Pokazywanie postów oznaczonych etykietą wspomnienia. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą wspomnienia. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 10 września 2019

„Klara”



Wojciech Stankowski „Klara”
O dziewczynce, która śpiewała po francusku


Fascynująca historia dzieciństwa i młodości Klary Stankowskiej, absolwentki Wrocławskiej Akademii Muzycznej im. Karola Lipińskiego, cenionej pedagog, która przez wiele lat zarażała dorosłych i dzieci swoją pasją do muzyki. Urodzona w 1930 roku, żyła w burzliwych czasach, gdy ustroje polityczne, rządy, normy społeczne i obyczajowe zmieniały się w zawrotnym tempie. W swoich wspomnieniach opisuje m.in. ucieczkę przed Niemcami, śmierć ojca, pobyt w sierocińcach, pracę u bauera czy nadejście siermiężnego PRL-u i próby odnalezienia swojego miejsca w życiu... Przez wszystkie te lata jedną z niewielu stałych rzeczy w życiu Klary była muzyka, postrzegana przez nią jako panaceum na wszelkie cierpienia, swoista modlitwa o przetrwanie i skuteczny oręż w walce o lepsze jutro.

Ta emocjonująca opowieść przybliża czytelnikowi realia przedwojnia, emigracji za chlebem i życia Polonii francuskiej, a także Polski przed i krótko po II wojnie światowej. To historia pełna szczerości, pasji i wiary w to, że piękno świata można odkrywać każdego dnia.


Klara Stankowska (1930–2013), magister sztuki, absolwentka i wykładowca Wrocławskiej Akademii Muzycznej im. Karola Lipińskiego, autorka unikatowej pozycji Chór w szkole (1988) a także wielu innych publikacji o muzyce. W szkolnictwie zajmowała stanowisko kuratora przedmiotów artystycznych na terenie Dolnego Śląska. Powołała do życia uwielbiane przez młodzież cykle koncertów „Filharmonia dla młodych” i „Opera dla młodych”. Wielokrotnie odznaczana Krzyżami Zasługi przez ministrów kultury i sztuki za jej działalność pedagogiczną oraz krzewienie kultury muzycznej w Polsce.


Wojciech Stankowski – Urodzony w 1959 roku, absolwent Politechniki Wrocławskiej, Akademii Ekonomicznej we Wrocławiu, biznesmen i muzyk jazzowy. Niniejsza książka powstała na podstawie materiałów i relacji ustnych jego zmarłej mamy, Klary Stankowskiej.

Źródło:

Recenzja powieści:


Wydawca: Novae Res
ISBN: 978-83-8147-082-7
Rok wydania: 2018
Liczba stron: 300



piątek, 26 lipca 2019

Świętokrzyskie regionalia (cz. 68)



Dziennik „Staszka”
Zapiski st. strz. z cenz. Stanisława Wolffa,
żołnierza Zgrupowań Partyzanckich AK „Ponury”
(15 czerwca – 11 października 1943 r.)

Wstęp i opracowanie Marek jedynak


Starszy strzelec Stanisław Wolff ps. „Staszek” był żołnierzem Zgrupowań Partyzanckich AK „Ponury”. Zapiski młodego partyzanta to prawdziwa skarbnica informacji o potyczkach i bitwach, w których brali udział żołnierze Armii Krajowej w 1943 r. Wartość publikacji podnosi fakt, że wiele relacji zostało spisanych niemal kilka chwil po zakończeniu walk. Dziennik „Staszka” to również zbiór wspomnień związanych z codziennym życiem partyzantów, ich zmartwieniami, rozczarowaniami i marzeniami. Znajdziemy w książce sprawozdania z przebiegu zapomnianych już często starć, poznamy szereg pseudonimów i nazwisk kolegów, z którymi „Staszek” dzielił trudy wojennej tułaczki w rejonie Gór Świętokrzyskich.




Główną część książki poprzedza rozdział, w którym przedstawiono sylwetkę tragicznie zmarłego 14 października 1943 r. pod Wielką Wsią autora. Tragicznego dnia będący członkiem obstawy podporucznika Waldemara Szwieca ps. „Robot” starszy strzelec Wolff wraz z dowódcą i trzema kolegami zginął w zasadzce zastawionej przez Niemców. Przy zwłokach partyzanta odnaleziono m.in. prowadzony przez niego dziennik. Zapiski zostały przetłumaczone przez hitlerowców, a oryginalny polski tekst zaginął. Treść niemieckiego przekładu została odnaleziona po wielu latach i powtórnie przetłumaczona, tym razem na język polski. Szczegółowe, skomplikowane losy dziennika zostały zrekonstruowane w kolejnym rozdziale książki.

W publikacji zamieszczono również kilka listów pisanych przez partyzanta do najbliższych. Ostatni z nich został wysłany niemal tuż przed śmiercią młodego żołnierza. Stanisław Wolff był jednym z kilkunastu partyzantów Zgrupowań Partyzanckich AK „Ponury”, którzy spisywali swoje wojenne przeżycia. Niestety większość z nich nie zachowała się, lub też została wydana w okrojonej formie. Niektórzy żołnierze „Ponurego” zdecydowali się przelać wspomnienia na papier już po 1945 r.




„Dziennik Staszka” jest już trzecim tomem Serii Świętokrzyskiej „Dzienniki. Wspomnienia. Pamiętniki. Listy”. Dotychczas ukazały się w niej dwie pozycje: „Listy z frontu i na front. Korespondencja rodziny Massalskich (1914-1921)”[1] oraz „Wielka Wojna nad Nidą. Kronika parafii Imielno (1912–1917)”[2]. Publikacja powstała dzięki zaangażowaniu Delegatury Instytutu Pamięci Narodowej w Kielcach, Archiwum Państwowego w Kielcach, Uniwersytetu Jana Kochanowskiego w Kielcach, Muzeum Historii Kielc, Wojewódzkiej Biblioteki Publicznej w Kielcach, oraz Archiwum Diecezjalnego w Kielcach. Książkę uzupełniają liczne, często wcześniej nigdy nie publikowane, reprodukcje dokumentów i fotografii znalezionych przez Niemców przy zabitych żołnierzach, zdjęcia z lat młodości Stanisława Wolffa, zdjęcia z archiwum Ośrodka „Karta” oraz kilka fotografii powojennych związanych z upamiętnieniem poległych żołnierzy AK. Polecam.

Więcej o publikacji:


Wydawcy: 
Wojewódzka Biblioteka Publiczna im. Witolda Gombrowicza w Kielcach, 
Instytut Pamięci Narodowej – Komisja Ścigania Zbrodni przeciwko Narodowi Polskiemu, 
Muzeum Narodowe w Kielcach
ISBN: 978-83-60108-59-8
ISBN: 978-83-8098-616-9
Rok wydania: 2019
Liczba stron: 200


wtorek, 13 listopada 2018

„Kronika córki obszarnika”



Ewa Ostoja-Solecka „Kronika córki obszarnika”
Podole - Kazachstan - Afryka - PRL - USA


Książka jest autobiografią autorki przedstawiającą jej życie obfitujące w dramatyczne wydarzenia. Sielankowe dzieciństwo trzylatki na przedwojennym Podolu zostaje przerwane wraz z wybuchem wojny. Najpierw rodzinny majątek opuścił zagrożony aresztowaniem ojciec, później nastąpiła ucieczka z matką i bratem do Lwowa do rodziny matki, a niedługo potem wywózka całej rodziny do Kazachstanu, gdzie umarł dziadek autorki.

