Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Poznań. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Poznań. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 17 stycznia 2019

„Pójdę twoim śladem”



Ryszard Ćwirlej „Pójdę twoim śladem”


Wiosna roku 1919. Porucznik Antoni Fischer, weteran armii pruskiej i uczestnik Powstania Wielkopolskiego, wraca do Poznania. Oddelegowany z frontu powstańczego ma zająć się organizacją i tworzeniem w mieście polskiej policji. Już w kilka godzin po przyjeździe do miasta Fischer staje przed pierwszym w swojej karierze wyzwaniem śledczym.




W budynku dawnej Królewskiej Akademii Niemieckiej (obecnie Collegium Minus), w którym właśnie powstaje Poznański Uniwersytet, pracownicy natrafiają na powieszone zwłoki nocnego stróża. Wszystko wskazuje na samobójstwo – twierdzi wezwany na miejsce lekarz, więc sprawa powinna zostać czym prędzej zamknięta. Jednak Fischera coś w tym samobójstwie niepokoi. Postanawia przyjrzeć się sprawie dokładniej. Szybko okazuje się że młody policjant, bez śledczego doświadczenia, musi rozwiązać zagadkę, z którą nie poradziłoby sobie wielu jego bardziej doświadczonych kolegów.

Pójdę twoim śladem to czwarta powieść niezwykle popularnego cyklu kryminałów, której bohaterem jest komisarz Antoni Fischer. Tym razem Ryszard Ćwirlej odsłania przed czytelnikami tajemnicę pierwszego śledztwa prowadzonego przez poznańskiego policjanta.

Źródło:


Wydawca: Czwarta Strona
ISBN: 978-83-7976-129-6
Rok wydania: 2019
Liczba stron: 544



sobota, 5 stycznia 2019

„Bestia”



Alicja Minicka „Bestia”


Alicja Minicka debiutowała powieścią kryminalną „Morderstwo w Miłowie”[1]. Akcja tej wydanej w 2012 r. książki rozgrywała się w niewielkiej, leżącej nieopodal Poznania miejscowości. Tam właśnie spędza letnie miesiące urocza, młoda malarka Samanta Greenwood. Niestety, spokojny wakacyjny pobyt w eleganckiej rezydencji wkrótce zostaje przerwany morderstwem właściciela posiadłości. Śledztwo w tej sprawie prowadzi komisarz Łukasz Darski. Jak to zwykle bywa w powieściach kryminalnych, niebawem pojawiają się kolejne ofiary, a oficer policji robi wszystko co w jego mocy, by wytropić zabójcę i przerwać łańcuch dramatycznych wydarzeń.

Dwójka bohaterów wspominanej książki, piękna malarka i przystojny komisarz, pojawia się również na kartach najnowszej powieści Alicji Minickiej „Bestia”. Mamy rok 1930. Samanta z Łukaszem zamierzają stanąć na ślubnym kobiercu. Niestety choroba kobiety i konieczna długa rekonwalescencja zmuszają ich do weryfikacji planów matrymonialnych. Przyjaciel Łukasza Darskiego proponuje aby Samanta odpoczęła od miejskiego zgiełku w zaciszu szlacheckiego dworku, położonego w małej wiosce Białogrądy gdzieś w Wielkopolsce. Sprawy służbowe sprawiają, że komisarz Darski nie może towarzyszyć ukochanej w pierwszym okresie pobytu w należącym do rodziny Grabowskich majątku. Samanta w oczekiwaniu na Łukasza nawiązuje przyjaźnie z domownikami oraz mieszkającą w sąsiedztwie kobietą.




Już po kilku dniach można zaobserwować pierwsze zwiastuny tragicznych wypadków, które wstrząsną nie tylko Samantą i mieszkańcami dworu, lecz również całą okolicą. W pobliskim lesie zostają znalezione zwłoki ulubionego psa gospodarzy – Basiora, a wkrótce potem zwłoki jednego z mieszkańców wsi. Twarz i ramiona ofiary są bestialsko okaleczone. Na społeczność leżących na odludziu Białogrądów pada blady strach. Rozsiewane są plotki o krążącym po okolicy wilkołaku. W czasie śledztwa prowadzonego, jakżeby inaczej, przez ukochanego Samanty, komisarza Darskiego  na jaw wychodzą skrywane skrzętnie sekrety sprzed lat i mroczne rodzinne tajemnice.

Pierwszoplanowe role na kartach książki Alicji Minickiej odgrywają przedstawicielki płci pięknej. Dopiero kiedy zbliżymy się do połowy powieści, a na jej kolejnych stronach pojawią się budzące emocje sceny, do akcji wkracza oficer polskiej policji państwowej wraz ze swoimi wiernymi podwładnymi. Nie znajdziemy na kartach książki zbyt wielu detali, które ułatwiłyby czytelnikowi przeniesienie się do czasów w jakich rozgrywa się akcja. Niedosyt może również budzić oszczędnie naszkicowane społeczno-obyczajowe tło powieści. Na uznanie zasługuje natomiast znakomity pomysł na fabułę. Otoczony lasem dwór, zagadkowe zbrodnie, splot niepokojących, trudnych do wyjaśnienia wydarzeń to idealne składniki do przyrządzenia dobrej powieści kryminalnej.

Fanów twórczości Alicji Minickiej zapraszam do odwiedzenia bloga autorki: http://alicjaminicka.blogspot.com na którym zamieszczono kilka opowiadań kryminalnych oraz fragmenty książek jej autorstwa.


Wydawnictwo: Oficynka
Seria wydawnicza: ABC
ISBN: 978-83-65891-37-2
Rok wydania: 2018
Liczba stron: 256


piątek, 7 grudnia 2018

Mikołajkowy konkurs książkowy - wyniki



Mikołajkowy konkurs książkowy - wyniki


O północy upłynął termin nadsyłania odpowiedzi w mikołajkowym konkursie książkowym. Do wygrania było trzy egzemplarze najnowszej powieści Piotra Bojarskiego „Cwaniaki”, ufundowane przez wydawnictwo Czwarta Strona. Wpłynęło aż 28 e-maili zawierających prawidłowe odpowiedzi. Najwięcej (12) tuż przed zakończeniem konkursu. Zgodnie z regulaminem, wygrały 1, 7 oraz ostatnia nadesłana odpowiedź.

