy zastępca ministra kultury i sztuki, a jednocześnie szef polskiej „kinematografii”. Był edytorem tygodnika „Wiadomości Kulturalne”. Członek Stowarzyszenia Dziennikarzy Polskich i Związku Literatów Polskich. Członek – założyciel Fundacji Kultury Polskiej. Autor książek Kronika nie tylko filmowa (2004), Zdobywanie Moskwy (2006), O kinie moralnego niepokoju… i nie tylko (2009), Wielką i mniejszą literą. Literatura i polityka w pierwszym ćwierćwieczu PRL (2014), Teatr na scenie polityki 1944-1969 (2016) – wszystkie wydane w Studiu EMKA. Otrzymał wiele odznaczeń, w tym medal Zasłużonego Kulturze „Gloria Artis” oraz Złotą Odznakę „Zasłużony dla Warszawy”.


Źródło:

Recenzja książki:


Wydawca: Studio Emka
ISBN: 978-83-66142-04-6
Rok wydania: 2019
Liczba stron: 528





środa, 18 lipca 2018

"Śladami Klossa po Wrocławiu"



Bogdan Bernacki "Śladami Klossa po Wrocławiu"
Przewodnik


W jakim lokalu porucznik von Vormann wypowiada hasło o kasztanach z placu Pigalle? Gdzie znajduje się willa profesora Porschatta? A sztab generała von Boldta? W jakiej kamienicy mieszkała Christin Kield? Jak znaleźć mieszkanie radiotelegrafisty Weissa? Weź ze sobą książkę i podążaj tropem Klossa! Filmowe plenery na licznych zdjęciach archiwalnych i współczesnych, dokładne mapki z zaznaczonymi miejscami, gdzie pracowała ekipa „Stawki większej niż życie” pod kierunkiem Andrzeja Konica i Janusza Morgensterna, ciekawostki z planu, wycinki prasowe z okresu pracy filmowców we Wrocławiu.




Źródło:


Wydawca: Via Wrocław – Małgorzata Urlich-Kornacka
ISBN: 978-83-941447-3-9
Rok wydania: 2018
Liczba stron: 56



czwartek, 17 listopada 2016

„Tak się kręciło”



Andrzej Klim „Tak się kręciło”
Na planie 10 kultowych filmów PRL


Zapewne każdy kinoman posiada własną listę polskich filmów, które uważa za kultowe. Z pewnością każda z takich list różni się od siebie znacząco, choć są tytuły, które w takich zestawieniach pojawiają się częściej od innych. Taką listę sporządził niewątpliwie dziennikarz i redaktor Andrzej Klim nim przystąpił do opracowania książki „Tak się kręciło. Na planie 10 kultowych filmów PRL”. Jestem przekonany, że długo się zastanawiał nim wybrał z niej tytuły, które postanowił przybliżyć czytelnikom na stronach niniejszego wydawnictwa. W rezultacie do dziesiątki filmów trafiły takie produkcje jak: „Popiół i diament”, „Nóż w wodzie”, trylogia Sylwestra Chęcińskiego („Sami swoi”, „Nie ma mocnych”, „Kochaj albo rzuć”), „Rejs”, „Ziemia obiecana”, „Noce i dnie”, „Miś”, „Seksmisja”, „Krótki film o zabijaniu” oraz „Przesłuchanie”.

Lektura książki sprawi niewątpliwą przyjemność każdemu miłośnikowi polskiego filmu. Czytelnik dowie się z niej co decydowało o obsadzie danej produkcji, dlaczego niektóre sceny, czy też kwestie wypowiadane przez aktorów różnią się od tych zapisanych w scenariuszu. Autorowi udało się dotrzeć do wielu gwiazd występujących w opisywanych filmach, dzięki czemu nie brakuje w książce anegdot i wspomnień nie tylko z planu filmowego, ale również np. z pokojów montażystek.



Andrzej Klim o książce "Tak się kręciło. Na planie 10 kultowych filmów PRL"


Książka Andrzeja Klima jest prawdziwą kopalnią informacji o metodach pracy największych polskich reżyserów i aktorów lat PRL-u. Poważnym problemem, szczególnie dla początkującego reżysera było przeforsowanie swojego pomysłu na film. Już na etapie zatwierdzania scenariusza twórca musiał nieźle się nagłowić aby przekonać do niego decydentów. Jeśli szczęśliwie miał to już za sobą i przystąpił do kręcenia pierwszych scen czekały go kolejne zmagania, tym razem z deficytem taśmy filmowej. Kiedy zaś na planie padł ostatni klaps, a później obraz został zmontowany, przed reżyserem piętrzyły się kolejne chwile stresu i niepewności. Kolaudacja, czyli pokaz filmu przed komisją złożoną z prominentnych towarzyszy, których jedno zdanie mogło decydować o skierowaniu filmu do dystrybucji lub na półkę, tak jak słynne „Przesłuchanie” Ryszarda Bugajskiego.

