Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Zbigniew Nienacki. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Zbigniew Nienacki. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 1 maja 2017

Konkurs na najlepszą samochodzikową książkę 2016 roku



Konkurs na najlepszą samochodzikową książkę 2016 roku


Kapituła konkursu na najlepszą samochodzikową książkę 2016 roku
zakończyła drugi etap swojej pracy.

Z szesnastu zgłoszonych książek wybrano pięć, które zakwalifikowały się do ostatniego, decydującego etapu. 
Według kolejności zgłoszeń są to: 

Amos Oskar Ajchel – „Syndykat z jeleniego grodu” 
Sebastian Mierzyński – „Muza Krasickiego. Tajemnice lidzbarskiego zamku” 
Andrzej Irski – „Klątwa Jaćwingów” 
Andrzej Irski – „Spadek księcia Światopełka” 
Andrzej Irski – „Taśmy zbrodni” 



Jednocześnie Kapituła Konkursu chciałaby polecić czytelnikom „Latarnię umarłych” Leszka Hermana. 
W ocenie Kapituły powieść ta co prawda nie kwalifikuje się do kategorii książki samochodzikowej,
 ale jest godna uwagi, jako książka sensacyjna dla nieco starszych czytelników. 

---

Najlepszą samochodzikową książkę 2016 roku poznamy już na początku lipca!

 ---

Zapraszam serdecznie na Forum Miłośników Pana Samochodzika:


środa, 20 lipca 2016

„Na tropie srebrnego kura”



Emil Roszewski „Na tropie srebrnego kura”

Patronat medialny: Forum Miłośników Pana Samochodzika oraz Zapomniana Biblioteka


Bractwa kurkowe były organizacjami chroniącymi dawne miasta przed najazdami nieprzyjacielskich wojsk. Pierwsze bractwa na ziemiach polskich zostały założone już w XIII wieku. Ich kilkusetletnią działalność przerwał wybuch II wojny światowej. Członkowie wielu z nich starali się ukryć przed niemieckim okupantem ważne dokumenty, ordery a także inne przedmioty związane z funkcjonowaniem organizacji. Ukrycia zabytkowej figurki srebrnego kura oraz historycznych dokumentów dokonał we wrześniu 1939 r. jeden z ówczesnych królów kurkowych, niejaki Alojzy Bratek.

W czasach PRL-u Bratek przechowywał insygnia w różnych miejscach, obawiając się, że mogą zostać przejęte przez Skarb Państwa. Niestety, pan Alojzy przed śmiercią nie zdążył nikomu przekazać informacji o miejscu ukrycia ważnych nie tylko dla bractwa zabytkowych obiektów. Cztery lata po jego odejściu w zaświaty, próbę odnalezienia cennego depozytu podejmuje Mat, świeżo upieczony konserwator zabytków. Pierwotnie zadanie miało spocząć na barkach jego siostry bliźniaczki, studentki historii sztuki i pasjonatki powieści o Panu Samochodziku, którą o pomoc poprosił były członek jednego z bractw kurkowych. Plany dziewczyny uległy jednak zmianie, zakochała się w przystojnym rzeźbiarzu i nie w głowie jej było spędzanie wakacji z daleka od obiektu westchnień.



Powieść Emila Roszewskiego „Na tropie srebrnego kura” 
zdobyła pierwsze miejsce w Konkursie na Najlepszą Samochodzikową Książkę 2015 r. 


Mat zaopatruje się w literaturę dotyczącą historii bractw kurkowych, by zapoznać się z nieznaną mu wcześniej tematyką i w piękny lipcowy dzień wyrusza do Lidzbarka Welskiego, pierwszego przystanku na trasie nowej wakacyjnej przygody. W miasteczku tym zamieszkiwał po wojnie Alojzy Bratek, Mat ma więc nadzieję, że uda mu się natrafić tam na jakiś trop prowadzący do rozwiązania zagadki. Bohater będzie musiał się wykazać nie tylko talentami detektywistycznymi, lecz także nie lada sprytem, chrapkę na odnalezienie własności dawnego bractwa ma bowiem jeszcze kilka innych osób.

Powieść Emila Roszewskiego „Na tropie srebrnego kura” dedykowana jest pamięci Zbigniewa Nienackiego. Na jej kartach znajdziemy wiele inspiracji twórczością autora przygód Pana Samochodzika. Bohater porusza się pojazdem będącym repliką wehikułu, jakim Tomasz NN przed laty przemierzał mazurskie bezdroża, a w trakcie prowadzenia „prywatnego śledztwa” korzysta ze wsparcia młodocianych pomocników. Podobnie jak Tomasz, również sentymentalny i łatwowierny Mat traci głowę, gdy tylko w pobliżu pojawia się piękna dziewczyna, a także od czasu do czasu moralizuje, kiedy otaczają go młodsi współtowarzysze przygody. Pasjonujący się dziejami naszego kraju bohater, potrafi zaszczepić młodzieży historycznego bakcyla, sprawiając że nastolatkowie z zapałem angażują się w poszukiwania ukrytych insygniów bractwa kurkowego.

Jak widzimy, bez trudu można odnaleźć bardzo wiele analogii między bohaterem stworzonym przez Emila Roszewskiego a Tomaszem wykreowanym przez klasyka powieści przygodowej Zbigniewa Nienackiego. Emila z panem Zbigniewem łączy jeszcze jedno bardzo ważne i mocne ogniwo. Siłą powieści Nienackiego była wiarygodność w oddawaniu klimatu miejsc, w których gościli bohaterowie jego książek. To samo można powiedzieć o powieści Emila Roszewskiego. Ze stuprocentową pewnością mogę napisać, że autor wielokrotnie przebywał na opisywanych w swej pierwszej książce przygodowej malowniczych terenach Warmii i Mazur. Dałbym sobie rękę uciąć, że Jerzwałd i podwórko ze skromnym murowanym domem z czerwonej cegły nie mają przed nim tajemnic, a wakacje spędzone na leśnych wędrówkach i pogawędkach przy ognisku, ceni wyżej niż szukanie cienia pod Koloseum czy Akropolem.

Fabuła powieści obfituje w nocne wyprawy, podchody i wspomniane wcześniej w narady przy ognisku. Mamy także okazję przekonać się, czy samochód naszego bohatera potrafi dorównać swemu słynnemu poprzednikowi z silnikiem Ferrari. Słoneczny ciepły, wakacyjny klimat mazurskich lasów i jezior, wartka akcja oraz cała plejada fajnych i nieco mniej sympatycznych bohaterów sprawiają, że  „Na tropie srebrnego kura” można zarekomendować wszystkim fanom Zbigniewa Nienackiego a w szczególności tym, którzy podobnie jak ja, na pierwszym miejscu w swych rankingach umieszczają te jego powieści, których akcja rozgrywa się nad mazurskimi akwenami. Powieść Emila Roszewskiego „Na tropie srebrnego kura” została objęta patronatem medialnym Forum Miłośników Pana Samochodzika[1] oraz Zapomnianej Biblioteki. Polecam.