Prawidłowa odpowiedź: W ofercie wydawnictwa Czwarta Strona znajdują się trzy powieści Piotra Bojarskiego: „Biegacz”, „Pokuszenie” oraz „Cwaniaki”.


Laureatami konkursu zostały Panie:

1. Agnieszka z Jordanowa
2. Patrycja z Bytomia
3. Katarzyna z Gdańska


Dane adresowe zwyciężczyń zostaną przekazane wydawnictwu Czwarta Strona 
celem wysłania nagród książkowych.

Serdecznie dziękuję wszystkim uczestnikom konkursu a laureatkom życzę emocjonującej lektury. 
Zachęcam do odwiedzania strony współorganizatora konkursu – wydawnictwa Czwarta Strona http://czwartastrona.pl 
oraz do niezapominania o Zapomnianej Bibliotece.

J


sobota, 24 listopada 2018

Mikołajkowy konkurs książkowy



Mikołajkowy konkurs książkowy


Zapomniana Biblioteka oraz wydawnictwo Czwarta Strona 
zapraszają do udziału w mikołajkowym konkursie książkowym.
Do wygrania są trzy egzemplarze powieści Piotra Bojarskiego „Cwaniaki”:

Aby otrzymać jeden z nich należy prawidłowo odpowiedzieć na pytanie:

Jakie trzy tytuły powieści Piotra Bojarskiego znajdują się w ofercie wydawnictwa Czwarta Strona?

Odpowiedzi należy przesyłać na adres email: zbkonkurs@interia.pl 
w terminie do dnia 6 grudnia 2018 r. Wygrywa 1, 7 oraz ostatnia nadesłana odpowiedź.

Laureat konkursu wyraża zgodę na przekazanie danych 
niezbędnych do wysyłki książki wydawnictwu Czwarta Strona. 
Wszelkie wątpliwości i reklamacje rozstrzyga organizator konkursu - Zapomniana Biblioteka.

Powodzenia J



czwartek, 15 listopada 2018

„Cwaniaki”



Piotr Bojarski „Cwaniaki”


Lato 1918 roku. W podzielonej miedzy trzech zaborców Polsce narodziła się nadzieja. Nareszcie, po 123 latach niewoli, ludzie zaczęli wierzyć, że być może uda się im odzyskać niepodległość. W tym czasie na terenie Europy działa wiele organizacji konspiracyjnych, a losy całego narodu spoczywały w dłoniach jednostek. Mało kto jednak mówił o tym, jaki okrutny los czekał tych młodych idealistów.

Kanonier Józef Jęczkowiak, odpowiedział na wezwanie organizacji konspiracyjnej, choć groziła mu za to śmierć. Zdezerterował z armii niemieckiej, a następnie przez Francję, Belgię i Rzeszę przedostał się z narażeniem życia do rodzimej Wielkopolski. Pilot Franciszek Jach, weteran walk powietrznych w Szampanii, postanowił wcielić w życie szalony plan, w wyniku którego może dojść do stworzenia polskich sił powietrznych. Z kolei ranny pod Verdun Zbigniew Kaczmarek nawet w najśmielszych snach nie podejrzewał, że w wolnym od Niemców Poznaniu przyjdzie mu piastować funkcję komisarza Policji Państwowej.

Tamtego roku wszystko zależało od myśli i działań jednostek. Zwykły szeregowiec mógł zmienić bieg historii. Bohaterstwo mieszało się z brawurą, a szlachetność z bezwzględnością, zaś dokonane wtedy wybory na zawsze zmieniły tych młodych ludzi w wolnych Polaków.

Źródło:

Recenzja powieści:


Wydawca: Czwarta Strona
ISBN: 978-83-7976-069-5
Rok wydania: 2018
Liczba stron: 559



sobota, 20 października 2018

„Bestia” (zapowiedź)



Alicja Minicka „Bestia”

Patronat medialny: Zapomniana Biblioteka


Poznań, grudzień 1930 roku. Samanta i Łukasz zaręczają się. Planują ślub, ale na drodze do szczęścia pojawiają się przeszkody. Z pomocą spieszy Rafał Gajda, dobry znajomy komisarza Darskiego. Młoda para otrzymuje od niego zaproszenie do spędzenia lata we wsi Białogrądy, posiadłości rodziny Grabowskich. Klasyczny szlachecki dworek i urokliwa okolica budzą zachwyt państwa Darskich. Jednak wkrótce radość z pierwszych wspólnych wakacji mąci tragiczne wydarzenie. W dodatku zaczynają krążyć pogłoski o wilkołaku... 

Alicja Minicka – z wykształcenia ekonomistka, z zamiłowania kryminalistka. Na co dzień zajmuje się publicystyką. Jest autorką powieści "Genewska zagadka" oraz kryminału retro „Morderstwo w Miłowie”, lubi też pisać opowiadania. Jej "Strach" został opublikowany w antologii "Kryminalna 13", gdzie swoje opowiadania zamieściły również Katarzyna Bonda, Anna Klejzerowicz czy Marta Guzowska. Zapraszam na stronę autorki: www.alicjaminicka.blogspot.com

Źródło:


Wydawca: Oficynka
ISBN: 978-83-65891-37-2
Seria wydawnicza: ABC
Premiera: Październik 2018




poniedziałek, 26 marca 2018

„Już nikogo nie słychać”



Ryszard Ćwirlej „Już nikogo nie słychać”


Listopad 1926 roku. W Poznaniu krążą pogłoski o spodziewanej wizycie Piłsudskiego. Nad bezpieczeństwem Marszałka ma czuwać komisarz Antoni Fischer. Jednak napięta po przewrocie majowym atmosfera w kraju, narastające nastroje antysemickie oraz ciągle ścierający się bolszewicy i narodowcy nie ułatwiają komisarzowi zadania.




Na domiar złego w mieście dochodzi do zbrodni. Młody praktykant znajduje ciało zastrzelonego właściciela zakładu pogrzebowego, Alojzego Kaczmarkiewicza. Jego siostrzeniec Anastazy Olkiewicz, zasłużony w czasie wojny bolszewickiej przodownik policji, za punkt honoru stawia sobie złapanie zabójcy. Niedługo potem, w podobny sposób, ginie działacz partii narodowej, mecenas Olgierd Witecki. Fischer nie ma ani chwili do stracenia, jak najszybciej musi znaleźć groźnego zabójcę. Ryszard Ćwirlej perfekcyjnie oddaje atmosferę dwudziestolecia międzywojennego. Jego bohaterowie przechadzają się po uliczkach dawnego miasta, zaglądają do barów, zatęchłych piwnic i cel.