Moja lista kultowych filmów różni się istotnie od tej jaką ułożył autor. Nie znaczy to bynajmniej, że książka mnie nie zainteresowała. Przeciwnie, z największym zaciekawieniem chłonąłem ciekawostki o filmach, które oglądam niezbyt często i które rzadko goszczą na szklanym ekranie. Wypada mieć nadzieję, że autor oraz wydawca nie powiedzieli ostatniego słowa i sprawią iż pojawi się wkrótce kolejne wydawnictwo przybliżające czytelnikom nieznane epizody z realizacji innych kultowych filmów rodzimej produkcji. Polecam.


Wydawca: PWN
ISBN: 978-83-01-18778-1
Rok wydania: 2016
Liczba stron: 287


czwartek, 17 marca 2016

„Historia kina polskiego 1895-2014”




Tadeusz Lubelski „Historia kina polskiego 1895-2014”


Pod koniec 2008 roku ukazała się nakładem katowickiego wydawnictwa Videograf II książka Tadeusza Lubelskiego Historia kina polskiego. Twórcy, filmy, konteksty – zawarte w jednym tomie syntetyczne ujęcie całych dziejów kina w Polsce. Wszechstronne omówienie znalazły w niej wszystkie najważniejsze zjawiska z zakresu polskiej sztuki i kultury filmowej, a także przemysłu kinematograficznego. Przedmiotem analizy były najwybitniejsze polskie filmy fabularne, dokumentalne i animowane, przedstawione zostały biografie twórców i najważniejsze konteksty kina, a wszystko to znalazło się w obrębie jednolitej narracji historyczno filmowej. Książka Historia kina polskiego 1895-2014 to nowa, poszerzona i poprawiona wersja tamtego tomu. Zmienił się wydawca, wraz z nim cała szata graficzna i wybór zdjęć (w tym wiele barwnych). Dołączony został nowy, obszerny rozdział XII, obejmujący ciekawy, złożony okres 2005-2014, uwzględniający nawet filmy, które znalazły się na ekranach na początku 2015 roku. Cały tom został na nowo przejrzany i uwzględniono w nim niedawne ustalenia i odkrycia. Obecna edycja książki trafia na trudniejsze czasy, ale lepsze kino.



Ina Benita zginęła przy przechodzeniu przez kanały 
ze swoim niedawno narodzonym dzieckiem. 
Źródło: „Historia kina polskiego 1895-2014”, s. 134.


Tadeusz Lubelski – historyk i krytyk filmu, profesor zwyczajny w Instytucie Sztuk Audiowizualnych UJ, kierownik Katedry Historii Filmu Polskiego. Opublikował m.in.: Nowa Fala. O pewnej przygodzie kina francuskiego (2000), Wajda (2006), Historia niebyła kina PRL (2012, Nagroda im. Bolesława Michałka i Nagroda PISF, nominacja do NIKE). Redaktor pierwszej polskiej Encyklopedii kina (2003, 2010, Nagroda PISF). Członek Europejskiej Akademii Filmowej, przewodniczący Rady Programowej Krakowskiego Festiwalu Filmowego.

Źródło:


Wydawca: Towarzystwo Autorów i Wydawców Prac Naukowych UNIVERSITAS
Rok wydania: 2015
ISBN: 97883-242-2707-5
Liczba stron: 800




piątek, 19 lutego 2016

„Sport w polskim kinie 1944-1989”




Dominik Wierski „Sport w polskim kinie 1944-1989”


"Książka Dominika Wierskiego dotycząca motywów sportowych w kinie polskim w latach 1944-1989 to napisana z rozmachem praca, lokująca się na skrzyżowaniu tradycyjnie pojętego filmoznawstwa oraz kulturoznawstwa. Autor, korzystając z imponującej filmografii uwzględniającej zarówno filmy fabularne, jak i dokumentalne, powszechnie znane i niszowe, pokazuje uwikłanie sportu w kulturę Polski Ludowej oraz jego istotną i wielokształtną rolę. [...] Nie mam wątpliwości, że książka ta znajdzie trwałe miejsce w polskim filmoznawstwie (zwłaszcza tym o nachyleniu historycznym)".
prof. Mariusz Czubaj

Dominik Wierski – animator kultury, nauczyciel oraz wykładowca akademicki. Pracę doktorską obronił na Wydziale Kulturoznawstwa i Filologii w warszawskiej SWPS. Interesuje się filmem polskim i amerykańskim oraz historią sportu. Publikował m.in. w drugim, trzecim i czwartym tomie serii "Gefilte film. Wątki żydowskie w kinie" (2009, 2010, 2013; red. Joanna Preizner) oraz w tomie Od Mickiewicza do Masłowskiej. Adaptacje filmowe literatury polskiej (2014; red. Tadeusz Lubelski). Współredaktor (z Piotrem Zwierzchowskim) książki Kino, którego nie ma (2013).


