wtorek, 16 października 2018

„Noc sztyletników” (zapowiedź)



Adam Węgłowski „Noc sztyletników” (wydanie 2)

Patronat medialny: Zapomniana Biblioteka


Może tożsamości Kuby Rozpruwacza nigdy nie poznamy? Może Londyn ma już taką naturę, że generuje postaci z mgły i mroku, nieuchwytne i straszne, obrastające legendami?

Listopad 1888 roku. Kamil Kord przyjeżdża do Londynu z wizytą do dawno niewidzianego przyjaciela Nikodema Ponara. W tym czasie Kuba Rozpruwacz dokonuje coraz brutalniejszych ataków. W Whitechapel wybucha panika, policja miota się w poszukiwaniu mordercy, a wzajemnym oskarżeniom nie ma końca.

„Noc sztyletników” to pierwszy tom stylowej serii retro, której głównym bohaterem jest Kamil Kord, dociekliwy detektyw-amator mierzący się z najbardziej wstrząsającymi zagadkami kryminalnymi swoich czasów.

Adam Węgłowski – dziennikarz miesięcznika „Focus Historia”, publikował także w „Tygodniku Powszechnym”, „Śledczym”, „Zwierciadle” i „W Podróży”. Autor powieści „Przypadek Ritterów”, której kilku bohaterów pojawia się także w „Nocy sztyletników” oraz powieści „Czas mocy”. Miłośnik tajemnic historii, zagadek kryminalnych i powieści detektywistycznych w stylu retro. 

Źródło:


Wydawca: Oficynka
ISBN: 978-83-65891-35-8
Seria wydawnicza: z deringerem
Premiera: Październik 2018



poniedziałek, 15 października 2018

„Irena Tuwim. Nie umarłam z miłości”



Anna Augustyniak „Irena Tuwim. Nie umarłam z miłości”
Biografia


Powiedziała kiedyś, że książka o jej życiu powinna być zatytułowana „Tam, gdzie nie ma uczuć”. Ciągle była ich spragniona. Ale nie umarła z miłości ani do obłąkanej matki, ani do obu mężów, może jedynie do… brata. „Wszystko cokolwiek się ze mną działo, w jakiś sposób oplatało się dookoła jego osoby”, pisała o Julianie Tuwimie. Nie żyła w jego cieniu. Żyła nim, jego lękami i swoim umiłowaniem go. I zapłaciła za to wysoką cenę – została zapomniana. Siostra poety, poetka, prozatorka i tłumaczka. To jej słowami Kubuś Puchatek zapewniał: „Kiedy się kogoś kocha, to ten drugi ktoś nigdy nie znika”. Oto Irena Tuwim…


Źródło:


Recenzje książki: 



Wydawca: Trzecia Strona
ISBN: 978-83-64526-53-4
Rok wydania: 2015
Liczba stron: 272



piątek, 12 października 2018

„Pogrom 1905”



Wacław Holewiński „Pogrom 1905”


Maj 1905 roku. Warszawa staje się miejscem makabrycznych wydarzeń: mieszkańcy miasta dokonują brutalnego samosądu na sutenerach i prostytutkach. W tym samym czasie generał-gubernator warszawski Konstantin Maksymowicz po nieudanym zamachu na swoje życie ukrywa się w zegrzyńskiej twierdzy, z niepokojem śledząc zamieszki w podległym mu mieście. Czy był to spontaniczny zryw społeczny, mający przywrócić ład moralny w stolicy Kraju Nadwiślańskiego, czy przeciwnie – wyrachowana gra polityczna, odwracająca uwagę Polaków od radykalnych posunięć władz rosyjskich?

Powieść Wacława Holewińskiego odkrywa mało znane wydarzenia z polskiej historii, na tle których rozgrywają się szemrane interesy warszawskiego półświatka, afery kryminalne, zamachy i romanse. Wacław Holewiński zadebiutował późno, więc od razu jako pisarz dojrzały i mądry, który szczególnie upodobał sobie naszą słabo znaną historię. Każda jego książka to porywająca wyprawa. Ta również. (Rafał A. Ziemkiewicz)




Kogóż tu nie ma? Na stronach nowej powieści Holewińskiego przemykają przed nami sutenerzy i szpiedzy, przechadzają się damy i prostytutki, wolnym krokiem spacerują literaci i dziennikarze, swoje powikłane historie opowiadają generałowie, lekarze, kupcy i żandarmi, postaci historyczne i fikcjonalne. Poruszani osobistymi namiętnościami, pchani wiatrem historii, świadomie lub nie stają się częścią gry o miasto, sensacyjnej gry, którą śledzimy z zapartym tchem od pierwszej po ostatnią stronę książki. Na tle potężnego fresku obyczajowego, mocno zakorzenionego w realiach stolicy Polski na początku XX wieku, pisarz osadził intrygę społeczno-polityczną o wielkiej sile wyrazu. Kolejny raz  postawił pytanie o to, kto tak naprawdę rządzi Warszawą. (prof. Wojciech Kudyba, krytyk literacki)

---

Wacław Holewiński (1956) – pisarz, prawnik, wydawca, redaktor, działacz opozycji demokratycznej (1977–1989) i więzień polityczny w PRL. Autor ośmiu powieści, tomu opowiadań, tomu dramatów, a także słuchowisk radiowych oraz scenariuszy filmowych. Wielokrotnie nagradzany, w tym Nagrodą imienia Józefa Mackiewicza (2013) za powieść „Opowiem ci o wolności” oraz trzykrotnie Warszawską Premierą Literacką. Od 2016 roku juror Nagrody imienia Mackiewicza. Jest zastępcą kierownika redakcji literackiej Programu II Polskiego Radia.

Źródło:

Recenzje powieści:



Wydawca: Zysk i S-ka
ISBN: 978-83-8116-303-3
Rok wydania: 2018
Liczba stron: 320



czwartek, 11 października 2018

„Ze wspomnień skauta-legjonisty”



Aleksander Hauke-Nowak „Ze wspomnień skauta-legjonisty”


Pierwsze wydanie tej broszury ukazało się w 1917 r. nakładem autora w Warszawie. Zarówno ze względu na treść wspomnień, ujętych pod wspólnym tytułem „Z pamiętnika Strzelca“, jak i na okres okupacji niemieckiej, musiał być to druk nielegalny. Pomoc techniczną przy wydaniu broszury okazała mi księgarnia warszawska Piotra Borkowskiego. Na treść „Z pamiętnika Strzelca“ złożyło się 7 artykułów, zawierających wspomnienia osobiste od lipca 1914 r., to znaczy od wyjazdu z Warszawy na kurs instruktorski Polskich Drużyn Strzeleckich w Nowym Sączu, aż po lipiec 1915 r. to znaczy do bitwy pod Tarłowem. Kolejno są to więc bezpośrednie przeżycia i wrażenia uczestnika kursu podoficerskiego w Nowym Sączu, żołnierza pierwszej kompanji kadrowej i wreszcie sierżanta 3 kompanji, III bataljonu, 1 pułku brygady Józefa Piłsudskiego, z wiosennej ofensywy roku 1915 w Królestwie.