Źródło:

Recenzja powieści:

Wydawca: Czwarta Strona
ISBN: 978-83-7976-820-2
Rok wydania: 2018
Liczba stron: 512

piątek, 16 marca 2018

„Tyko umarli wiedzą”



Ryszard Ćwirlej „Tyko umarli wiedzą”


Ekscytująca powieść mistrza kryminału z burzliwą historią z pierwszej połowy XX wieku w tle. Lipiec 1932 roku. Europa pogrążona jest w głębokim kryzysie ekonomicznym. Z każdym dniem przybliżającym termin wyborów do Reichstagu społeczeństwo niemieckie coraz bardziej się radykalizuje. Tymczasem urzędujący w Schneidemühl (dzisiejsza Piła) kapitan Carl Aschmutat, dawny znajomy  Antoniego Fischera, wpada w poważne kłopoty. W mieście dochodzi do morderstwa, którego ofiarą jest znany działacz komunistyczny. Aschmutat musi jak najszybciej odkryć, kto stoi za atakiem, by zdążyć przed wizytą w mieście kandydata do urzędu kanclerza – Adolfa Hitlera.




Tylko umarli wiedzą to druga część serii o przygodach Antoniego Fischera. Tym razem poznański policjant pomaga swojemu dawnemu przyjacielowi rozwiązać zagadkę zbrodni, która tylko na pierwszy rzut oka wydaje się prosta. Równocześnie Fischer ma do wykonania najtrudniejsze zadanie, z jakim przyszło mu kiedykolwiek się zmierzyć. Major Jażdżewski, oficer polskiego wywiadu powierza mu niezwykle delikatną i wymagającą misję. Misję, której przyjęcia Fischer nie mógł odmówić, gdyż zależy od niej dobro Rzeczypospolitej.

Źródło:

Recenzja powieści:


Wydawca: Czwarta Strona
ISBN: 978-83-7976-597-3
Rok wydania: 2017
Liczba stron: 517


czwartek, 8 marca 2018

„Tam ci będzie lepiej”



Ryszard Ćwirlej „Tam ci będzie lepiej”


Poznań, początek 1924 roku. Mieszkańcami miasta wstrząsa fala brutalnych morderstw. Z rąk nieznanego sprawcy giną prostytutki. Śledztwo prowadzą komisarz Antoni Fischer oraz jego zastępca Albin Siewierski. Ten pierwszy to dystyngowany i elokwentny oficer najpierw pruskiej, a potem polskiej armii, przystojny trzydziestokilkulatek, znany ze swojego roztropnego i przemyślanego działania, ponad wszystko ceniący sobie poznański sznyt. Ten drugi to pochodzący z Kongresówki jegomość, dla którego najważniejsze są szybkie efekty pracy, blichtr i brylantyna. I choć reprezentują zupełnie inne wartości, muszą połączyć siły, żeby złapać bezwzględnego zabójcę.




W międzywojennym Poznaniu, gdzie niemal w każdej bocznej uliczce czają się drobni złodziejaszkowie, a także zwyrodniali mordercy, trudno utrzymać mores i ład. W mieście, które mimo wszystko szczyci się tradycją pruskiego porządku i mieszczańskiej stabilizacji, dochodzi do serii bestialskich morderstw. A jakby tego było mało – śledztwo utrudniają bolszewiccy szpiedzy. Czy zatem uda się powstrzymać mordercę? Tam ci będzie lepiej to początek nowej, fascynującej serii książek autora znanego dotychczas z powieści neomilicyjnych, która odsłoni zupełnie inne, mroczniejsze oblicze Poznania.

Źródło:


Wydawca: Czwarta Strona
ISBN: 978-83-7976-297-2
Rok wydania: 2015
Liczba stron: 551



środa, 20 września 2017

„Wilda w czasach PRL”



Magdalena Mrugalska-Banaszak 
„Poprawiajmy stosunki międzyludzkie. Wilda w czasach PRL”


Procesje, spotkania, prace budowlane, handel, wydarzenia ważne dla miasta i dzielnicy oraz prywatne, codzienne życie mieszkańców Wildy w latach 1945‒1989. Książka to interesująca opowieść o powojennych losach najbardziej „poznańskiej” dzielnicy Poznania zilustrowana fotografiami z domowych archiwów i uzupełniona wspomnieniami ludzi zamieszkujących Wildę. Publikacja powstała także dzięki wsparciu mieszkańców dzielnicy i jest efektem projektu społecznego, realizowanego przez wildecką Fundację SPOT. Nakład książki został zrealizowany przez Fundację SPOT. i Wydawnictwo Miejskie Posnania.

Źródło:




Więcej o publikacji:


Wydawca: Wydawnictwo Miejskie Posnania
ISBN: 978-83-7768-174-9
Rok wydania: 2017
Liczba stron:  192


piątek, 8 września 2017

„Wóz wagantów”



Tadeusz Kraszewski „Wóz wagantów”


Moje pierwsze spotkanie z twórczością zapomnianego już dziś poznańskiego pisarza i dziennikarza Tadeusza Kraszewskiego miało miejsce przy okazji lektury wydanej tuż przed wybuchem II wojny światowej powieści przygodowej dla młodzieży „Skarb w starym zamku”[1]. Ta urokliwa historia o wakacyjnych przygodach grupki dzieci zachęciła mnie do poznania innych dzieł tego autora. W jego dorobku pośród licznych wierszy i drobnych utworów dla dzieci znalazłem kilka powieści. Zerknąłem na ich okładki, na jednej z nich urzekły mnie stare wierzby rosnące na niewielkim pagórku, obok którego toczy się z wolna zaprzężony w dwa konie maści kasztanowej wóz z połataną budą. Na koźle siedzą ubrane w kolorowe stroje postacie. Powozi wystrojony w fantazyjny kostium mężczyzna w czerwonym kapeluszu z piórkiem. Obok wozu maszeruje jego kompan w podobnym nakryciu głowy. Ten jest równie osobliwie wystrojony, dwukolorowe nogawice wpuszczonych w wysokie buty spodni i instrument do gitary wyglądem zbliżony w dłoniach, pozwalają przypuszczać, że podróżnicy owi zawód jakiś ze sztuką związany zapewne uprawiają.




