Pokazywanie postów oznaczonych etykietą archeologia. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą archeologia. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 17 września 2017

„Kamień Nerthus”



Andrzej Przychodni „Kamień Nerthus”


Isa (czyt. „aisa”, starogermańskie „żelazo”) przeniesie Was na tereny dzisiejszej Polski i środkowej Europy w II wieku naszej ery, do świata określanego przez Rzymian mianem Barbaricum i budzącego w nich jednocześnie ciekawość i trwogę. Hariowie, Nahanarwalowie czy Manimowie, zaludniający Germanię Tacyta, a teraz także karty sagi Andrzeja Przychodniego, archeologa i badacza relacji rzymsko-barbarzyńskich, nie ustępują egzotyką mieszkańcom światów, którymi karmią naszą wyobraźnię autorzy fantastyki. Śledząc losy Hardjena, Andiz, Sangwaza czy Julianusa też wsiąkamy w nowe uniwersum, dajemy się porwać przygodzie i rządzącym bohaterami namiętnościom…

W świecie Isa to jednak tylko pierwsza, literacka warstwa. Dreszcz emocji budzi świadomość, że opisane zdarzenia, tajne peregrynacje i niebezpieczne spotkania faktycznie mogły mieć miejsce na tych ziemiach przed niemal dwoma tysiącami lat. Czy tak kontrolowane puszczenie wodzy fantazji okazało się udanym eksperymentem? Nie gwarantujemy, że poznacie tu całą prawdę o życiu w czasach rzymskich na północ od Karpat – może tylko jej ciekawszą część. Jedyne, co wiemy na pewno, to że gorączkowo będziecie szukać kolejnego tomu!

Źródło:


Wydawca: Wydawnictwo i Pracownia Archeologiczna
Profil-Archeo Magdalena Dzięgielewska
Seria wydawnicza: Isa – Saga z Kraju Żelaza
ISBN: 978-83-940949-5-9
Rok wydania: 2017
Liczba stron: 208


środa, 2 sierpnia 2017

Świętokrzyskie regionalia (cz. 40)


Publikacje Instytutu Archeologii i Etnologii PAN 


Andrzej Buko (red.) „Kleczanów. Badania rozpoznawcze 1989-1992”


Kleczanów budził zainteresowanie regionalnych badaczy już w XIX wieku. Stało się to nie tylko za sprawą zagadkowych odkryć w ogrodach plebańskich, lecz nade wszystko dzięki lokalnej tradycji, podkreślającej znaczenie wsi i kościoła już w dobie narodzin państwa.



Kleczanów. Ołtarz główny św. Stanisława. 
Nad obrazem w ołtarzu rzeźba św. Katarzyny, pierwotnej patronki kościoła. 
Fot. A. Buko.


Źródło:


Wydawca: Instytut Archeologii i Etnologii PAN
ISBN: 83-85463-50-X
Rok wydania: 1997
Liczba stron: 335


poniedziałek, 10 lipca 2017

Świętokrzyskie regionalia (cz. 37)


Publikacje Instytutu Archeologii i Etnologii PAN 


Bogdan Balcer „Ćmielów Krzemionki Świeciechów. 
Związki osady neolitycznej z kopalniami krzemienia”


Ćmielów - wzgórze Gawroniec, Krzemionki Opatowskie i Świeciechów-Lasek to nazwy trzech słynnych stanowisk archeologicznych. Na pierwszym z nich znajduje się krzemieniarska osada produkcyjna kultury pucharów lejkowatych sprzed około 5 tys. lat, a dwa pozostałe to kopalnie krzemienia pasiastego i świeciechowskiego. W książce scharakteryzowane są liczne znaleziska krzemienne z Ćmielowa, wykorzystane jako źródła do badań udziału mieszkańców osady w górnictwie i przetwórstwie krzemienia. Omówione są związane z tym zagadnienia techniczno-organizacyjne i gospodarczo-społeczne, w tym zaawansowany proces specjalizacji grupowej. Był on równoznaczny z podziałem pracy wśród społeczności neolitycznych mieszkańców wielu osad tworzących powiązane ze sobą wspólnoty.


