Pokazywanie postów oznaczonych etykietą CM. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą CM. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 26 listopada 2020

„Wynajęty morderca”

 

Anna Kłodzińska jako Stanisław Załęski „Wynajęty morderca”

 

Przełom lat 80. i 90. ubiegłego wieku. Początek przemian ustrojowych. Dziennik Telewizyjny zastąpiły Wiadomości, pojawiły się pierwsze komputery, funkcjonariusze Milicji Obywatelskiej z dnia na dzień przeistoczyli się w policjantów. Na mundialu we Włoszech wicemistrzostwo zdobywa reprezentacja Argentyny, z nieodżałowanym Diego Maradoną w składzie. Warszawską giełdę towarową kontroluje Leon Wistek. Jego fortuna rośnie z każdym dniem. Dla Wistka pracują dziesiątki drobnych handlarzy. Obdarzony niezwykłą intuicją mężczyzna doskonale wie gdzie szukać dostawców i jaki towar należy sprowadzić by przyniósł największe zyski. Wszystko układa się po myśli rekina giełdowego do momentu pojawienia się konkurencji. Wistek nie potrafi pogodzić się z tym faktem i za wszelką cenę dąży do wyeliminowania przeciwnika, niejakiego Bystronia. Układa plan, którego realizacja ma sprawić, że jeszcze długo na warszawskiej giełdzie nie pojawi się nikt kto mógłby próbować podważyć jego pozycję.

 


„Wynajęty morderca” to jedna z niewielu powieści Anny Kłodzińskiej, która została wydana pod pseudonimem. Cechą wszystkich kryminałów tej autorki, począwszy od pierwszych, wydanych jeszcze w połowie lat 50. jest ich wyrównany poziom[1]. W latach 70. i 80. Kłodzińska uatrakcyjniała fabułę swoich książek wplatając w nią wątki szpiegowskie. Nadal jednak bardzo ważną rolę odgrywali funkcjonariusze służby śledczej z porucznikiem, kapitanem, majorem a później podpułkownikiem Szczęsnym. W niniejszej powieści jest nieco inaczej. Kłodzińska stara się ukazać w jaki sposób rodziły się pierwsze fortuny nad Wisłą. Nie ma agentów obcego wywiadu, ich miejsce zajęli biznesmeni i liczący na okruchy z ich stołów liczni pomagierzy. Pojawiają się także zwykli szarzy obywatele, którzy na własnej skórze, zaczynają odczuwać skutki dziejowych przeobrażeń. Nie każdy potrafi odnaleźć się w nowej sytuacji tak dobrze jak Wistek czy Bystroń.

 


Na kartach powieści nie spotkamy żadnego z milicjantów, przed którymi przez ponad trzy dekady drżeli warszawscy przestępcy. Szczęsny, Daniłowicz i Kręglewski znikli niczym napisy „Milicja” z Fiatów, Nys i Polonezów. Nowi bohaterowie w policyjnych mundurach mimo przejściowych trudności, radzą sobie niezgorzej od starszych, zasłużonych kolegów. Powieść, którą klamrą splata dramatyczny wątek miłosny, ukazała się już w 1991 roku i była ostatnią w dorobku pisarki. Ostatnią, ale jedną z najlepszych. Polecam.

 

Powieść na stronie wydawcy:

https://www.wydawnictwocm.pl/anna-klodzinska-wynajety-morderca-t-33-p-524.html

 

Wydawnictwo: CM

Seria wydawnicza: Najlepsze kryminały PRL

ISBN: 978-83-66371-88-0

Rok wydania: 2020

Liczba stron: 192



niedziela, 22 listopada 2020

„Zemsta Wilka”

 

Anna Kłodzińska „Zemsta Wilka”

 

Warszawa, schyłek lat 80 ubiegłego wieku. Późnym wieczorem w rozległym parku milicja znajduje zwłoki młodego mężczyzny. Okazuje się, że to Jerzy Ilnicki, inżynier elektronik zatrudniony w przedsiębiorstwie Reksport. Po pewnym czasie na jednej z budów znalezione zostaje ciało kobiety, a wkrótce potem milicja przyjmuje jeszcze jedno zgłoszenie – kolejny mężczyzna zamordowany. Trudno ustalić jakiekolwiek związki łączące ofiary. Jedyną wskazówką jest szary volkswagen, którym przed śmiercią poruszali się mężczyźni. Jeden z przesłuchiwanych świadków twierdzi z przekonaniem, że w parku w którym dokonano zabójstwa widział człowieka w masce wilka. Rozpoczyna się rutynowe śledztwo. Milicjanci zbierają informacje o zamordowanych, odwiedzają miejsca, w których ich widywano, przesłuchują znajomych i kolegów z pracy. Sprawa nadal jednak stoi w miejscu.

 


Etatowy bohater niemal wszystkich powieści Anny Kłodzińskiej, Szczęsny, dosłużył się nareszcie stopnia podpułkownika. Teraz to on a nie pułkownik Stefan Daniłowicz nadzoruje pracę wydziału zabójstw w Stołecznym Urzędzie spraw Wewnętrznych. Zaprzyjaźniony z nim Daniłowicz, nękany przez reumatyzm i inne schorzenia układu kostno-stawowego odszedł na zasłużoną emeryturę. Kiedy jednak zachodzi taka potrzeba nie odmawia rady dawnym kolegom z Pałacu Mostowskich. Szczęsny wzorem swojego poprzednika, szybko zjednuje sobie podopiecznych, skraca dystans, z niektórymi z oficerów szybko przechodzi „na ty”. Niełatwo jest doświadczonemu i energicznemu funkcjonariuszowi przyjąć do wiadomości, że teraz jego rola ogranicza się do wydawania decyzji zza biurka. Są dni kiedy z trudem przezwycięża pokusę by wsiąść do swego malucha i pojechać na miejsce przestępstwa.

