wtorek, 30 kwietnia 2019

„Przeminęło... jednak pozostało”



Mieczysław Wojtczak „Przeminęło... jednak pozostało”
Od zakazanych piosenek do moralnego niepokoju
Nasze kino w latach 1944-1970
Tom II


Siedemnaście kin, uruchomionych na wyzwolonych terenach wschodniej Polski, ale w połowie 1945 roku czynnych już 230, kilka aparatów do zdjęć i ręczne laboratorium… Oto początek powojennej polskiej kinematografii, szukającej miejsca i drogi rozwojowej w nowych warunkach ustrojowych. W 1945 roku w teren wyjechały też pierwsze kina objazdowe z aparaturą wiezioną na furmankach, ciągniętych przez konie. Film zaczął docierać do wsi i małych miasteczek, stając się ważnym elementem demokratyzacji kultury. W Warszawie filmy wyświetlane były w czterech kinach… 

(…) W ciągu 10 lat powojennej kinematografii zrealizowano 42 filmy fabularne, a w ciągu kilku tygodni 1958 roku co 10 dni odbywała się premiera. Można więc mówić o wielkiej, wprost zaskakującej i prawdziwej „inwazji” polskiej twórczości filmowej. Znalazło to potwierdzenie w opiniach prasy europejskiej, a szczególnie francuskiej i angielskiej.(…) Oceniając filmy Munka, Kawalerowicza, Wajdy i Rybkowskiego francuski krytyk pisał m.in.: „Pokolenie to piękny film o polskim ruchu oporu i został stworzony przez człowieka, który był w tym mniej więcej wieku, co bohater w czasie okupacji. Przede wszystkim zaś to wspaniały film o miłości”.




Mieczysław Wojtczak, dziennikarz, publicysta, działacz polityczny. Studiował na Wydziale Dziennikarstwa UW. Współredagował pismo studenckie „Horyzonty”, a następnie pracował w tygodniku „Sygnały”. Publikował artykuły o kulturze w prasie warszawskiej i terenowej oraz młodzieżowej. Następnie przeszedł do pracy w Polskiej Agencji Prasowej, gdzie jedenaście lat kierował Oddziałem warszawskim oraz Biuletynem Politycznym PAP. W latach siedemdziesiątych pierwszy zastępca ministra kultury i sztuki, a jednocześnie szef polskiej „kinematografii”. Był edytorem tygodnika „Wiadomości Kulturalne”. Członek Stowarzyszenia Dziennikarzy Polskich i Związku Literatów Polskich. Członek – założyciel Fundacji Kultury Polskiej. Autor książek Kronika nie tylko filmowa (2004), Zdobywanie Moskwy (2006), O kinie moralnego niepokoju… i nie tylko (2009), Wielką i mniejszą literą. Literatura i polityka w pierwszym ćwierćwieczu PRL (2014), Teatr na scenie polityki 1944-1969 (2016) – wszystkie wydane w Studiu EMKA. Otrzymał wiele odznaczeń, w tym medal Zasłużonego Kulturze „Gloria Artis” oraz Złotą Odznakę „Zasłużony dla Warszawy”.


Źródło:

Recenzja książki:


Wydawca: Studio Emka
ISBN: 978-83-66142-04-6
Rok wydania: 2019
Liczba stron: 616




poniedziałek, 29 kwietnia 2019

„Zwrotnice dziejów”



Andrzej Chwalba, Wojciech Harpula „Zwrotnice dziejów” 

Alternatywne historie Polski


Jaka byłaby teraz Polska, gdyby zwrotnice dziejów ustawiono inaczej?
Kto mógł odmienić losy naszego kraju, a kto tego nie zrobił?
Autor bestsellerowych książek historycznych i jego alternatywna historia Polski


Nasze „tu i teraz” jest sumą wyborów i zdarzeń sprzed lat. Ta zasada obowiązuje zarówno w przypadku jednostek, jak i całych narodów. Czasami warto zastanowić się, jak wyglądałoby polskie „dziś”, gdyby wydarzenia z przeszłości przybrały inny bieg.


Jakie byłoby nasze państwo bez rozbicia dzielnicowego i sprowadzenia Krzyżaków?
Czy dynastia Jagiellonów okazała się dla Polski źródłem wielkości czy nieszczęść?
A może pod władzą Habsburgów nasz kraj stałby się częścią paneuropejskiej potęgi?
Czy Polska mogła uniknąć rozbiorów?


Wybitny i ceniony historyk, prof. Andrzej Chwalba, z epickim rozmachem, wizjonerstwem, ale i właściwą sobie naukową precyzją kreśli fascynującą panoramę alternatywnych losów Polski. Opierając się na swojej rozległej wiedzy, prowadzi czytelnika przez świat, który – z powodu takich, a nie innych decyzji i okoliczności – nigdy nie stał się polityczną rzeczywistością, choć był realnym jej wariantem. W tej intelektualnej podróży towarzyszy mu dziennikarz Wojciech Harpula, który w wielu momentach inspiruje, ale i prowokuje do coraz odważniejszych odpowiedzi na pytanie „co by było, gdyby?”.