Źródło:

Spis treści:


Wydawca: Instytut Archeologii i Etnologii PAN
ISBN: 83-85463-92-5
Rok wydania: 2002
Liczba stron: 192


piątek, 9 czerwca 2017

„Zamek w Grudziądzu”



Marcin Wiewióra (red.) „Zamek w Grudziądzu 
w świetle badań archeologiczno-architektonicznych”
Studia i materiały


W publikacji, obok wyników badań geomorfologicznych i geologicznych Góry Zamkowej, znalazły się przede wszystkim opracowania poświęcone wszystkim kategoriom źródeł ruchomych (naczynia ceramiczne, materiały budowlane, fajki, monety, przedmioty wykonane ze szkła i bursztynu oraz metalu, kości zwierzęce i inne) oraz nieruchomych (analizy architektoniczne odsłoniętych pozostałości zamku, analizy technik budowlanych), jak również studia poświęcone dziejom zamku grudziądzkiego.




Spis treści:


Od redakcji (Marcin Wiewióra)

1. Zagadnienia wstępne (Marcin Wiewióra)

2. Budowa geologiczna i przekształcenia rzeźby Góry Zamkowej i jej otoczenia 
(Jarosław Kordowski, Sebastian Tyszkowski, Dorota Bienias)

3. Historia zamku w świetle źródeł historycznych i ikonograficznych

4. Stratygrafia kulturowa Góry Zamkowej. Synchronizacja warstw i analiza obiektów kulturowych
 (Marcin Wiewióra)

5. Analiza źródeł architektonicznych (Bożena Zimnowoda-Krajewska)

6. Analiza źródeł archeologicznych

7. Analiza źródeł przyrodniczych

8. Próba rekonstrukcji etapów budowy i układu przestrzennego zamku (Marcin Wiewióra)

Summaries

Bibliografia




Źródło:


Wydawca: Wydawnictwo Naukowe Uniwersytetu Mikołaja Kopernika


ISBN: 978-83-231-2868-7
Rok wydania: 2012
Liczba stron: 410


piątek, 2 czerwca 2017

„Konstelacja zbrodni”



Krzysztof Beśka „Konstelacja zbrodni”

Patronat medialny: Zapomniana Biblioteka i Forum Miłośników Pana Samochodzika


„Konstelacja zbrodni” jest trzecią po „Ornacie z krwi” oraz „Krypcie Hindenburga” powieścią Krzysztofa Beśki, której bohaterem jest młody, zdolny dziennikarz Tomasz Horn. Z lektury poprzednich dwóch książek cyklu, możemy dowiedzieć się, że Tomasz przed podjęciem studiów dziennikarskich, przez kilka miesięcy studiował historię. I mimo, iż od lat pracował w zawodzie, zapełniając artykułami łamy gazet, od czasu do czasu przydzielano mu zadanie związane z jego młodzieńczą pasją. Na ogół zlecenie takie nie kończyło się na zwykłym oddaniu gotowego materiału sekretarzowi redakcji, lecz przeradzało się w pasjonującą, niebezpieczną przygodę, w której niepoślednią rolę odgrywała właśnie zagadka historyczna.




Tak było i tym razem. Redakcja, w której Horn zamierzał wkrótce rozpocząć nowy rozdział w swej karierze zawodowej powierzyła mu zadanie zrealizowania reportażu poświęconego niecodziennemu wydarzeniu. Tomasz ma zrelacjonować ceremonię ponownego pochówku szczątków Mikołaja Kopernika. W tym celu wyrusza do Fromborka, nie przeczuwając, że najbliższe dni będą obfitować w szereg trudnych do przezwyciężania problemów. We Fromborku okazuje się, że jacyś tajemniczy osobnicy usiłują skraść szczątki astronoma a w niewyjaśnionych okolicznościach ginie poszukiwacz przygód i archeolog Ludwik Rosłoń, który był mocno zaangażowany w poszukiwanie grobu Kopernika. W samym sercu wydarzeń znajduje się Horn oraz towarzysząca mu paleoantropolog Monika Lauder. Pojawia się także dobry znajomy dziennikarza, który wspierał jego poczynania także na kartach poprzednich powieści - komisarz Artur Matejuk. Jak wkrótce się przekonamy, pomoc policjanta okaże się nieodzowna.