Z ZSRR udaje się im wydostać wraz z Armią Andersa i trafiają do Afryki, do Ugandy, gdzie brat autorki ciężko choruje na malarię. Dzięki pomocy polskiej delegatury oraz znajomości języków obcych (francuskiego i angielskiego) matce udaje się załatwić pracę i wyjazd do Kenii zapewniającej zdrowszy klimat. Tam w angielskich szkołach, w tropikalnym klimacie autorka zaznaje wytchnienia po piekle zesłania.



Po przybyciu do Ugandy, 1943 r.


W 1946 r. autorka wraz z rodziną wraca do Polski. Tam następuje zderzenie z brutalną rzeczywistością PRL-u. W 1950 r. UB aresztuje ojca i wiąże się to z zasądzonym przepadkiem mienia, co prowadzi do bardzo trudnej sytuacji życiowej całej rodziny. Również po wyjściu ojca z więzienia po 4 latach nie jest łatwo, ponieważ dalej znajduje się on pod lupą SB.

Autorce mimo trudności czynionych przez władze udaje się skończyć studia geologiczne i zacząć pracę w firmie mającej kontakty zagraniczne. Jednak po pewnym czasie sama staje się obiektem zainteresowania SB, a w końcu zaczyna jej również grozić prześladowanie ze strony SB. Wtedy wraz z 3-letnim synem decyduje się na desperacką ucieczkę do USA, do których w dramatycznych okolicznościach udaje jej się dotrzeć. Jednak SB nie przestaje się nią interesować i kiedy w stanie wojennym po raz pierwszy po wyjeździe do Stanów Zjednoczonych przyjeżdża do Polski esbecy opracowują plan jej rozpracowania. Dzięki swojej pracowitości i wytrwałości udało jej się w USA zrobić karierę w banku i na giełdzie. Obecnie jest na emeryturze.

Książka objęta patronatem medialnym TVP Historia.

Rozmowa z autorką:


Wydawnictwo: Kubajak
ISBN: 978-83-62501-43-4
Rok wydania: 2018
Liczba stron: 200



piątek, 21 września 2018

„Po co nam to było”



Joanna Rawik „Po co nam to było”


Po co nam to było
po co nam to było
jeszcze nic się nie zaczęło
a już się skończyło
ledwie zapłonęło
jedną krótką nocą
po co nam to było
po co?

(autor tekstu: Jan Zalewski, kompozytor: Adam Skorupka)       

"Joanna Rawik potrafi śpiewać, czego dowiodła w amfiteatrze opolskim i paryskiej Olympii, ale też potrafi pisać i mówić, co artystom sceny dane jest w niewielu przypadkach. W dodatku śpiewa, pisze i mówi  w swym drugim języku, jest bowiem poliglotką, co artystom zdarza się dopiero w Hollywood. Ciekaw jestem, jak Po co nam to było czytałoby się w ojczystym języku Joanny, języku Eliadego i Ionesco, to jest w języku rumuńskim. Zwłaszcza zaś, jak zabrzmiałby przyimek „po”.




Piosenka tytułowa książki napisana jest tak, że mogłaby ją śpiewać Edith Piaf. To też pseudonim artystyczny, który przekształcony został w nazwisko. Joanna śpiewa podobnym głosem i z podobną wrażliwością. Ale po swojemu. Tak jak Edith Piaf wie o miłości wszystko.

Książkę Po co nam to było skomponowała według reguł recitalu. Recital śpiewa się tak, jak się chce, a nie jak się musi. W recitalu pisanym Joanny zostało trochę miejsca na dwa, trzy akapity - na tajemnice, których lepiej nie dotykać. Tak jest z dobrym koncertem – coś jeszcze pozostaje, coś nie zostało jeszcze  wygrane do końca". Krzysztof Mroziewicz

Joanna Rawik w Po co nam to było przywołuje polską kulturę czasu minionego: niezapomniane dokonania artystyczne, znakomitych ludzi teatru, sceny, filmu i estrady. Wielkich artystów, niezapomnianych twórców, swoich przyjaciół i znajomych i siebie wśród nich. Książka napisana z dużą erudycją, świetnym językiem.

O autorce: Z  ojczystej Rumunii przyjechała do  Polski trzynastoletnia. Porzuca naukę skrzypiec, nie kończy studiów aktorskich. Po  dwóch sezonach teatralnych zajmuje się wyłącznie estradą. Zdobywa nagrody na  kilku festiwalach w  Opolu, reprezentuje Polskę trzykrotnie na  międzynarodowych Festiwalach Piosenki w Sopocie. Koncertuje we wszystkich krajach europejskich; w USA i Australii dla publiczności polonijnej. Prezentuje kilkakrotnie Polskę na międzynarodowych koncertach radiowych Musique aux Champs Elysées. 

Od lat 70. prowadzi autorskie audycje radiowe oraz programy telewizyjne. Rozpoczyna w  latach 90. publicystykę prasową począwszy od  miesięcznika Twój Styl, potem miesięcznik Dziś oraz Aneks Trybuny. Debiutuje książką o Edith Piaf, której ostateczną wersją jest Ptak smutnego stulecia (w dodrukach od 2003 roku).  Koncertuje najchętniej w  recitalach i  monodramie Edith Piaf, również z orkiestrami kameralnymi. W roku 2009 odznaczona Złotym Medalem Gloria Artis.

Źródło:


Wydawca: Studio Emka
ISBN: 978-83-65068-37-8
Rok wydania: 2017
Liczba stron: 280



środa, 11 lipca 2018

„Wracając do Wilna”



Tadeusz Tomaszewski „Wracając do Wilna”


Tadeusz Tomaszewski urodził się w 1957 r. na Wileńszczyźnie, ukończył studia aktorskie w Mińsku na Białorusi oraz reżyserskie w Państwowej Wyższej Szkole Teatralnej w Warszawie. Pracował następnie w Instytucie Polskim w Wilnie jako koordynator przedsięwzięć kulturalnych, a od ponad 10 lat jest redaktorem audycji polskich w wileńskim Radiu Litewskim. Od wielu lat śledzi losy dawnych wilnian – głównie Polaków, którzy albo urodzili się w Wilnie w okresie Dwudziestolecia międzywojennego, albo spędzili w mieście nad Wilią ważne lata swego życia. Książka Wracając do Wilna jest efektem licznych rozmów z tymi osobami, prowadzonych już na początku XXI wieku. Zawiera 21 wywiadów; wśród rozmówców Autora znaleźli się wybitni przedstawiciele polskiej kultury, sztuki i nauki, między innymi Barbara Skarga, Hanna Świda-Ziemba, Danuta Szaflarska, Emil Karewicz, Jadwiga Pietraszkiewicz, Romuald Twardowski, Franciszek Walicki, mieszkający po wojnie w Polsce w jej nowych granicach; a także osoby, które w Wilnie pozostały: Polka Janina Gieczewska i Litwinka Birutė Mackonytė.