 


Tłem powieści są przemiany zachodzące w kraju. Pojawiają się kantory, galopuje inflacja, a pierwsi biznesmeni rozmawiają o milionowych interesach. Coraz więcej osób posiada magnetowidy i przyzwoitej jakości sprzęt stereofoniczny. Milicja boryka się z brakami kadrowymi. Rośnie przestępczość. Z drugiej strony, na wyposażeniu MO pojawiają się nowoczesne urządzenia, znacznie ułatwiające codzienną mozolną pracę funkcjonariuszy. Powieść Anny Kłodzińskiej ukazała się w 1990 roku i była ostatnią książką tej autorki wydaną pod własnym nazwiskiem. Mimo iż od wydania pierwszego kryminału Kłodzińskiej  („Śledztwo prowadzi porucznik Szczęsny”)[1] upłynęło już ponad 30 lat, trzeba przyznać, że autorce dało się utrzymać solidny poziom[2]. Polecam.

 

Powieść na stronie wydawcy:

https://www.wydawnictwocm.pl/anna-klodzinska-zemsta-wilka-t-32-p-523.html

 

Wydawnictwo: CM

Seria wydawnicza: Najlepsze kryminały PRL

ISBN: 978-83-66371-87-3

Rok wydania: 2020

Liczba stron: 206




niedziela, 15 listopada 2020

„Przeklęty skarb”

 

Piotr Godek „Przeklęty skarb”


Warszawa, lata 30. ubiegłego wieku. W kamienicy w Alejach Ujazdowskich mieszka baron Paweł Rooner. Nikt ze znajomych barona nie wie dokładnie czym zajmuje się mężczyzna. On sam twierdzi, że źródłem jego dochodów są majątki ziemskie gdzieś na Wołyniu. Razem z młodym, przystojnym baronem zamieszkuje podejrzany osobnik - Karol Niegoda. Rooner bywa na premierach teatralnych, dancingach, jego namiętnością są gry hazardowe. Niegoda jest jego przeciwieństwem. Niski, zaniedbany i sprawiający odrażające wrażenie współlokator ma jednak silny wpływ na barona i gdyby nie on sielankowe życie Roooera w eleganckim mieszkaniu szybko dobiegłoby kresu.

 


Pewnego dnia baron z Niegodą postanawiają zatrudnić sekretarkę. Na ogłoszenie odpowiada Danusia Warczakówna. Skromna, niezamożna, lecz niezwykle piękna i wrażliwa dziewczyna na zlecenie Roonera poszukuje w starych gazetach informacji związanych z dworem w Dębowie. Kilka dni wcześniej Polskę obiegła bowiem wiadomość o ukrytym w majątku Dębów skarbie. Nietrudno się więc domyśleć, że dwójka mieszkańców kamienicy ma zamiar wybrać się na wieś i sprawdzić co kryje się w zrujnowanym, opuszczonym majątku.

 


Niemal każdego z kilku głównych bohaterów, nawet czarne charaktery, autor obdarzył odrobiną cech wzbudzających sympatię. Na uwagę zasługuje także wyposażona w potężną dawkę komizmu postać z drugiego planu, dziennikarz Leon Szotko. Niezwykle istotne w powieści są również wątki romansowe. Piotr Godek to pseudonim literacki zmarłej w 1976 roku pisarki Stefanii Osińskiej. W dorobku autorki znajdziemy kilka kryminałów, które nie odbiegają poziomem od utworów Stanisława Wotowskiego, Marka Romańskiego czy Adama Nasielskiego[1]. „Przeklęty skarb” ukazał się w 1936 roku w serii „Biblioteka Echa Polskiego”.

 


Powieść adresowana jest nie tylko do miłośników przedwojennych kryminałów. Łatwo w niej dostrzec kilka podobieństw do wydanego rok później najsłynniejszego dzieła Kornela Makuszyńskiego „Szatan z siódmej klasy”. Dwór otoczony starym parkiem, ukryty skarb, tajemniczy pamiętnik zawierający romantyczną historię rodzinną sprzed lat i cała kompania amatorów mających ochotę  by wejść w posiadanie cennego znaleziska, to składniki niemal identyczne z tymi, które wykorzystane zostały również przez pana Kornela. Polecam.

 

Powieść na stronie wydawcy:

https://www.wydawnictwocm.pl/piotr-godek-przeklety-skarb-kpw-87-p-536.html

 

Wydawca: CM

Seria wydawnicza: Kryminały przedwojennej Warszawy

ISBN: 978-83-66371-95-8

Rok wydania: 2020

Liczba stron: 275




[1] Powieści Piotra Godka (Stefanii Osińskiej): http://www.zapomnianabiblioteka.pl/search?q=Godek

 


niedziela, 8 listopada 2020

„W walce ze światem zbrodni”

 

Daniel Bachrach „W walce ze światem zbrodni”

Sensacyjne pamiętniki byłego aspiranta Urzędu Śledczego w Warszawie

Tom VII

 

Aspirant Daniel Bachrach to jedna z najbarwniejszych postaci przedwojennej Policji Państwowej. Miał na koncie wiele sukcesów. Drżeli przed nim przestępcy w kliku europejskich krajach. Z drugiej strony na tym cieszącym się uznaniem przełożonych i uzdolnionym literacko funkcjonariuszu, ciążyły niestety zarzuty o charakterze kryminalnym. Bachracha podejrzewano o przewodzenie szajce fałszerzy paszportów. Oskarżano go także o szpiegostwo. W serii Kryminały przedwojennej Warszawy wznowiono po latach kilkadziesiąt opowiadań autorstwa aspiranta.