W istocie tak jest. To waganci, czyli jak definicja podaje: „łazicy włóczący się od miasta do miasta w poszukiwaniu łatwego zarobku”[2]. Z książki Tadeusza Kraszewskiego możemy się dowiedzieć, że prawdziwe życie wędrownych aktorów nie było jednakże wcale różami usłane. Aby jakikolwiek grosz wpadł do trzosika, każdy z wagantów musiał wykazać się niepospolitymi umiejętnościami. A to nieprzeciętną krzepą, a to znajomością sztuczek magicznych czy też śpiewem lub grą na scenie. Wędrująca z trupą czarnowłosa Krysta na pierwszy rzut oka była zwykłą dziewczyną, kiedy zaś wstąpiła na z desek zbitą scenę i przyoblekła suknię wyjętą z kufra podróżnego, wnet przemieniała się w tajemniczą, dumną kobietę (czytaj wampa) o niepokojąco pociągającym spojrzeniu. Nawet dziesięcioletni, terminujący u wagantów brzdąc Maciek, obdarzony był ponadprzeciętnym talentem krasomówczym, i w czasach kiedy nie rozlepiano jeszcze afiszy na drzewach i parkanach zachęcał gawiedź by tłumnie przybywała do stojącej na przedmieściach miasta, zaadoptowanej na salę teatralną drewnianej szopy. Nad taką kompanią przyjaciół o artystycznych duszach, musi ktoś czuwać, ktoś poprowadzić próby, program występów ułożyć, czy też wreszcie trasę przejazdu zaplanować, zadbać o wikt i opierunek. Przywódcą wesołej kompanii, która latem 1692 r. zawitała do Poznania, Tadeusz Kraszewski uczynił niejakiego Kaspra Mrugałę, gawędziarza niezrównanego, na którego każdy ze współtowarzyszy wędrówki w potrzebie niezawodnie może liczyć.




Choć minęło już około 40 lat od czasu kiedy Szwedzi złupili wielkopolskie miasto, tu i ówdzie można jeszcze dostrzec ślady po wizycie nieproszonych gości. Dzięki przedsiębiorczości mieszczan gród nad Wartą rozwija się jednak i pięknieje z każdym rokiem. Tak się szczęśliwie złożyło, że w czasie gdy waganci docierali do Poznania, w mieście odbywał się jarmark. Aktorzy liczyli więc, że pośród tłumów kupujących i sprzedających znajdzie się wielu chętnych aby mieszkiem potrząsnąć, na przedstawienie się wybrać, a tym samym sowitego zarobku ubogim aktorom przysposobić. W mieście trudno już znaleźć nocleg, ale i z tym Kasper sobie radzi, a waganci zatrzymują się u możnego mistrza murarskiego Błażeja Darmopycha.  Nie przypuszczają nawet, że spędzą tu znacznie więcej czasu niż zamierzali. Wszystkiemu winna kapryśna Warta, której wezbrane wody wdzierając się do miasta, niosąc grozę oraz zniszczenie, zmuszają wagantów do pozostania na wynajętej u muratora kwaterze…
                         
     

                     
Utwór zbudowany został w oparciu o kilka wątków, które wzajemnie się przeplatając i uzupełniając tworzą kunsztowną całość. Osią powieści jest konflikt pomiędzy czeladnikiem Piotrem Wydrzyoko a szlachcicem – warchołem, panem Rostarzyckim. Jest również wątek miłosny związany z tymże Piotrem i Jagusią, córką mistrza Błażeja Darmopycha, (jest i ta trzecia, piękna wagantka Krysta). Nie można zapomnieć także o wątku osnutym wokół losów podróżującego z wagantami sympatycznego chłopca Maćka. W miarę postępu akcji drugoplanowi pierwotnie bohaterowie zyskują coraz więcej miejsca na kartach książki, a kiedy spełnią założone przez autora zadanie ponownie schodzą ze sceny, aby dalej grać swą  rolę, tym razem już na dalszym planie. A bohaterów jest bez liku. I waganci, i rodzina mistrza Darmopycha, jest sławny i mądry doktor Mikołaj, jest wreszcie imć pan Rostarzycki wraz ze skłonnymi do bójek i intryg zausznikami. Wszak bez udziału czarnych charakterów znacznie trudniej odmalować autorowi barwy bohaterów pozytywnych. A ów szlachcic-zabijaka jest uosobieniem wszystkich niemal stereotypowych cech jakie przypisywano przedstawicielom tego stanu społecznego. Zadufany w sobie panek swymi postępkami wzbudza niechęć i przyczynia się do siania fermentu pośród mieszczan.




Autor posługuje się przepyszną polszczyzną. Starannie dobiera słowa, od czasu do czasu przyprawiając zdania określeniami, które można znaleźć głównie w słowniku wyrazów zapomnianych. Postacie stworzone przez Kraszewskiego żyją, buzują emocjami, rozterkami, tęsknotami, niepokojami i nadziejami. Wartka akcja czasem zwalnia tempo, by kiedy trzeba znów przyspieszyć i ponieść bohaterów ku kolejnej przygodzie. Konflikt o dziewkę, urażona szlachecka duma, wyznania miłosne, bijatyki, fortele, dramaty, scenki wzruszające i komiczne… Nie sposób nie ulec czarowi pióra Tadeusza Kraszewskiego. Przeczytałem w tym roku kilka urokliwych, starych powieści dla młodzieży. Jednak to z wagantami, których powódź zatrzymała w Poznaniu ponad trzy stulecia temu, najtrudniej było mi się rozstać. Józef Ignacy Kraszewski, autor dziesiątków historycznych powieści byłby dumny bez wątpienia, gdyby dane mu było wiedzieć, że po jego odejściu ze świata doczesnego, inny noszący to same nazwisko literat powieść historyczną dorównującą jego twórczości wyrychtuje. Polecam.