„Jest to książka nie tyle napisana, co «nagadana», zbiór wspomnień sięgających czasów polskiego Wilna i okresu wojny oraz lat powojennych, przez większość moich rozmówców spędzonych w nowej Polsce, tej bez Wilna, do którego jednak każdy z nich tak czy inaczej wracał. Ci natomiast, którzy Wilna nie opuścili, sięgali we wspomnieniach do lat swojego dzieciństwa i młodości, przywołując obrazy miasta sprzed epoki powszechnego dostępu do techniki fotograficznej i filmowej. Jest zgrabne litewskie słowo: pakeleivis, znaczące tyle, co towarzysz podróży. Słuchając opowieści o powrotach do niegdysiejszego i współczesnego Wilna, czułem się takim cichym pakeleivisem, zasłuchanym w głosy ludzi na zawsze z tym miastem związanych i ich niepowtarzalne historie. Zebrane razem składają się one na portret zbiorowy wilnian XX wieku i historię miasta, do którego się wraca”. (Ze wstępu Tadeusza Tomaszewskiego do książki).

Teksty uzupełnia zbiór kilkudziesięciu fotografii; większość z nich pochodzi z archiwów rodzinnych rozmówców autora książki (wiele zdjęć nie było dotąd publikowanych), a część to fotografie Wilna i Wileńszczyzny z okresu Dwudziestolecia. Ponadto w książce zamieszczono dwie oryginalne, historyczne mapy: Wileńszczyzny oraz śródmieścia Wilna w latach 30. XX wieku.


Rozmówcami p. Tadeusza Tomaszewskiego są:

1. Stanisław Morelowski (ur. w 1931 r. w Wilnie), architekt, syn Mariana Morelowskiego, historyka sztuki, profesora Uniwersytetu Stefana Batorego.
2. Zofia Jamontt (ur. w 1928 r. w Wilnie, zm. w 2013 r. w Poznaniu), córka Macieja Jamontta, wileńskiego adwokata (aresztowany w październiku 1939 r. przez Sowietów, zmarł rok później w więzieniu w Mińsku).
3. Józefa Hennelowa (ur. w 1925 r. w Wilnie), od 1948 r. związana przez wiele lat z redakcją „Tygodnika Powszechnego” w Krakowie.
4. Janina Gieczewska (ur. w 1924 r. w Wilnie), mieszkająca w Wilnie do dziś, polonistka, była redaktorka podręczników w języku polskim na Litwie, obecna prezes Polskiej Sekcji Wileńskiej Wspólnoty Więźniów Politycznych i Zesłańców.
5. Stefan Burczyk (ur. w 1924, mieszkał w Wilnie w l. 1925–1945, zm. w 2014 r. w Olsztynie), aktor teatralny i filmowy (m.in. Aktorzy prowincjonalni, Jeszcze nie wieczór).
6. Danuta Szaflarska (ur. w 1915 r., zm. w 2017 r.), w Wilnie przebywała od sierpnia 1939 r. do lata 1941 r.; grała na polskiej scenie teatralnej w Wilnie w okresie rządów litewskich (1939–1940) i sowieckich (1940–1941), później przedostała się do Warszawy; powszechnie znana i lubiana aktorka filmowa (Zakazane piosenki, Skarb, Pora umierać), także teatralna.
7. Emil Karewicz (ur. w 1923 r. w Wilnie), aktor teatralny i filmowy, debiutował w 1941 r. w wileńskim Teatrze Małym; w l. 1944–1947 żołnierz „ludowego” Wojska Polskiego; szeroko później znany i popularny dzięki rolom w Krzyżakach i serialu Stawka większa niż życie.
8. Maciej Musa Konopacki (ur. w 1926 r. w Wilnie), Tatar, muzułmanin, syn Hassana Konopackiego, oficera armii carskiej, później działacza społeczności tatarskiej i białoruskiej w Wilnie.
9. Maria Janina Michejda (ur. w 1924 r. w Wilnie, zm. w 2010 r.), pochodziła z rodziny Kiełczewskich, a po matce z Wańkowiczów (krewna Melchiora); w czasie wojny łączniczka i sanitariuszka w Armii Krajowej; potem więziona w sowieckim łagrze; tłumaczka z języka angielskiego.
10. Wacław Dziewulski (ur. w 1924 r. w Wilnie), syn Władysława Dziewulskiego, astronoma, profesora i rektora Uniwersytetu Stefana Batorego, twórcy Obserwatorium Astronomicznego w Wilnie w latach 30.
11. Barbara Skarga (ur. w 1919 r., zm. w 2009 r.), studentka Uniwersytetu Stefana Batorego, w czasie wojny żołnierz Okręgu Wileńskiego ZWZ i AK, uczestniczka operacji „Ostra Brama”, potem do końca 1955 r. więziona przez Sowietów; filozof, etyk, profesor Polskiej Akademii Nauk, członek Polskiej Akademii Umiejętności.
12. Leszek Jan Malinowski (ur. w 1925 r. w Wilnie, zm. w 2010 r.), uczestnik konspiracji Armii Krajowej, po wojnie kurier podziemia między Polską a Zachodem; później historyk literatury; niezwykle zasłużony dla dokumentowania historii i kultury polskiego Wilna i Wileńszczyzny: inicjator i redaktor „Wileńskich Rozmaitości” (1990–2010), współtwórca serii książek Biblioteka Wileńskich Rozmaitości oraz Encyklopedii Ziemi Wileńskiej.
13. Birutė Mackonytė (ur. w 1928 r., zm. w 2017 r.), wilnianka, Litwinka, dziennikarka, autorka powieści kryminalnych; córka Rapolasa Mackonisa (Rafała Mackiewicza), litewskiego działacza narodowego w Wilnie w okresie Dwudziestolecia międzywojennego i w latach wojny, w l. 1952–1956 więźnia łagru.
14. Tadeusz Bujnicki (ur. w 1933 r. w Wilnie), historyk literatury, profesor Uniwersytetu Jagiellońskiego; syn Teodora Bujnickiego, przedwojennego literata, poety, członka grupy Żagary.
15. Andrzej Zgorzelski (ur. w 1934 r. w Wilnie, zm. w 2017 r.), filolog anglista, profesor Uniwersytetu Gdańskiego; syn Czesława Zgorzelskiego, polonisty, po wojnie profesora na Katolickim Uniwersytecie Lubelskim.
16. Irena Totwen-Nowakowska (ur. w 1924 r., w Wilnie mieszkała w l. 1925–1945), wraz z matką Olgą i siostrą Ewą tworzyła Wileński Teatr Łątek (czyli marionetek), działający najpierw w Wilnie, a po wojnie kolejno w Białymstoku, Łodzi i Gdańsku.
17. Hanna Świda-Ziemba (ur. w 1930 r. w Wilnie, zm. w 2012 r.), córka wileńskiego adwokata (Witold Świda, późniejszy profesor Uniwersytetu Wrocławskiego) i lekarki; socjolog, w czasach PRL-u aktywna w opozycji, profesor Uniwersytetu Warszawskiego.
18. Romuald Twardowski (ur. w 1930 r. w Wilnie), kompozytor i pedagog, wykładowca Państwowej Wyższej Szkoły Muzycznej, potem Uniwersytetu Muzycznego Fryderyka Chopina w warszawie.
19. Jadwiga Pietraszkiewicz (ur. w 1919 r. w Nalibokach w województwie nowogródzkim, zm. w 2013 r.), córka organisty w Chorzowie pod Mołodecznem; śpiewaczka operowa (sopran) i pedagog; po wojnie solistka Litewskiego Teatru Opery i Baletu, występowała też w Moskwie i Leningradzie, a od w 1959 r. w Polsce.
20. Franciszek Walicki (ur. w 1920 r., zm. w 2015), w Wilnie mieszkał w l. 1922–1942; po wojnie organizator życia muzycznego, promotor w Polsce jazzu, potem bigbitu i rocka, opiekun artystyczny zespołów (Czerwono-Czarni, Niebiesko-Czarni, Breakout, SBB), autor tekstów przebojów Czesława Niemena, Miry Kubasińskiej, Ady Rusowicz, Piotra Szczepanika…
21. Lidia Zonn (ur. w 1934 r. w Wilnie), córka astronoma Włodzimierza Zonna, przed wojną studenta i pracownika Uniwersytetu Stefana Batorego, po wojnie profesora Uniwersytetu Warszawskiego; montażystka filmowa, wykładowca PWSFTviT w Łodzi.