 


W niniejszym tomie as służby śledczej dzieli się z czytelnikami aż jedenastoma historiami. Bohaterowie wspomnień Daniela Bachracha jak zawsze wywodzą się z różnych środowisk. Są pośród nich osoby z towarzystwa, ale od czasu do czasu pojawiają się również przedstawiciele środowiska robotniczego. Nie brakuje pokojówek, urzędników, naiwnych panienek, a także wszelkiej maści osobników reprezentujących przestępczy półświatek. Zdolny detektyw wyświetla okoliczności śmierci żony pewnego lekarza, odkrywa kto stoi za tajemniczymi samobójstwami młodych kobiet a także pomaga zrozpaczonemu bukmacherowi zdemaskować szajkę genialnych oszustów.

 


Bachrach mozolnie rozpracowuje szajkę fałszerzy banknotów, a także udaremnia plany handlarzy żywym towarem. Niezwykle dramatyczna jest relacja z kamienicy, w której zostaje zamordowana czteroosobowa rodzina. Niewątpliwą ciekawostką jest opowieść, w której detektyw przypomina początki swej przygody związanej z rozwiązywaniem zagadek kryminalnych. Pierwsze, amatorskie co prawda dochodzenie, przeprowadza w ekspresie Dover-Londyn. Był to epizod, który zaowocował tym, że pasja młodego człowieka zaczytującego się w powieściach sensacyjnych, mogła przerodzić się w coś więcej.

 


Trwająca kilka dekad kariera Daniela Bachracha obfitowała w setki niebezpiecznych przygód, śledztw, przesłuchań i podróży. Detektyw tropiąc przestępców korzystał z życzliwej pomocy kolegów policjantów z ościennych państw. Sam też od czasu do czasu wsiadał do pociągu i odwiedzał Berlin, Wiedeń, Kijów czy Pragę. W niniejszym tomie zamieszczone zostały opowiadania, w których detektyw dzieli się wspomnieniami z czasów pracy w policji londyńskiej[1]. Opowieści Bachracha choć zapewne mocno podkoloryzowane, są ciekawym „dokumentem” z epoki, niewielu bowiem było policjantów, którzy publikowali swe wspomnienia w przedwojennej prasie. Opowiadania zawarte w tomie „W w’alce ze światem zbrodni” drukowane były na łamach ”Ekspresu wieczornego ilustrowanego w 1930 roku i dotychczas nigdy po wojnie nie były wznawiane. Polecam.

 

Książka na stronie wydawcy:

https://www.wydawnictwocm.pl/daniel-bachrach-w-walce-ze-swiatem-zbrodni-sensacyjne-pamietniki-bylego-aspiranta-kpw-86-p-519.html

 

Wydawca: CM

Seria wydawnicza: Kryminały przedwojennej Warszawy

ISBN: 978-83-66371-84-2

Rok wydania: 2020

Liczba stron: 191



czwartek, 5 listopada 2020

„Niebezpieczna kochanka”

 

Stanisław A. Wotowski „Niebezpieczna kochanka”

 

Warszawa, lata 30 ubiegłego wieku. Pewnego listopadowego popołudnia spacerujący po ulicach miasta malarz Krzesz zatrzymuje się przed okazałą, lecz sprawiającą ponure, przygnębiające wrażenie willą. Późna pora uniemożliwia mu sporządzenie szkicu ukrytej pośród drzew budowli. Malarz jest tym nieco zawiedziony. Nagle do jego uszu dobiegają przytłumione dźwięki. Krzesz ostrożnie podchodzi do willi i przez szparę w okiennicy dostrzega siedzącego w fotelu starszego mężczyznę. Przerażony starzec prosi, aby niewidoczne dla obserwatora z zewnątrz osoby przestały się nad nim znęcać. Malarz nie waha się ani chwili. Podbiega do drzwi i zaczyna uderzać w nie z całych sił. Po chwili drzwi się otwierają a tajemniczy głos zaprasza intruza do środka. Nagle malarz traci równowagę, spod stóp usuwa się mu  podłoga. Mężczyzna spada w czarną otchłań i traci przytomność.

 


Po pewnym czasie Krzesz dochodzi do siebie. Pierwszą osobą, na którą pada jego spojrzenie jest piękna kobieta, która przedstawia się mu jako hrabina Orzelska. Kobieta z uśmiechem tłumaczy Krzeszowi, że niewłaściwie zrozumiał wydarzenia, które podpatrzył przez okno. Okazuje się bowiem, że hrabina od lat opiekuje się schorowanym, niepełnosprawnym mężem. Według niej Orzelski cierpi na obłęd i można u niego zaobserwować początki manii prześladowczej. Uspokojony artysta wierzy w wyjaśnienia kobiety i daje się jej omotać wokół palca. Orzelska uwodzi mężczyznę i pozwala aby Krzesz namalował jej portret. Dopiero po upływie wielu dni malarz zdaje sobie sprawę, że znalazł się w samym sercu intrygi, której główną scenarzystką jest urocza, przebiegła i bezwzględna hrabina. W rzeczywistości Orzelska podaje mężowi narkotyki, znęca się nad starcem, a wszystko to czyni w nadziei zdobycia jego majątku.