Źródło:

Recenzje książki:



Wydawca: Wydawnictwo Literackie
ISBN: 978-83-08-06818-2
Rok wydania: 2019
Liczba stron: 352


niedziela, 28 kwietnia 2019

„Teodozja i cień zabójcy”



Zuza Śliwa „Teodozja i cień zabójcy”


Warszawa, późne lata 70. ubiegłego wieku. Przebywający w stolicy na wycieczce autokarowej, emerytowany nauczyciel Stanisław Gromada jest świadkiem tragicznego wydarzenia. Widzi mężczyznę spadającego z 30 piętra Pałacu Kultury i Nauki. W trakcie przesłuchania świadek twierdzi, że mężczyzna nie wyskoczył sam, lecz został przez kogoś zepchnięty. Śledztwo w tej sprawie prowadzi porucznik Paweł Jędrzejko. W kamienicy na warszawskiej Pradze, w której mieszkał niefortunny skoczek, od niedawna wynajmuje pokój Teodozja Walczak. Młoda, niepozorna kobieta jest przekonana, że sąsiad nie mógł popełnić samobójstwa. Wkrótce w ręce Teodozji trafia list, z którego wynika, że przed tragiczną śmiercią sąsiad był szantażowany.




Autorka wiele miejsca poświęca na ukazanie rozterek głównej bohaterki. Widzimy jak onieśmielona i zahukana dziewczyna z prowincji, przysłowiowa szara myszka, przeistacza się w pewną siebie, atrakcyjną kobietę. Z energią, której zazdroszczą jej nawet funkcjonariusze Milicji Obywatelskiej, Teodozja odkrywa krok po kroku związki łączące zamordowanego sąsiada z tajemniczymi osobnikami, którzy mogli przyczynić się jego śmierci. Na przeciwległym biegunie widzimy dość nieporadnie i zachowawczo poczynających sobie oficerów MO. Pragnąca za wszelką cenę sama zdemaskować zbrodniarzy kobieta, ukrywa przed organami ścigania pewne niezwykle istotne fakty i dowody. Dopiero kiedy zaczyna zdawać sobie sprawę, że jej życie może się znaleźć w śmiertelnym niebezpieczeństwie, decyduje się na nawiązanie ściślejszej współpracy z porucznikiem Jędrzejko.




Akcja powieści wielokrotnie przenosi się z miejsca na miejsce. Bohaterka od czasu do czasu opuszcza Warszawę, udając się w poszukiwaniu dowodów do niewielkiego Samsonowa a także do Siedlec. Pisarka umiejętnie stopniuje napięcie, wytwarzając wokół Teodozji atmosferę narastającego zagrożenia. W powieści nie brakuje scenek komicznych, znajdziemy w niej nawet zalążek wątku romansowego. Zuzanna Śliwa ma w dorobku ponad dwadzieścia książek. „Teodozja i cień zabójcy” to kolejna obok „Bardzo niecierpliwego mordercy” powieść kryminalna w jej dorobku[1]. Obydwa tytuły zostały wydane w serii „Najlepsze kryminały PRL. Lata 70”. Polecam.


Wydawnictwo: CM
Seria wydawnicza: Najlepsze kryminały PRL. Lata 70
ISBN: 978-83-66022-60-7
Rok wydania: 2018
Liczba stron: 223



[1] Recenzja powieści „Bardzo niecierpliwy morderca”: http://www.zapomnianabiblioteka.pl/2018/01/bardzo-niecierpliwy-morderca.html

piątek, 26 kwietnia 2019

„Legiony - droga do legendy”



Marek A. Koprowski „Legiony - droga do legendy”
Tworzyli Wojsko Polskie 1916-1918


Bogate dzieje Legionów Polskich opisane głosem wszystkich, którzy wnieśli istotny wkład w dzieło odzyskania niepodległości. Tom Tworzyli Wojsko Polskie opiera się, podobnie jak poprzednie, na wspomnieniach, relacjach oraz dokumentach powstałych w latach 1917–1918. Autor ponownie udziela głosu zarówno piłsudczykom, jak i zwolennikom innych orientacji politycznych. W swym opracowaniu Koprowski ukazuje bogactwo całego obozu niepodległościowego, który nie składał się wyłącznie z piłsudczyków, ale był znacznie szerszy. Z jego rozważań jednoznacznie wynika, że Piłsudski traktował Legiony instrumentalnie i gdy uznał, że są argumentem zgranym, był skłonny je rozwiązać, koncentrując się na nielegalnych metodach pracy w Polskiej Organizacji Wojskowej.

Tym bardziej autor konsekwentnie podkreśla istotny wkład w odzyskanie niepodległości nie tylko I Brygady, ale także żołnierzy innych formacji tworzonych na Wschodzie, zwłaszcza II Brygady. Wskazuje na ważką dla funkcjonowania Legionów rolę środowiska konserwatystów krakowskich, przede wszystkim stworzonego przez nich Naczelnego Komitetu Narodowego i jego Departamentu Wojskowego. Przywołuje na łamy głosy działaczy i polityków wszystkich opcji. Lektura tych źródeł pozwoli czytelnikowi wyrobić sobie własny pogląd na historię i legendę Legionów Polskich.




Marek A. Koprowski - pisarz, dziennikarz, historyk zajmujący się losami Polaków. Plonem jego wypraw i poszukiwań jest wiele książek, z czego kilkanaście ukazało się nakładem Wydawnictwa Replika. Za serię Wołyń. Epopeja polskich losów 1939–2013 otrzymał Nagrodę im. Oskara Haleckiego w kategorii „Najlepsza książka popularnonaukowa poświęcona historii Polski w XX wieku”. Jest też laureatem nagrody „Polcul – Jerzy Bonicki Fundation” za działalność na rzecz utrzymania kultury polskiej na Wschodzie.