Lidzbark Warmiński, Toruń, Frombork i Gdańsk. W miastach, które przed wiekami były tak bliskie Kopernikowi, dziś toczy się brutalna i bezpardonowa walka o odkrycie tajemnicy związanej z naukowcem i kanonikiem warmińskim. Bohaterowie błyskawicznie przemieszczają się z miejsca na miejsce. Nie brakuje zaskakujących zwrotów akcji. Podobnie jak i w poprzednich tomach cyklu czytelnik nie ma czasu na chwilę wytchnienia. Dramatyczne wydarzenia rozgrywają się na lądzie i na morzu. Życie Tomasza Tomasz Horna i Moniki Lauder, którzy starają się uprzedzić zmierzających po trupach do celu przestępców jest nieustanne zagrożone.

Mimo, iż na kartach powieści przeplata się kilka wątków, nie ma wśród nich wątku miłosnego. Szybkie tempo akcji sprawia, że bohaterowie nie mają czasu aby głęboko spojrzeć sobie w oczy, nie mówiąc już o pozwoleniu sobie na czułe słowa czy gesty. Krzysztof Beśka znakomicie oddaje klimat miast do których docierają bohaterowie. Autor przenosi także czytelnika do czasów, w których żył wielki astronom. Nie brakuje też nawiązań do bliższych nam lat II wojny światowej. Nie ukrywam, że podróże w przeszłość uważam za najmocniejszą stronę nie tylko poprzednich tomów cyklu, lecz również niniejszej powieści. Polecam.


Wydawnictwo: Oficynka
ISBN: 978-83-64307-94-2
Rok wydania: 2017
Liczba stron: 485


Recenzje powieści „Ornat z krwi” i „Krypta Hindenburga”:

O przygodach Tomasza Horna można porozmawiać 
na Forum Miłośników Pana Samochodzika:



piątek, 21 kwietnia 2017

„Miasto z gliny”



Przemek Corso „Miasto z gliny”


Nie musisz szukać bandytów, oni sami cię znajdą. Nawet podczas urlopu i nawet w pięciogwiazdkowym hotelu w znanym kurorcie… Tym razem Robert Karcz, bohater trzeciej już książki Przemka Corso, „Miasto z gliny”, archeolog i awanturnik, rządowy agent, a jednocześnie prywatny złodziej zabytków znalazł się w Tunezji. Razem ze swoją siostrą, jej chłopakiem Michałem i Zuzą zamierzają cieszyć się wspólnym wyjazdem, wakacyjnym klimatem, słońcem, plażą, zwiedzaniem zabytków. Nie jest im to jednak dane – najpierw ktoś szuka Michała, potem Zuza zostaje napadnięta na plaży, a wieczorem w hotelu ma miejsce strzelanina, po której Michał i Karcz zostają zapakowani do samochodu, związani i wywiezieni na Saharę… Jak poradzą sobie dwaj mężczyźni, zostawieni na pastwę słońca i piachu? Czy gwiazda polarna doprowadzi ich do cywilizacji? Czego szukają na wykopaliskach w „mieście z gliny” Japończycy? Czy spotkanie „ducha z przeszłości” zmieni sposób myślenia Karcza i wpłynie na jego relacje z bliskimi?

Całkiem przez przypadek Tunezja okaże się dla Roberta Karcza symboliczną „przygodą większą niż życie”, a pozostali będą mieli okazję sprawdzić się w ekstremalnych sytuacjach i dowiedzieć się o sobie więcej, niżby chcieli. „Miasto z gliny” to nie tylko żar, skwar, piach i gangi handlarzy zabytków. To również rozliczenia z przeszłością i refleksja nad tym, co jest najważniejsze w chwili, w której śmierć zagląda w oczy…

Źródło:


Wydawca: Bernardinum
ISBN: 978-83-7823-850-8
Rok wydania: 2017
Liczba stron: 336



niedziela, 7 lutego 2016

„Ornat z krwi”




Krzysztof Beśka „Ornat z krwi”


Ostatnie dni sierpnia. Dobiega końca urlop dziennikarza Tomasza Horna. Czterdziestoletni mężczyzna wraca znad Bałtyku do Warszawy. Kto wie, jeśli wybrałby inną drogę, być może szybko dotarłby do stolicy, zasiadł za redakcyjnym biurkiem i przystąpił do pisania kolejnego artykułu do swej gazety. Gdyby tak postąpił, ominęła by go jednak przygoda życia, a czytelnicy straciliby okazję do spędzenia kilku wieczorów nad wciągającą, przepełnioną sensacyjnymi wątkami lekturą.