 


W artykule „Polska powieść kryminalna w dwudziestoleciu międzywojennym”[1] można znaleźć twierdzenie, że inną książką Stanisława Wotowskiego „Upiorny dom”[2] inspirował się kilkadziesiąt lat później Zbigniew Nienacki, pracując nad popularną powieścią przygodową dla młodzieży „Pan Samochodzik i niesamowity dwór”. Znacznie mocniejsze dowody na to, że Nienacki czytywał książki Wotowskiego można znaleźć jednak w powieści „Niebezpieczna kochanka”. Na pierwszych stronach książki pojawia się tajemnicza budowla. Na jej widok z ust malarza Krzesza wydobywa się szept: „Niesamowita willa”. Pora roku i mroczny klimat jesiennego popołudnia również nieodparcie kojarzą się z książką Nienackiego. Idźmy dalej. Gospodynią willi jest hrabina nosząca nazwisko Orzelska. Kobieta potrafi sprawić, że mężczyźni tańczą jak im zagra, przypomina więc nieco pannę Marysię z „Niesamowitego Dworu”. Jedną z najmłodszych bohaterek jest pozornie naiwna panienka o imieniu Zosia, zamiast mieszkającego w oficynie Janiaka, pojawia się kamerdyner – kozak Iwan, a odpowiednik Batury to zbiegły z więzienia fałszerz, który przedstawia się jako baron Raźnia Raźniewski. Na upartego można się także doszukać pewnych podobieństw charakteru pomiędzy malarzem Krzeszem a Janem Bigosem.

 


W starej, pamiętającej jeszcze czasy Stanisława Augusta Poniatowskiego willi, zaprojektowano wiele schowków, ukrytych przejść i pułapek. W takiej właśnie pułapce uwięziona zostaje jedna z bohaterek. Trudno w tym przypadku z całą pewnością potwierdzić, że willa Orzelskich była pierwowzorem dworu Czerskiego w Janówce. Dworki pełne zakamarków, tuneli i mechanizmów otwierających zamaskowane drzwi występowały bowiem wielokrotnie w twórczości nie tylko Stanisława Wotowskiego, lecz wielu innych autorów przedwojennych kryminałów i powieści grozy. Wiele wskazuje natomiast na to, że Zbigniew Nienacki pracując nad powieścią natrafił na dzieła Wotowskiego. Nie było to łatwe gdyż po 1945 roku książki tego pasjonującego się zagadnieniami związanymi z okultyzmem i masonerią pisarza usuwano z bibliotek. „Niebezpieczna kochanka” została wydana w 1932 roku. Polecam.

Powieść na stronie wydawcy:

https://www.wydawnictwocm.pl/stanislaw-a-wotowski-niebezpieczna-kochanka-kpw-85-p-518.html

 

Wydawca: CM

Seria wydawnicza: Kryminały przedwojennej Warszawy

ISBN: 978-83-66371-82-8

Rok wydania: 2020

Liczba stron: 255



sobota, 31 października 2020

„Znak kwadratu”

 

Adam Nasielski „Znak kwadratu”

 

Warszawa, lata XX ubiegłego wieku. Kierowane przez Juliusza Czekana biuro detektywów „Buldog” zajmuje się sprawą tajemniczej organizacji nazywanej „Znakiem kwadratu”. Czwórka detektywów odkrywa, że szajka oplata siecią intryg Karola Dunina, kierownika tajnego „Referatu W” w Wydziale Technicznym „Koncernu Stalowego”. Detektywi mimo starań mają poważne trudności aby odkryć prawdziwe zamiary przyświecające członkom szajki, z których każdy ma wytatuowany na ciele znak kwadratu. Wokół Dunina w krótkich odstępach czasu pojawiają się dwie piękne kobiety. Ich plany nie są zbyt trudne do rozszyfrowania. Przystojny kierownik nie ma jednak ochoty na wdawanie się w przelotne romanse ani w poważniejsze związki.

 


Powieści kryminalne Adama Nasielskiego na tle książek jego kolegów po fachu wyróżniały się zawsze solidną dawką humoru[1]. Przypomnijmy sobie choćby mocno przerysowaną, zabawną postać bohatera kilku powieści, inspektora Bernarda Żbika. Na genialnego detektywa nie da się patrzeć inaczej, niż z lekkim przymrużeniem oka. Na kartach  niniejszej powieści Nasielski poszedł znacznie dalej. Tu żartami i metaforami sypią jak z rękawa niemal wszyscy bohaterowie. Można pod tym względem dostrzec nawet pewne podobieństwa do niektórych powieści Kornela Makuszyńskiego.

 


„Znak kwadratu” to nietypowy kryminał, a w zasadzie komedia kryminalna. Trup nie ściele się tu gęsto, chyba nawet nie pada ani jeden strzał. Dynamiczna akcja opiera się głownie na dialogach. Znajdziemy natomiast motywy często wykorzystywane przez ówczesnych autorów kryminałów: nieproszeni goście w mieszkaniu samotnego mężczyzny, romans biurowy czy tajemniczy i mroczny dom na odludziu. Co ciekawe, bohaterowie na pewien czas opuszczają Warszawę i udają się w pewnym celu w okolice Płocka. Bohaterów mamy kilku. Niemal w każdym z nich, nawet tym, który na pierwszy rzut oka okazuje się być czarnych charakterem, można jednak dojrzeć jakieś pozytywne cechy. Powieść Adama Nasielskiego „Znak kwadratu” ukazała się w dwóch tomach w 1935 roku i dotychczas nigdy po II wojnie światowej nie była wznawiana. Polecam.