Czas napisania tych artykułów jest różny. Niektóre powstały natychmiast pod bezpośredniem wrażeniem na polu bitwy, lub w chwilach odpoczynku w rezerwie, inne pisane w szpitalach Pragi, Wiednia i Kamieńska, inne wreszcie pisane dopiero po roku w miejscach mej pracy konspiracyjnej w P. O. W. Bezpośrednio po napisaniu drukowane były poszczególne wspomnienia w różnych dziennikach i czasopismach: w „Nowej Reformie“, „Naprzodzie“, „Głosie Narodu“, „Wiedeńskim Kurjerze Polskim“, piotrkowskich „Wiadomościach Polskich“, warszawskim „Widnokręgu“. Skromnym celem który sobie autor postawił przy pisaniu tych wspomnień było bezpośrednie chwytanie wrażeń i przeżyć niemal na gorącym uczynku, utrwalenie ich bezpośredniości dla przyszłych historyków, oraz rozpowszechnienie dla propagandy w owych trudnych czasach czynu legjonowego.




Tą myślą kierowany wydałem pierwsze wydanie w niewielkiej stosunkowo ilości, które rozeszły się szybko i dziś broszura ta stała się unikatem wydawniczym. Wobec częstych zapytań i poszukiwań pierwszego wydania przez historyków i zbieraczy źródeł, przygotowałem do druku wydanie drugie, wiążąc je z Jubileuszowym Zlotem Harcerstwa w lipcu 1935 r. w Spale. Z tej racji drugie wydanie uzupełniam na początku dwoma wspomnieniami z czasów tajnego skautingu w Warszawie. Są to opisy wycieczek skautowych I Drużyny Skautowej im. Romualda Traugutta w Warszawie w latach 1913 i 1914 r., do której należałem od początku jej założenia w roku 1911, pełniąc kolejno funkcje zastępowego i plutonowego.

Te wspomnienia skautowe drukowane dotychczas jedynie w warszawskim „Skaucie“, uległy w niniejszem wydaniu najpoważniejszym poprawkom i przeróbkom, gdyż styl i sposób ujęcia tematu przez ucznia klasy 6 realnej był zbyt surowy i nieporadny, pomimo poprawienia jeszcze takim potrosze pozostał. W dalszych artykułach, które weszły z pierwszego wydania poczyniłem tylko niewielkie poprawki stylu i pisowni. Na zakończenie niniejszego wydania dodaję dwa artykuły napisane w Poznaniu w 1920 r. i tam drukowane w jednodniówkach.



 Przywrócić Pamięć - reprinty harcerskie 1911–1946



Źródło:


Więcej o serii wydawniczej "Przywrócić pamięć":

Wydawca: Oficyna Wydawnicza „Impuls”
Seria wydawnicza: Przywrócić pamięć
ISBN: 978-83-8095-255-3
Rok wydania: 2018
Liczba stron: 131



wtorek, 9 października 2018

„Szalone życie Macieja Z”



Henryk Waniek „Szalone życie Macieja Z”


Maciej Zembaty – awangardowy poeta, satyryk, artysta kabaretowy, scenarzysta i radiowiec, autor niezapomnianych słuchowisk, jak Rodzina Poszepszyńskich z Piotrem Fronczewskim i Janem Kobuszewskim w rolach głównych, a także tłumacz i wykonawca ballad Leonarda Cohena. Znany z takich szlagierów jak ułożona do dźwięków marsza żałobnego Fryderyka Chopina Ostatnia posługa czy prowokacyjne W prosektorium. Nie dbał o opinię, zachowując artystyczną oryginalność i niezależność. Jego ironiczny, makabryczny humor, łamiący obyczajowe tabu mówienia o śmierci, do dziś równie szokuje, co zachwyca.

Historia Macieja Z kreślona przez Henryka Wańka to osobiste wspomnienie o kultowym artyście, człowieku wyzwolonym, niepokornym, szalonym, naznaczonym poetycką melancholią. To również opowieść o środowisku twórców z lat osiemdziesiątych i dziewięćdziesiątych minionego wieku.

Źródło:

Recenzje książki:



Wydawca: Iskry
ISBN: 978-83-244-0506-0
Rok wydania: 2018
Liczba stron: 184



poniedziałek, 8 października 2018

„Zapomniani żołnierze niepodległości”



Piotr Nehring „Zapomniani żołnierze niepodległości”


Książka Piotra Nehringa ukazuje się w roku obchodów 100-lecia odzyskania niepodległości. Marzenia wielu pokoleń Polaków ziściły się 11 listopada 1918 r., a jednym z głównych architektów, których działania doprowadziły do tego historycznego wydarzenia był Józef Piłsudski. Tego samego dnia Rada Regencyjna przekazała Piłsudskiemu naczelne dowództwo nad polskim wojskiem. Bohaterami książki „Zapomniani żołnierze niepodległości” są oficerowie, którym historycy nie poświęcają zbyt wiele miejsca w swoich pracach, a którzy dołożyli swoją cegiełkę do tego, aby po 123 latach niewoli, Polska powróciła na mapy Europy. Bohaterskie dokonania wielu z nich zostały zapomniane, niektórych zaś pamiętamy z innej, znacznie mniej chwalebnej strony. Autor przedstawił losy żołnierzy wywodzących się z Legionów Piłsudskiego oraz odświeżył biografie tych, którzy pierwsze szlify zdobywali jeszcze w armii carskiej.

Wśród postaci przypomnianych przez Piotra Nehringa jest dowódca powstania wielkopolskiego i uczestnik Bitwy Warszawskiej generał Stanisław Taczak, następca Taczaka na stanowisku dowódcy powstania wielkopolskiego generał Józef Dowbor-Muśnicki, uczestnik czterech wojen (I wojny światowej, wojny polsko-ukraińskiej, wojny polsko-bolszewickiej i II wojny światowej) generał Franciszek Skibiński, bliski współpracownik premiera i naczelnego wodza Władysława Sikorskiego pułkownik dyplomowany kawalerii Wojska Polskiego Leon Mitkiewicz-Żółłtek. Autor poświęcił również sporo miejsca na przedstawienie sylwetek generała Michała Karaszewicza-Tokarzewskiego, działacza sanacyjnego i pułkownika piechoty WP Wacława Kostka-Biernackiego, dyplomaty i kapitana piechoty WP Wiktora Tomira Drymmera, majora Legionów Polskich, późniejszego marszałka Polski Michała Roli-Żymierskiego, żołnierza Legionów Polskich i poety Władysława Broniewskiego oraz uczestnika wojny z bolszewikami i pisarza Stanisława Rembeka.