Horn przez kilka miesięcy studiował historię, później co prawda porzucił ten kierunek i  rozpoczął studia dziennikarskie, ale zainteresowanie zagadkami sprzed wieków nadal tkwiło w nim bardzo głęboko. Nic więc dziwnego, że tak łatwo dał się wciągnąć w pełną niebezpieczeństw historię, jaką zafundowała mu młoda i piękna archeolog Ewa Rimmel. Początek znajomości tej dwójki nie zapowiadał co prawda, że przeistoczy się ona w pasjonującą podróż do czasów świętego Wojciecha, czy Mikołaja Kopernika. Ot, zwykła stłuczka, kilka rys na karoserii auta, pęknięcie zderzaka… Tomasz podwozi kobietę, której pojazd ucierpiał nieco bardziej, do konkatedry św. Jana w Kwidzynie, gdzie Ewa zamierza dołączyć do ekipy pracujących w niej archeologów.  

Naukowcy odkrywają w świątyni trumny ze szczątkami wielkich mistrzów zakonu krzyżackiego. Niestety, wkrótce po sensacyjnym odkryciu, w niewyjaśnionych okolicznościach umiera szef grupy archeologów. Nadmiar złego, niebawem po tej tragedii zostaje zamordowany proboszcz konkatedry. To dopiero początek całego pasma zdarzeń, w jakie wplątali się Ewa i Tomasz. Krzysztof Beśka stworzył pasjonującą opowieść, w której wydarzenia sprzed kilkuset lat przeplatają się z przygodami duetu bohaterów, do którego dołączają sympatyczny policjant i ksiądz, który być może trzyma jedną z nici do rozwiązania zagadek. Po drugiej stronie barykady znajduje się opętany szaleńczymi zamiarami przywódca tajemniczej sekty, który nie cofnie się przed niczym, aby zrealizować swe plany. Kiedy giną kolejne osoby, prowadzący nieformalne śledztwo bohaterowie zaczynają szukać związków łączących ofiary.

Wakacyjny klimat, sceneria zabytkowych kościołów w Kwidzynie i Fromborku, wykopaliska w świątyni, imię głównego bohatera, piękna współtowarzyszka przygody, tajemniczy przeciwnik, wiekowe księgi, zaszyfrowane wskazówki, zagadka historyczna, być może skarb… Pierwsze strony "Ornatu z krwi" sugerują czytelnikowi, że będzie miał do czynienia z historią zbliżoną do cyklu książek Zbigniewa Nienackiego o przygodach Pana Samochodzika, a szczególnie z powieścią „Pan Samochodzik i Templariusze”. Dalsza część książki, napisana z niebywałym rozmachem, to już jednak sensacyjna historia, trochę w stylu filmów z Jamesem Bondem, w której nie brakuje mocnych scen, strzelanin, pościgów i gwałtownych zwrotów akcji.

Nakładem wydawnictwa Oficynka, pod koniec ubiegłego roku ukazał się kolejny tom przygód redaktora Tomasza Horna. Recenzję nowej powieści Krzysztofa Beśki „Krypta Hindenburga” znajdziecie niebawem na stronach Zapomnianej Biblioteki.