Tworzyli Wojsko Polskie jest trzecim tomem cyklu, który kompleksowo zarysowuje pełną, a często mało znaną historię Legionów Polskich. Bogate dzieje Legionów Polskich opisane głosem wszystkich, którzy wnieśli istotny wkład w dzieło odzyskania niepodległości.

Źródło:


Wydawca: Replika
ISBN: 978-83-7674-729-3
Rok wydania: 2019
Liczba stron: 432



czwartek, 25 kwietnia 2019

„Dwoje drzwi i dziewięcioro dzieci”



Anna Ciddor „Dwoje drzwi i dziewięcioro dzieci”


Zastanawialiście się kiedyś, jak żyły dzieci sto lat temu? Jakie nosiły ubrania, co jadły, jak wyglądał ich dom? Jest rok 1920. W podwójnym mieszkaniu w Lublinie mieszka rodzina Rabinowiczów. Dom jest wypełniony ciężką pracą i skupieniem, ale też śmiechem i zabawą. Możemy podejrzeć rodzinę podczas codziennych zajęć, zakupów, gotowania tradycyjnych potraw i odprawiania religijnych rytuałów. Największym wydarzeniem staje się ślub najstarszej córki, która po raz pierwszy zobaczy swojego narzeczonego dopiero w dniu ślubu!

Oparta na prawdziwej historii rodziny autorki, książka zachwyca ciepłem i życzliwością, pozwalając dzieciom poznać świat przedwojennej społeczności żydowskiej w Polsce.

Książka ukazuje się pod patronatem Ośrodka Brama Grodzka - Teatru NN 
i portali Jewish.pl, Czas Dzieci.pl i Qlturka.pl


Źródło:

Recenzje książki:



Wydawca: Mamania
ISBN: 978-83-65796-97-4
Rok wydania: 2019
Liczba stron: 204



środa, 24 kwietnia 2019

„Szmery”



Piotr Bojarski „Szmery”


Przełom czerwca i lipca 1931 roku. Na poznańskiej uczelni dochodzi do tajemniczego zniknięcia… Z gabinetu na Wydziale Matematyki i Fizyki Uniwersytetu Poznańskiego w tajemniczych okolicznościach znika profesor Zdzisław Krygowski, kryptolog i sława polskiej matematyki. Nikt nie widział, by wychodził wieczorem do domu, a rano gabinet jest pusty i nosi ślady brutalnego napadu.

Komisarz policji Zbigniew Kaczmarek ma twardy orzech do zgryzienia, tym bardziej, że profesor okazuje się być zamieszany w tajny projekt polskiego wywiadu. Czy jego porwanie to sprawka obcych służb? I co ma z nim wspólnego wizyta niemieckich bokserów w Poznaniu? Zanim jednak Kaczmarek dotrze do prawdy, zahaczy o skrzętnie skrywaną tajemnicę polskich tajnych służb, a jego podwładny omal nie przypłaci sprawy życiem…




Źródło:

Recenzja powieści:

O książce na stronie autora:


Wydawca: Czwarta Strona
ISBN: 978-83-66278-29-5
Rok wydania: 2019
Liczba stron: 319



wtorek, 23 kwietnia 2019

„Warszawa zapamiętana. Dwudziestolecie międzywojenne”



Magda Szymańska (opr.) „Warszawa zapamiętana. Dwudziestolecie międzywojenne”


Zbiór opowieści mieszkańców stolicy o życiu codziennym w przedwojennej Warszawie. Bohaterowie tej książki pochodzą z różnych środowisk, stąd z ich wspomnień wyłania się wielowymiarowy portret Warszawy – miasta pełnego kontrastów, w nieustającym ruchu, zmieniającego się, tętniącego życiem – mówi Magda Szymańska. Warszawa w ich opowieściach ma dwa oblicza: to nowoczesna europejska stolica i małe, prowincjonalne miasteczko. Nasi bohaterowie opowiadają także o tym, jakie wydarzenia najmocniej zapadły w ich pamięć, czym żyli i jak zmieniała się stolica na przestrzeni tych dwudziestu lat.




W listopadzie 1918 roku Warszawa stała się stolicą niepodległej Polski i centralnym ośrodkiem politycznym, administracyjnym, kulturalnym i handlowym II Rzeczypospolitej. Tu rozgrywały się najważniejsze dla kraju wydarzenia, urzędował prezydent, rząd i parlament. W dwudziestoleciu międzywojennym miasto zaczęło się dynamicznie rozwijać – powstawały nowe osiedla, linie komunikacyjne, budynki użyteczności publicznej. Stolica Polski stała się miastem reprezentacyjnym, wielokulturowym, jednak obok eleganckich dzielnic o wielkomiejskim charakterze jak Śródmieście czy Mokotów, z restauracjami, kinami, wytwornymi hotelami, istniały też przeludnione dzielnice robotnicze, zamieszkane przez warszawską biedotę, jak Wola czy Sielce oraz żydowska dzielnica północna, pełna sklepów i małych warsztatów. 

Warszawa zapamiętana to jednak nie tylko opowieść o mieście, jego topografii i faktografii – dodaje Magda Szymańska. Wiele z tych relacji ma charakter bardzo osobisty – bohaterowie opowiadają o swoim dzieciństwie, życiu rodzinnym, szkole, przywołują zabawne anegdoty. Książkę uzupełniają niepublikowane dotąd zdjęcia z rodzinnych archiwów.