W napisanej ze swadą książce znajdziemy nie tylko dziesiątki ciekawostek z pól bitewnych i gabinetów ministerialnych, lecz również szereg informacji dotyczących relacji łączących bohaterów z wieloma znanymi i prominentnymi postaciami ówczesnej Polski, artystami i politykami. „Zapomniani żołnierze niepodległości” to pierwsza książka w dorobku Piotra Nehringa. Autor jest absolwentem Wydziału Historycznego Uniwersytetu Warszawskiego. Przez wiele lat pracował jako dziennikarz Gazety Wyborczej, w której od 2012 r. redagował magazyn  "AleHistoria". Polecam.


Wydawca: Helion
ISBN: 978-83-283-4395-5
Rok wydania: 2018
Liczba stron: 376



niedziela, 7 października 2018

"Spotkania z Zabytkami" numer 9-10/2018



 W najnowszym numerze czasopisma "Spotkania z Zabytkami":


Najnowszy numer „Spotkań z Zabytkami” otwierają teksty poświęcone warszawskiej Pradze. Ulica Wileńska, kamienica przy Kłopotowskiego 38, działalność Ksawerego Konopackiego, Praski Park Kulturowy, rewitalizacja dzielnicy, okoliczne galerie sztuki – to szerokie spektrum tematów, jakie podjęli autorzy w celu pokazania charakteru tej dzielnicy, przedstawienia jej historii i perspektyw rozwoju. Następnie przenosimy się do odległego Szczebrzeszyna – dzięki artykułowi o rzadkim i jedynym zachowanym na terenie Polski przykładzie cyklu scen inspirowanych tekstem „Objawienia św. Jana”, czyli o niedawno odkrytych freskach z cerkwi Zaśnięcia Najświętszej Marii Panny.

Ciekawym przykładem swoistego dialogu między twórcami różnych epok jest tekst „Teofil Lenartowicz o inspiracjach sztuką renesansu w korespondencji z przyjaciółmi”. Dalej przeczytamy o symbolicznych dla Polaków budynkach oraz pomnikach Lwowa, o miejscowości Jeruzal i jej okolicach, o twórczości działającego we Wrocławiu na przełomie XIX i XX w. Emila Noellnera czy o zagadkowym srebrnym pojemniczku ozdobionym wizerunkiem damy z gronostajem. Artykuł zatytułowany „Muzeum ciszy” poświęcony jest z kolei wybranym ekspozycjom w muzeach martyrologicznych w Polsce i na świecie. Przedstawiono też nowe wystawy stałe w Muzeum Narodowym we Wrocławiu i Muzeum Miasta Łodzi…

Spis treści:

"Spotkania z Zabytkami" na Facebooku:



piątek, 5 października 2018

„Piołun na zapomnienie”



Anna Trojanowska „Piołun na zapomnienie”


Zasady, które złamie
Męski świat, który zapragnie poznać
Wróg, którego pokocha


Rok 1895. Lea, młoda kobieta z prowincji, poślubia Józefa, statecznego aptekarza, i przenosi się do Warszawy. Swojego męża ledwie zna. Lea ufa, że postępując zgodnie z naukami swej ciotki, stworzy szczęśliwą rodzinę. Wkrótce przekonuje się, że wyniesione z domu umiejętności nie są przydatne, a jej znajomość leczniczych ziół to zdaniem Józefa przesądy.  Wiele musi się wydarzyć, aby poznała siebie i zawalczyła o swoje miejsce w męskim świecie, jakim w owych czasach jest apteka. Niebezpieczna okazuje się również przeszłość, dawne sekrety męża, które Lea za wszelką cenę chce poznać...




Napędzająca tę książkę intryga jest jak nadchodząca zza linii horyzontu burza – najpierw wydaje się tylko przelotną chmurką, pojedynczym porywem wiatru, aż niepostrzeżenie zmienia się w ścinającą z nóg nawałnicę. Jeśli dodać do tego pełnokrwistych i niejednoznacznych bohaterów, także tych z drugiego planu, którzy w przekonujący sposób muszą się zmierzyć z własnymi słabościami i ograniczeniami oraz doskonale odmalowane realia przełomu XIX i XX wieku – zapachy ówczesnych warszawskich kawiarenek, smród rynsztoków, jazgot przekupek i szelest wykrochmalonych sukien dam i damulek – otrzymujemy książkę, którą trzeba przeczytać. Polska odpowiedź na bestsellerowe "Wszystko, co lśni"! (Zbigniew Zborowski, pisarz)

Źródło:


Recenzje powieści:





Wydawca: Zysk i S-ka
ISBN: 978-83-8116-298-2
Rok wydania: 2018
Liczba stron: 592


czwartek, 4 października 2018

„Mój ojciec, Paweł Jasienica”



Ewa Beynar Czeczott „Mój ojciec, Paweł Jasienica”


Fascynujące losy Pawła Jasienicy, a właściwie Leona Beynara, mogłyby stać się kanwą nie jednej, ale wielu książek. Przedwojenne Grodno i Wilno, pasje turystyczne realizowane w Klubie Włóczęgów z takimi osobowościami jak Czesław Miłosz. Po wybuchu wojny konspiracja i przynależność do Związku Walki Zbrojnej, tajny uniwersytet powszechny organizowany wraz ze Stanisławem Stommą, następnie walka zbrojna w AK i w brygadzie Zygmunta Szendzielarza, czyli słynnego majora „Łupaszki”. A potem równie burzliwe losy w PRL pod czujnym okiem bezpieki. Może właśnie tak intensywne doświadczanie wydarzeń historycznych spowodowało, że Paweł Jasienica stał się jednym z najlepszych pisarzy zajmujących się polską historią.

Ewa Beynar, córka Pawła Jasienicy, zebrała w niniejszej książce mnóstwo faktów, a także opowieści rodzinnych. Swoiste podsumowanie życia ojca napisały dokumenty, do których dotarła poprzez IPN.

Źródło:


Wydawca: MG
ISBN: 978-83-7779-506-4
Rok wydania: 2018
Liczba stron: 208



środa, 3 października 2018

„Dąbrowska (nie)znana”



Ewa Głębicka „Dąbrowska (nie)znana”
Szkice


Badania imponującej spuścizny literackiej Marii Dąbrowskiej trwają od półwiecza i wciąż przynoszą nowe, zaskakujące odkrycia. Profesor Ewa Głębicka uczestniczy w nich aktywnie od wielu lat. Książka „Dąbrowska (nie)znana” powstała na marginesie jej dotychczasowych prac edytorskich. Autorka z pasją i dociekliwością detektywa ujawnia wątki autobiograficzne w twórczości autorki Nocy i dni. Skupia się na mało znanych wątkach jej życia, przekonaniach m.in. politycznych, sądach o trudnych tematach współczesnej historii (takich jak Katyń czy antysemityzm), sympatiach (i antypatiach) literackich czy niespodziewanych emocjach ujawniających się w stosunku do bliskich jej ludzi. Lektura książki będzie przyjemnością dla miłośników biografii literackich i obowiązkiem dla badaczy literatury, historii i kultury XX wieku.