 

Powieść na stronie wydawcy:

https://www.wydawnictwocm.pl/adam-nasielski-znak-kwadratu-kpw-84-p-522.html

  

Wydawca: CM

Seria wydawnicza: Kryminały przedwojennej Warszawy

ISBN: 978-83-66371-81-1

Rok wydania: 2020

Liczba stron: 216




niedziela, 9 sierpnia 2020

„Salon baronowej Wiery”

 

Stanisław A. Wotowski „Salon baronowej Wiery”

 

Warszawa, lata 30 ubiegłego wieku. Z okna kamienicy przy ulicy Żurawiej wyskakuje młoda kobieta. Wracający do domu inżynier Ordecki podbiega do leżącego na chodniku ciała i przerażeniem rozpoznaje w samobójczyni swą piękną żonę Lili. Mężczyzna jest zrozpaczony. Co prawda dziwne zachowanie małżonki już od kilku dni poważnie niepokoiło Ordeckiego, nic jednak nie wskazywało na to, że zdecyduje się ona na tak desperacki krok. W mieszkaniu Ordeckich pojawia się policja. Okazuje się, że kobieta pozostawiła list, niestety nie wyjawiła w nim przyczyn, które skłoniły ją do podjęcia decyzji o rozstaniu się z życiem. Inżynier postanawia za wszelką cenę wyświetlić wszelkie okoliczności, które mogłyby wyjaśnić przyczyny samobójczej śmierci żony.

Akcja powieści Stanisława Wotowskiego rozgrywa się głównie w środowisku warszawskich przedsiębiorców. Niektórzy z nich, np. rodzina Grążów, żyją ponad stan. Głowa rodziny dyrektor Grąż ukrywa przed bliskimi katastrofalną sytuację w jakiej znalazła się jego firma. Grążowie mieszkają w eleganckim ośmiopokojowym mieszkaniu w kamienicy w Alejach Ujazdowskich. Syn Grąża jest lekkoduchem i bawidamkiem, trwoniącym na lewo i prawo otrzymywane od ojca pieniądze. Córka Rena to zamknięta w sobie, bujająca w obłokach panna, z rzadka jedynie okazująca zainteresowanie sprawami rodziny. Grąż gotów jest na wszystko aby ratować finanse przedsiębiorstwa. W jego firmie ważną rolę odgrywa wspomniany wcześniej inżynier Ordecki. Czy pośród osób, którzy przyczynili się do samobójstwa Lili znajduje się także dyrektor pogrążonej w tarapatach firmy?

Na kartach powieści znajdziemy również wątki obecne w wielu innych kryminałach tego autora. Odwiedzamy zatem zakamuflowane mieszkanie, za drzwiami którego odbywają się spotkania, w których uczestniczą żądni wrażeń goście z zasobnymi portfelami. To oczywiście salon tytułowej baronowej Wiery. Tym razem przedstawiciele organów ścigania zostali zepchnięci na dalszy plan powieści. Główne role odgrywają natomiast szlachetny inżynier Ordecki oraz przedstawiciele rodziny Grążów. „Salon baronowej Wiery” to jedna z ciekawszych powieści klasyka przedwojennej polskiej powieści kryminalnej  Stanisława Wotowskiego[1]. Książka miała premierę w 1932 r. Polecam.

 

Powieść na stronie wydawcy:

https://www.wydawnictwocm.pl/stanislaw-antoni-wotowski-salon-baronowej-wiery-kpw-83-p-500.html

 

Wydawca: CM

Seria wydawnicza: Kryminały przedwojennej Warszawy

ISBN: 978-83-66371-80-4

Rok wydania: 2020

Liczba stron: 196





[1] O innych powieściach Stanisława Wotowskiego przeczytacie na stronach:  http://www.zapomnianabiblioteka.pl/search/label/Stanis%C5%82aw%20Wotowski

 


niedziela, 2 sierpnia 2020

„Agent policyjny”



Kazimierz Laskowski „Agent policyjny”
Z papierów po Hektorze Blau


Warszawa, początek ubiegłego wieku. Z nurtów Wisły zostają wyłowione zwłoki mężczyzny. Nie byłoby w tym nic nadzwyczaj dziwnego, gdyby nie fakt, że denat ubrany był stalową koszulkę kuloodporną, a do jego butów przytwierdzone były łyżwy. Znajdujący się przypadkowo w okolicy reporter gazety „Zwiastun Ranny” dokonuje identyfikacji zwłok. Topielec to zaginiony kilka miesięcy wcześniej słynny funkcjonariusz policji śledczej Hektor Blau. W czasopiśmie pojawia się sensacyjny artykuł przedstawiający sylwetkę policjanta oraz okoliczności jakie towarzyszyły znalezieniu ciała.




W początkowych latach kariery Blau był niezwykle ceniony przez przełożonych. Często powierzano mu trudne do rozwikłania sprawy, z których zawsze wzorowo się wywiązywał. Przeklinali go przedstawiciele stołecznego półświatka. Niestety po pewnym czasie na biografii policjanta zaczęły pojawiać się skazy. Rozzuchwalony sławą i sukcesami Blau zaczął prowadzić rozrzutne życie. Często uczestniczył w suto zakrapianych przyjęciach, stołował się w najlepszych restauracjach, nierzadko odwiedzał także domy uciech. Aby zdobyć wystarczające środki na realizowanie swych kaprysów policjant zaczął wchodzić w podejrzane kontakty z przestępcami. Szantażował osztustów, wymuszał łapówki. Życiorys Hektora Blau do złudzenia przypominał jak widać biografię Wiktora Grüna, policjanta który na przełomie wieków tropił przestępców na ulicach Warszawy. Postać Grüna została przywołana na kartach wznowionych po latach wspomnień naczelnika Urzędu Śledczego w Warszawie, nadkomisarza Ludwika Kurnatowskiego[1].