Wydawca: Wydawnictwo Poznańskie
Ilustracje: Włodzimierz Bartoszewicz
Rok wydania: 1973
Liczba stron: 314



sobota, 22 lipca 2017

„Rycerze Wielkiej Przygody”



Wanda Polankiewicz „Rycerze Wielkiej Przygody”


Druga połowa lat trzydziestych ubiegłego wieku. Rok szkolny dobiega końca. Wśród milionów dzieci, które z utęsknieniem wyczekują chwili wręczenia świadectw jest kilkoro uczniów jednej z poznańskich szkół: Jerzy oraz jego rodzeństwo, Zbyszek, Alinka i Jacek. Młodzi ludzie marzą o wyjeździe wraz z rodzicami na upragnione wakacje. Niestety, w ostatniej chwili dowiadują się, że z powodu ważnych spraw mama i tata zmuszeni są pozostać w Poznaniu. Bohaterowie są bardzo rozczarowani tym faktem. Ich niezadowolenie wzrasta, kiedy dowiadują się, że rodzice zaplanowali już miejsce, w którym spędzą najbliższe dwa miesiące. Nie będą to wymarzone góry lub morze lecz daleki Sandomierz. Dzieciaki uważają, że w nadwiślańskim mieście nie czekają ich żadne atrakcje i nie mogą liczyć aby przeżyć w nim jakąkolwiek przygodę. Już wkrótce przekonają się, jak bardo się mylili, a na brak licznych pasjonujących przygód nie będą mogli narzekać.



Zamek w Sandomierzu na okładce wydanego w czerwcu 2017 r. Przewodnika 
„Zamki świętokrzyskie. Skarby – legendy - tajemnice”.


W Sandomierzu mieszka ciocia Zosia, a wraz z nią jej dzieci Wacek, Basia, Karolina i Urszulka. Możliwość spotkania dawno nie widzianych, bardzo lubianych rówieśników sprawia, że na twarze poznańskiej czwórki powraca uśmiech. Pewnego dnia młodzi ludzie znajdują w lochach pod dawnym kolegium jezuickim małe zardzewiałe pudełko, w którym znajduje się bardzo stary, postrzępiony papier. Z trudem odczytują zatartą już mocno treść. Na dokumencie widnieje data - 1656 r. W treści zawarta jest natomiast informacja o ukrytej w podziemiach szkatułce pełnej dukatów. Jak łatwo można się domyślić rozentuzjazmowani poznaniacy i ich sandomierscy kuzyni niezwłocznie rozpoczynają poszukiwania skarbu.

Autorka wplotła w fabułę powieści wiele ciekawostek związanych z dziejami Sandomierza oraz informacji przybliżających czytelnikom rozwój Centralnego Okręgu Przemysłowego, w którego sercu leży to prastare miasto. Wraz z bohaterami wędrujemy sandomierskimi uliczkami i odwiedzamy najbardziej znane zabytki. Spotykamy dawnych mieszkańców Sandomierza, pośród których nie brakuje przedstawicieli społeczności żydowskiej, harcerzy oraz wędrujących w taborze Cyganów. Przybysze z Poznania są zachwyceni nadwiślańskim miasteczkiem, jego niezwykłą atmosferą, wielowiekową historią i legendami. Liczne wspólne przygody, częste tarapaty w jakie pakują się dzieciaki wzmacniają więzy przyjaźni między nimi. Nic dziwnego, że wakacje w Sandomierzu na długo pozostaną w ich pamięci.


Poszukuję wszelkich informacji o Wandzie Polankiewicz 
oraz o działającym w Poznaniu przed II wojną światową 
wydawnictwie NURT.


Miłośnicy „Szatana z siódmej klasy” bez trudu wyłowią pewien motyw, być może zapożyczony z wydanej dwa lata wcześniej książki Kornela Makuszyńskiego. Mam tu na myśli uwięzienie przez  złoczyńców jednego z głównych bohaterów. Książka została napisana bardzo przystępnym, niemal współczesnym językiem. Akcja jest wartka, autorka genialnie oddała słoneczny, wakacyjny klimat, a sympatycznych bohaterów powieści nie sposób nie polubić. Tym bardziej szkoda, że książka ta jest dość trudna do zdobycia, i od pierwszego wydania w 1939  r. nigdy nie była wznawiana. Jest to niestety jedyna książka przygodowa adresowana do młodych czytelników w dorobku Wandy Polankiewicz tajemniczej, zapomnianej już dziś pisarki. Polecam.


Wydawca: Wydawnictwo NURT
Rok wydania: 1939
Liczba stron: 272


środa, 28 czerwca 2017

„Juni”



Piotr Bojarski „Juni”


Poznań, gorący czerwiec 1956 roku. Na Międzynarodowe Targi Poznańskie przyjeżdża z Berlina Zachodniego niemiecki dziennikarz, aby relacjonować ich przebieg dla swojej gazety. Zostaje świadkiem rewolucji. Nie śle jednak do redakcji sensacyjnych depeszy... Ma do wykonania inną misję, a może dwie.

Źródło:


Utwór Juni Piotra Bojarskiego zwyciężył w konkursie "Poznań - miasto to powieść". Jego akcja dzieje się w pamiętnym dla Poznania dniu 28 czerwca 1956 r. Konkurs na powieść dziejącą się w Poznaniu i ściśle związaną ze stolicą Wielkopolski został ogłoszony w połowie lutego 2015 roku przez Wydawnictwo Miejskie Posnania i Voyager Club. Autorzy mieli dokładnie rok na zgłoszenie powieści. Do konkursu nadesłano 29 utworów. Od samego początku prac aż do chwili wyłonienia laureatów nazwiska autorów były utajnione dla członków jury. A w jego skład weszli: przewodniczący prof. Piotr Śliwiński, Katarzyna Kamińska, Zefiryn Grabski, dr Magdalena Mrugalska-Banaszak, Katarzyna Kolska, Grażyna Wrońska, Elżbieta Woźna, Tomasz Janas.

Ogłoszenie wyników odbyło się 5 lipca w ratuszu na Starym Rynku z udziałem m.in. zastępcy prezydenta Poznania Jędrzeja Solarskiego. Nagrodę główną i 20 tys. zł otrzymał Piotr Bojarski za powieść Juni. Autor zwyciężył jednogłośnie. Wyróżnienie i 5 tys. zł przypadło Tomaszowi Specyałowi za powieść Zatańczmy Peyotl-Stepa, a wyróżnienia honorowe przypadły: Dariuszowi M. Gruszeckiemu za Bahnhof Poznań, Mai Rausch za Szachownica, czyli sztuka (roz)poznania, Katarzynie Marciszewskiej za Tako zabija Zaratustra.