Źródło:

Więcej o książce:


Wydawca: Trzecia Strona
ISBN: 978-83-64526-42-8
Rok wydania: 2016
Liczba stron: 472



niedziela, 30 września 2018

„Historie kryminalne i obyczajowe. Wiek XIX”



Piotr Ryttel, Karol Ryttel 
„Historie kryminalne i obyczajowe. Wiek XIX”
Część 2

Patronat medialny: Zapomniana Biblioteka


W ubiegłym roku na półkach księgarskich pojawiła się książka, na kartach której Piotr i Karol Ryttelowie przypomnieli kilkadziesiąt historii kryminalnych jakie rozegrały się na ziemiach polskich na przestrzeni XIX stulecia[1]. Kilkanaście miesięcy później w ręce czytelników, którzy pasjonują się tą tematyką trafił kolejny tom pełen emocjonujących opowieści. Posiłkując się rocznikami XIX-wiecznych gazet autorzy dokonali wyboru około 80 głośnych przestępstw, którymi żyli mieszkańcy polskich miast i miasteczek w tym barwnym, burzliwym stuleciu. Piotr i Karol Ryttelowie przypomnieli również kilka wydarzeń, których scenerię stanowiły tereny Rosji, Francji, Austro-Węgier, Hiszpanii czy Stanów Zjednoczonych.

W niniejszym tomie znajdziemy zatem opowieści, w których pierwszoplanowe role grają m.in. kobieta która przy pomocy arszeniku otruła zamożnego, srogiego szlachcica, sprawca bestialskiego mordu na osobie biskupa, rabusie napadający na pocztę i przestępcy, dla których nawet najgrubsze więzienne mury nie stanowią przeszkody niemożliwej do pokonania. Pojawiają się oszuści-arystokraci, ale też rozbójnicy, którzy ze szlachetnym Janosikiem mają niewiele wspólnego. Przeczytamy również o tragicznie zakończonych nieporozumieniach pomiędzy małżonkami oraz o konfliktach na tle narodowościowym, jakie wynikły pomiędzy kupcami chrześcijańskimi a żydowskimi.




Obok osób, które łudziły się, że zdobycie majątku poprzez dokonanie czynu zabronionego rozwieje ich codzienne troski i kłopoty było wielu takich, dla których kradzież czy zabójstwo były sposobem na życie, niemal chlebem powszednim. Bezwzględność i brutalność wielu przestępców mrozi krew w żyłach, ale na niemal trzystu stronach zamieszczono również historie, których bohaterowie budzą litość i współczucie. Wszak różne są motywy popychające człowieka do popełnienia przestępstw. Musimy pamiętać, że XIX stulecie to okres wielkich nierówności społecznych. Obok uprzywilejowanej garstki, która nie musiała troskać się o byt, żyły miliony osób z trudem wiążących koniec z końcem. To właśnie nędza popychała wielu z nich do popełniania niecnych czynów, wykroczeń i zbrodni. Na kartach książki autorzy przedstawili też kilka mniej poważnych, a nawet zabawnych historii. Mam tu na myśli choćby opowieść o pewnym mężczyźnie, który usiłował sprzedać własną żonę.

Warto podkreślić, że autorzy nie poskąpili czytelnikom licznych ciekawostek obyczajowych. Postarali się także spojrzeć na większość opisywanych spraw od strony prawnej. Należy bowiem dodać, że w burzliwym XIX stuleciu, zdarzało się nierzadko, że litera prawa znaczyła mniej niż oczekiwania społeczne. Na ostatnich stronach znajdziemy wykaz źródeł wykorzystanych w trakcie pracy nad książką. Polecam.

„Historie kryminalne. Wiek XIX” na Facebooku:


Wydawca: Psychoskok
ISBN: 978-83-8119-242-2
Rok wydania: 2018
Liczba stron: 294



[1] Więcej o książce „Historie kryminalne. Wiek XIX” Część 1: http://www.zapomnianabiblioteka.pl/2017/12/historie-kryminalne-wiek-xix-czesc-i.html

czwartek, 27 września 2018

„Zadra jest wieczna”



Henryk Ryszard Żuchowski „Zadra jest wieczna”


Sensacyjna powieść osadzona w charakterystycznym dla Autora świecie teatru. Pewnego dnia do detektywa zgłasza się mężczyzna z nietypowym zleceniem. Opowiadając historię sprzed 20 lat, przedstawia plan zemsty, a pokaźną sumą przekonuje do przyjęcia propozycji. Już wkrótce słynny amant ma stać się ofiarą intrygi, a także własnej pychy która zniszczy jego karierę i życie. Jakie skutki może ściągnąć na bohaterów tytułowa zadra, przez lata noszona w sercu? Czy los do kogoś jednak się uśmiechnie?




Źródło:

Więcej o książce – Kwartalnik społeczno-kulturalny „Wschód”:


Wydawca: Wydawnictwo Muzyczne Polihymnia
ISBN: 978-83-7847-024-3
Rok wydania: 2012
Liczba stron: 105



wtorek, 25 września 2018

„Peowiacy i harcerze”



Romuald Kawalec „Peowiacy i harcerze”


Nauczycielkami gorzałkonowskiemi były dwie siostry, panny Złotopolskie. Młode, pełne werwy i życia, przejęte ideałami harcerskiemi. Mieszkały sobie po prostu, ale wytwornie.
Właśnie skończyły poprawianie zadań szkolnych.
— Wiesz co ptasiuniu — zagadnęła starsza Marja — pójdziemy do miasteczka...
— Bój się Boga, teraz pod wieczór iść milę piechotą, kiedy w dodatku jestem tak zmęczona dzisiejszą nauką...
— Nie mamy już żadnych zapasów, a ja jestem głodna...
— To trudno, nie umrzemy przecież.
— Więc pójdę sama.
— Nie puszczę cię. Sądzę, że uda nam się zakupić we wsi trochę chleba i mleka.
— Wątpię, ci ludzie są bez sumienia. To jest niesłychane, żeby chłopstwo odnosiło się tak do swoich własnych nauczycielek, które dla ich dobra pracują...
— Jeszcze nas nie znają...
— Źli ludzie.

Ostatecznie poszły.
We wsi panował gwar i ruch. Na widok nauczycielek dzieci przerywały zabawę i przyglądały im się z otwartemi buziami, zaledwie jednak te oddalały się, zaczęły wydawać z siebie nieartykułowane dźwięki i rzucać za niemi kamykami i patyczkami. Napotkani po drodze wieśniacy, patrzyli na nie z podełba nie kłaniając się zupełnie.
— Siostry uśmiechnęły się smutnie.
— Dzicy ludzie... Pamiętasz Stefciu Idzikowce? Jak tam garnęli się do nas chłopkowie...
— Ej Mary, a gdzież to ta twoja dotychczasowa pogoda?