Wydawca: Novae Res
ISBN: 978-83-7942-958
Rok wydania: 2015
Liczba stron: 359


Wywiad z autorem powieści:



[1] Zapraszam do dyskusji o książce na Forum Miłośników Pana Samochodzika: http://pansamochodzik.net.pl/viewtopic.php?t=3498

sobota, 2 lipca 2016

Wyniki konkursu na najlepszą samochodzikową książkę 2015 roku




Kapituła konkursu na najlepszą samochodzikową książkę 2015 roku,
w której obradach miałem przyjemność uczestniczyć
 ogłosiła wyniki swojej pracy.


Tytuł najlepszej samochodzikowej książki 2015 roku
otrzymała powieść
Emila Roszewskiego „Na tropie srebrnego kura”




Oficjalne wyniki konkursu:

1. Emil Roszewski „Na tropie srebrnego kura”
2. Artur Pacuła „Gdzie jest korona cara”
3. Andrzej Irski „Rabusie w sanktuarium”
4. Zuzanna Orlińska „Detektywi z klasztornego wzgórza”
5. Luiza Frosz „Oficer widmo” 

 ---

Kapituła Konkursu postanowiła uhonorować dodatkowymi wyróżnieniami:
powieść Artura Pacuły - "Gdzie jest korona cara?" 
za umiejętność pisania o sprawach młodzieży 
oraz stworzenie udanego scenariusza dla wakacyjnej przygody,
oraz powieść Zuzanny Orlińskiej - "Detektywi z klasztornego wzgórza" 
za stworzenie literackiego mostu 
łączącego współczesnych młodych czytelników
z ulubionymi książkami ich pradziadków. 


Serdeczne gratulacje dla Autorów wyróżnionych książek.
W tym roku poziom finałowej piątki był wyjątkowo wysoki.

O zwycięskiej powieści można poczytać i podyskutować w specjalnym wątku na forum:

Wywiad z Emilem Roszewskim:

Koneserów najlepszych książek przygodowych zapraszam 
na Forum Miłośników Pana Samochodzika:



sobota, 7 maja 2016

Konkurs na najlepszą samochodzikową książkę 2015 roku



Kapituła konkursu na najlepszą samochodzikową książkę 2015 roku,
w której obradach ponownie mam przyjemność uczestniczyć, zakończyła drugi etap swojej pracy.


Z piętnastu zgłoszonych książek wybrane zostało pięć, 
które zakwalifikowały się do decydującego etapu trzeciej edycji konkursu. Oto one:

Luiza Frosz - "Oficer widmo" 
Andrzej Irski - "Rabusie w sanktuarium" 
Zuzanna Orlińska - "Detektywi z klasztornego wzgórza" 
Artur Pacuła - "Gdzie jest korona cara?" 
Emil Roszewski - "Na tropie srebrnego kura"



Najlepszą samochodzikową książkę 2015 roku poznamy już na początku lipca!

---

Zapraszam serdecznie na Forum Miłośników Pana Samochodzika:


niedziela, 6 marca 2016

Konkurs na najlepszą samochodzikową książkę 2015 roku




Konkurs na najlepszą samochodzikową książkę 2015 roku


Rozpoczęły się prace kapituły konkursowej, która wybierze  najlepszą samochodzikową książkę 2015 roku. Jak ten czas leci! To już trzecia edycja konkursu organizowanego przez jedyne w przestrzeni internetowej Forum Miłośników Pana Samochodzika. Po raz trzeci mam także przyjemność uczestniczyć w pracach kapituły.

Przypominam, że w pierwszej edycji konkursu zwyciężyła powieść Andrzeja Irskiego "Duchy piramidy w Rapie", natomiast w ubiegłym roku triumfowała książka Luizy Frosz "Skrzynie Sturmbannführera".


---


Do trzeciej edycji konkursu zostało zgłoszone piętnaście powieści:

1. Luiza Frosz - "Oficer widmo" 
2. Bartłomiej Giziński - "Karolinka z Gogolina" 
3. Bartłomiej Giziński - "Zamek w Głogówku" 
4. Andrzej Irski - "Rabusie z sanktuarium" 
5. Andrzej Irski - "Jacht ze Sztynortu" 
6. Katarzyna Majgier - "Milioner z Gdańska" 
7. Michał Młotek - "Noc Patagonów" 
8. Janusz Moździerz - "Klątwa bursztynowej komnaty" 
9. Zuzanna Orlińska - "Detektywi z klasztornego wzgórz" 
10. Artur Pacuła - "Gdzie jest korona cara?" 
11. Ewa Rosolska - "Tajemnica starego witraża" Tom 2 "Księga życzeń" 
12. Ewa Rosolska - "Tajemnica starego witraża" Tom 1 "Trzy krople życia" 
13. Emil Roszewski – „Na tropie srebrnego kura” 
14. Paweł Wiliński - "Skrzynia z Egiptu" 
15. Paweł Wiliński - "Ciechocińska macewa"

Do końca kwietnia kapituła wybierze 5 pozycji 
nominowanych do tytułu Samochodzikowej Książki 2015 r.


---


Koneserów najlepszych książek przygodowych tradycyjnie zapraszam 
na Forum Miłośników Pana Samochodzika:



czwartek, 18 lutego 2016

Siedem pytań do Emila Roszewskiego (część 2)




Emil Roszewski - autor powieści przygodowej „Na tropie srebrnego kura”, objętej patronatem medialnym Forum Miłośników Pana Samochodzika oraz Zapomnianej Biblioteki.


8. Po jakie powieści przygodowe prócz książek Zbigniewa Nienackiego sięgasz z największą przyjemnością?

Lubię wracać do dawnych młodzieżowych przygodówek. Na początku listy najchętniej odgrzewanych na bank by się znalazły: Wakacje z Duchami” i „Podróż za jeden uśmiech” Bahdaja, „Szatan z siódmej klasy” Makuszyńskiego, „Wakacje” Putramenta,  „Niezwykłe wakacje ABC” Platówny, „Cień dłuższego ramienia” i „Renesansowa przygoda” Popławskiej,  „Większy kawałek świata”  i „Duch” Chmielewskiej. Nie wracam jakoś do Szklarskiego.

9. Czy trudno jest dziś wydać powieść przygodową dla młodzieży? Czy wydawnictwa wykazują zainteresowanie takimi projektami?