Źródło:

Wydawca: Czytelnik
ISBN:  978-83-07-03430-0
Rok wydania: 2018
Liczba stron: 428



niedziela, 10 czerwca 2018

„Wołyńskie echa”



Kamil De Pourbaix „Wołyńskie echa”
Historia mojego życia piórem ujęta


Pamiętnik ten, pełen blasków i cieni z lat mojego życia na tak bliskim mojemu sercu Wołyniu, pisałem z myślą o moich dzieciach, wnukach, wnuczkach i ich potomnych, z nadzieją, że przeczytawszy jego stronice, łatwiej im będzie zrozumieć sens swojego istnienia. Chciałbym, by odnaleźli dla siebie swoją najszczęśliwszą ścieżkę życiową i mogli kroczyć nią niezłomnie z honorem, bez lęku, zawsze z podniesionym czołem. Omijali przeszkody, kochali świat i ludzi. Umieli szanować i wybaczać.

Powinniśmy pamiętać o tych, co życie i miłość nam dali. Myślą łączyć się z tymi, co nas na ziemskim padole zostawić musieli. Nie wstydzić się łzy tęsknoty po nich uronić. Ich dusze są z nami, aby zawsze nas chronić. (Kamil de Pourbaix)

Źródło:


Wydawca: Poligraf
ISBN: 978-83-7856-734-9
Rok wydania: 2018
Liczba stron: 234


piątek, 11 maja 2018

Świętokrzyskie regionalia (cz. 53)



Elżbieta Drozd „Dziewczyna z Korczyna”


Elżbieta Drozd urodziła się w 1960 r. w małej miejscowości w woj. kieleckim Nowy Korczyn. W książce, która jest narracją jej osobistych wspomnień, Autorka najpierw ukazuje blaski i cienie swego rodzinnego środowiska, aby następnie przejść do przeżyć z okresu emigracji, aż do chwili obecnej. Do Australii emigrowała w 1982 roku. Od pierwszych dni emigracyjnego życia podjęła trudną drogę wspinania się po szczeblach kariery zawodowej i społecznej. W swojej książce dzieli się własnymi doświadczeniami, obserwacjami, przeżyciami, opisuje sukcesy ale i porażki. Jej głównym celem jest przekonanie innych, że dzięki własnej pracy i wytrwałości można osiągnąć wiele, nawet to, co wydawało się niemożliwe. Obecnie jest dyrektorem ważnej instytucji australijskiej, dużo pracuje społecznie, wiele podróżuje. Jest specjalistą w dziedzinie wielokulturowości. (Monika Wienc)


Źródło:

Więcej o książce:



Wydawca: Oficyna Wydawnicza Kucharski
ISBN: 978-83-64232-19-0
Rok wydania: 2017
Liczba stron:  224




środa, 6 września 2017

„Moje przeżycia w Festung Breslau”



Walter Lassmann „Moje przeżycia w Festung Breslau”
Z zapisków kapłana



"Moje przeżycia w Festung Breslau. Z zapisków kapłana" to nieznane, pierwszy raz publikowane poruszające wspomnienia i dziennik katolickiego księdza Waltera Lassmanna.

Z mało znanej w Polsce niemieckiej literatury diarystyczno-wspomnieniowej poświęconej obronie Festung Breslau trafia do nas nowe świadectwo czasów „wrocławskiej apokalipsy”. W odróżnieniu od znanej nam już „Kroniki dni oblężenia” Paula Peikerta, także katolickiego księdza i przez jakiś czas nawet przełożonego Waltera Laßmanna, jego dzienniki-wspomnienia mają zdecydowanie prywatny charakter. Pisane bez myśli o publikacji, a jedynie dla przekazania jednostkowej pamięci tamtego czasu gronu najbliższych i znajomych, są relacją z przedmiotowej perspektywy ofiary dziejącej się Historii. Laßmann nie byłby oczywiście chrześcijaninem i księdzem, gdyby czuł się jedynie jej igraszką. Apokaliptyczna rzeczywistość dni oblężenia wpisana jest dla niego jednoznacznie w Boski plan wieków. Stąd autora nie interesuje zasadnicze pytanie DLACZEGO, choć przed nim nie ucieka. Ale skupia się przede wszystkim na tym, JAK poddani temu ekstremalnemu doświadczeniu mieszkańcy miasta zdają egzamin jako ludzie i chrześcijanie. Przejmująca to i miejscami wręcz wzruszająca lektura. (…) Walorami książki są jej bardzo dobry przekład, rzetelny komentarz i bogata oprawa ilustracyjna. Nie może jej zabraknąć w biblioteczce żadnego, interesującego się historią swojego miasta wrocławianina. (z recenzji prof. dr hab. Grzegorza Straucholda)



Kolumna wziętych do niewoli żołnierzy niemieckich 
przechodzi przez wrocławski Rynek


Źródło:


Opracowanie: Marek Zybura, 
Tłumaczenie: Anna Wziątek


Wydawca: Via Nova
ISBN: 978-83-64025-00-6
Rok wydania: 2013
Liczba stron: 270




czwartek, 25 maja 2017

„Mój ojciec i dęby”



Arkady Fiedler „Mój ojciec i dęby”


Tym razem Arkady Fiedler zaprasza nas w podróż do krainy swojego dzieciństwa i młodości. Wędrujemy po terenach położonych nad Wartą, spędzamy czas wśród rogalińskich dębów, uczestniczymy w polowaniach i wyprawach na ryby, jesteśmy świadkami snucia marzeń o egzotycznych eskapadach. Książka jest hołdem złożonym rodzicom autora, zwłaszcza ojcu, który nauczył Arkadego kochać świat, ludzi, zwierzęta i rośliny. Wspólnie przeżyte chwile ukształtowały osobowość młodego Fiedlera – dzięki ojcu został pisarzem-podróżnikiem.