Juni to historia Poznańskiego Czerwca widziana oczami niemieckiego dziennikarza z Berlina Zachodniego, który przyjeżdża jako korespondent na Międzynarodowe Targi Poznańskie i staje się naocznym świadkiem wydarzeń bez precedensu w bloku komunistycznym. Ale Carsten Eichwald ma do wykonania jeszcze inną, prywatna misję. A może nawet dwie. W powieści obok fikcyjnych bohaterów pojawiają się postacie historyczne, uczestnicy tamtych wydarzeń z obu stron barykady, m.in.: Stanisław Matyja, Jan Suwart, Józef Cyrankiewicz, Edward Gierek.

Patronat Honorowy nad konkursem objął Prezydent Miasta Poznania Jacek Jaśkowiak. Partner konkursu: Fundacja Rozwoju Miasta Poznania. Patronat medialny: Gazeta Wyborcza Poznań, Radio Merkury, WTK, epoznan.pl, W drodze, aktualnekonkursy.pl, IKS. kulturapoznan.pl. (Mateusz Malinowski)


Źródło:

Wydawca: Wydawnictwo Miejskie Posnania
ISBN: 978-83-7768-150-3
Rok wydania: 2016
Liczba stron: 288


wtorek, 20 czerwca 2017

„Zatańczmy peyotl-stepa”



Tomasz Specyał  „Zatańczmy peyotl-stepa”


Poznań lat trzydziestych XX wieku. Rosnący rynek sprzedaży narkotyków i wplątani w jego tryby ludzie: bezwzględni handlarze i niepotrafiący zerwać z nałogiem uzależnieni. W tle ich poczynań drobiazgowo, wiarygodnie zarysowana panorama miasta: bezpretensjonalne bale, zabawy i pijatyki oraz ludzkie dramaty. Na pierwszym planie redaktor działu miejskiego i korespondent sądowy lokalnego dziennika, który opisuje codzienne życie w jego rozmaitych przejawach. Fabuła oparta w znacznej mierze na autentycznych wydarzeniach. Książka została wyróżniona w konkursie literackim „Poznań – miasto to powieść”.


Źródło:

Więcej o powieści:


Wydawca: Wydawnictwo Miejskie Posnania
ISBN: 978-83-7768-151-0
Rok wydania: 2016
Liczba stron: 300


wtorek, 6 czerwca 2017

„Szachownica, czyli sztuka rozpoznania”



Maja Rausch „Szachownica, czyli sztuka rozpoznania”


Pełna uroku, świetnie napisana, sensacyjna powieść, nie tylko dla młodych czytelników. Tajemnica, fałszerstwo, pełne interesujących zwrotów akcji dochodzenie... Bohaterowie książki poruszają się niczym pionki po szachownicy, którą niejako jest współczesny Poznań – od Ostrowa Tumskiego przez Stare Miasto po Jeżyce, Górczyn, Wildę, Junikowo... Pierwszoplanową postacią jest historyk sztuki, przewodnik, a także nauczyciel w liceum plastycznym Florian Rosiński, który trafia na ślad mistyfikacji. Szachownica... otrzymała honorowe wyróżnienie w Konkursie Literackim „Poznań – miasto to powieść”.

Źródło:




Więcej o powieści:


Wydawca: Wydawnictwo Miejskie Posnania
ISBN: 978-83-7768-166-4
Rok wydania: 2017
Liczba stron: 272


wtorek, 9 maja 2017

„Umundurowanie Wojska Polskiego w latach 1830 – 1831”



„Umundurowanie Wojska Polskiego w latach 1830 – 1831. 
Powstanie Listopadowe. Poznań 1831”


Album 24 litografii przedstawiających mundury pułków Wojska Polskiego z czasu Powstania Listopadowego. Autorem rysunków i litografii jest Teofil Mielcarzewicz (1807-1879) – rysownik i litograf poznański, właściciel zakładu litograficznego, członek Towarzystwa Sztuk Pięknych, ilustrator „Przyjaciela Ludu”. Litografie odbito zaś w poznańskim zakładzie litograficznym Karola Antoniego Simona (zm. 1841).




Na kolorowanych akwarelą tablicach przedstawiono umundurowanie pułków pieszych i pułków jazdy Wojska Polskiego z czasów wojny polsko-rosyjskiej 1830-1831 r., m.in.: portret generała Skrzyneckiego, Pułk Grenadierów, Pułk 1 Strzelców Konnych, Pułk 1 Ułanów, Pułk 3 Strzelców Pieszych, Pułk Karabinierów, Artyleria konna Gwardii, Artyleria piesza, weterani, Legia Nadwiślańska, Krakusi, Saperzy, Mazurzy, Pułk Jazdy Ochotników Poznańskich. Pod rycinami tekst objaśniający w języku polskim i francuskim.
  



Album wydawniczo nie posiadał karty tytułowej. Przed rycinami dołączono kartę z ręcznie wykonanymi wizerunkami odznaczenia polskiego (Krzyż Virtuti Militari ustanowiony w roku 1742 przez Stanisława Augusta Poniatowskiego) i rosyjskiego (Cesarski i Królewski Order Orła Białego ustanowiony ukazem cara Mikołaja I w roku 1831 – po upadku powstania). Zaplamienia oprawy, na tablicach miejscami drobne zażółcenia i zabrudzenia, tak, jak w oryginale. Według „Empireum” Waldemara Łysiaka „album Mielcarzewicza stanowi niebywałą rzadkość”.




Źródło:


24 kartony - litografie kolorowane akwarelą w stosownej tece.
Format: 33 x 26,5 cm, karton litograficzny 300 g/cm2.
Wydawca: Wydawnictwo Młotkowski


środa, 4 stycznia 2017

„Abel i Kain”



Katarzyna Kwiatkowska „Abel i Kain”


Jest lipiec 1900 roku. Europa żyje drugimi Igrzyskami Olimpijskimi połączonymi z paryską Wystawą Światową, lecz w Wielkim Księstwie Poznańskim tamte wydarzenia schodzą na dalszy plan wobec popełnionej właśnie zbrodni. Zamordowano młodego arystokratę, zaś o dokonanie tego przestępstwa policja pruska podejrzewa... brata ofiary.