Weszły do chaty jednego ze swoich uczniów. Brud, nieporządek, nędza, wyzierały tu z każdego kąta. Na tapczanie jęczała chora gospodyni. Marja zabrała się do opatrzenia chorej rany, a potem do robienia porządku, Stefanja zajęła się trojgiem drobnych dzieci, które wyprowadziła na podwórze.
Czteroletnie bobo rozpoczęło zaraz z nauczycielką rozmowę:
— A Jaśka nima.
— A gdzież to poszedł?
— Pognał bydło.
— Kiedy wróci do domu?
— Nie wiem.
— Pewnie na wieczerzę.
— Eh, my nie będziemy wieczerzać.
— Dlaczegóż to mój mały?
— Bo matusia chora.
— No, a tatuś gdzie jest?
— Tatusia nima.
— A gdzie się podział?
— Zakopali go do ziemi.
Tu małemu stanęły łzy w oczach, a zaraz potem rozpłakał się serdecznie. Marja utuliła dziecię, a potem nakarmiła.
Równocześnie Marja prowadziła rozmowę z gospodynią.
— A gdzież to wasz mąż?
— Zabili go.
— Jakto... kto?
— A te psubraty, te zbóje, te żandarmy austryjackie.
Twarz jej posiniała z gniewu, a ręce zacisnęły się kurczowo... więcej w książce






Seria wydawnicza „Przywrócić Pamięć” ma przybliżyć współczesnemu społeczeństwu publikacje założycieli ruchu skautowego, twórców rozwoju idei i metodyki harcerskiej z lat 1911–1939. To książki zakazane po 1945 roku, wycofywane z bibliotek i niszczone przez komunistyczne władze PRL. Nazwiska autorów, ich twórczość, były wymazywane przez cenzurę i niedostępne dla kolejnych pokoleń młodzieży, instruktorów harcerskich, wychowawców, pracowników naukowych. Władze harcerskie w socjalistycznym państwie dokładały wszelkich starań, by odciąć harcerstwo od historii i wpływów idei skautowej oraz by z inspiracji partii, nadać mu formę pionierskiej organizacji. Ideologia urzędowa w historii harcerstwa wpierw gorączkowo poszukiwała „postępowych tradycji”, a następnie z jeszcze większym zaangażowaniem legitymizowała każdy taki skrawek narodowej historii. Ten przekaz historyczny lepszego, nowego, socjalistycznego harcerstwa wzmacniały ówczesne publikacje.

Solidarnościowy zryw społeczny lat osiemdziesiątych minionego stulecia, porozumienia Okrągłego Stołu, odzyskanie wolności po 1989 roku umożliwiły odrodzenie ruchu harcerskiego, sięgnięcie do jego źródeł, historii i tradycji. Coraz więcej jest prac poświęconych harcerstwu. Nadal jednak brakuje wznowień źródłowych publikacji, które w latach 1911–1939 miały wpływ na rozwój idei harcerskiej i organizacji, kształtowanie postaw harcerskich i kształcenie kadry instruktorskiej oraz społeczny wizerunek ZHP. Warto je przypomnieć, ponieważ wszystko, cokolwiek myślimy i czynimy, ma swoje bezpośrednie lub pośrednie, pozytywne lub negatywne, uświadamiane lub nie, źródła w tym, co myśleli i czynili nasi poprzednicy.



Przywrócić Pamięć - reprinty harcerskie 1911–1946


Źródło:

Więcej o serii wydawniczej "Przywrócić pamięć":


Wydawca: Oficyna Wydawnicza „Impuls”
Seria wydawnicza: Przywrócić pamięć
ISBN: 978-83-8095-316-1 
Rok wydania: 2017
Liczba stron: 268




poniedziałek, 24 września 2018

„Bronisława Piłsudskiego pojedynek z losem”



Jerzy Chociłowski „Bronisława Piłsudskiego pojedynek z losem”


Pierwsza opowieść biograficzna o niezwykłym bracie Marszałka, starszym o rok Bronisławie (1866–1918). Skazany w Petersburgu na śmierć za udział w próbie zamachu na cara, zesłany po złagodzeniu wyroku na Sachalin, odkrył w sobie pasję etnografa. Fascynowali  go Ajnowie, tajemniczego pochodzenia, zagrożeni wymarciem autochtoni wyspy. Badał ich kulturę i obyczaje, stał się także ich obrońcą. Przyjęty do klanu, poślubił młodą Ajnuskę, miał z nią dwoje dzieci.

W Krakowie i Lwowie, gdzie mieszkał po powrocie z dziewiętnastoletniej tułaczki, trafił na mur obojętności. Nie miał stałej pracy, cierpiał niedostatek. Ciężko przeżył nieszczęśliwy finał nieostrożnego romansu. Po wybuchu wojny światowej przeniósł się do Szwajcarii, potem do Paryża, gubiąc się beznadziejnie w wirze emigracyjnej działalności politycznej. Zgnębiony, schorowany, dręczony poczuciem samotności, utonął samobójczo w Sekwanie.

Autor książki w barwny i przystępny sposób przypomina go w stulecie śmierci nie tylko jako wybitnego uczonego, lecz także jako przyjaciela ludzi, marzyciela i rozbitka duchowego, samotnika, któremu życie poskąpiło szczęścia.

Źródło:

Recenzja książki:

Wydawnictwo Iskry na Facebooku:

  
Wydawnictwo: Iskry
ISBN: 978-83-244-0512-1
Rok wydania: 2018
Liczba stron: 172


sobota, 22 września 2018

Siedem pytań do Tomasza Stochmala



Tomasz Stochmal - autor książek przygodowych 


1. Mataszkowie to sympatyczna rodzinka, która pojawia się na kartach Twoich czterech książek. Czy mógłbyś ją przedstawić nieco bliżej?

Oczywiście. Trzeba zacząć od tego, że Mataszkowie to… pół-ludzie, pół-elfy, ale swoje niezwykłe przygody przeżywają w jak najbardziej prawdziwych miejscach. Główny bohater to Mataszek, chłopiec, którego pasją jest zwiedzanie i poznawanie Polski. Zresztą, to nie tylko jego hobby, ale także Grzybcia i Kasztanka – braci, a zarazem przyjaciół Mataszka. Najmłodsi bohaterowie nie podróżują sami, a z rodzicami Mataszka – Mamą i Tatą oraz Wujkiem – przewodnikiem po wielu miejscach w Polsce, który jest również bratem Taty. Rodzice Grzybcia i Kasztanka – Danuta i Janusz nie odwiedzają wszystkich miejsc pojawiających się na kartach kolejnych książek (Torunia, Wojnowa i Gdańska), ale występują w pierwszej z serii Mataszkowych książek – „Mataszkowie i tajemnice Helu”, czynnie biorąc udział w przygodach, a na co dzień pracują przy obsłudze latarni morskiej w Helu. Tak więc, skład osobowy każdej, kolejnej wakacyjnej wyprawy jest ten sam, ale – oczywiście – poza Mataszkami pojawiają się także inne, często bardzo ważne postacie.