Źródło:


Wydawca: Bernardinum
ISBN: 978-83-7823-268-1
Rok wydania: 2014
Liczba stron: 276


piątek, 24 marca 2017

„Randka z wrogiem”



Ludwika Zachariasiewicz „Randka z wrogiem”


Książka stanowi zapis wspomnień Ludwiki Zachariasiewicz, kobiety, która podczas wojny była damą do towarzystwa dla Niemców, a później Rosjan. Jej świadectwo dotyczące zarówno walki podziemnej podczas II wojny, jak i czasów tuż po jej zakończeniu, ukazuje niejednoznaczne postawy oraz trudności w odnalezieniu się w nowej Polsce.

Wyjątkowa bezpośredniość i szczerość relacji pozwala na odkrycie przed czytelnikami takich aspektów mechanizmów wojennych i totalitarnych, o których mówi się rzadko lub nie wspomina się o nich wcale. Dziś nie sposób oceniać takich decyzji, jak polecanie przez dowódców AK młodziutkim dziewczynom, by pełniły dwuznaczne role u boku wroga. W obliczu takiego wyzwania, musiały radzić sobie za pomocą sprytu i kokieterii, ale nie wiadomo jakim kosztem.

Wspomnienie Ludwiki Zachariasiewicz pomaga uzmysłowić, że „nie święci garnki lepią”, a aktorami doniosłych historycznych wydarzeń bywają zwykli ludzie. Jest w tej opowieści wiele momentów, w których autorka jawi się jako bohaterka. Jeśli byśmy w jednym z tych momentów przerwali narrację, trafiłaby do panteonu chwały, pozostając na zawsze heroiną. Są jednak też takie fragmenty, które odsłaniają jej ludzkie słabości i wówczas z bohaterki staje się negatywną postacią lub przynajmniej nie-niezłomną. Na tym jednak nie koniec, bo za moment ponownie pokazuje swoje bohaterskie oblicze, wymykając się jednoznacznym ocenom.

Ludwika Zacharasiewicz – urodzona w 1922 r. w Wilnie w rodzinie oficerskiej. Podczas wojny działała w podziemiu. Uczestniczka konspiracji AK. Skierowana z zadaniami specjalnymi do NKWD, a później – UB, więziona od lutego 1946 r. Wolność odzyskała w 1951 r. Wyszła za mąż za funkcjonariusza UB.


Źródło:


Wydawnictwo: PWN
ISBN: 978-83-01-19203-7
Rok wydania: 2017
Liczba stron: 136


sobota, 18 marca 2017

Wydawnictwo Rebis poleca (cz. 4)



Dagmara Dworak „Kromka chleba”


Poruszające wspomnienia z syberyjskiego zesłania. Wyjątkowy powrót po 70 latach na miejsce zsyłki. Przejmująca opowieść.-Wiesław Adamczyk, autor bestsellera „Kiedy Bóg odwrócił wzrok”

Ta historia towarzyszyła mi od zawsze, z nią dorastałam i szłam przez życie (…). Nigdy nie była moją własną historią, lecz historią przeżyć mojej rodziny z lat 1940-1946 i dziejów syberyjskiego zesłania moich dziadków. Po latach wyrywkowego obcowania z nią przyszedł czas, żeby wszystko uporządkować, zapisać, przekazać dalej.- Dagmara Dworak



Kromka Chleba - trailer 


W ten sposób powstał unikatowy zapis wspomnień dwojga żyjących uczestników tamtych wydarzeń – Danuty i Bogusława. Ich przeplatające się wypowiedzi malują całościowy obraz najpierw przedwojennego rodzinnego życia w Hajnówce, potem tragedię wywózki, dramat syberyjskiej tułaczki, powrót do Polski, a wreszcie podjętą po dziesięcioleciach próbę odtworzenia trasy dawnej tułaczki i odwiedzenia miejsc zesłania. Do książki jest dołączony jedyny w swoim rodzaju film: dokument z wyprawy Bogusława na Syberię szlakiem dawnej zsyłki, wzbogacony wypowiedziami obojga rodzeństwa oraz archiwalnymi materiałami z epoki.



Obóz w Tockoje


Ta historia jest mi szczególnie bliska. Też straciłem na Wschodzie w mrokach totalitaryzmu rodzinę, a z nią ważną część tożsamości. Wiem, jak obsesyjna może być potrzeba powrotu. Dlatego rozumiem, ale i podziwiam bohatera, że po siedemdziesięciu latach wraca do dziecięcej traumy. Przemierza szlaki rodzinnej tułaczki, szuka grobu matki, decyduje się spojrzeć w oczy historii. Podziwiam i zazdroszczę, że tyle udało się odnaleźć. Polecam Kromkę chleba, książkę i film.- Bogusław Chrabota, redaktor naczelny „Rzeczpospolitej”

Dagmara Dworak- córka Bogusława Żukowskiego, współbohatera książki. Absolwentka Uniwersytetu Ekonomicznego we Wrocławiu, kilkanaście lat pracowała jako makler i bankowiec oraz prowadziła agencję reklamową. Zapalona fotografka, autorka zdjęć publikowanych w przewodnikach. Od lat odwiedza nietypowe miejsca, z dala od głównych szlaków. Odbyła dwie wyprawy na Syberię w poszukiwaniu grobu Babci. W pierwszą zabrała także Ojca, umożliwiając mu wzruszający powrót do przeszłości i spotkania ze znajomymi z czasów zesłania. Nakręciła wtedy fascynujący film o gehennie rodziny i jej dramatycznej podróży z Hajnówki do dalekiej Gramatuchy. Pasją historyczną zaraziła całą rodzinę, czego dowodem są wieloletnie rozmowy z Ojcem i jego siostrą, dzięki którym mogła powstać Kromka chleba.

Źródło:


Wydawnictwo: Rebis
ISBN: 978-83-8062-120-6
Rok wydania: 2017
Liczba stron: 376 


czwartek, 16 marca 2017

„Ostatni pilot myśliwca”



Jerzy Główczewski „Ostatni pilot myśliwca”
Wspomnienia


Burzliwe dzieje Jerzego Główczewskiego, przedwojennego polskiego inteligenta, ostatniego żyjącego pilota myśliwca, jego rodziny, przyjaciół oraz kolegów składają się na barwną, napiętnowaną dramatami sagę, obejmującą czas od dwudziestolecia międzywojennego do współczesności. Wartka, nasycona szczegółem i humorem narracja sprawia, że książkę czyta się jak powieść przygodową.



Wrak niemieckiego Junkersa 88 na pustyni


Książka przypomina między innymi historię polskich pilotów w lotnictwie na Zachodzie. Relacjonuje wydarzenia, które coraz bardziej zacierają się w świadomości Polaków, a tym młodszym są zupełnie nieznane.