Detektyw-amator Jan Morawski po raz kolejny staje przed koniecznością rozwiązania tajemnicy zbrodni. Nieżyjący mężczyzna był dziedzicem olbrzymiego majątku, wobec tego najbardziej prawdopodobnym motywem wydaje się pragnienie zdobycia fortuny. W miarę jednak, jak Morawski poznaje mieszkańców pałacu i okolicy, a także fakty z życia zamordowanego, dochodzi do wniosku, że poza chciwością powodem morderstwa mogła być również zemsta lub miłość. Na szczęście Jan nie musi zajmować się tylko tropieniem mordercy: bierze udział w pikniku, zwiedza wzorowe gospodarstwo, ratuje starego kawalera z matrymonialnej opresji, zaplata pewnej damie warkocze i przygląda się drylowaniu... porzeczek.


Źródło:


Wydawca: Novae Res
ISBN: 978-83-7722-584-4
Rok wydania: 2013
Liczba stron: 402


środa, 12 października 2016

„Juni”



Piotr Bojarski „Juni”


Poznań, gorący czerwiec 1956 roku. Na Międzynarodowe Targi Poznańskie przyjeżdża z Berlina Zachodniego niemiecki dziennikarz, aby relacjonować ich przebieg dla swojej gazety. Zostaje świadkiem rewolucji. Nie śle jednak do redakcji sensacyjnych depeszy... Ma do wykonania inną misję, a może dwie.

Źródło:


Utwór Juni Piotra Bojarskiego zwyciężył w konkursie "Poznań - miasto to powieść". Jego akcja dzieje się w pamiętnym dla Poznania dniu 28 czerwca 1956 r. Konkurs na powieść dziejącą się w Poznaniu i ściśle związaną ze stolicą Wielkopolski został ogłoszony w połowie lutego 2015 roku przez Wydawnictwo Miejskie Posnania i Voyager Club. Autorzy mieli dokładnie rok na zgłoszenie powieści. Do konkursu nadesłano 29 utworów. Od samego początku prac aż do chwili wyłonienia laureatów nazwiska autorów były utajnione dla członków jury. A w jego skład weszli: przewodniczący prof. Piotr Śliwiński, Katarzyna Kamińska, Zefiryn Grabski, dr Magdalena Mrugalska-Banaszak, Katarzyna Kolska, Grażyna Wrońska, Elżbieta Woźna, Tomasz Janas.

Ogłoszenie wyników odbyło się 5 lipca w ratuszu na Starym Rynku z udziałem m.in. zastępcy prezydenta Poznania Jędrzeja Solarskiego. Nagrodę główną i 20 tys. zł otrzymał Piotr Bojarski za powieść Juni. Autor zwyciężył jednogłośnie. Wyróżnienie i 5 tys. zł przypadło Tomaszowi Specyałowi za powieść Zatańczmy Peyotl-Stepa, a wyróżnienia honorowe przypadły: Dariuszowi M. Gruszeckiemu za Bahnhof Poznań, Mai Rausch za Szachownica, czyli sztuka (roz)poznania, Katarzynie Marciszewskiej za Tako zabija Zaratustra.

Juni to historia Poznańskiego Czerwca widziana oczami niemieckiego dziennikarza z Berlina Zachodniego, który przyjeżdża jako korespondent na Międzynarodowe Targi Poznańskie i staje się naocznym świadkiem wydarzeń bez precedensu w bloku komunistycznym. Ale Carsten Eichwald ma do wykonania jeszcze inną, prywatna misję. A może nawet dwie. W powieści obok fikcyjnych bohaterów pojawiają się postacie historyczne, uczestnicy tamtych wydarzeń z obu stron barykady, m.in.: Stanisław Matyja, Jan Suwart, Józef Cyrankiewicz, Edward Gierek.

Patronat Honorowy nad konkursem objął Prezydent Miasta Poznania Jacek Jaśkowiak. Partner konkursu: Fundacja Rozwoju Miasta Poznania. Patronat medialny: Gazeta Wyborcza Poznań, Radio Merkury, WTK, epoznan.pl, W drodze, aktualnekonkursy.pl, IKS. kulturapoznan.pl. (Mateusz Malinowski)


Źródło:

Wydawca: Wydawnictwo Miejskie Posnania
ISBN: 978-83-7768-150-3
Rok wydania: 2016
Liczba stron: 288



wtorek, 31 maja 2016

„Morderstwo w ratuszu”



Magdalena Mrugalska-Banaszak „Morderstwo w ratuszu”
 Poznań w latach 1894-1922 z Opalenicą w tle


Andrzej Kaźmierczak, autentyczna postać żyjąca w latach 1873-1922, w 1894 r. przybywa z Opalenicy do podpoznańskich Jeżyc, by objąć posadę gminnego urzędnika. Po inkorporacji wsi do Poznania w 1900 r. rozpoczyna pracę w ratuszu. Jego losy – te potwierdzone w aktach notarialnych i te będące jedynie domysłem autorki, Magdaleny Mrugalskiej-Banaszak, na temat jego życia – są pretekstem do opisu wydarzeń historycznych. Lekkość narracji i dobór ikonografii archiwalnej sprawiają, że czytelnik staje się niejako świadkiem opisywanych wydarzeń. W książce znalazły się unikatowe fotografie, mapy Poznania z przełomu XIX i XX w. i wycinki z ówczesnej prasy. Zamieszczony na końcu wykaz dawnych nazw ulic oraz indeks nazwisk ułatwiają korzystanie z publikacji.

Źródło:


Książka Wydawnictwa Miejskiego Posnania, autorstwa Magdaleny Mrugalskiej-Banaszak pt. "Morderstwo w ratuszu" otrzymała nagrodę im. Józefa Łukaszewicza, przyznawaną przez Bibliotekę Raczyńskich.

Od 1999 roku Biblioteka Raczyńskich organizuje konkurs o Nagrodę im. Józefa Łukaszewicza dla najciekawszych i najpiękniejszych wydawnictw o Poznaniu wydanych w danym roku kalendarzowym.