Wydawnictwo: Oficynka
ISBN: 978-83-62465-73-6
Rok wydania: 2013
Liczba stron: 578


wtorek, 25 sierpnia 2015

Nowości na półkach Zapomnianej Biblioteki



Krzysztof Garbacz „Na szlaku biłgorajskich kapliczek i krzyży przydrożnych”


„Biłgorajszczyzna – region położony w południowo-zachodniej Lubelszczyźnie, w czasach zaborów przez wiele lat zajmujący część zachodniego skraju Imperium Rosyjskiego, należał do najuboższych obszarów dawnej Rzeczypospolitej. Brak dróg, kolei żelaznej i przemysłu utrudniał rozwój gospodarczy, a tym samym wzrost dobrobytu jego mieszkańców. Znaczne zalesienie regionu i licha ziemia nie sprzyjały rozwojowi rolnictwa. Stąd wielu obywateli musiało imać się różnych zajęć rzemieślniczych. Część z nich znajdowała zatrudnienie, biorąc udział w przedsięwzięciach gospodarczych organizowanych m.in. z inicjatywy Ordynacji Zamojskiej. Wprawdzie rozwój produkcji sit i rynków jego zbytu wpłynął na poprawę sytuacji ekonomicznej wielu biłgorajskich rodzin, to jednak znaczna część ludności żyła w biedzie i izolacji. Ta sytuacja wpłynęła na kształt kulturowy społeczności Biłgorajszczyzny, manifestujący się w stosunku do innych regionów etnograficznych odrębnością stroju, obyczajów, budownictwa, form zdobnictwa czy uprawianej przez niektórych sztuki sakralnej. Budowa kapliczek, ciosanie krzyży i rzeźbienie dla nich świątków to wprawdzie niektóre z zajęć uprawianych przez katolicki lud ziemi biłgorajskiej, ale jakże ważnych, mających przecież duży wpływ na religijność tej społeczności i jej stosunek do spraw ostatecznych. Sama obecność „figur” oddziaływała na jej codzienne zachowanie, a umieszczenie w nich posągów Chrystusa, Matki Boskiej, Jana Nepomucena i innych świętych ułatwiało metafizyczny kontakt ze światem pozaziemskim. […] Ziemia biłgorajska to moja kraina rodzinna, gdzie urodzili się i żyli moi przodkowie. To tutaj, w XIX i XX wieku Mysakowscy, Nowakowscy, Garbaczowie oraz Stępniowie wraz z innymi mieszkańcami tego regionu wzrastali w otoczeniu puszczańskiej przyrody, której nieodłącznym elementem były nie tylko obszary leśne i wydarte puszczy pola uprawne, lecz także kapliczki i krzyże przydrożne. Te „figury” na pewno były dla nich tymi elementami przestrzeni sakralnej, które, poza kościołem, wpływały na rytm życia codziennego i świątecznego. Przekonałem się o tym, prowadząc rozmowy z mieszkańcami kilku wiosek biłgorajskich, jak również ze stuletnią Jadwigą Karpińską, siostrą mojej babci – ostatnim „łącznikiem” między współczesnością a odległymi czasami początków XX wieku, korzeniami głęboko tkwiącymi jeszcze w poprzednim stuleciu.” (ze wstępu do książki)


Źródło:

Więcej o książce:

Wydawca: Agencja Wydawnicza „PDN”
ISBN: 978-83-919914-7-4
Rok wydania: 2009
Liczba stron: 352




Krzysztof Garbacz „Opowieści o archeologii”


„Archeologią często rządzi przypadek. Z tym banalnym stwierdzeniem wielokrotnie spotykamy się, gdy są prezentowane, głównie w mediach, interesujące odkrycia. Dziś, po latach parania się tym zawodem, dochodzę do wniosku, że to zdanie zawiera dużo prawdy. Zarówno moje pierwsze badania wykopaliskowe, jak i późniejsze interesujące odkrycia wynikały z przypadku. Tak się zdarzyło na terenie kopalni siarki w Grzybowie, gdzie w 1985 roku nieoczekiwanie natrafiono na wielokulturowe cmentarzysko, jak się okazało, o dużym znaczeniu dla archeologii południowej Polski. Kilkuletnie kampanie wykopaliskowe zaowocowały odkryciem niezwykle interesujących obiektów, począwszy od neolitycznych megalitów po cmentarzysko z okresu rzymskiego i późnośredniowieczne „pochówki” zwierzęce. Ogromne bogactwo śladów kultury materialnej i duchowej społeczności żyjących na terenach Kielecczyzny przed setkami, a nawet kilkoma tysiącami lat pobudziło rozwój moich zainteresowań naukowych.”