Nie wiem, czy wykazują, bo znam opinię tylko 3 wydawnictw. Pierwsze  uważało, że młodzież dziś nie czyta przygodówek. Drugie było zdania, że owszem, ale powinny być bardziej współczesne z jakimś nowoczesnym sprzętem i szybkim tempem akcji (przysłano mi szczegółową recenzję ze wskazówkami, co należałoby zmienić, ale to szło w kierunku zbliżonym do „dańcowego”). Trzecie wydało książkę, więc można uznać, że było zainteresowane. Ogólnie mam wrażenie, że na rynku zaczęło się pojawiać nieco więcej przygodówek, chociaż magia i wampiry nadal przeważają.

10. Czy postacie bohaterów powieści „Na tropie srebrnego kura” były inspirowane osobami z Twojego otoczenia, czy też wszyscy powstali jedynie w Twojej wyobraźni?

Chyba każdy tworząc postaci czerpie wzory z obserwacji. W tym sensie można mówić o inspiracji otoczeniem. Ale nie ma u mnie w książce żadnych zakonspirowanych konkretnych osób, jedynie pewne typy, sytuacje i zachowania. Na przykład scenka z porcelanową rybą i dziećmi pochodzi z pewnego baru w Białowieży, ale postaci Ostańca i Pożyczki (tudzież ich rodzin) zostały złożone z różnych osób i sytuacji.




O powieści „Na tropie srebrnego kura” można porozmawiać na forum:



11. W książce są Twoje ilustracje. Zajmujesz się też grafiką?

Pracujemy z kolegą, który jest terapeutą, nad komiksem edukacyjnym na temat zaburzeń psychicznych nastolatków. Ale nie wiem, czy coś z tego wyjdzie. Na jakieś poważniejsze rysowanie brakuje niestety czasu. Albo motywacji. :(

12. Jakimi słowami możnaby zachęcić czytelników do sięgnięcia po powieść „Na tropie srebrnego kura”?

To zdecydowanie najtrudniejsze pytanie! Może coś w tym stylu: Jeśli lubisz: zagadki, przygody, tajemnice, letnie biwaki, leśne ostępy, szum fal jeziora, poszukiwanie śladów historii, włóczęgę bocznymi drogami, zwyciężających pozytywnych bohaterów… i masz poczucie humoru - to przeczytaj „Na tropie srebrnego kura”, bo jest szansa, że Ci się spodoba. Gwarancji oczywiście nie ma.

13. A jaki jest oddźwięk na książkę? Masz już jakieś opinie?

Mam trochę pochwał od rodziny i znajomych, ale wiadomo, że nie są obiektywni. Stąd właśnie publikacja pod pseudonimem, żeby przynajmniej część znajomych nie wiedziała, kto jest autorem. W Internecie można znaleźć trzy recenzje (poza recenzją Zapomnianej Biblioteki, za którą oczywiście bardzo dziękuję!). Jedna raczej słaba (3.5/6 – autora zaintrygował wątek bractw kurkowych, ale krytykuje, że postaci mają za mało złożone osobowości i za dużo jest w książce szczęśliwych przypadków, przez co akcja robi się niewiarygodna) i dwie dobre (7/10, 5/5 – w których jest mowa o barwnych postaciach, fajnie uchwyconym opisie miejsc, nastroju starych polskich przygodówek, oraz wciągającej akcji i klimacie wakacyjnej przygody). Na razie więc (odpukać!) proporcje są pozytywne.

14. Czy możesz zdradzić swe dalsze plany pisarskie? Czy czytelnicy będą mieli okazję do ponownego spotkania z Matem?

Trochę mnie kusi wypróbowanie innych kierunków, ale miło mi się podróżowało z Matem, więc jeszcze zobaczymy. W każdym razie na pewno coś nowego napiszę.

Dziękujemy za rozmowę i życzymy dalszych literackich sukcesów.



Recenzja powieści Emila Roszewskiego:


piątek, 29 stycznia 2016

Siedem pytań do Emila Roszewskiego (część 1)




 
Emil Roszewski - autor powieści przygodowej „Na tropie srebrnego kura”, objętej patronatem medialnym Forum Miłośników Pana Samochodzika oraz Zapomnianej Biblioteki.


1. Skąd pomysł na to, aby skarbem poszukiwanym przez bohaterów Twej powieści były insygnia bractwa kurkowego?

Podczas poszukiwań jakiegoś ciekawego tematu wpadła mi w oko informacja o zaginionych insygniach pewnego bractwa kurkowego, które przed wojną zostały ukryte w obawie przed konfiskatą. Wcześniej chodziło mi po głowie kilka wątków, ale ta krótka notatka jakoś je wyparła uruchamiając  wyobraźnię. Od razu pojawiło się uczucie, że to jest TEN temat.

2. Z lektury powieści wynika, że tereny opisane na jej kartach autor wielokrotnie przemierzał wcześniej w trakcie wakacyjnych wędrówek. Czy to jest Twój ulubiony sposób spędzania letnich miesięcy?

Wakacje spędzone na wędrówce to moja ulubiona opcja. Chociaż fajne są też podróże po okolicy z noclegiem w jednym miejscu. Jeśli takie wyprawy mają jakiś motyw przewodni (poszukiwanie konkretnych osób czy historycznie osadzonych miejsc), to tym lepiej. Przy czym nasze rodzime lasy, jeziora i (często niestety zaniedbane…) zabytki nęcą mnie dużo bardziej niż zagraniczne atrakcje.

3. Jak długo trwała praca nad powieścią? Co sprawiło Ci najwięcej trudności?

Trochę wstyd się przyznać... Pięć lat. Choć z dużymi przerwami. Kilka miesięcy trwało wymyślanie wątku, zbieranie materiałów oraz analizowanie samochodzikowych elementów, no i mobilizowanie się do startu. Potem było kilka miesięcy pisania. Potem prototyp poszedł w świat (czyli był konsultowany ze znawcami serii). Potem była roczna przerwa. Potem były autorskie poprawki. Potem blisko dwuletnia przerwa. Potem znowu autorskie poprawki. i.t.d. Odliczając przerwy można powiedzieć, że dwa lata. Czyli i tak długo - przy takim tempie żaden autor by się raczej z pisania nie utrzymał. ;) A co do trudności to najcięższym wyzwaniem było wysłanie powieści do wydawnictwa. 






4. Tak wolne tempo zbliża jednak Twoje pisanie do tempa samego Nienackiego, to chyba dobry znak?

Nie mi o tym sądzić. Ludzie mają różne tempo pisania, a od oceniania rezultatu są czytelnicy.

5. Które z powieści Zbigniewa Nienackiego cenisz najwyżej?

Trudne pytanie. Ranking nie jest stały i zmienia się nieco zależnie od pory roku (na przykład jesienią bardzo zyskuje Niesamowity Dwór). Ale zawsze wysoko cenię te części, w których pojawia się motyw jeziora. Na podium na pewno znajdą się "Nowe przygody" i "Księga strachów". Trzecie miejsce jest ruchome.