2. Do kogo adresowane są książki o przygodach Mataszków?

Książki o przygodach Mataszków adresowane są do dzieci w wieku 6-13 lat. Począwszy od drugiej książki, „Mataszkowie i skarby Torunia” pomagam młodszym czytelnikom w zrozumieniu nieco trudniejszych słów, umieszczając z tyłu książki krótki słowniczek. Także w każdej z książek pojawia się zarysowane tło historyczne („Mataszkowie i tajemnice Helu” – Kampania Wrześniowa 1939 na Pomorzu, „Mataszkowie i skarby Torunia” – XIX-wieczna historia miasta i związana z nią pruska twierdza, „Mataszkowie i mazurska przygoda” – historia staroobrzędowców na Mazurach, „Mataszkowie i gdańska zagadka” – m.in. II wojna światowa). O książkach i tematyce z nimi związanej opowiadam na spotkaniach autorskich z dziećmi i specjalnych warsztatach. Uczniowie dowiadują się m.in. do czego służą latarnie morskie, czym są zabytki i jakie skarby historyczne i przyrodnicze kryją Mazury. Książki służą więc za punkt wyjścia do opowieści i ciekawych dyskusji.

3. Czy bohaterowie mają swoje pierwowzory pośród osób z Twojego otoczenia?

Myślę, że bardziej pośród bohaterów książek mojego dzieciństwa, ale na pewno także wśród bliskich. Pierwszą książkę o przygodach Mataszków napisałem, kiedy miałem około 10-11 lat, oddziaływały więc na mnie wówczas postacie z książek, które czytałem (np. Muminki), ale też, siłą rzeczy, pewne cechy charakteru, zachowania i wzorce osób z mojego najbliższego otoczenia.

4. Czy rodzina Tomasz Stochmala spędza wakacje czas podobnie jak rodzina Mataszków?

Ależ, oczywiście! Już na samym początku każdego roku planujemy wakacyjny wyjazd, wybieramy miejsce na nocleg i planujemy bliższe i dalsze wycieczki. Zdecydowanie preferujemy aktywny wypoczynek wakacyjny. Odwiedziliśmy już sporo miejsc, do niektórych wracamy, czy to ze względu na sentyment, jakim je darzymy, czy też ze względu na fakt, że podczas poprzedniego pobytu nie zobaczyliśmy wszystkiego, co byśmy chcieli. Każda taka wyprawa jest bardzo inspirująca, bo taka jest Polska – zachwycająca, podsuwająca kolejne pomysły na kolejne Mataszkowe książki. Mogę więc zapewnić, że napisanie i wydanie następnych części książek o przygodach Mataszków to raczej kwestia czasu.




5. Jesteś również autorem dwóch przewodników: „Zapomniane miejsca. Kujawsko-Pomorskie” i „Zapomniane linie kolejowe kujawsko-pomorskiego”. Zapewne pracując nad przewodnikami obserwowałeś powolny proces niszczenia wielu opisywanych w nich zabytków. Czy próbowałeś zainteresować tym problemem jakieś instytucje? Jeśli tak, czy był jakiś odzew z ich strony i czy jakiś obiekt udało się uratować?

Zdobywanie materiałów do obu przewodników było zarówno wspaniałą przygodą, jak i powodowało we mnie frustrację. Trudno ogląda się miejsca – budynki, które kiedyś służyły swoim celom – jak na przykład dworce kolejowe, pałace, dwory, wieże ciśnień – a dziś umierają na naszych oczach. Uzyskałem status społecznego opiekuna zabytków, jestem członkiem toruńskiego Oddziału Towarzystwa Opieki nad Zabytkami, które intensywnie walczy o zachowanie historycznego dziedzictwa. Jednak bez wsparcia systemowego, bez właściwego podejścia niektórych instytucji (np. PKP w odniesieniu do infrastruktury kolejowej) ta walka jest bardzo trudna i trudno oczekiwać zadowalających efektów. Co nie znaczy, oczywiście, że nie należy próbować. Myślę, że oba przewodniki są taką próbą nieco szerszego zainteresowania tematyką ludzi nie tylko chcących poznać zapomniane miejsca, zabytki, ale także instytucji związanych z ich ochroną i gospodarowaniem, Życzyłbym sobie, a przede wszystkim zabytkom, by ich los kiedyś się odwrócił. Oba przewodniki wskazują na stan opisywanych miejsc w danym czasie. Tak, jak są przypadki, że, po kilku latach dane miejsce wygląda znacznie gorzej, tak są i przypadki, że trafia we właściwe ręce, czy jest poddawane procesowi odbudowy, czy remontowane. Oby tych drugich przypadków było znacznie więcej.

6. Zapewne znana jest Ci twórczość Zbigniewa Nienackiego. Którą z powieści o przygodach Pana Samochodzika cenisz najwyżej? Jakie są twoje ulubione książki przygodowe innych autorów?

Oczywiście, znam twórczość Zbigniewa Nienackiego i bardzo ją cenię. Choć czytałem kilka książek z całej serii, to na pewno wywarła ona na mnie duży wpływ. Najbardziej utkwiła mi w pamięci „Księga strachów”, natomiast najbardziej lubię nie książkę, a film „Samochodzik i templariusze”. Niezwykły jest klimat ówczesnych wakacji, wspaniałe są miejsca pojawiające się na ekranie, a zwłaszcza jeden z moich ulubionych zamków w Radzyniu Chełmińskim. Jeśli zaś chodzi o innych autorów i inne książki, to jest to seria o przygodach Baltazara Gąbki, w której niesamowicie przeplata się rzeczywistość (Kraków, Gród Kraka) z fikcją, a samo wplecenie legendarnego Smoka Wawelskiego i stworzenie tak wyrazistej postaci to literackie mistrzostwo. Ostatnio zaś zaczytuję się w książkach Katarzyny Enerlich (m.in. „Rzeka ludzi osobnych” i „Wiatr od jezior), która w niezwykły sposób potrafi ukazać piękno lokalnej (w tym przypadku: mazurskiej) historii, zaintrygować i zachęcić do głębszego zapoznania się z opisanymi miejscami. A przecież i wokół nas jest mnóstwo miejsc mających swoją historię, którą warto poznać. Często punktem wyjścia może być jakiś obiekt – dwór, pałac, czy nawet stary, zapomniany cmentarz. Staram się docierać do książek mniej znanych i trudno dostępnych, opisujących takie właśnie miejsca.

7. Czy możesz zdradzić, nad czym teraz pracujesz? Kolejny tom „Mataszków”, przewodnik, a może zupełnie coś innego?

Oczywiście, mogę zdradzić, że rozpoczynam prace nad kolejną książką o przygodach Mataszków. W planach mam już następne oraz inny projekt dla młodszych czytelników. Być może powrócę także do przewodników, ale to już kwestia przyszłości.

Dziękuję za rozmowę.


Zapraszam do dyskusji o powieściach Tomasza Stochmala
na Forum Miłośników Pana Samochodzika:


piątek, 21 września 2018

„Po co nam to było”



Joanna Rawik „Po co nam to było”


Po co nam to było
po co nam to było
jeszcze nic się nie zaczęło
a już się skończyło
ledwie zapłonęło
jedną krótką nocą
po co nam to było
po co?