Źródło:


Wydawca: Dom Spotkań z Historią
ISBN: 978-83-66068-01-8
Rok wydania: 2018
Liczba stron: 182



sobota, 20 kwietnia 2019

„W walce z Arseniuszem Lupinem”



Marek Romański „W walce z Arseniuszem Lupinem”


Postać dżentelmena-włamywacza Arseniusza Lupina pojawiła się na kartach powieści Maurice’a Leblanca już w 1905 r. Potrafiący wykaraskać się z największej opresji Lupin stał się zmorą naczelników więzień. Sforsowanie najgrubszych nawet murów i krat było dla niego drobnostką. Ten niezwykły przestępca brzydził się przemocą. Zawsze skrupulatnie przygotowywał się do każdego włamania, pamiętając o zabezpieczeniu sobie drogi odwrotu. Nigdy nie pozostawiał śladów. Drżeli przed nim osobnicy mający coś na sumieniu, przestępcy i wszelkiego rodzaju żyjący na bakier z prawem kombinatorzy. Funkcjonariusze policji znad Loary i Sekwany zgrzytali zębami ze złości na jakąkolwiek wzmiankę o włamywaczu, lecz zwykli mieszkańcy Francji kibicowali poczynaniom Lupina i z wypiekami na twarzach śledzili doniesienia prasowe informujące o jego poczynaniach.




Nie jestem pewien czy Maurice Leblanc wysyłał kiedykolwiek swego bohatera do Polski, aby ten w kraju nad Wisłą obrabował kasę jakiegoś defraudanta, spekulanta czy też innego delikwenta, który w posiadanie majątku wszedł nie zawsze zgodnie z literą prawa. Jeśli francuski pisarz tego nie uczynił, niedopatrzenie to naprawił w 1934 r. jego kolega po fachu – jeden z najpopularniejszych polskich autorów kryminałów dwudziestolecia międzywojennego - Marek Romański. Spod jego pióra wyszła bowiem całkiem zgrabna, okraszona dowcipem, historia kryminalna, która rozpoczyna się w Warszawie. Tu w jednym z klubów spotyka się dwóch dżentelmenów: pewien Francuz nazwiskiem Medieval oraz prywatny detektyw Konrad Wichura. Panowie wiedzą już, że słynny francuski włamywacz przybył do Warszawy. Zawierają zakład o to czy Wichurze uda się zastawić skuteczną pułapkę na Lupina, czy też sprytnemu przestępcy znów dopisze szczęście i jak zwykle pozostanie nieuchwytny.




W tym samym czasie do detektywa Wichury i komisarza Wagnera zwraca się prośbą o pomoc pewien zamożny właściciel pałacu w Łagiewkach. Izydor Bitru, również obywatel francuski, informuje ich o otrzymaniu listu od Lupina, w którym włamywacz zapowiada wyrównanie rachunków. Wystraszony bogacz bardziej obawia się swoje pieniądze i zgromadzone kosztowności niż o życie. Mimo to Wichura wraz z piękną sekretarką oraz Wagnerem wyruszają do Łagiewek aby zapobiec dokonaniu przestępstwa i ująć dżentelmena-włamywacza. W pałacu Konrad Wichura spotyka znajomych z warszawskiego klubu. Ktoś opróżnia kasę pancerną pana Bitru. Giną wszystkie klejnoty milionera. Wichura rozpoczyna przesłuchania zgromadzonych w pałacu osób. Zachowanie niemal wszystkich budzi podejrzenia. Detektywi zdają sobie doskonale sprawę, że wśród przesłuchiwanych znajduje się pewno Arseniusz Lupin. Rozpoczyna się pasjonująca rozgrywka pomiędzy dwójką „śledczych” a legendarnym francuskim włamywaczem. Polecam.


Wydawca: CM
Seria wydawnicza: Kryminały przedwojennej Warszawy
ISBN: 978-83-66022-68-3
Rok wydania: 2019
Liczba stron: 225



piątek, 19 kwietnia 2019

„Księga dla starych urwisów”



Krzysztof Varga „Księga dla starych urwisów”
Wszystko, czego jeszcze nie wiecie o Edmundzie Niziurskim


Pierwsza biografia Mistrza. Na początku słów kilka, dlaczego Edmund Niziurski wielkim pisarzem był. Potem galeria rabusiów, złoczyńców, oszustów, których lubimy, a nawet kochamy. A także zacne grono gogów. Później historia życia pisarza, którego fenomenalne książki ukształtowały całe pokolenia dorosłych dziś ludzi. Wielka uczta czytelnicza!

Co takiego było w pisarstwie autora Sposobu na Alcybiadesa, że jego historie, rozgrywające się w zgrzebnej Polsce, tak bardzo przemówiły nam do serca, ale i do rozumu? Jak to się stało, że pragnęliśmy zamieszkać w fikcyjnych Odrzywołach? Dlaczego bardziej ekscytowała nas historia broni ukrytej w starym browarze, tajemnica Twierdzy Persil, czy skrzynie Szwajsa w Niekłaju niż skarby piratów zakopane na Karaibach? Dlaczego świat szkoły w Gnypowicach Wielkich był bogatszy i bardziej podniecający niż podróż w osiemdziesiąt dni dookoła świata? 

Dlaczego i Zygmunt Miłoszewski, i Jerzy Pilch, i Juliusz Machulski, i Mariusz Czubaj, i Grzegorz Kasdepke oraz wielu innych na stronach tej książki przyznają: Niziurski naszym Mistrzem był i potrafią na wyrywki z pamięci zacytować fragmenty jego powieści? 

Bo jeśli istnieje w Polsce prawdziwa, niezniszczalna wspólnota, to tworzą ją dorośli dziś obywatele, którzy wychowali się na powieściach Niziurskiego. Ta książka o jego życiu i pisarstwie jest dla nich i o nich.