Źródło:

Recenzja:


Wydawca:  Wydawnictwo Naukowe Katedra
ISBN: 978-83-63434-23-6
Rok wydania: 2014
Liczba stron: 504



wtorek, 26 stycznia 2016

„Oczko się odlepiło temu misiu...”





Maciej Replewicz „Oczko się odlepiło temu misiu...”
Biografia Stanisława Barei


Kariera Stanisława Barei pełna była potyczek z ówczesną rzeczywistością. Setki absurdalnych scenek z własnego życia ten niezrównany obserwator potrafił później wykorzystać i po mistrzowsku przenieść na ekran. Książka „Oczko się odlepiło temu misiu...”, będąca biografią reżysera składa się z 28 ujęć (rozdziałów), w których Maciej Replewicz odkrywa przed miłośnikami kultowego twórcy wiele nieznanych epizodów związanych z jego życiem prywatnym i zawodowym. Czytelnicy mają okazję poznać lata dzieciństwa Staszka, w tym odwiedzić kino „Lot” w Jeleniej Górze – miejsce w którym rozpoczęła się fascynacja nastoletniego chłopca filmem. Mają także okazję być przy reżyserze w trudniejszych chwilach, aż po dzień 14 czerwca 1987 r., kiedy to w szpitalu w Essen przestało bić serce autora „Bruneta wieczorową porą”.

Publikacja jest kopalnią informacji i ciekawostek o każdym z filmów Barei. Znajdziemy w niej ponadto lokalizacje planów zdjęciowych nakręconych przez niego filmów. „Oczko się odlepiło temu misiu...” to wędrówka po polskim filmowym światku lat 1960-1987. W tych właśnie latach miały miejsce premiery pierwszego i ostatniego filmu reżysera. Stanisław Bareja był autorem kilkudziesięciu scenariuszy filmowych. Tylko niewielka część z nich została zrealizowana na celuloidowej taśmie. Niewykorzystanym scenariuszom Barei jest również poświęcony jeden z rozdziałów książki.






W ubiegłym roku miałem przyjemność przeczytać inną książkę autora, w której odsłaniał kulisy legendarnego serialu „Stawka większa niż życie”.[1] Zrealizowałem również wywiad, w którym na pytanie, który z seriali „Stawkę…” czy „Alternatywy 4” ceni wyżej, Maciej Replewicz odpowiedział: „Zdecydowanie Bareja, zdecydowanie „Alternatywy 4”. Te dwa seriale są nieporównywalne, choć obydwa kręcono w PRL a dziś mają etykietkę „kultowych”. „Stawka” to serial sprawnie zrealizowany, ale stworzony na polityczne zamówienie władz PRL. Twórcy chętnie wykonywali ukłony w jej stronę, część nazwisk i pseudonimów partyzantów z GL/AL w serialu, to autentyczne nazwiska i pseudonimy moczarowskiej „wierchuszki” SB końca lat 60. Stanisław Bareja to człowiek z innego bieguna, wierny swoim poglądom, na wskroś uczciwy, przyzwoity. Jeden ze scenarzystów „Stawki”, Zbigniew Safjan agresywnie atakował Bareję podczas kolaudacji „Co mi zrobisz jak mnie złapiesz” w grudniu 1977 roku. Atak w obecności wiceministra kultury Janusza Wilhelmiego był podłością. Bareja przypłacił go zawałem serca. Nie kłaniał się władzy w pas, a za każdy film czy serial płacił własnym zdrowiem.”[2]

Wartość książki Macieja Replewicza podnosi wykorzystanie przez niego szeregu nie publikowanych wcześniej materiałów, zdjęć, wspomnień i dokumentów a także stenogramów Komisji Ocen Scenariusza i stenogramów kolaudacyjnych z archiwów Filmoteki Narodowej. Wśród kilkudziesięciu osób, z których pomocy korzystał autor w trakcie pracy nad biografią znajdziemy wiele tak znaczących postaci polskiego kina jak: Janusz Morgenstern, Tadeusz Chmielewski, Jan Kobuszewski, Janusz Gajos, Stanisław Tym czy Andrzej Wajda. Polecam.


Wydawnictwo: Fronda
ISBN: 978-83-8079-007-0
Rok wydania: 2015
Liczba stron: 477