6. A który z autorów kontynuacji przygód Pana Samochodzika najbardziej w swej twórczości oddaje klimat i ducha dzieł Zbigniewa Nienackiego?

Jeśli chodzi o język, opis otoczenia, umiejętność oddania piękna przyrody, ale także uchwycenie klimatu wędrówki i biwaku na łonie natury - zdecydowanie najlepszy jest Andrzej Irski. Z kolei Luiza Frosz ma bardzo dobre fragmenty retrospektywne i potrafi zbudować trzymającą w napięciu akcję. Ci kontynuatorzy są moim zdaniem najbliżej pierwowzoru. Chociaż z góry zastrzegam, że nie znam wszystkich (muszę np. wreszcie przeczytać coś Ajchel'a). Największym rozczarowaniem byli dla mnie Olszakowski i Miernicki, kompletnie nie czuli Samochodzika.

7.  Dlaczego "Na tropie srebrnego kura" nie zostało wydane przez Warmię? Wydaje się, że po dokonaniu niezbędnych przeróbek powieść doskonale spełnia kryteria tzw. "kontynuacji".

Nie pasuje mi kierunek, w którym poszła duża część powieści Warmii - za dużo nowoczesnego sprzętu i komandosów, a za mało nastroju i dedukcji. Zniknął w tym gdzieś kluczowy dla Nienackiego schemat brzydkiego kaczątka. Niektórym nowszym kontynuatorom udało się uniknąć tego kierunku, ale w jakimś sensie rzuca on negatywne światło na całą serię. Poza tym chyba dość trudne musi być pisanie na przemian kolejnych odcinków serii "w zespole", nie każdy tak potrafi. No i terminy dla mnie zdecydowanie za krótkie.  A wreszcie (last but not least) strasznie nie podobają mi się warmińskie okładki. ;)



Recenzja powieści Emila Roszewskiego:






środa, 6 stycznia 2016

Klub Książki Przygodowej




Unikalna seria 22 tomów to prawdziwa gratka dla każdego fana książek przygodowych.


Klub Książki Przygodowej prezentuje wyjątkową kolekcję, a w niej, po raz pierwszy wszystkie książki Zbigniewa Nienackiego o Panu Samochodziku (w tym również trzy pierwsze, w których Tomasz, pierwowzór Pana Samochodzika, nie jest jeszcze historykiem sztuki, ale dziennikarzem) oraz najlepsze powieści Adama Bahdaja np. "Podróż za jeden uśmiech" czy "Wakacje z duchami".


Wykaz tytułów w kolekcji:

1. Pan Samochodzik i Wyspa Złoczyńców
2. Pan Samochodzik i templariusze
3. Pan Samochodzik i Księga Strachów
4. Pan Samochodzik  i niesamowity dwór
5. Pan Samochodzik  i Kapitan Nemo
6. Pan Samochodzik  i Fantomas
7. Pan Samochodzik i zagadki Fromborka
8. Pan Samochodzik  i tajemnica tajemnic
9. Pan Samochodzik  i Winnetou
10. Pan Samochodzik i Niewidzialni
11. Pan Samochodzik i złota rękawica
12. Pan Samochodzik i człowiek z UFO
13. Pierwsza przygoda Pana Samochodzika
14. Pan Samochodzik  i skarb Atanaryka
15. Pan Samochodzik  i święty relikwiarz
16. Podróż za jeden uśmiech
17. Wakacje z duchami
18. Stawiam na Tolka Banana
19. Uwaga! Czarny parasol!
20. Gdzie twój dom Telemachu?
21. Telemach w jeansach
22. Kapelusz za 100 tysięcy


Źródło:

Wydawnictwo Edipresse Polska na Facebooku:


sobota, 19 grudnia 2015

„Na tropie srebrnego kura”





Emil Roszewski „Na tropie srebrnego kura”

Patronat medialny: Forum Miłośników Pana Samochodzika oraz Zapomniana Biblioteka


Bractwa kurkowe były organizacjami chroniącymi dawne miasta przed najazdami nieprzyjacielskich wojsk. Pierwsze bractwa na ziemiach polskich zostały założone już w XIII wieku. Ich kilkusetletnią działalność przerwał wybuch II wojny światowej. Członkowie wielu z nich starali się ukryć przed niemieckim okupantem ważne dokumenty, ordery a także inne przedmioty związane z funkcjonowaniem organizacji. Ukrycia zabytkowej figurki srebrnego kura oraz historycznych dokumentów dokonał we wrześniu 1939 r. jeden z ówczesnych królów kurkowych, niejaki Alojzy Bratek.

W czasach PRL-u Bratek przechowywał insygnia w różnych miejscach, obawiając się, że mogą zostać przejęte przez Skarb Państwa. Niestety, pan Alojzy przed śmiercią nie zdążył nikomu przekazać informacji o miejscu ukrycia ważnych nie tylko dla bractwa zabytkowych obiektów. Cztery lata po jego odejściu w zaświaty, próbę odnalezienia cennego depozytu podejmuje Mat, świeżo upieczony konserwator zabytków. Pierwotnie zadanie miało spocząć na barkach jego siostry bliźniaczki, studentki historii sztuki i pasjonatki powieści o Panu Samochodziku, którą o pomoc poprosił były członek jednego z bractw kurkowych. Plany dziewczyny uległy jednak zmianie, zakochała się w przystojnym rzeźbiarzu i nie w głowie jej było spędzanie wakacji z daleka od obiektu westchnień.

Mat zaopatruje się w literaturę dotyczącą historii bractw kurkowych, by zapoznać się z nieznaną mu wcześniej tematyką i w piękny lipcowy dzień wyrusza do Lidzbarka Welskiego, pierwszego przystanku na trasie nowej wakacyjnej przygody. W miasteczku tym zamieszkiwał po wojnie Alojzy Bratek, Mat ma więc nadzieję, że uda mu się natrafić tam na jakiś trop prowadzący do rozwiązania zagadki. Bohater będzie musiał się wykazać nie tylko talentami detektywistycznymi, lecz także nie lada sprytem, chrapkę na odnalezienie własności dawnego bractwa ma bowiem jeszcze kilka innych osób.




Źródło: Emil Roszewski „Na tropie srebrnego kura”, s. 236.



Powieść Emila Roszewskiego „Na tropie srebrnego kura” dedykowana jest pamięci Zbigniewa Nienackiego. Na jej kartach znajdziemy wiele inspiracji twórczością autora przygód Pana Samochodzika. Bohater porusza się pojazdem będącym repliką wehikułu, jakim Tomasz NN przed laty przemierzał mazurskie bezdroża, a w trakcie prowadzenia „prywatnego śledztwa” korzysta ze wsparcia młodocianych pomocników. Podobnie jak Tomasz, również sentymentalny i łatwowierny Mat traci głowę, gdy tylko w pobliżu pojawia się piękna dziewczyna, a także od czasu do czasu moralizuje, kiedy otaczają go młodsi współtowarzysze przygody. Pasjonujący się dziejami naszego kraju bohater, potrafi zaszczepić młodzieży historycznego bakcyla, sprawiając że nastolatkowie z zapałem angażują się w poszukiwania ukrytych insygniów bractwa kurkowego.