Edmund Niziurski na Judahu Skale


Dzięki książkom Niziurskiego z nierozgarniętych młodocianych kretynów, doprowadzających do rozpaczy swym nieuctwem i odpornością na wiedzę rodzinę i znakomitych gogów, powoli zamienialiśmy się w dojrzałych ludzi. Jeśli nie zmieniliśmy świata, to jednak dzięki tym książkom zmieniliśmy siebie. A to już bardzo dużo. Edmund Niziurski przygotował nas do życia jak nikt inny. (Krzysztof Varga)

Krzysztof Varga, pisarz, autor między innymi takich powieści jak Tequila, Trociny, Masakra, Sonnenberg. Edmunda Niziurskiego zaczął czytać jako dwunastolatek i nigdy nie przestał. Na użytek tej książki na nowo przeczytał wszystko, co Niziurski napisał. Nie tylko kanoniczne powieści i opowiadania dla młodzieży, również książki dla dorosłych, bo i takie Niziurski pisał, chociaż mało kto o tym wie. Dzięki uprzejmości rodziny deszyfrował postaci literackie i ich prawdziwe pierwowzory, w domu Mistrza na Miłobędzkiej w Warszawie przeglądał rękopisy, notatki i fotografie, wertował teczki z tajemniczymi naklejkami jak: „Stół i sanie frezarki poziomej”, z których wypadały niedokończone utwory Niziurskiego, dotykał siedmiu maszyn do pisania, na których powstawały jego dzieła, pieczołowicie porównywał trasy spacerów pana Edmunda z dzisiejszą topografią Warszawy. Zawsze był niziurskologiem, ale po napisaniu tej książki stał się niziurskologiem doskonałym.

Źródło:


Wydawca: Czerwone i Czarne
ISBN: 978-83-66219-03-8
Rok wydania: 2019
Liczba stron: 280



czwartek, 18 kwietnia 2019

„Michelsbaude. Historia nieistniejącej izerskiej gospody”



„Michelsbaude. Historia nieistniejącej izerskiej gospody”

Zebrał: Marcin Wawrzyńczak
Współpraca: Jowita Selewska, Ullrich Junker


Czym była Michelsbaude? Leśniczówką, chłopską chatą, gospodą, spelunką? Zapewne wszystkim po trochu. Jedno jest pewne – stojąca w urokliwym zakątku Gór Izerskich przez ponad sto lat witała gości podróżujących Starą Drogą Celną ze Szklarskiej Poręby do hut szkła na granicy czeskiej.

“Po krótkim postoju kontynuowałem wędrówkę wzdłuż Izery, przekroczyłem dwa małe strumienie: Kobyłę i Jagnięcy Potok, doszedłem do ciemnego, zacienionego lasu świerkowego i dotarłem szczęśliwie do samotnie stojącej Michelsbaude, którą z Wysokiego Grzbietu pokazywał mi Martin, szczególnie zachwalając ją na posiłek w porze obiadowej” – pisał anonimowy autor w monachijskim “Sontags-Blatt” [Gazecie Niedzielnej] w 1832.

“W Michelsbaude dostanie się tylko gorzałkę. Mieszkańcy z powodu samotnego trybu życia są małomówni i ponurzy” – relacjonował autor przewodnika 70 lat później.



Wieś Izera, przed 1933 r.


Górska buda na izerskim odludziu pobudzała wyobraźnię artystów – Gerhart Hauptmann nawiązał do niej w swoich dramatach “Dzwon zatopiony” (1896) i “A Pippa tańczy!” (1906) – a także sama przeżywała dramaty: narodzin i śmierci.

Latem 1800 przyszły prezydent USA John Quincy Adams kupił prawdopodobnie w Michelsbaude doskonały chleb, mleko i masło oraz “niezły” ser, co opisał w swoich “Listach o Śląsku”.

Ponownie “odkryta” przez autora w 2018, Michelsbaude nadal inspiruje, a opowieść rozwija się w miarę, jak na jaw wychodzą kolejne szczegóły…

 ---

Marcin Wawrzyńczak (ur. 1968 w Warszawie), z zawodu tłumacz języka angielskiego, mieszka poza miastem od 2002, a w Górach Izerskich od 2009. Autor fanzinu Eternal Torment Story (2005-2009) i Najstarsze Drzewa (od 2009). Jego hobby to fotografia, wędrówki po górach i aikido.

Źródło:


Wydawca: Wielka Izera
ISBN: 978-83-953369-0-4
Rok wydania: 2019
Liczba stron: 112




środa, 17 kwietnia 2019

„Moniuszko. Powieść biograficzna”



Władysław Fabry „Moniuszko. Powieść biograficzna”


Stanisław Moniuszko w zasadzie całe życie zmagał się z niedostatkiem. Jak to życie wyglądało i od strony sceny, i od kulis, opowiada barwna powieść biograficzna znakomitego muzykologa, literata oraz publicysty Władysława Fabry’ego. 

Stanisław Moniuszko (1819–1872), herbu Krzywda, nie bez powodu nazywany jest ojcem polskiej opery narodowej, choć duchem patriotycznym przesiąknięta była cała jego twórczość, także liczne pieśni, kantaty, operetki, utwory symfoniczne. Do dziś wykonywane są dzieła kompozytora z dwunastu „Śpiewników domowych” zawierających 268 pieśni do słów różnych wybitnych poetów romantycznych, polskich i obcych tłumaczonych na nasz język, a także do utworów ludowych. Moniuszko żył dość krótko, 53 lata, ale niezwykle intensywnie. Poświęcił się bez reszty muzyce i rodzinie (miał dziesięcioro dzieci). Gdy zamieszkał w Wilnie, został organistą i wciąż komponował, ale także nauczał, organizował życie muzyczne w mieście. W 1858 r. osiadł z rodziną w Warszawie, gdzie objął stanowisko dyrektora Opery. Kilka lat później został także wykładowcą w Instytucie Muzycznym.