Książka Kazimierza Laskowskiego została dość oryginalnie skonstruowana. W przygodach warszawskiego policjanta uczestniczymy dzięki notesowi zakupionemu przez „narratora” od flisaka, który kiedyś płynął po Wiśle. Flisak ów, przypadkowo wyłowił z wody płaszcz, w którego kieszeni znajdował się szczelny futerał, a w jego wnętrzu wypełniony zapiskami, wspomniany wyżej gruby notes. Niemal cudem uratowane notatki posłużyły do otworzenia kilku epizodów z kariery policyjnej Hektora Blau. Na pierwszym planie mamy tu starania policjanta o wyciągnięcie jak największych korzyści majątkowych z tuszowania działalności szajki fałszerzy pieniędzy. Istotny jest również wątek związany ze śledztwem w sprawie kradzieży czterdziestu tysięcy rubli z mieszkania właściciela kamienicy przy ulicy Wspólnej. Polecam.

Powieść na stronie wydawcy:


Wydawca: CM
Seria wydawnicza: Kryminały przedwojennej Warszawy
ISBN: 978-83-66371-77-4
Rok wydania: 2020
Liczba stron: 117




[1] Ludwik M. Kurnatowski „Życie i przygody Wiktora Gruena”: http://www.zapomnianabiblioteka.pl/2020/02/zycie-i-przygody-wiktora-gruena.html

piątek, 24 lipca 2020

„Kartel stalowy”



Piotr Godek „Kartel stalowy”


Warszawa, lata 30. ubiegłego wieku. W jednym z lokali odbywa się spotkanie z okazji pierwszej rocznicy przyjęcia do pracy Zoriki Wiesnowskiej. Młoda i piękna dziewczyna, mimo krótkiego stażu, zdążyła już zawrócić w głowie dyrektorowi naczelnemu kartelu stalowego panu Borońskiemu. Jeden z najbogatszych ludzi w Polsce, podobnie jak jego siostrzeniec i wielu innych mężczyzn pracujących w przedsiębiorstwie, darzył dziewczynę głębokim uczuciem i skrycie marzył, że ta być może kiedyś spojrzy na niego przychylniejszym okiem. Trzeba bowiem dodać, że Zorika mimo iż natura nie poskąpiła jej atutów, była panną nadzwyczaj skromną i wprost oznajmiała każdemu z adoratorów, że klucz do jej serca zdobędzie wyłącznie ten, którego ona sama pokocha.




W trakcie wspomnianego przyjęcia dyrektor nie czuje się najlepiej. W pewnym momencie mężczyzna sięga po filiżankę i po wypiciu łyka kawy spada z krzesła na podłogę. Obecny na sali lekarz oznajmia, że Boroński nie żyje. Prowadzący śledztwo komisarz Marski i jego przyjaciel, prokurator Juliusz Karyna są przekonani, że za tajemniczym zgonem dyrektora stoi ktoś, kto feralnego dnia siedział z nim przy stoliku. Karyna, który od pierwszej chwili także zakochuje się w Wiesnowskiej, zauważa wypadającą z torebki dziewczyny buteleczkę z trucizną. Dokładnie takim samym środkiem został otruty dyrektor kartelu stalowego. Mimo to Juliusz uważa, że dziewczyna nie przyczyniła się w żadnym stopniu do śmierci swego przełożonego. Rozpoczyna się żmudne śledztwo.




Piotr Godek to pseudonim, pod którym ukrywała się jedna z niewielu przedwojennych polskich autorek kryminałów - Stefania Osińska. Niemal w każdej z powieści tej autorki niezwykle istotną rolę odgrywał wątek miłosny[1]. Tak jest i tym razem. Zaślepiony uczuciem do głównej podejrzanej prokurator łamie wszelkie procedury, by tylko uchronić ukochaną przed aresztowaniem. Autorka dość luźno podchodzi w swych książkach do ścisłego przestrzegania procedur przez przedstawicieli organów ścigania. Jej kryminały wyróżniają się natomiast wartką akcją i solidną dawką humoru. Zgodnie z wszelkimi zasadami gatunku czytelnikowi zręcznie podrzucane są mylne tropy. Dzięki temu osoba odpowiedzialna za skrócenie życia dyrektora zostaje zdemaskowana dopiero na ostatnich stronach książki. Trzeba przyznać, że powieści Piotra Godka (Stefanii Osińskiej) niewiele ustępują dokonaniom Stanisława Wotowskiego, Adama Nasielskiego, czy Marka Romańskiego. Polecam.

Powieść na stronie wydawcy:


Wydawca: CM
Seria wydawnicza: Kryminały przedwojennej Warszawy
ISBN: 978-83-66371-75-0
Rok wydania: 2020
Liczba stron: 149



niedziela, 12 lipca 2020

Ranking „Kryminałów przedwojennej Warszawy”



Ranking „Kryminałów przedwojennej Warszawy”


Pierwsze tomy serii „Kryminały przedwojennej Warszawy” ukazały się w 2012 r. Od tego czasu do biblioteczek miłośników dawnych polskich kryminałów trafiło aż 80 tytułów. Po przedwojenne powieści kryminalne sięgamy nie tylko ze względu na skomplikowane zagadki kryminalne. W trakcie lektury chcemy przenieść się choć na kilka godzin do innego świata. Świata dawnej Warszawy. Klimatu dawnych kabaretów, nocnych lokali, kamienic, ulic, teatrów i melin, lepiej od wspomnianych wyżej autorów nie są w stanie oddać nawet najlepsi współcześni twórcy kryminałów retro. I to jest właśnie główne kryterium jakie przyjąłem przy tworzeniu kolejnych rankingów.