Jak widzimy, bez trudu można odnaleźć bardzo wiele analogii między bohaterem stworzonym przez Emila Roszewskiego a Tomaszem wykreowanym przez klasyka powieści przygodowej Zbigniewa Nienackiego. Emila z panem Zbigniewem łączy jeszcze jedno bardzo ważne i mocne ogniwo. Siłą powieści Nienackiego była wiarygodność w oddawaniu klimatu miejsc, w których gościli bohaterowie jego książek. To samo można powiedzieć o powieści Emila Roszewskiego. Ze stuprocentową pewnością mogę napisać, że autor wielokrotnie przebywał na opisywanych w swej pierwszej książce przygodowej malowniczych terenach Warmii i Mazur. Dałbym sobie rękę uciąć, że Jerzwałd i podwórko ze skromnym murowanym domem z czerwonej cegły nie mają przed nim tajemnic, a wakacje spędzone na leśnych wędrówkach i pogawędkach przy ognisku, ceni wyżej niż szukanie cienia pod Koloseum czy Akropolem.

Fabuła powieści obfituje w nocne wyprawy, podchody i wspomniane wcześniej w narady przy ognisku. Mamy także okazję przekonać się, czy samochód naszego bohatera potrafi dorównać swemu słynnemu poprzednikowi z silnikiem Ferrari. Słoneczny ciepły, wakacyjny klimat mazurskich lasów i jezior, wartka akcja oraz cała plejada fajnych i nieco mniej sympatycznych bohaterów sprawiają, że  „Na tropie srebrnego kura” można zarekomendować wszystkim fanom Zbigniewa Nienackiego a w szczególności tym, którzy podobnie jak ja, na pierwszym miejscu w swych rankingach umieszczają te jego powieści, których akcja rozgrywa się nad mazurskimi akwenami. Powieść Emila Roszewskiego „Na tropie srebrnego kura” została objęta patronatem medialnym Forum Miłośników Pana Samochodzika[1] oraz Zapomnianej Biblioteki. Polecam.


Wydawca: Novae Res
ISBN: 978-83-7942-958
Rok wydania: 2015
Liczba stron: 359






[1] Zapraszam do dyskusji o książce na Forum Miłośników Pana Samochodzika: http://pansamochodzik.net.pl/viewtopic.php?t=3498

środa, 7 października 2015

Klub Książki Przygodowej



Unikalna seria 22 tomów to prawdziwa gratka dla każdego fana książek przygodowych.


Klub Książki Przygodowej prezentuje wyjątkową kolekcję, a w niej, po raz pierwszy wszystkie książki Zbigniewa Nienackiego o Panu Samochodziku (w tym również trzy pierwsze, w których Tomasz, pierwowzór Pana Samochodzika, nie jest jeszcze historykiem sztuki, ale dziennikarzem) oraz najlepsze powieści Adama Bahdaja np. "Podróż za jeden uśmiech" czy "Wakacje z duchami".



W kolekcji ukażą się następujące tytuły:

1. Pan Samochodzik i Wyspa Złoczyńców
2. Pan Samochodzik i templariusze
3. Pan Samochodzik i Księga Strachów
4. Pan Samochodzik  i niesamowity dwór
5. Pan Samochodzik  i Kapitan Nemo
6. Pan Samochodzik  i Fantomas
7. Pan Samochodzik i zagadki Fromborka
8. Pan Samochodzik  i tajemnica tajemnic
9. Pan Samochodzik  i Winnetou
10. Pan Samochodzik i Niewidzialni
11. Pan Samochodzik i złota rękawica
12. Pan Samochodzik i człowiek z UFO
13. Pierwsza przygoda Pana Samochodzika
14. Pan Samochodzik  i skarb Atanaryka
15. Pan Samochodzik  i święty relikwiarz
16. Podróż za jeden uśmiech
17. Wakacje z duchami
18. Stawiam na Tolka Banana
19. Uwaga! Czarny parasol!
20. Gdzie twój dom Telemachu?
21. Telemach w jeansach
22. Kapelusz za 100 tysięcy


Źródło:

Wydawnictwo Edipresse Polska na Facebooku:


piątek, 3 lipca 2015

Wyniki konkursu na najlepszą samochodzikową książkę 2014 roku



Kapituła drugiej edycji konkursu na najlepszą samochodzikową książkę 2014 roku,
w której obradach miałem przyjemność uczestniczyć
ogłosiła wyniki swojej pracy.


Tytuł najlepszej samochodzikowej książki 2014 roku
otrzymała powieść

Luizy Frosz "Skrzynie Sturmbannführera"

A oto oficjalne wyniki konkursu:

1. Luiza Frosz "Skrzynie Sturmbannführera"
2. Katarzyna Majgier – "Tajemnice starego pałacu. Duch z Niewiadomic”
2. Andrzej Irski - "Sztucery Göringa"
4. Andrzej Irski - "Tablice mormonów"
5. Emilia Nowak - "Tajemnica Orlego Gniazda"

---

Kapituła Konkursu postanowiła uhonorować dodatkowym wyróżnieniem powieść 
Katarzyny Majgier – "Tajemnice starego pałacu. Duch z Niewiadomic”
za krzewienie pasji historycznej
oraz popularyzację zainteresowania zabytkami wśród młodych czytelników.



Recenzje wszystkich książek
znajdziecie niebawem na stronach ZAPOMNIANEJ BIBLIOTEKI.

Zapraszam
J


niedziela, 3 maja 2015

Konkurs na najlepszą samochodzikową książkę 2014 roku




Kapituła konkursu na najlepszą samochodzikową książkę 2014 roku,
w której obradach mam przyjemność uczestniczyć zakończyła drugi etap swojej pracy.


Z dwunastu zgłoszonych książek wybrano pięć, 
które zakwalifikowały się do ostatniego, decydującego etapu. Oto one:

1. Andrzej Irski - "Tablice mormonów" 
2. Andrzej Irski - "Sztucery Göringa" 
3. Emilia Nowak - "Tajemnica Orlego Gniazda" 
4. Katarzyna Majgier – „Tajemnice starego pałacu. Duch z Niewiadomic” 
5. Luiza Frosz - "Skrzynie Sturmbannführera" 


Najlepszą samochodzikową książkę 2014 roku poznamy już 1 lipca!