Młody Stanisław Moniuszko w okresie wileńskim.
Rysunek z I połowy XIX w.


Niezapomnianą sławę i miejsce w panteonie polskiej sztuki przyniosły mu przede wszystkim opery „Halka” i „Straszny dwór”. Jak entuzjastycznie były przyjmowane te utwory, najlepiej świadczy fakt, że Paulina Rivoli, odtwórczyni roli Halki, musiała po premierze 17 (!) razy bisować. Wówczas jednak sława i sukcesy artystyczne niekoniecznie przekładały się na materialne. Stanisław Moniuszko w zasadzie całe życie zmagał się z niedostatkiem. Jak to życie wyglądało i od strony sceny, i od kulis, opowiada barwna powieść biograficzna znakomitego muzykologa, literata oraz publicysty Władysława Fabry’ego.



„Witaj, gościu miły!”, obraz Jana Czesława Moniuszki (1853-1908), malarza,
absolwenta Akademii Sztuk Pięknych w Petersburgu, syna Stanisława Moniuszki.


Źródło:


Wydawca: Biały Kruk
ISBN: 978-83-7553-265-4
Rok wydania: 2019
Liczba stron: 272



wtorek, 16 kwietnia 2019

„ANTYKI. Poradnik kolekcjonera”



„ANTYKI. Poradnik kolekcjonera”


Książka jako kopalnia informacji o antykach i wielu innych przedmiotach nadających się do kolekcjonowania. 600 stron i ponad 2000 kolorowych fotografii odnosi się do niemal wszystkich aspektów tego zagadnienia. Dostarcza informacji na temat ceramiki, szkła, srebra i porcelany, mebli, dywanów i tkanin, a ponadto zajmuje się takimi obiektami kolekcjonerskimi, jak biżuteria, zegary i zegarki, zabawki, broń i wiele, wiele innych. Daje szeroki opis każdej specjalności. Wspaniałe fotografie pozwalają na łatwe rozpoznanie i identyfikację istotnych detali, co sprawia, że publikacja ta jest nieocenionym przewodnikiem po bezdrożach kolekcjonerstwa oraz ważnym źródłem przyjemności i wiedzy.




- szczegółowe wskazówki na temat tworzenia kolekcji
- informacje dotyczące kolekcjonowania szkła, porcelany, srebra,
mebli, tkanin, biżuterii, zabawek, broni…
- ogólna wiedza historyczna obejmująca poszczególne dyscypliny
- 2000 ilustracji, które ułatwią prawidłową atrybucję przedmiotów
- źródła inspiracji do budowania i poszerzania zbiorów




Źródło:

Recenzje publikacji:


Spis treści:




Wydawca: Arkady
ISBN: 978-83-213-4651-9
Rok wydania: 2018
Liczba stron: 600



poniedziałek, 15 kwietnia 2019

„Powstania śląskie 1919-1920-1921”



Ryszard Kaczmarek „Powstania śląskie 1919-1920-1921”
Nieznana wojna polsko-niemiecka


Był 15 sierpnia 1919 roku. Oczekujący od wielu godzin na wypłatę tłum górników stracił cierpliwość i wtargnął na plac mysłowickiej kopalni. Oddziały niemieckiego Grenzschutzu otworzyły ogień do nieuzbrojonych ludzi. Według oficjalnych danych zginęło sześć osób, w tym dwoje dzieci, a mysłowicka masakra stała się iskrą, która rozpoczęła otwarty konflikt o najcenniejsze i najlepiej rozwinięte gospodarczo ziemie zamieszkałe wówczas przez Polaków. Ryszard Kaczmarek, niezrównany znawca historii Ślązaków, określa powstania śląskie mianem nieznanej wojny polsko-niemieckiej.


Powstańcza kuchnia polowa, 1921 rok.


Powstania śląskie 1919-1920-1921 to pierwsza od dekad popularna publikacja dotycząca tych najgłośniejszych we współczesnej historii Śląska wydarzeń. Ryszard Kaczmarek dał się dotychczas poznać jako autor, który z równą uwaga przygląda się i spisom regimentów, i relacjom cywilów – również tym razem w ręce czytelników trafia pasjonująca książka nie tylko o realiach bitewnych, lecz także o życiu zwykłych Ślązaków wtrąconych w tryby wielkiej historii.

Powstania śląskie… składają się, wraz z Polakami w Wehrmachcie i Polakami w armii kajzera, na wielki tryptyk pozwalający poznać i w pełni zrozumieć historyczne uwarunkowania skomplikowanej śląskiej tożsamości.



Międzysojusznicza Komisja Rządząca i Plebiscytowa na Górnym Śląsku –
Przyjazd do Katowic przewodniczącego Komisji generała Henriego Le Ronda.