  1. Aleksander Błażejowski, Korytarz Podziemny B
  2. Henryk Nagiel, Sęp
  3. Ryszard Braun, Manekin nr 6
  4. Henryk Nagiel, Tajemnice Nalewek
  5. Marek Romański, Odwet
  6. Marek Romański, Mirko Borkowicz, Szajka Biedronki
  7. Marek Romański, Mirko Borkowicz, Akcje ATN
  8. Stanisław A. Wotowski, Tajemniczy wróg
  9. Marek Romański, Mord na Placu Trzech Krzyży
  10. Marek Romański, Czarny trójkąt
  11. Marek Romański, Człowiek z Titanica
  12. Adam Nasielski, As Pik (Wielkie gry Bernarda Żbika)
  13. Józef Jeremski, Tajemnica komisarza policji
  14. Adam Nasielski, Puama E (Wielkie gry Bernarda Żbika)
  15. Marek Romański, Prokurator Garda
  16. Walery Przyborowski, Widmo na Kanonii, t. 1
  17. Walery Przyborowski, Widmo na Kanonii, t. 2
  18. Stanisław A. Wotowski, Rycerze mroku
  19. Stanisław A. Wotowski, Kariera Panny Mańki
  20. Daniel Bachrach, Strzał w nocy
  21. Marek Romański, Złote sidła
  22. Marek Romański, Defraudant
  23. Ludwik Kurnatowski, Tajemnica Belwederu
  24. Marek Romański, Znak zapytania
  25. Zenon Różański, Pokój nr 23
  26. Leon (Ludwik) Kurnatowski, Zagadkowi milionerzy
  27. Stanisław A. Wotowski, Upiorny dom
  28. Antoni Hram, Upiór podziemi
  29. Piotr Godek, Ekspres Warszawa-Paryż
  30. Adam Nasielski, Dom tajemnic (Wielkie gry Bernarda Żbika)
  31. Piotr Godek, Tajemnica białej willi
  32. Adam Nasielski, Pociąg w nieznane
  33. Adam Nasielski, Koralowy sztylet (Małe gry Bernarda Żbika)
  34. Jan Grom, Bokser i dziewczyna. Hazardzista
  35. Piotr Godek, Pocałunek śmierci
  36. Zenon Różański, Godzina trwogi
  37. Ludwik M. Kurnatowski, Samochodwa banda Kłaka
  38. Piotr Godek, Tajemniczy wynalazca
  39. Otto Stemin, Tunel śmierci
  40. Otto Stemin, Musiałem zabić
  41. Daniel Bachrach, Za kulisami kabaretu
  42. Adam Nasielski, Człowiek z Kimberley (Wielkie gry Bernarda Żbika)
  43. Rafał Scherman, Samobójstwo zmarłego
  44. Marek Romański, W walce z Arseniuszem Lupinem
  45. Stanisław A. Wotowski, Demon wyścigów
  46. ELMAR, Mord przy Chmielnej
  47. Marek Romański, Pająk
  48. Stanisław A. Wotowski, Człowiek, który zapomniał swego nazwiska
  49. Adam Nasielski, Alibi (Wielkie gry Bernarda Żbika)
  50. Adam Nasielski, Mecz o kobietę
  51. Stanisław A. Wotowski, Czarny Adept
  52. Marek Romański, Żółty szatan
  53. Marek Romański, Ostatnia gra Yoshimury
  54. Adam Nasielski, Gra ze śmiercią
  55. Otto Stemin, Otchłań ciągnie
  56. Zenon Różański, Ostatnia gra Normana Kinga
  57. Daniel Bachrach, Król sutenerów Rozenberg działa
  58. Adam Nasielski, Opera śmierci (Wielkie gry Bernarda Żbika)
  59. Adam Nasielski, Skok w otchłań (Wielkie gry Bernarda Żbika)
  60. Ludwik M. Kurnatowski, Szczury hotelowe
  61. Adam Ty-ski, Mściciel. Opowiadania kryminalne
  62. Adam Nasielski, Minus trzy
  63. Daniel Bachrach, Przez namiętność do zbrodni
  64. Adolf Doliński, Opowiadania kryminalne. Część 1.
  65. Stanisław A. Wotowski, Sekta diabła
  66. Walery Przyborowski, Szkielet na Lesznie
  67. Walery Przyborowski, Czerwona skrzynia
  68. Daniel Bachrach, Epidemia samobójstw
  69. Daniel Bachrach, Kobieta, wino i hazard
  70. Mieczysław Jarosławski, Mistrz Marx
  71. Mieczysław Jarosławski, Policjant nr 03721
  72. Ludwik M. Kurnatowski, Życie i śmierć Wiktora Gruena
  73. Adolf Doliński, Opowiadania kryminalne 2
  74. Adam Nasielski, Grobowiec Ozyrysa (Wielkie gry Bernarda Żbika)
  75. Aleksander Błażejowski, Czerwony Błazen
  76. Tadeusz Starostecki, Krwawy reporter
  77. Daniel Bachrach, Niebezpieczne poszlaki
  78. Ludwik M. Kurnatowski, Niebieskie ptaki Warszawy
  79. Antoni Starzewski, Męty
  80. Aleksander Błażejowski, Sąd nad Antychrystem

Pogrubioną czcionką zaznaczono ostatnio dodane tytuły.