---

Zapraszam serdecznie na Forum Miłośników Pana Samochodzika:



sobota, 14 marca 2015

Konkurs na najlepszą samochodzikową książkę 2014 roku





Rozpoczęły się prace kapituły konkursowej, 
która wybierze  najlepszą samochodzikową książkę 2014 roku.

To już druga edycja konkursu organizowanego przez Forum Miłośników Pana Samochodzika. 
Po raz drugi mam także przyjemność uczestniczyć w pracach kapituły.

Przypominam, że rok temu zwyciężyła powieść 
Andrzeja Irskiego "Duchy piramidy w Rapie"

---

Do bieżącej edycji konkursu zostało zgłoszone dwanaście książek:

1. Andrzej C. Linke - "Gwiazdeczka i banda docenta" 
2. Andrzej Irski - "Tablice mormonów" 
3. Andrzej Irski - "Sztucery Göringa" 
4. Emilia Nowak - "Tajemnica Orlego Gniazda" 
5. Katarzyna Majgier – „Tajemnice starego pałacu. Duch z Niewiadomic” 
6. Jerzy Sawicki – „Śladami Krzyżaków” 
7. Dariusz Rekosz – „Zagadka starego grobowca” 
8. Jolanta Maria Kaleta - "Duchy Inków" 
9. Konrad Kuśmirak - "Ostatnia komandoria" 
10. Luiza Frosz - "Skrzynie Sturmbannführera" 
11. Andrzej Perepeczko - "Dzika Mrówka i wenecki Doża Dandolo" 
12. Robert Kilen - "Krew Illapa" 


Do końca kwietnia kapituła wybierze 5 pozycji nominowanych do tytułu
  Samochodzikowej Książki 2014 r.

---

Koneserów najlepszych książek przygodowych tradycyjnie zapraszam 
na Forum Miłośników Pana Samochodzika:





czwartek, 2 października 2014

Wyniki konkursu na najlepszą samochodzikową książkę 2013 roku





Kapituła konkursu na najlepszą samochodzikową książkę 2013 roku,
w której obradach miałem przyjemność uczestniczyć ogłosiła wyniki swojej pracy.

Tytuł najlepszej samochodzikowej książki 2013 roku
otrzymała powieść

Andrzeja Irskiego "Duchy piramidy w Rapie"


A oto oficjalne wyniki konkursu:

1. Andrzej Irski - "Duchy piramidy w Rapie" 
2. Andrzej Irski - "Leśna samotnia" 
3. Andrzej Irski - "Depozyt hrabiego Paca" 
4. Renata Warchoł - "Profesor i pierwsza tajemnica zakonu" 
5. Paweł Wiliński - "Sekret drewnianej kapliczki" 
---
Serdecznie gratuluję Autorom wyróżnionych książek.
O jednej z powieści już pisałem na Blogu, a recenzje pozostałych 
niebawem znajdziecie na stronach ZAPOMNIANEJ BIBLIOTEKI.

Koneserów najlepszych książek przygodowych zapraszam 
na Forum Miłośników Pana Samochodzika:



wtorek, 23 września 2014

Zbigniew Nienacki - dwudziesta rocznica śmierci pisarza



Dwadzieścia lat temu, 23 września 1994 r. o godzinie 11.00 w szpitalu w Morągu zmarł Zbigniew Nienacki. Dla mnie i zapewne dla wielu z Was jest to jeden z najważniejszych autorów lat dzieciństwa. Nieprzypadkowo pierwszą recenzję na Blogu poświęciłem Jego powieści „Nowe przygody Pana Samochodzika.”[1] To moja ulubiona książka, która wyszła spod Jego pióra i jednocześnie pierwsza, którą miałem przyjemność przeczytać.

Choć Nienacki za swój właściwy debiut uważał wydaną w 1957 r. książkę „Uroczysko” to jedenaście lat wcześniej w tygodniku „Przyjaciel” opublikowano (pod prawdziwym nazwiskiem Nowicki) jego powieść „Związek poszukiwaczy skarbów.”[2] Takich klasycznych powieści przygodowych jak „Pan Samochodzik i Templariusze,” „Niesamowity dwór,” czy „Wyspa Złoczyńców” nie muszę chyba nikomu rekomendować. Zostały zresztą z lepszym lub gorszym skutkiem zekranizowane.



Okładki książek Zbigniewa Nienackiego


Mam nadzieję, że jeszcze w tym roku zdążę przedstawić Czytelnikom ZAPOMNIANEJ BIBLIOTEKI mało znaną powieść Zbigniewa Nienackiego, która nigdy nie ukazała się w formie książkowej „Wąż morski.”

Wszystkich, którzy wychowali się na książkach Pana Zbigniewa serdecznie zapraszam na najlepsze w sieci forum poświęcone Jego twórczości:



poniedziałek, 18 sierpnia 2014

"Związek poszukiwaczy skarbów"




Zbigniew Nowicki (Zbigniew Nienacki) "Związek poszukiwaczy skarbów"



„Związek poszukiwaczy skarbów” to licząca niespełna czterdzieści stron opowieść Zbigniewa Nienackiego wydrukowana w 1946 r. na łamach tygodnika dla starszych dzieci „Przyjaciel.” Utwór został opublikowany jeszcze pod prawdziwym nazwiskiem 17-letniego wówczas pisarza – Nowicki. Ponieważ dość trudno znaleźć informacje o tej „mikropowieści” podzielę się z Czytelnikami ZAPOMNIANEJ BIBLIOTEKI krótkim streszczeniem.

Bohaterem utworu są młodzi chłopcy. Jeden z nich, Jędrek w prezencie urodzinowym otrzymuje od matki książkę „Ukryty skarb.” Lektura rozpala jego wyobraźnię. Wraz z dwójką kolegów Leszkiem i  Frankiem postanawiają zająć się poszukiwaniem skarbów. W tym celu zakładają związek, którego wodzem zostaje Jędrek. Wszyscy przybierają pseudonimy: Franek zostaje „Czarną Ręką,” Leszek „Krwawym Jaguarem” a Jędrek „Herkulesem.” Początki działalności związku nie są łatwe. Chłopcy przeszukują kamienicę, w której mieszkają, niestety na skarb nie udaje się natrafić. Znajdują za to w piwnicy małego kotka, którego uznają za własność związku. Kotu nadają imię Skarbek.

W okresie wakacji Franek i Leszek wyjeżdżają na kolonie. W okolicy małej wioski, gdzie mieszkają odkrywają zapomniany cmentarz. W pobliżu cmentarza usytuowany jest tajemniczy kopiec, zwany przez miejscowych „uroczyskiem.” Chłopcy nabierają pewności, że tam właśnie musi znajdować się skarb. Ciemną nocą, wraz z koleżanką Teresą organizują więc wyprawę w to trudno dostępne miejsce. Droga na cmentarz przebiega obok chaty groźnego grabarza zwanego Rudym Michałem.