(autor tekstu: Jan Zalewski, kompozytor: Adam Skorupka)       

"Joanna Rawik potrafi śpiewać, czego dowiodła w amfiteatrze opolskim i paryskiej Olympii, ale też potrafi pisać i mówić, co artystom sceny dane jest w niewielu przypadkach. W dodatku śpiewa, pisze i mówi  w swym drugim języku, jest bowiem poliglotką, co artystom zdarza się dopiero w Hollywood. Ciekaw jestem, jak Po co nam to było czytałoby się w ojczystym języku Joanny, języku Eliadego i Ionesco, to jest w języku rumuńskim. Zwłaszcza zaś, jak zabrzmiałby przyimek „po”.




Piosenka tytułowa książki napisana jest tak, że mogłaby ją śpiewać Edith Piaf. To też pseudonim artystyczny, który przekształcony został w nazwisko. Joanna śpiewa podobnym głosem i z podobną wrażliwością. Ale po swojemu. Tak jak Edith Piaf wie o miłości wszystko.

Książkę Po co nam to było skomponowała według reguł recitalu. Recital śpiewa się tak, jak się chce, a nie jak się musi. W recitalu pisanym Joanny zostało trochę miejsca na dwa, trzy akapity - na tajemnice, których lepiej nie dotykać. Tak jest z dobrym koncertem – coś jeszcze pozostaje, coś nie zostało jeszcze  wygrane do końca". Krzysztof Mroziewicz

Joanna Rawik w Po co nam to było przywołuje polską kulturę czasu minionego: niezapomniane dokonania artystyczne, znakomitych ludzi teatru, sceny, filmu i estrady. Wielkich artystów, niezapomnianych twórców, swoich przyjaciół i znajomych i siebie wśród nich. Książka napisana z dużą erudycją, świetnym językiem.

O autorce: Z  ojczystej Rumunii przyjechała do  Polski trzynastoletnia. Porzuca naukę skrzypiec, nie kończy studiów aktorskich. Po  dwóch sezonach teatralnych zajmuje się wyłącznie estradą. Zdobywa nagrody na  kilku festiwalach w  Opolu, reprezentuje Polskę trzykrotnie na  międzynarodowych Festiwalach Piosenki w Sopocie. Koncertuje we wszystkich krajach europejskich; w USA i Australii dla publiczności polonijnej. Prezentuje kilkakrotnie Polskę na międzynarodowych koncertach radiowych Musique aux Champs Elysées. 

Od lat 70. prowadzi autorskie audycje radiowe oraz programy telewizyjne. Rozpoczyna w  latach 90. publicystykę prasową począwszy od  miesięcznika Twój Styl, potem miesięcznik Dziś oraz Aneks Trybuny. Debiutuje książką o Edith Piaf, której ostateczną wersją jest Ptak smutnego stulecia (w dodrukach od 2003 roku).  Koncertuje najchętniej w  recitalach i  monodramie Edith Piaf, również z orkiestrami kameralnymi. W roku 2009 odznaczona Złotym Medalem Gloria Artis.

Źródło:


Wydawca: Studio Emka
ISBN: 978-83-65068-37-8
Rok wydania: 2017
Liczba stron: 280



czwartek, 20 września 2018

„Trucizna się nie starzeje”



Henryk Ryszard Żuchowski „Trucizna się nie starzeje”
Powieść sensacyjna


Cała wojnę mieszkałem przy Półwiejskiej w Poznaniu, a brama mojego domu wychodziła prawie na wprost ulicy Kwiatowej, przy której w jednym z mieszkań, jak się później wydało, istniało laboratorium podziemnej organizacji, mającej na celu walkę z okupantem również za pomocą trucizny tam produkowanej. Kiedy organizacja wpadła, to mówiono po domach, że jej członkowie zatrudniali się w niemieckich restauracjach w charakterze kelnerów i wsypywali truciznę do jedzenia oficerom Wehrmachtu wypoczywającym w tym czasie w Poznaniu. Gestapo skazało wszystkich bojowników na śmierć przez ścięcie gilotyną.

Przez kilkadziesiąt lat zastanawiałem się, co się stało z resztą wyprodukowanej przez chemików trucizny. Czy hitlerowcy wykorzystali ją w rewanżu? Czy ktoś zachował jakieś ampułki do własnych celów? A może jeszcze dzisiaj jest ktoś w jej posiadaniu? Główny bohater, aktor powojennego teatru na Zachodzie Polski, poza zawodowymi zajęciami na scenie, ma pragnienie odnalezienia zabójcy swojego dziadka. Gdzie dociekanie zabójcy go doprowadzi? Na pewno nie tam, gdzie by mógł przypuszczać. Podobnie jak „Zabić tenora”, jest to powieść sensacyjna, lekki kryminał ze środowiska artystycznego.

Źródło:


Wydawca: Wydawnictwo Muzyczne Polihymnia
ISBN: 978-83-7270-530-5
Rok wydania: 2007
Liczba stron: 123


środa, 19 września 2018

„Jak dobrze nam…”



Zofja Bardówna „Jak dobrze nam…”


"Dotarły tak do skraju puszczy. Tu droga rozgałęziała się i szła w dwie strony, a trzy ścieżki zagłębiały się w puszczę. Dwie ścieżki i oba odgałęzienia drogi opatrzone były nakreślonymi na wilgotnej ziemi znakami X: „Nie tędy droga”. Na trzeciej ścieżce widać było w głębi dużą strzałkę, ułożoną z zielonych szyszek sosny.
- Tą ścieżką idziemy.
- Poczekajcie, tu jeszcze jest jakiś znak.
- Aha, kwadrat ze strzałką. – To znaczy, że tu jest gdzieś ukryty list.
- W środku jest liczba 2. Powinien więc być o dwa kroki od kwadratu w kierunku strzałki.
- To gdzieś koło tego pnia.
- Ale gdzie?...”

Czy harcerki znalazły list? O ich przygodach i przeżyciach w drużynie i na obozie harcerskim dowiesz się z najnowszego reprintu książki „Jak dobrze nam…” Zofii Bardówny (Instytut Wydawniczy „Biblioteka Polska”, Warszawa 1936), wznowionego przez oficynę wydawniczą Impuls z Krakowa.




Autorka książki była w latach 30. członkinią kręgu starszoharcerskiego „Wilcze Gniazdo” Chorągwi Warszawskiej Organizacji Harcerek. Zofja Bardówna, to pseudonim literacki utalentowanej, także graficznie, malarsko, instruktorki, piszącej powieści dla młodzieży. W konspiracji była żołnierzem ZWZ-AK, Komendy Głównej Armii Krajowej-Oddziału II (Informacyjno-Wywiadowczego), w stopniu strzelca. W powstaniu warszawskim pracowała w sztabie Grupy Północ na Starym Mieście. Zginęła 31 sierpnia 1944 roku przy ul. Świętojańskiej w czasie powstania warszawskiego.