Źródło:

Wydawca: Agencja Wydawnicza „PDN”
ISBN: 978-83-919914-606
Rok wydania: 2007
Liczba stron: 159



wtorek, 2 grudnia 2014

„Ostatnie śledztwo”




Aneta Ponomarenko „Ostatnie śledztwo”


„Ostatnie śledztwo” to już niestety ostatni, trzeci tom cyklu kryminalnego „Calisia” autorstwa Anety Ponomarenko.” Akcja powieści rozgrywa się oczywiście w Kaliszu, tym razem w 1900 r. Dwanaście lat wcześniej w tym samym mieście znakomity lekarz Jakub Zaif oraz policyjny agent do specjalnych poruczeń Walery Jezierski rozwiązali wspólnie sprawę kilku morderstw, zyskując tym samym szacunek i podziw mieszkańców stolicy guberni.[1]

I tym razem na duet nieco starszych już „detektywów” czeka do rozwikłania niezwykle trudna zagadka. Przed otwarciem wystawy zabytków archeologicznych i sztuk pięknych, którym to wydarzeniem żyje cała społeczność Kalisza, ktoś włamuje się do magazynów ze zbiorami. W magazynach znajduje się wiele cennych eksponatów udostępnionych przez miejscowych kolekcjonerów. Ginie pilnujący zbiorów stróż. W sąsiedniej uliczce zostają znalezione zwłoki żebraka. Kaliscy policjanci są przekonani, że te dwie zbrodnie nie są zwykłym zbiegiem okoliczności.

Na przełomie XIX i XX stulecia rządy w Kaliszu sprawuje bardzo przychylny Polakom gubernator Michał Piotrowicz Daragan. Propolska działalność sprawia, że gubernator popada w niełaskę ochrany. Zaprzyjaźnieni z nim Zaif i Jezierski pracują więc pod olbrzymią presją. Mimo oddelegowania do pomocy wszystkich policjantów w mieście, postępy śledztwa nie zadawalają Jezierskiego jak również samego Michała Daragana. Na domiar złego dochodzi do kolejnych brutalnych morderstw. W trakcie śledztwa wychodzą na jaw głęboko skrywane rodzinne sekrety jednej z kaliskich rodzin.

Choć dwaj główni bohaterowie postarzeli się nieco, na ich głowach pojawiły się pierwsze siwe włosy i przybyło im po kilka kilogramów, nadal imponują energią, intelektem oraz poczuciem humoru a szef policji jest dla swoich podwładnych wyrozumiały niczym ojciec.

Czytelnicy, którym przypadła do gustu otwierająca trylogię powieść „Strażnik skarbu” i tym razem nie będą zawiedzeni nową książką autorki. Po raz kolejny zaglądamy do dawnego Kalisza, przechadzamy się uliczkami jednego z najstarszych polskich miast, odwiedzając przy okazji pałac gubernatora, hotel, szpital i stare kamieniczki. Wyruszamy powozem do okolicznych, malowniczo położonych dworków. Aneta Ponomarenko z gracją wplata w fabułę powieści również wiele barwnych ciekawostek z życia dawnych Kaliszan oraz historii miasta. Polecam.


Wydawnictwo: Szara Godzina
Seria wydawnicza: Calisia
ISBN: 979-83-64312-41-0
Rok wydania: 2014
Liczba stron: 349


poniedziałek, 16 września 2013

"Ekspedycja Kolitz"



 Katarzyna Rygiel "Ekspedycja Kolitz"


 „Klub Srebrnego Klucza” to jedna z kultowych serii kryminalnych wydawanych w latach PRL-u. Do 1991 r. powieści ukazywały się nakładem wydawnictwa „Iskry.” Po kilkunastoletniej przerwie reanimacji serii podjęło się wydawnictwo Zysk i S-ka. Do 2012 r. wydano około trzydziestu pozycji. Trochę wznowień takich klasyków jak Helena Sekuła czy Krzysztof Kąkolewski oraz kilkanaście premierowych książek. Wśród tych ostatnich są trzy powieści Katarzyny Rygiel. Przeczytałem pierwszą z nich pt. „Ekspedycja Kolitz.”