Źródło:

Więcej o publikacji:



Wydawca: Wydawnictwo Literackie
ISBN: 978-83-08-06841-0
Rok wydania: 2019
Liczba stron: 624



niedziela, 14 kwietnia 2019

„Lista Lucyfera”



Krzysztof Bochus „Lista Lucyfera”


Krzysztof Bochus jest autorem trzech powieści kryminalnych, których akcja rozgrywa się przed wybuchem II światowej na Pomorzu. Ich bohaterem jest radca kryminalny Christian Abell. Dzielny detektyw rozwiązując skomplikowane zagadki kryminalne, odsłania kulisty misternie zaplanowanych zbrodni[1]. W najnowszej powieści Krzysztof Bochus ponownie zabiera czytelników do Gdańska. Tym razem jednak do współczesnego Gdańska, miasta sparaliżowanego strachem. Główny bohater powieści „Lista Lucyfera”, redaktor Adam Berg, to młody niezależny dziennikarz, laureat nagrody Grand Press za serię artykułów, które przyczyniły się do odzyskania przez nasz kraj cennego zabytku. W redakcji gdańskiego „Kuriera”, której Berg aktualnie pracuje, planowana jest redukcja etatów. Naczelny pisma wywiera presję na Adamie, aby ten wreszcie przygotował jakiś wystrzałowy tekst. Dziennikarz nie spodziewa się, że telefon jaki odbierze pewnego wieczoru, bardzo mu ułatwi realizację celu wyznaczonego przez szefa. Niestety od tej chwili ustabilizowane życie Berga zamieni się w piekło.

Bohaterowie kryminału to postacie z krwi i kości, zmagają się z własnymi problemami, nie są wolni od wad, obsesji czy nałogów. Osobnikiem telefonującym do Berga jest terroryzujący Trójmiasto seryjny morderca. Żądający aby nazywać go „Lucyferem” przestępca, postanawia uczynić z dziennikarza rzecznika, i za jego pośrednictwem przekazywać opinii publicznej informacje o swoich zamiarach. Berg podejmuje ryzykowny pojedynek z opętanym rządzą mordu szaleńcem. Zdaje sobie sprawę z odpowiedzialności jaką bierze na swoje barki oraz z niebezpieczeństwa jakie może mu grozić, jeśli wykona jakiś nieopatrzny, nieprzemyślany ruch. Choć akcja powieści rozgrywa się współcześnie, Krzysztof Bochus przywołuje na jej kartach do bohatera trzech swoich poprzednich książek, wspomnianego wcześniej Christiana Abella. Okazuje się bowiem, że przedwojenny detektyw i współczesny dziennikarz Adam Berg nie tylko z łatwością potrafią wikłać się skomplikowane i dramatyczne kryminalne historie, lecz łączy ich znacznie więcej. Podobną zależność dostrzegłem, kiedy zerknąłem w biogram autora „Listy Lucyfera”. Łatwo zauważyć, że przebieg kariery zawodowej Krzysztofa Bochusa, w kilku punktach wykazuje zaskakujące zbieżności z życiorysem charyzmatycznego Adama Berga.

Najważniejszym zadaniem stojącym przed Bergiem jest odkrycie motywów popychających sprawcę do dokonywania kolejnych makabrycznych zabójstw. Tylko jeśli uda mu się wedrzeć do mrocznych zakamarków duszy szaleńca będzie istniał cień szansy, że Lucyfer zostanie powstrzymany, a na jego liście nie pojawi się już żadne nowe nazwisko. Rozbudowana fabuła powieści skrywa w sobie wątki kryminalne, historyczne a nawet romansowe. Akcja dynamicznie się rozwija. Autor zaskakuje czytelników, i w momencie którym ci spodziewają się wyjaśnienia kryminalnej zagadki serwuje im dodatkową porcję emocji. Podobnie jak poprzednie kryminały Krzysztofa Bochusa, również i najnowszy świetnie się czyta. Choć nie brakuje w powieści mocnych, brutalnych scen, autor nie epatuje przesadnie wulgaryzmami, używając ich jedynie tam gdzie jest to uzasadnione wymogami fabuły. Na zakończenie dobra wiadomość: konstruując zakończenie pisarz pozostawił sobie otwartą furtkę, nie wykluczone więc, że wkrótce Adam Berg powróci na kartach kolejnej książki. Polecam.


Wydawca: Skarpa Warszawska
ISBN: 978-83-66195-04-2
Rok wydania: 2019
Liczba stron: 451



[1] Recenzja powieści Krzysztofa Bochusa „Szkarłatna głębia”: http://www.zapomnianabiblioteka.pl/2018/12/szkaratna-gebia.html

sobota, 13 kwietnia 2019

„Zapomniane miejsca Dolnego Śląska” (Zapowiedź)



„Zapomniane miejsca Dolnego Śląska” (Zapowiedź)
 Cz. 1 Sudety Zachodnie
 (II wydanie poszerzone - 2019 rok)

Patronat medialny: Zapomniana Biblioteka


Trzecia odsłona cyklu przewodników po miejscach, "których się nie zwiedza".