W tym samym czasie podczas rowerowej wycieczki Jędrek nawiązuje znajomość z profesorem Henrykiem Jeżewskim. Opowiada mu o Związku Poszukiwaczy Skarbów. Umawiają się na wspólne wyprawy w poszukiwaniu wiejskich kapliczek, a profesor zaprasza chłopca do siebie i zamierza pokazać mu swoje zbiory.

W swym młodzieńczym utworze Zbigniew Nienacki przemycił kilka wątków pedagogicznych: m.in. chłopcy poszukują właściciela kota oraz uczciwie rozliczają się z dozorcą po sprzedaży surowców wtórnych. Znajdziemy tu także wiele motywów znanych z późniejszych powieści autora dla młodzieży. Pojawia się stary, zaniedbany cmentarz, park, kopiec z okresu wojen szwedzkich i wreszcie malownicze jezioro. Widzimy więc, że już w latach czterdziestych Nienacki pasjonował się zagadkami historycznymi i archeologią. Kochał naturę a jego myśli, podobnie jak wielu młodych ludzi w tamtych czasach wypełniały marzenia o poszukiwaniu skarbów. Trzeba także podkreślić świetnie oddany klimat nocnej wyprawy młodych ludzi na odludne uroczysko.

W „Związku poszukiwaczy skarbów” możemy zauważyć kilka drobnych potknięć autora, takich jak niedomknięcia wątków i dość słabo zarysowane postacie bohaterów. Mimo pewnych chropowatości stylistycznych można już jednak dostrzec zalążki solidnego warsztatu literackiego autora przygód Pana Samochodzika.


Wydawca: Spółdzielnia Wydawnicza „Czytelnik”
Rok wydania: 1946
Liczba stron: ok. 40


poniedziałek, 4 sierpnia 2014

Konkurs na najlepszą samochodzikową książkę 2013 roku




 Kapituła konkursu na najlepszą samochodzikową książkę 2013 roku,
w której obradach mam przyjemność uczestniczyć zakończyła drugi etap swojej pracy.

Z piętnastu zgłoszonych książek wybrano pięć, które zakwalifikowały się do ostatniego, 
decydującego etapu. Oto one:

1. Andrzej Irski – „Depozyt hrabiego Paca”
2. Andrzej Irski – „Leśna samotnia”
3. Andrzej Irski – „Duchy piramidy w Rapie”
4. Renata Warchoł – „Profesor i pierwsza tajemnica zakonu”
5. Paweł Wiliński – „Sekret drewnianej kapliczki”

Zapraszam serdecznie na Forum Miłośników Pana Samochodzika:



poniedziałek, 20 stycznia 2014

"Zatoka Żarłocznego Szczupaka"


Eugeniusz Paukszta "Zatoka Żarłocznego Szczupaka"


„Zatoka Żarłocznego Szczupaka” to trzecia powieść Eugeniusza Paukszty, z którą miałem przyjemność spędzić w ostatnim czasie kilka wieczorów i jednocześnie pierwsza książka przeczytana przeze mnie w nowym 2014 r. Kto wie, czy nie jedna z najlepszych…

Na przedniej stronie okładki rysunek białej łódki z żaglem wkomponowanym w wielkie, pomarańczowe słońce, plama falującej wody a później ponad czterysta pożółkłych, wyglądających jak przypalone słońcem stron. Wszystko to zwiastuje spotkanie z literaturą przygodową najwyższej klasy, która choć powstała blisko 60 lat temu nadal wciąga, bawi i wzrusza.

Powieść rozpoczyna się podobnie jak „Znak Żółwia” oraz „Młodość i gwiazdy” tegoż autora. Grupka młodzieży studenckiej przyjeżdża na wakacje nad malownicze jezioro. Tym razem jest to jezioro Gardyńskie na Mazurach. Poznajemy braci Kostka i Pietrka, Zośkę, Mirkę i Julka. Rozbijają oni obóz w niewielkiej zatoczce. Pływają, łowią ryby. Mamy połowę lat 50-tych XX wieku, ryb w jeziorach nie brakuje.

Upalny początek wakacji nie zapowiada wielu dramatycznych wydarzeń, w centrum których już niebawem znajdą się bohaterowie. Młodzi zaprzyjaźniają się z mieszkającym nieopodal leśniczym. Od niego dowiadują się o zatopionych w 1944 r. niemieckich ciężarówkach, które spoczęły na dnie jeziora. Mimo iż wielu śmiałków próbowało wydobyć samochody, dotychczas nikomu się ta sztuka nie udała. Chłopcy postanawiają spróbować szczęścia, wyobrażają sobie, że właśnie oni zostaną odkrywcami tajemnicy i wydobędą skrzynie z tajemniczą zawartością.

Powieścią nie rozczarują się miłośnicy leśnych wędrówek, żeglarze i wędkarze. Eugeniusz Paukszta znacznie swobodniej porusza się w tej tematyce niż mieszkający wiele lat nad Jeziorakiem Zbigniew Nienacki. Nie da się ukryć, że autor przygód Pana Samochodzika mocno inspirował się utworem Paukszty przy tworzeniu kolejnych tomów swego słynnego cyklu powieściowego. Na kartach jego książek czytaliśmy przecież o zatopionych ciężarówkach, przeżywaliśmy dramatyczny rejs po mazurskim jeziorze (o niebo lepiej przedstawiony w powieści Paukszty niż w „Pan Samochodzik i Winnetou.”). Mamy tu także czarny charakter. Młody człowiek, mieszkaniec pobliskiej mazurskiej wioski, Michał Wittle pod wpływem poznanych podczas wakacji przyjaciół zmienia swoje postępowanie niczym Czarny Franek z „Nowych przygód Pana Samochodzika.” Takich inspiracji można znaleźć o wiele więcej.

W „Zatoce Żarłocznego Szczupaka” autor poruszył również poważniejszy temat: echa II wojny światowej, problem polskości na ziemiach, które znów znalazły się w granicach naszej ojczyzny. Bohaterowie, którzy przyjechali na wakacje są świadkami niechętnego stosunku części okolicznych mieszkańców do nowej, powojennej rzeczywistości. Swoim postępowaniem Julek wraz z przyjaciółmi zjednują sobie jednak miejscową młodzież. Wraz z nimi zakładają koło LZS, budują boisko, organizują ogniska. Ta postawa sprawia, że również starsi zaczynają inaczej patrzeć na Polskę. Część Mazurów zaczyna wracać do języka swoich przodków.  

Oczywiście działalność młodzieży nie wszystkim jest na rękę. „Ukryta opcja niemiecka” stara się pozbyć niewygodnych gości. Chłopcy znajdują w lesie spadochron, ktoś strzela do leśniczego, podpala las. Chłopcy trafiają na trop szpiega, zostają ofiarami porwania.