Muszę się przyznać, że przed sięgnięciem po tę książkę miałem spore wątpliwości. Zerknąłem bowiem na bibliografię Autorki i z nutką niepokoju przeczytałem tytuły dwóch jej debiutanckich powieści „Pod powiekami” oraz „Miłość i samotność.” Moja obawa wzmogła się po znalezieniu informacji, że Katarzyna Rygiel fascynuje m.in. się powieściami współczesnych pisarzy iberyjskich i latynoamerykańskich. To zupełnie obcy dla mnie powieściowy świat, który kojarzy mi się bardziej z romantycznymi wyciskaczami łez niż z powieścią kryminalną.

Mimo tego po przeczytaniu kilku stron książka zaczęła mnie wciągać. Już na początku przenosimy się w schyłkowe lata XIX w. do miejscowości Kolitz (Kolice) w pobliżu Szczecina. Znajduje się tam zrujnowany cysterski klasztor, który usiłują uratować przed kompletną dewastacją fachowcy przysłani z Berlina. Jest wśród nich Otto Kleist, który zamierza odkryć tajemnicę klasztoru. Ponad sto lat później grupa polskich naukowców podczas prac archeologicznych odkrywa w pobliżu klasztoru szkielet Kleista. Wkrótce potem zostaje znaleziony tajemniczy pamiętnik, a antropolog Ewa i archeolog Robert próbują rozwikłać tajemniczą zagadkę sprzed lat. Pomaga im w tym miejscowy ksiądz proboszcz i kierownik grupy archeologów – Piotr.

Ewa jest piękną kobietą, budzącą w mężczyznach silne emocje. Tym bardziej, że kilka lat temu była związana z kierownikiem ekspedycji – Piotrem. Przyjacielskie do tej pory stosunki między Piotrem a Robertem zostają wystawione na ciężką próbę. Pomiędzy Ewą a Robertem szybko zaczyna rodzić się uczucie. W dodatku Ewa ukrywa jeszcze jeden mroczny sekret ze swojej przeszłości. Dla powieści byłoby lepiej, gdyby na jednym wątku miłosnym się skończyło. Niestety okazało się, że nie tylko ziewanie jest zaraźliwe. Miłość także. Mamy więc i drugi wątek romantyczny – Siwego i Doroty, który wg mnie nic nie wnosi do powieści. Rezygnując z niego, książka zyskałaby nieco dynamiki, co w powieści kryminalnej jest jak najbardziej wskazane. Nie mamy tu jednak do czynienia z czystym kryminałem, lecz mezaliansem romansu, kryminału i książki przygodowej. Na kartach powieści okazuje się bowiem, że Ewa została antropologiem pod wpływem słynnej powieści Zbigniewa Nienackiego „Wyspa Złoczyńców.” Duch Pana Samochodzika leniwie unosi się nad kartami powieści aż do ostatniej strony.

Bardzo lubię ksiązki kryminalne, romansów nie czytam. Dlatego też wzdychań, spojrzeń w oczy i wyznań było dla mnie w tej książce odrobinę za dużo. Za to po zakończeniu lektury zrozumiałem zamiłowanie Katarzyny Rygiel do powieści latynoamerykańskich. Urzekła mnie, senna, letnia, niemal lepka atmosfera książki. Docenić też należy skrupulatność autorki przy opisywaniu prac archeologicznych. Niedosyt pozostawia niezbyt skomplikowany wątek sensacyjny, który został okrojony kosztem pogłębionych portretów psychologicznych bohaterów.

„Ekspedycja Kolitz” to dobra powieść na trzy, cztery wakacyjne wieczory. Urocza pani antropolog Ewa jest bohaterką jeszcze dwóch książek Katarzyny Rygiel: „Gra w czerwone” i „Śmiertelne zlecenie.”


Wydawnictwo: Zysk i S-ka
Seria wydawnicza: Klub Srebrnego klucza
ISBN: 978-83-7506-229-8
Rok wydania: 2008
Liczba stron: 325

Moja ocena: 4/6