Po wojnie nie wznawiana, wykreślona przez cenzurę, wymazana przez socjalistyczne władze z pamięci kolejnych harcerskich pokoleń. Z rozproszonych okruchów informacji odtworzyłem fragment jej biografii, a z twórczości pozostały pojedyncze egzemplarze.



Przywrócić Pamięć - reprinty harcerskie 1911–1946


Seria wydawnicza „Przywrócić Pamięć” ma przybliżyć współczesnemu społeczeństwu publikacje założycieli ruchu skautowego, twórców rozwoju idei i metodyki harcerskiej z lat 1911–1939. To książki zakazane po 1945 roku, wycofywane z bibliotek i niszczone przez komunistyczne władze PRL. Nazwiska autorów, ich twórczość, były wymazywane przez cenzurę i niedostępne dla kolejnych pokoleń młodzieży, instruktorów harcerskich, wychowawców, pracowników naukowych. Władze harcerskie w socjalistycznym państwie dokładały wszelkich starań, by odciąć harcerstwo od historii i wpływów idei skautowej oraz by z inspiracji partii, nadać mu formę pionierskiej organizacji. Ideologia urzędowa w historii harcerstwa wpierw gorączkowo poszukiwała „postępowych tradycji”, a następnie z jeszcze większym zaangażowaniem legitymizowała każdy taki skrawek narodowej historii. Ten przekaz historyczny lepszego, nowego, socjalistycznego harcerstwa wzmacniały ówczesne publikacje.

Solidarnościowy zryw społeczny lat osiemdziesiątych minionego stulecia, porozumienia Okrągłego Stołu, odzyskanie wolności po 1989 roku umożliwiły odrodzenie ruchu harcerskiego, sięgnięcie do jego źródeł, historii i tradycji. Coraz więcej jest prac poświęconych harcerstwu. Nadal jednak brakuje wznowień źródłowych publikacji, które w latach 1911–1939 miały wpływ na rozwój idei harcerskiej i organizacji, kształtowanie postaw harcerskich i kształcenie kadry instruktorskiej oraz społeczny wizerunek ZHP. Warto je przypomnieć, ponieważ wszystko, cokolwiek myślimy i czynimy, ma swoje bezpośrednie lub pośrednie, pozytywne lub negatywne, uświadamiane lub nie, źródła w tym, co myśleli i czynili nasi poprzednicy.


Źródło:

Więcej o serii wydawniczej "Przywrócić pamięć":


Wydawca: Oficyna Wydawnicza „Impuls”
Seria wydawnicza: Przywrócić pamięć
ISBN: 978-83-7850-615-7, 978-83-8095-293-5
Rok wydania: 2018
Liczba stron: 124



poniedziałek, 17 września 2018

„Pegaz dęba, czyli panopticum poetyckie”



Julian Tuwim „Pegaz dęba, czyli panopticum poetyckie”


Długo oczekiwane wznowienie wiekopomnego dzieła Juliana Tuwima, wydanego wcześniej w niewielkim nakładzie w 1950 roku. Pegaz dęba to doskonałe świadectwo mistrzostwa poety w dziedzinie humorystyki. Autor, znany ze swojej erudycji, ale i specyficznego poczucia humoru, w niezwykle zabawny sposób uzmysławia czytelnikowi, jak ciekawy jest język sam w sobie i że może służyć do zabawy, nie tylko do opisów rzeczywistości. Tuwim, przywołując szereg niebanalnych palindromów, kunsztownych rymów, zadziwiających kalamburów i innych absurdalnych językowych wynalazków, wprowadza czytelnika w magiczny świat, w którym słowa pokazują swoje zadziwiające oblicze.

Źródło:

Wydawnictwo Iskry na Facebooku:


Wydawnictwo: Iskry
ISBN: 978-83-244-0508-4
Rok wydania: 2018
Liczba stron: 430


piątek, 14 września 2018

„Córki Wawelu”



Anna Brzezińska „Córki Wawelu”
Opowieść o jagiellońskich królewnach


Polska Jagiellonów oczami kobiet. 
Wielki powrót Anny Brzezińskiej – przełomowa książka o historii kreowanej przez mężczyzn, 
w której jednak najważniejszą rolę odgrywały kobiety.

Regina jest prostą chłopką, dla której Kraków to obietnica lepszego bytu i zarobku. Dziewczyna zostaje przyjęta na służbę do mistrza Bartłomieja, uznanego słodownika, który, jak szybko się okazuje, oczekuje od niej oddania i posłuszeństwa nie tylko w kuchni… Wkrótce na świat przychodzi „potworek” – Regina nie umie myśleć inaczej o swojej córce karlicy. A jednak to właśnie Dosia trafia na królewski dwór. To jej oczami – postaci prawdziwej, która rzeczywiście przechadzała się po królewskich krużgankach, opiekunki, świadka wydarzeń, uczt, ślubów, spisków i gwałtów – podglądamy codzienne życie jagiellońskich królewien: Jadwigi, Izabeli, Zofii, Anny i Katarzyny.




Anna Brzezińska, ceniona pisarka i mediewistka, powraca z nową zaskakującą książką. Na przeszło ośmiuset stronach opisuje życie kobiet za czasów ostatnich Jagiellonów. Jej bohaterkami są nie tyko uprzywilejowane – jak mogłoby się zdawać – córki króla Zygmunta I Starego z małżeństw z Barbarą Zápolyą i Boną Sforzą, ale także bękarcice, mieszczki, kobiety z plebsu przyjmowane do pracy jako sługi, a traktowane jak niewolnice.




Córki Wawelu… zadziwiają rozmachem  i drobiazgowością, jednocześnie pociągają barwną fabułą i plastycznością opisów. Brzezińska, jako wytrawna historyczka i znawczyni epoki, dba o szczegóły, powołuje się na źródła, a jako pisarka, tak ciekawie snuje opowieść, że jej książkę czytać można na równi jako dzieło historyczne i wciągającą powieść. To właśnie tu toczyła się historia: pomiędzy komnatami, na uliczkach, w spiżarniach  i w ciemnych zaułkach Krakowa. Często miały na nią wpływ z pozoru mało znaczące wydarzenia, co Brzezińska potwierdza w dokumentach. Tylko tam, gdzie brakuje źródeł, pisarka wspomaga się wyobraźnią. Słowem, to książka totalna, jakiej w polskiej literaturze historycznej jeszcze nie było.

---

Anna Brzezińska, ceniona pisarka i historyczka, trzykrotna laureatka Nagrody im. Janusza A. Zajdla, prestiżowego polskiego wyróżnienia w dziedzinie fantastyki, autorka powieści i opowiadań, współpracowniczka „Polityki” i felietonistka „Wysokich Obcasów Extra”. Gdy nie pisze, pielęgnuje ogród, w którym hoduje historyczne odmiany róż i jabłoni.


Źródło:

Recenzje książki:


Wywiad z autorką:


Wydawca: Wydawnictwo Literackie
ISBN: 978-83-08-06393-4
Rok wydania: 2017
Liczba stron: 840