Nagroda im. Józefa Łukaszewicza, upamiętnia postać dyrektora Biblioteki Raczyńskich w latach 1829-1852 i twórcy pierwszej monografii Poznania, przyznawana jest corocznie autorom najlepszych publikacji związanych ze stolicą Wielkopolski. Kapituła konkursu składa się z przedstawicieli poznańskiego środowiska kultury i nauki, a oceniając publikację bierze pod uwagę jej stronę merytoryczną, językową, redakcyjną i edytorską. Celem Nagrody jest wyróżnienie i promocja najważniejszych dzieł, które podejmują tematy związane z Poznaniem, a tym samym propagowanie czytelnictwa i popularyzacja wiedzy o mieście.

Spośród kilkuset książek o Poznaniu wydanych w 2015 roku jury: w składzie: Anna Gruszecka - przewodnicząca, Anna Kozłowska - sekretarz oraz członkowie: Andrzej Gulczyński, Iwona Horodecka, Janusz Pazder, Alicja Przybyszewska, Wiesław Ratajczak, Krystyna Suchan i Grażyna Wrońska - wyłoniło 10 nominacji, a z nich z kolei trzy nagrodzone publikacje.

Laureatami Nagrody im. Józefa Łukaszewicza za najlepsze książki 
o Poznaniu wydane w roku 2015 zostali:

Magdalena Mrugalska-Banaszak, autorka książki "Morderstwo w Ratuszu. 
Poznań w latach 1894-1922 z Opalenicą w tle" (Wydawnictwo Miejskie Posnania),

Olgierd Kiec, autor książki "Historia protestantyzmu w Poznaniu od XVI do XXI wieku" 
(Instytut Kultury Popularnej,

Krzysztof M. Kaźmierczak i Piotr Talaga, autorzy książki "Sprawa Ziętary. 
Zbrodnia i klęska państwa" (Wydawnictwo Zysk i S-ka).

Uroczystość ogłoszenia i wręczenia nagród odbyła się w reprezentacyjnej 
sali Biblioteki Raczyńskich w dniu 26 kwietnia. 
Nagrody wręczał osobiście i gratulował autorom prezydent Poznania Jacek Jaśkowiak.


Źródło:

Wydawca: Wydawnictwo Miejskie Posnania
ISBN: 978-83-7768-138-1
Rok wydania: 2015
Liczba stron: 428


poniedziałek, 15 lutego 2016

„Tam ci będzie lepiej”




Ryszard Ćwirlej  „Tam ci będzie lepiej”


Poznań zagościł już na dobre kryminalnej mapie Polski. W gronie autorów, którzy wykorzystują uroki tego miasta jako scenerię dla swych powieści od kilku lat znajduje się Ryszard Ćwirlej. Mający w dorobku kilka kryminałów rozgrywających się w czasach PRL-u pisarz, postanowił przenieść akcję swej najnowszej książki do lat dwudziestych ubiegłego wieku. Właśnie w Poznaniu, w 1924 r. dochodzi do kilku bestialskich zabójstw prostytutek. Bezwzględnego mordercę usiłuje wytropić dwójka policjantów, komisarz Antoni Fischer i jego zastępca Albin Siewierski. Zrównoważony, inteligentny Fischer jest zupełnym przeciwieństwem swego podwładnego. Zapowiada się trudne i mozolne śledztwo. Na domiar złego, Fischer zostaje poproszony przez dawnego współtowarzysza walki, a obecnie szefa pułku,  o pomoc w odszukaniu oficera, który znikł w niewyjaśnionych okolicznościach, zabierając przy tym tajne dokumenty. Komisarz musi działać niezwykle delikatnie, w drugiej sprawie chodzi bowiem nie tylko o honor jednostki lecz również o bezcenne tajemnice polskiego wywiadu.





Wątek kryminalny przeplata się ze szpiegowskim, a na dalszym planie rodzi się romantyczna historia miłosna. Przedwojenne knajpy, ulice, zaułki, hotele, dworce, nędzne mieszkania w oficynach od dawna nie remontowanych poznańskich kamienic, są niezwykle plastycznie przedstawione na kartach kryminału Ryszarda Ćwirleja. Warte podkreślenia jest znakomicie skonstruowane, przepełnione smaczkami z epoki, tło obyczajowe książki. Bohaterowie powieści pochodzą z najróżniejszych środowisk. To policjanci, żołnierze, złodzieje i prostytutki. Na drugim planie obserwujemy dziesiątki osób, z których wiele pojawia się tylko na chwilę, ale nawet pucybutowi, przekupce, czy furmanowi autor poświęca kilka słów charakterystyki, uplastyczniając tym samym obraz miasta połowy lat dwudziestych. Ćwirlej nie unika przedstawiania nędzy odradzającej się Rzeczypospolitej. Tragiczna, beznadziejna egzystencja prostytutek stanowi tu punkt wyjścia do ukazania skomplikowanej kryminalno-szpiegowskiej historii. Grające marsza kiszki najuboższych mieszkańców Poznania dramatycznie kontrastują z zapachami potraw serwowanymi w eleganckich hotelowych restauracjach. Zdarza się, że słowo „honor” więcej znaczy dla złodzieja, niż dla niektórych oficerów.

O ile określenie szkieł, bejmy czy sznytka są pewnie nieobce wielu czytelnikom kryminałów, których akcja rozgrywa się w stolicy Wielkopolski, to na kartach książki pojawia się także wiele innych określeń używanych przez dawnych Poznaniaków. Dlatego też powieść uzupełnia krótki słowniczek wyrazów gwarowych jakimi posługują się bohaterowie powieści. Na ostatniej stronie okładki znajdujemy informację, że niniejsza książka rozpoczyna nową serię, „która odsłoni zupełnie inne, mroczniejsze oblicze Poznania”. Mam zatem nadzieję, że autor na pewien czas opuści czasy PRL-u i przeniesie akcję swych powieści do okresu dwudziestolecia międzywojennego, a tym samym na kolejny tom przygód komisarza Antoniego Fischera nie będziemy musieli zbyt długo czekać. Polecam.

Wydawca: Czwarta Strona
ISBN: 978-83-7976-297-2
Rok wydania: 2015
Liczba stron: 551