Cała nasza współczesność jest wynikiem naszej wspólnej przeszłości, osobistej i zbiorowej. Żyję od ponad pół wieku za granicą, na stałe mieszkam w Nowym Jorku, na Manhattanie. W sercu miasta, które jest wielkim zbiorem ludzi różnych narodowości i kultur. Pasjonuje mnie ich obserwowanie. Pochodzą z różnych środowisk etnicznych, religijnych i kulturowych. Widzę w ich życiu wspaniały wynik tego wymieszania, widoczny we wspólnej kulturze, w osiągnięciach technicznych, nauce, sztuce. Obie Ameryki są przykładem krajów stworzonych przez emigrantów, ale również przez rdzenną ludność obu kontynentów, która wniosła dużo do obecnej wspólnoty dziejów. Pojawia się w tym miejscu porównanie z Polską. (Fragment tekstu)


Źródło:


Wydawnictwo: PWN
ISBN: 978-83-01-19199-3
Rok wydania: 2017
Liczba stron: 792


sobota, 14 stycznia 2017

„Męty”



Antoni Starzewski „Męty”
Opowiadana kryminalne ze znalezionych rękopisów


Antoni Starzewski był oficerem policji tropiących przestępców na ulicach Warszawy w pierwszych latach ubiegłego wieku. Swe wspomnienia postanowił przelać na papier, czego owocem jest tom zawierający aż dziewięć opowiadań kryminalnych. Ich bohaterami są postacie reprezentujące różne środowiska: chłopi, handlarze, aktorzy, oszuści, złodzieje różnych specjalności oraz osoby z marginesu społecznego. Zaledwie w jednej z historii, której zresztą akcja rozgrywa się poza ziemiami polskimi, w Wiedniu, pojawiają się postacie z kręgów arystokratycznych. W opowiadaniu „Racja staniu” Starzewski wykorzystując swe policyjne doświadczenie ratuje bowiem z niebywałej opresji księżniczkę z pewnego maleńkiego państewka. Jest to jedna z dwóch najbardziej rozbudowanych a zarazem najciekawszych historii opisanych przez rutynowanego policjanta. W opowiadaniu tym znajdziemy dewizę jaką kierował się w pracy śledczej warszawski funkcjonariusz, który przyznaje, że daleko mu do Sherlocka Holmesa, a dobrymi wynikami może się pochwalić dzięki żmudnej, mozolnej pracy.

Na wyróżnienie zasługuje także dość obszerne opowiadanie „Pierwszy zamach na mnie”. Tu Starzewski prowadzi śledztwo w sprawie kradzieży bielizny. Tym pospolitym w tamtych czasach przestępstwem, jakim trudnili się tzw. „pajęczarze” zajął się ze względu na fakt, że pokrzywdzoną była uboga praczka mająca na utrzymaniu kilkoro dzieci. W opowiadaniu tym autor niezwykle barwnie przedstawił życie warszawskiego półświatka, ujawnił w nim też nieco ciekawostek ze swojego policyjnego warsztatu pracy.



Ludwik M. Kurnatowski „Samochodowa banda Kłaka”
 – kolejny tom Kryminałów przedwojennej Warszawy


W trakcie lektury wszystkich opowiadań zaskoczyło mnie znakomite jak na policjanta operowanie słowem, dramaturgia, plastyczne opisy i dobre dialogi. W pewnym momencie nabrałem podejrzeń, że może Starzewski opowiedział swe przygody któremuś z zaprzyjaźnionych dziennikarzy, a ten spisał jego relacje. W każdym z opowiadań możemy odnaleźć rozmaite detale z biografii autora a także szereg informacji o jego stosunku do spraw jakimi się zajmował.

Opowiadana kryminalne ze znalezionych rękopisów były opublikowane w 1913. r. Antoni Starzewski w krótkim słowie od autora zamieszczonym na początku książki, wyznaje, że celem jaki skłonił go do wydania niniejszego tomu było przybliżenie społeczeństwu środowiska, w którym zmuszeni są pracować funkcjonariusze policji. Jak słusznie autor przypuszcza, publikacji poruszających tego typu sprawy nie wydawano wówczas zbyt wiele. Starzewski oświadcza, że wszystkie przedstawione w książce historie wydarzyły się naprawdę, zmienił jedynie nazwiska pojawiających się w opowieściach osób oraz nazwy miejscowości. Policjant podkreśla także, że starał się zachować obiektywizm i nie potępia bohaterów swoich opowiadań, a za okoliczności łagodzące ich niecne postępki uznaje m.in. niepomyślny los, głód i nędzę z jaką muszą zmagać się na co dzień. Po „Opowiadaniach kryminalnych” nadkomisarza Ludwika Kurnatowskiego „Męty” są kolejną niezwykle interesującą pozycją wspomnieniową napisaną przez policjanta i wydaną po wielu latach w serii Kryminały przedwojennej Warszawy. Polecam.


Wydawca: CM
Seria wydawnicza: Kryminały przedwojennej Warszawy
ISBN: 978-83-65499-23-3
Rok wydania: 2016
Liczba stron: 209


czwartek, 8 września 2016

„Wołyń. Wspomnienia ocalałych. Tom I”



Marek A. Koprowski „Wołyń. Wspomnienia ocalałych. Tom I”


Wspomnienia ludzi, którzy przeszli przez piekło. Utworzone w 1921 roku województwo wołyńskie miało stać się Ziemią Obiecaną dla osiedlających się tam Polaków. Wielu spośród nich było legionistami Józefa Piłsudskiego i bohaterami wojny polsko-bolszewickiej. Jednak II wojna światowa wymazała ten obszar z mapy Polski. Przedtem jednak jego mieszkańcy przeszli katorgę okupacji sowieckiej i niemieckiej oraz piekło ukraińskich rzezi. Ale przecież życie na Wołyniu to nie tylko lata okupacji i bestialskie ludobójstwo, świadomie zaplanowane i przeprowadzone przez Ukraińców w 1943 roku.

Zgromadzone w niniejszym tomie relacje mówią także wiele o życiu na Wołyniu przed II wojną światową, o świecie, który przestał istnieć. Dopowiadają również dalsze, powojenne losy ich bohaterów. To unikatowe, bezpośrednie wspomnienia Polaków, którzy osobiście doświadczyli na Wołyniu gehenny ze strony trzech wrogów. Niektórzy podjęli z nimi walkę. Niemniej jednak po wygranej ponoć wojnie musieli opuścić swoje domy i na nowo zapuścić brutalnie wyrwane korzenie w nowych granicach Polski. Z trudem znosili swój los i spadające na nich prześladowania ze strony niechętnej im władzy ludowej.

Wszystkie zgromadzone tu relacje pieczołowicie opracował Marek A. Koprowski – pisarz, dziennikarz i reporter, niestrudzony tropiciel wciąż istniejących śladów polskości na dawnych Kresach II Rzeczpospolitej. Marek Koprowski jest jednym z najciekawszych polskich popularyzatorów historii. 


Źródło:

Wydawca: Replika
ISBN: 978-83-7674-533-6
Data wydania: 2016
Liczba stron: 448

poniedziałek, 8 sierpnia 2016

„Wołyń. Wspomnienia ocalałych. Tom I”



Marek A. Koprowski „Wołyń. Wspomnienia ocalałych. Tom I”


Wspomnienia ludzi, którzy przeszli przez piekło. Utworzone w 1921 roku województwo wołyńskie miało stać się Ziemią Obiecaną dla osiedlających się tam Polaków. Wielu spośród nich było legionistami Józefa Piłsudskiego i bohaterami wojny polsko-bolszewickiej. Jednak II wojna światowa wymazała ten obszar z mapy Polski. Przedtem jednak jego mieszkańcy przeszli katorgę okupacji sowieckiej i niemieckiej oraz piekło ukraińskich rzezi. Ale przecież życie na Wołyniu to nie tylko lata okupacji i bestialskie ludobójstwo, świadomie zaplanowane i przeprowadzone przez Ukraińców w 1943 roku.