Przyzwyczaiłem się już, że Eugeniusz Paukszta wprowadza do swoich powieści dziesiątki osób. Również w „Zatoce” mamy okazję poznać całą galerię wyrazistych postaci drugoplanowych. Dobroduszny i jednocześnie sprytny leśniczy Grapsza, wspomniany już młodzieniec Michał Wittle  - przywódca miejscowych chłopaków, Edward Fajfer – nauczyciel wiejski, Czarna Erna, piękna pracownica PGR-u. Wspomnę tu jeszcze o doktorze i jego małżonce, którzy również przyjechali nad jezioro i rozbili namioty w pobliżu Zatoki Żarłocznego Szczupaka. Wdzięki pani Mery kusiły kochliwego Pietrka, który często wymykał się dyskretnie aby poflirtować z piękną doktorową.

Mógłbym długo jeszcze pisać o tej zapomnianej dziś już książce, tak dużo się w niej dzieje. Wielu jest fanów powieści o przygodach Pana Samochodzika, którzy pytają jakie książki o zbliżonej tematyce można im polecić. Moim zdaniem powinni zacząć właśnie od lektury powieści Eugeniusza Paukszty. Powinni spędzić kilka wieczorów nad „Zatoką Żarłocznego Szczupaka.” Jestem pewien, że gdyby Zbigniew Nienacki nie przeczytał tej książki, kilka przygód Tomasza NN wyglądałoby zupełnie inaczej.


Wydawnictwo: Iskry
Rok wydania: 1957
Liczba stron: 414

Moja ocena: 6/6

środa, 4 września 2013

 "Nowe przygody Pana Samochodzika"


 Zbigniew Nienacki  "Nowe przygody Pana Samochodzika"


Rozklejony, poplamiony, popękany, polepiony taśmą. W tym roku mój egzemplarz „Nowych przygód Pana Samochodzika” skończył 30 lat. Zostały na nim plamy po zupie – będąc dzieckiem uwielbiałem czytać książki przy obiedzie. Można znaleźć na nim odciski palców –lubiłem poczytać, gdy zdyszany wracałem z boiska. Zapowiadałem się ponoć na dobrego bramkarza. Niestety zamiast kopać z kolegami piłkę, więcej czasu spędzałem w szkolnej bibliotece.

Ale książkę, o której teraz napiszę kilkadziesiąt zdań kupiła mi mama. W prawym dolnym rogu okładki w czarnym kwadraciku - główka Indianina z nosem wypisz-wymaluj Julian Tuwim. Trzy pióra pióropusza układają się w napis: KLUB SIEDMIU PRZYGÓD. To moja ulubiona seria przygodowa. Ten mały znaczek to gwarancja jakości. Wypożyczając książki z tym logo wiedziałem, że mam przed sobą kilka godzin podróży przez wspaniałe światy wyczarowane przez ulubionych pisarzy mojego dzieciństwa.

Na środku okładki niebieska plama. Później dowiedziałem się, że to malowniczy Jeziorak. Ta plama wody przyciągała jak magnes autora, którego imię i nazwisko niewielką czcionką wydrukowano u góry okładki: ZBIGNIEW NIENACKI. Z lewej strony (nieco zaklejony taśmą) wynurza się z wody śmieszny samochodzik z wielką, staroświecką lampą. W kabinie niewielki profil główki z delikatnym uśmiechem na twarzy. To Pan Tomasz. Łatwo się domyślić skąd wziął się jego przydomek – Pan Samochodzik. Wyrusza nad jezioro aby odnaleźć zatopiony skarb. Pan Tomasz jest pracownikiem  Departamentu Ochrony Zabytków Ministerstwa Kultury i Sztuki. Do jego zadań należą sprawy związane kradzieżami dzieł sztuki. Dzięki „żyłce detektywistycznej” niejednemu przestępcy pokrzyżował plany, odzyskując bezcenne dla kultury polskiej skarby. Tym razem gra toczy się o dzieła sztuki zatopione wraz z ciężarówką w pięknym mazurskim akwenie.

Tuż obok nazwiska autora, niewielki, żółty namiocik. Tym razem twarz, która z niego wygląda już się nie uśmiecha. To chyba jakiś czarny charakter. Osobników z nieczystym sumieniem występuje w książce kilku. Jeden z nich, zbuntowany młodzieniec, przywódca gangu, na ostatnich stronach trochę się wybieli. Właśnie jego sumienie wypierze Pan Tomasz. W książce często bywa tak jak w życiu. Mężczyzna nie zawsze radzi sobie z praniem, więc w wybielaniu tego nieszczęsnego sumienia będzie uczestniczyć piękna i mądra dziewczyna.

Odwracam książkę. Na plecach okładki, na niebieskiej plamie – mniejszy zielony kleks z małym namiotem. Kleks – to wyspa. U góry, między numerem ISBN a ceną - dwóch dżentelmenów z kwaśnymi minami. Jeden w czapce marynarskiej i krawacie, drugi pewnie nie zabrał nad wodę maszynki do golenia i pozuje z bujnym zarostem Barbarze Dutkowskiej, która ilustrowała powieść. Tuż przy nich kobieta obdarzona bujną czupryną. Na jej twarzy trzy kropki. Autorka rysunku zapomniała o ustach, a przecież w książce buzia tej pani niemal się nie zamyka.

Pod niebieską plamą znów namiocik, z którego wyłaniają się trzy główki. To harcerze, dzielni, pomysłowi, żądni przygód. Oni również będą pomagali Panu Tomaszowi na kartach książki. Działania Pana Samochodzika tak ich wciągną, że Zbigniew Nienacki nie będzie miał innego wyjścia i zaprosi ich jeszcze do kilku swoich powieści.

Trzy namioty, jezioro, podejrzani osobnicy, dziwny wehikuł gwarantują, że wieczory spędzone przy kartach tej powieści nie będą stracone. To rewelacyjna książka na wakacje i na jesienne dni. Kiedy zdążymy już zatęsknić za przygodą, szumem fal i pogawędkami przy ognisku trzeba koniecznie sięgnąć na półkę po książkę z napisem pod niebieską plamą Jezioraka: NOWE PRZYGODY PANA SAMOCHODZIKA.


Wydawnictwo: Nasza Księgarnia
Seria wydawnicza: Klub Siedmiu Przygód
ISBN: 83-10-08456-0
Rok wydania: 1983
Liczba stron: 247

Moja ocena: 6+/6

Dzięki tej książce poznałem Pana Samochodzika oraz odkryłem wiele innych powieści przygodowych. Dzięki niej wiem też co robić aby przygoda umiała mnie znaleźć. Dzięki tej książce powstał mój książkowy blog.