- ruiny zamków, pałaców i dworów
- zrujnowane kościoły i zbory ewangelickie, cmentarze (np. zbór ewangelicki w Żeliszowie)
- fortyfikacje, pamiątki II wojny światowej (np. mauzoleum SS w Wałbrzychu)
- zapomniane pomniki
- budynki pofabryczne, nieużywane tunele
- zniszczone osady podczas wydobycia uranu lub węgla (np. Miedzianka)
i wiele innych, łącznie 160 miejsc, o których nawet wielu miłośników regionu nie słyszało

O kilku miejscach z przewodnika przeczytasz na stronie internetowej: 


Format: a5
Liczba stron: 220
Okładka: miękka
Rok wydania: 2019


piątek, 12 kwietnia 2019

„Przeminęło... jednak pozostało”



Mieczysław Wojtczak „Przeminęło... jednak pozostało”
Od zakazanych piosenek do moralnego niepokoju
Nasze kino w latach 1944-1970
Tom I


Siedemnaście kin, uruchomionych na wyzwolonych terenach wschodniej Polski, ale w połowie 1945 roku czynnych już 230, kilka aparatów do zdjęć i ręczne laboratorium… Oto początek powojennej polskiej kinematografii, szukającej miejsca i drogi rozwojowej w nowych warunkach ustrojowych. W 1945 roku w teren wyjechały też pierwsze kina objazdowe z aparaturą wiezioną na furmankach, ciągniętych przez konie. Film zaczął docierać do wsi i małych miasteczek, stając się ważnym elementem demokratyzacji kultury. W Warszawie filmy wyświetlane były w czterech kinach… 

(…) W ciągu 10 lat powojennej kinematografii zrealizowano 42 filmy fabularne, a w ciągu kilku tygodni 1958 roku co 10 dni odbywała się premiera. Można więc mówić o wielkiej, wprost zaskakującej i prawdziwej „inwazji” polskiej twórczości filmowej. Znalazło to potwierdzenie w opiniach prasy europejskiej, a szczególnie francuskiej i angielskiej.(…) Oceniając filmy Munka, Kawalerowicza, Wajdy i Rybkowskiego francuski krytyk pisał m.in.: „Pokolenie to piękny film o polskim ruchu oporu i został stworzony przez człowieka, który był w tym mniej więcej wieku, co bohater w czasie okupacji. Przede wszystkim zaś to wspaniały film o miłości”.




Mieczysław Wojtczak, dziennikarz, publicysta, działacz polityczny. Studiował na Wydziale Dziennikarstwa UW. Współredagował pismo studenckie „Horyzonty”, a następnie pracował w tygodniku „Sygnały”. Publikował artykuły o kulturze w prasie warszawskiej i terenowej oraz młodzieżowej. Następnie przeszedł do pracy w Polskiej Agencji Prasowej, gdzie jedenaście lat kierował Oddziałem warszawskim oraz Biuletynem Politycznym PAP. W latach siedemdziesiątych pierwszy zastępca ministra kultury i sztuki, a jednocześnie szef polskiej „kinematografii”. Był edytorem tygodnika „Wiadomości Kulturalne”. Członek Stowarzyszenia Dziennikarzy Polskich i Związku Literatów Polskich. Członek – założyciel Fundacji Kultury Polskiej. Autor książek Kronika nie tylko filmowa (2004), Zdobywanie Moskwy (2006), O kinie moralnego niepokoju… i nie tylko (2009), Wielką i mniejszą literą. Literatura i polityka w pierwszym ćwierćwieczu PRL (2014), Teatr na scenie polityki 1944-1969 (2016) – wszystkie wydane w Studiu EMKA. Otrzymał wiele odznaczeń, w tym medal Zasłużonego Kulturze „Gloria Artis” oraz Złotą Odznakę „Zasłużony dla Warszawy”.


Źródło:

Recenzja książki:


Wydawca: Studio Emka
ISBN: 978-83-66142-04-6
Rok wydania: 2019
Liczba stron: 528





czwartek, 11 kwietnia 2019

„Kraina Wiecznych Jezior”



Andrzej Gręziak „Kraina Wiecznych Jezior”


Pełna przygód opowieść w stylu Juliusza Verne’a. Aniela z Dominikiem wbrew chęciom jadą z rodzicami pod namiot. W domu zostawiają konsolę, gry, wakacyjne plany i... dobre humory. Bo co może spotkać dziesięciolatka i jego dwunastoletnią siostrę na niezbyt rozrywkowym kempingu wśród kompletnej ciszy mazurskich lasów? Walcząc z nudą, młodzi poszukiwacze przygód nie spodziewają się, jakie tajemnice skrywa to nadjeziorne królestwo. Ani tego, że być może nie trafili do niego przypadkiem…

Dominik nie mógł się wygodnie ułożyć w swoim śpiworze. Poza tym karimata była ułożona trochę na ukos. W nogach leżał plecak z jakże niezbędnymi przyrządami, takimi jak apteczka, dodatkowe koce i – znając mamę – pewnie nawet mała gaśnica o mocy wozu strażackiego. Nagle dostał poduszką w plecy. Cios nadszedł od strony Anieli.
– Bądźże wreszcie cicho, dzikusie! – syknęła starsza siostra. – Niektórzy chcą tu spać.
Braciszek już szykował się do kontruderzenia, gdy oboje usłyszeli dźwięk odpinanego zamka błyskawicznego. Spojrzeli zaniepokojeni i ze strachu zamarli w bezruchu. Obserwując wędrówkę suwaka, przestali nawet oddychać…




Andrzej Gręziak (ur. w 1988 r.) – z wykształcenia historyk, z zawodu muzyk, z zamiłowania pisarz. W okresie studiów próbował swych sił w dziennikarstwie. Jego teksty ukazywały się w Tygodniku Powszechnym oraz w czasopiśmie Polityka. Lubi czytać książki, wywoływać zdjęcia i występować w teleturniejach – wziął udział w programie Milionerzy oraz Jeden z dziesięciu. Prywatnie jest szczęśliwym mężem i ojcem dwójki dzieci, od urodzenia związanym z Warszawą. 

Źródło:

Więcej o książce:


Wydawnictwo: Novae Res
ISBN: 978-83-8147-250-0
Rok wydania: 2019
Liczba stron: 238