Zgromadzone w niniejszym tomie relacje mówią także wiele o życiu na Wołyniu przed II wojną światową, o świecie, który przestał istnieć. Dopowiadają również dalsze, powojenne losy ich bohaterów. To unikatowe, bezpośrednie wspomnienia Polaków, którzy osobiście doświadczyli na Wołyniu gehenny ze strony trzech wrogów. Niektórzy podjęli z nimi walkę. Niemniej jednak po wygranej ponoć wojnie musieli opuścić swoje domy i na nowo zapuścić brutalnie wyrwane korzenie w nowych granicach Polski. Z trudem znosili swój los i spadające na nich prześladowania ze strony niechętnej im władzy ludowej.
Wszystkie zgromadzone tu relacje pieczołowicie opracował Marek A. Koprowski – pisarz, dziennikarz i reporter, niestrudzony tropiciel wciąż istniejących śladów polskości na dawnych Kresach II Rzeczpospolitej. Marek Koprowski jest jednym z najciekawszych polskich popularyzatorów historii. 

Źródło:

Wydawca: Replika
ISBN: 978-83-7674-533-6
Data wydania: 2016
Liczba stron: 448

piątek, 22 lipca 2016

„Łemkowie. Losy zaginionego narodu”



Marek A. Koprowski „Łemkowie. Losy zaginionego narodu”


Łemkowie. Losy zaginionego narodu Marka Koprowskiego to książka przybliżająca historię Łemków-Rusinów. Naród ten, żyjący od wieków w Karpatach, po przesiedleniu do ZSRR i na polskie Ziemie Odzyskane, utracił swoją ojczyznę. Owe „góry” są dla nich tym, czym dla Polaków Kresy − utraconą „Arkadią”, gdzie wszystko było lepsze, bo swoje. Choć nadal istnieje szansa na renesans tej narodowości, wciąż napotyka ona liczne przeszkody. Ukraińcy starają się zukrainizować wszystko, co zawsze kojarzyło się z Łemkami. Uważają bowiem, że jest to co najwyżej grupa etnograficzna i miano narodu jej nie przysługuje. W swych staraniach osiągają jednak tylko częściowy sukces.

Książkę otwiera obszerny szkic historyczny dotyczący dziejów Łemków-Rusinów od połowy XIX w. do chwili obecnej. W odróżnieniu od dotychczasowych opracowań, opisujących temat Łemkowszyzny w sposób hermetyczny, naukowy, szkic ten napisany został niezwykle przystępnie. Nie traktuje Łemków i ich kultury wyłącznie jako folkloru, ciekawostki czy „resztki po wielonarodowej Rzeczypospolitej”.

Łemkowie są pełnoprawnym narodem o własnej, odrębnej kulturze i tożsamości. Są także narodem skrzywdzonym. Pomimo wierności Rzeczypospolitej, zastosowano wobec niego surowe reguły Operacji „Wisła” i potraktowano jak Ukraińców, którzy wspierali działania OUN-UPA. Tymczasem na środkowej i zachodniej Łemkowszczyźnie formacja ta żadnych wpływów nie miała. 

Publikacja Koprowskiego zawiera również bezpośrednie relacje rodowitych Łemków − Teodora Gocza i jego żony Marii z Zyndranowej koło Dukli w Beskidzie Niskim. Opowiadają oni o historii swoich rodzin, miejscowości, gdzie przyszło im mieszkać, a także dziele ich życia − Muzeum Kultury Łemkowskiej. Młode pokolenia Łemków są z kolei reprezentowane w książce przez Bogdana Gambala, działacza „Ruskiej Bursy” w Gorlicach − odrodzonej instytucji służącej społeczności łemkowskiej.

Marek A. Koprowski

Pisarz, dziennikarz, historyk zajmujący się tematyką wschodnią i losami Polaków na Wschodzie. Plonem jego wypraw i poszukiwań jest wiele książek, z czego kilkanaście ukazało się nakładem Wydawnictwa Replika. Za serię Wołyń. Epopeja polskich losów 1939–2013 otrzymał Nagrodę im. Oskara Haleckiego w kategorii „Najlepsza książka popularnonaukowa poświęcona historii Polski w XX wieku”. Jest też laureatem nagrody „Polcul – Jerzy Bonicki Fundation” za działalność na rzecz utrzymania kultury polskiej na Wschodzie.


Źródło:

Wydawca: Replika
ISBN: 978-83-7674-529-9
Data wydania: 2016
Liczba stron: 296



czwartek, 14 lipca 2016

„Wołyń. Wspomnienia ocalałych. Tom I”



Marek A. Koprowski „Wołyń. Wspomnienia ocalałych. Tom I”


Wspomnienia ludzi, którzy przeszli przez piekło. Utworzone w 1921 roku województwo wołyńskie miało stać się Ziemią Obiecaną dla osiedlających się tam Polaków. Wielu spośród nich było legionistami Józefa Piłsudskiego i bohaterami wojny polsko-bolszewickiej. Jednak II wojna światowa wymazała ten obszar z mapy Polski. Przedtem jednak jego mieszkańcy przeszli katorgę okupacji sowieckiej i niemieckiej oraz piekło ukraińskich rzezi. Ale przecież życie na Wołyniu to nie tylko lata okupacji i bestialskie ludobójstwo, świadomie zaplanowane i przeprowadzone przez Ukraińców w 1943 roku.

Zgromadzone w niniejszym tomie relacje mówią także wiele o życiu na Wołyniu przed II wojną światową, o świecie, który przestał istnieć. Dopowiadają również dalsze, powojenne losy ich bohaterów. To unikatowe, bezpośrednie wspomnienia Polaków, którzy osobiście doświadczyli na Wołyniu gehenny ze strony trzech wrogów. Niektórzy podjęli z nimi walkę. Niemniej jednak po wygranej ponoć wojnie musieli opuścić swoje domy i na nowo zapuścić brutalnie wyrwane korzenie w nowych granicach Polski. Z trudem znosili swój los i spadające na nich prześladowania ze strony niechętnej im władzy ludowej.
Wszystkie zgromadzone tu relacje pieczołowicie opracował Marek A. Koprowski – pisarz, dziennikarz i reporter, niestrudzony tropiciel wciąż istniejących śladów polskości na dawnych Kresach II Rzeczpospolitej. Marek Koprowski jest jednym z najciekawszych polskich popularyzatorów historii. 

Źródło:

Fragment:


Wydawca: Replika
ISBN: 978-83-7674-533-6
Data wydania: 2016
Liczba stron: 448



poniedziałek, 4 kwietnia 2016

„Pamiętniki”




Eryk Lipiński „Pamiętniki”


Słodko-gorzka opowieść jednego z najbardziej znanych karykaturzystów polskich, który był inicjatorem powołania do życia pisma satyrycznego „Szpilki”, a także pomysłodawcą i założycielem Muzeum Karykatury w Warszawie. Obecne wydanie Pamiętników zostało wzbogacone reprodukcjami plakatów i rysunków autora. Dołączono także pierwodruk listów Eryka Lipińskiego do żony z sierpnia 1944 roku z Saskiej Kępy, gdzie zastało go powstanie warszawskie i skąd mógł się jedynie przyglądać płonącej Warszawie, martwiąc się o najbliższych. Dzieciństwo w Moskwie, szkolne lata i studia na ASP w Warszawie, przedwojenne środowisko artystyczne i pierwsze sukcesy opisuje autor w humorystycznej formie. W czasie wojny był więziony w Oświęcimiu i na Pawiaku. Pracując jako sanitariusz w Dulagu w Pruszkowie, uratował wielu ludzi od wywózki. Po wojnie zajął się m.in. projektowaniem plakatów filmowych i teatralnych (był jednym z twórców Polskiej Szkoły Plakatu i organizatorem pierwszego Biennale Plakatu), ilustrowaniem książek i pism, pisaniem humorystycznych tekstów do kabaretów i „publigrafiką”.

Był jednym z inicjatorów i pierwszym przewodniczącym Społecznego Komitetu Opieki nad Cmentarzami i Zabytkami Kultury Żydowskiej w Polsce. Za ukrywanie w czasie okupacji przyjaciół pochodzenia żydowskiego został w 1991 roku uhonorowany tytułem Sprawiedliwy wśród Narodów Świata. W Państwowym Wydawnictwie Iskry wydał kilka książek, ale największym powojennym wyzwaniem było stworzenie Muzeum Karykatury, jednego z pierwszych na świecie, które istnieje do dziś i nosi jego imię.

Źródło oraz linki do recenzji i audycji radiowych:

Wydawnictwo Iskry na Facebooku:


Wydawnictwo: Iskry
ISBN: 978-83-244-0431-5
Rok wydania: 2016
Liczba stron: 408


środa, 23 marca 2016

„Notatki starego aktora”




Władysław Krogulski „Notatki starego aktora”
Przewodnik po teatrze warszawskim XIX wieku.


Władysław Krogulski pracował na scenie warszawskiej przez ponad sześćdziesiąt lat (1863-1930). Nie był gwiazdą. Był skromnym aktorem, występującym w małych rolach i kompozytorem teatralnych melodii. Przez całe życie gromadził materiały i źródła do dziejów sceny narodowej. Był także kolekcjonerem anegdot aktorskich i mistrzowskim podglądaczem sztuki scenicznej. Jego zapiski, świadectwo żywej tradycji teatralnej, tworzą niezwykle barwny przewodnik po teatrze warszawskim XIX wieku. Notatki starego aktora po blisko stu latach doczekały się publikacji.



Gmach Teatru Wielkiego w latach 1870-1890, Źródło: „Notatki starego aktora” s. 633.


Fascynująca lektura, skreślona z wewnątrz teatru, spoza kulis, co nieczęsto się zdarza. Sporządzona w dodatku przez profesjonalnego aktora, który starał się, co warto podkreślić,   w równym stopniu stworzyć wizerunek artysty, jak osobowości człowieka. (z recenzji prof. dr hab. Jana Michalika)

Nie byłbym „człowiekiem teatru” i nie byłbym entuzjastą tradycji, gdybym nie rozkoszował się tymi pełnymi prostoty, a tak plastycznymi wspomnieniami. (Adam Grzymała-Siedlecki)

Dla takich jak on nie ma właściwie rubryki w dziejach sceny. Nazwałem go artystą użytecznym, gdy powinienem nazwać go – d u s z ą   s c e n y. (Wincenty Rapacki)

Nie masz sumienniejszego człowieka teatru nad starego Krogułę. Na pół godziny przed przedstawieniem zjawia się czerstwy staruszek za kulisami. (…) Boże! Ileż to burz natury, przyrody, teatralnych, życiowych i zakulisowych przetrwało jego krzepkie ciało. Ile ofiar pochłonęło życie i teatr za jego pamięci. Ilu ludzi w kostiumach przewinęło się przed jego oczami, ile gwiazd błyszczało i zgasło, ilu młodzieńców i dziewcząt zmieniało się w jego oczach w mężczyzn i w kobiety, w starców i staruszki – ilu ich brak – on trwa spokojny… (Juliusz Osterwa)

Źródło:

Wydawca: Towarzystwo Autorów i Wydawców Prac Naukowych UNIVERSITAS
Rok wydania: 2015
ISBN: 97883-242-2720-4
Liczba stron: 696



czwartek, 28 stycznia 2016

„Moja Warszawka”




Kazimierz Krukowski „Moja Warszawka”


,,Któż nie zna Lopka? Lopek i kropka” – taki refren powtarzała rozbawiona Warszawa lat 20 i 30. XX wieku, mając na myśli doskonałego komika, świetnego aktora i, jak się okazuje, również wspaniałego narratora, Kazimierza Krukowskiego (1901-84). W pamięci miłośników kabaretu i filmu (w tej właśnie kolejności) pozostał „Lopek” jako odtwórca przezabawnych piosenek satyrycznych wyśmiewających otaczającą go rzeczywistość, ale głównie jako doskonały odtwórca skeczów typu „szmonces” – ubrany w mizerne brązowe paletko w czarną kratę i zniszczony melonik na głowie  latami bawił tłumy spragnionych śmiechu ludzi.  Po wojnie, po powrocie z emigracji, wrócił na scenę, ale  zaczął też pisać wspomnienia. I tak, w 1957 roku  Filmowa Agencja Wydawnicza wydała jego Moją Warszawkę z uroczymi rysunkami Eryka Lipińskiego.  Na niewielu ponad 100 stronach Krukowski pozwala tam czytelnikom zanurzyć się w atmosferę Warszawy przedwojennych czasów, poznać klimat tamtych lat, świat teatru, kabaretu i kina. A ma o czym pisać i... potrafi pisać. Z kart Warszawki spoglądają na nas minione gwiazdy: zwiewna Loda Halama z siostrami, przecudna i przedwcześnie zmarła Zula Pogorzelska, charyzmatyczna Ordonka, niepowtarzalny konferansjer i twórca teatrzyku „Qui Pro Quo” Fryderyk Jarossy, świetni aktorzy: Adolf  Dymsza, Ludwik Solski, Michał Znicz i wielu, wielu innych, o których Krukowski opowiada z ogromnym ciepłem i swadą. Warszawka to też nostalgiczna podróż po samej stolicy, po jej kawiarniach, eleganckich restauracjach i... spelunkach. To taka mała, ale jakże ciepła pigułka przedwojennej Warszawy. Po latach przypominamy czytelnikom tę niezwykłą książkę, licząc, że dzięki niej poznają zapominany powoli kawałek historii naszej stolicy. 


Źródło:

Więcej o książce:

Wydawca: Inicjał Andrzej Palacz
ISBN: 978-83-64066-04-7
Rok wydania: 2015
Liczba stron: 137