Recenzje wszystkich tomów znajdziecie na stronach ZAPOMNIANEJ BIBLIOTEKI:

Kryminały przedwojennej Warszawy na Facebooku:



sobota, 11 lipca 2020

„Śmierć za karę”



Anna Kłodzińska „Śmierć za karę”


Warszawa, schyłek lat 80. ubiegłego wieku. Późną nocą, mieszkająca w dziesięciopiętrowym bloku pani Butkowska słyszy podejrzane odgłosy dobiegające z klatki schodowej. Po chwili do uszu przestraszonej kobiety dobiegają jęki. Butkowska budzi męża i obydwoje podchodzą do drzwi. Mężczyzna ostrożnie spogląda przez wizjer, nie dostrzega jednak nikogo. Kiedy otwiera drzwi, widzi leżącego na podeście schodów zakrwawionego człowieka. Na miejscu pojawia się ekipa śledcza z majorem Szczęsnym na czele. Doświadczony oficer błyskawicznie ustala, że zamordowany to mieszkający na czwartym piętrze elektromonter ze spółdzielni „Jutrzenka”, niejaki Jacek Staroń W trakcie rewizji, w mieszkaniu denata funkcjonariusze odnajdują niewielki skrawek papieru zapisany dwiema kolumnami cyfr. Śledczy nie mają wątpliwości, że Staroń utrzymywał kontakty z przedstawicielami obcego wywiadu.




Anna Kłodzińska lubiła od czasu do czasu wzbogacać sensacyjne fabuły swoich powieści wątkami szpiegowskimi[1]. Nie inaczej jest i tym razem. Autorka stara się ukazać jak przebiegał proces werbowania współpracowników przez rezydujących nad Wisłą agentów zachodnich państw. Opisuje dylematy moralne osób, które są o krok od przyjęcia propozycji współpracy. Ostrzega jakie konsekwencje mogą spotkać tych, których skuszą obietnice i zdecydują się na zdradę socjalistycznej ojczyzny. Na kartach niniejszej powieści przedstawiciele zachodnich służb biorą na celownik młodych, zdolnych naukowców oraz pracowników służby zdrowia. Obietnicami zrobienia kariery w prywatnych klinikach za Kanałem La Manche pozyskują kilku chemików i lekarzy.




Warto dodać, że akcja powieści rozgrywa się nie tylko w Warszawie. Kłodzińska wysyła swoich bohaterów w sprawach służbowych do Wiednia. Tam nie tylko załatwiają oni sprawy zlecone przez dyrektorów instytucji, w których są zatrudnieni, lecz nawiązują także kontakty z agentami. Ci zaś wykorzystując naiwność i chęć wzbogacenia się naukowców zza żelaznej kurtyny, sprowadzają ich na drogę, z której nie ma już powrotu. Nie trudno się domyślić, że w chwili kiedy major Szczęsny uświadomił sobie, kto może się kryć za śmiercią Staronia, musiał podjąć decyzję o przekazaniu sprawy kolegom z kontrwywiadu. Anna Kłodzińska pisała „Śmierć za karę” w czasie kiedy w programie pierwszym Telewizji Polskiej emitowano bijący rekordy popularności serial „Dempsey i Makepeace na tropie”. Powieść ukazała się w 1990 r. Polecam.

Powieść na stronie wydawcy:


Wydawnictwo: CM
Seria wydawnicza: Najlepsze kryminały PRL
ISBN: 978-83-66371-71-2
Rok wydania: 2020
Liczba stron: 201



środa, 8 lipca 2020

„Mistrz Marx”



Mieczysław Jarosławski „Mistrz Marx”


Warszawa, rok 1926. Córka sędziego Borzęckiego podsłuchuje przypadkowo rozmowę, z której wynika, że Ryszard Robak, z którym była zaręczona nie jest tym za kogo się podaje. Zakochana w inspektorze Piotrze Kuncewiczu dziewczyna już wie, że Robak to przebiegły oszust. Po wyjeździe wraz z Murką do Sopotu, Robak całe noce spędza w kasynie. Kiedy przegrywa znaczną sumę pieniędzy, postanawia grać dalej za fałszywe pieniądze. Po pewnym czasie udaje się mu wywabić podstępem dziewczynę z miasta i ukryć ją w sobie tylko znanym miejscu. Tymczasem w podziemnych korytarzach prowadzących do skarbca Banku Polskiego zostają zamknięci dwaj śmiertelni wrogowie, przywódca przestępczej szajki – Mistrz Marx oraz Policjant nr 03721.




W trakcie lektury powieści „Mistrz Marx” poznamy dalsze losy bohaterów książki Mieczysława Jarosławskiego „Policjant nr 03721”[1]. Przygotowania do spektakularnej akcji mającej na celu dotarcie do skarbca Banku Polskiego idą pełną parą. Komplikuje się wątek miłosny. Nim Murka i Piotr powiedzą sobie „Tak” będą musieli przezwyciężyć cały szereg przeszkód. Wiele krwi napsuje im ten trzeci, gotowy na wszystko aby zdobyć bogactwo i dziewczynę – Ryszard Robak. Na kartach powieści znajdziemy wielu różnorodnych bohaterów. Autor zaludnił fabułę pracownikami banku oraz podejrzanymi indywiduami z przestępczego półświatka. Pojawiają się postacie z ludu. Ważną rolę odgrywają także dwie młode panienki. Nie są one, jak to zazwyczaj bywa w przedwojennych powieściach, jedynie wzdychającymi ozdobnikami. Kiedy sytuacja tego wymaga, nie bacząc na grożące im niebezpieczeństwo Murka i Ninka potrafią wziąć sprawy w swoje ręce.

Mieczysław Jarosławski (1887-1960) eksperymentował z wieloma gatunkami literackimi. Pisywał powieści przygodowe, podróżnicze, sensacyjne a nawet okultystyczne[2]. Nie stronił od romansów. W powieściach „Policjant nr 03721” oraz „Mistrz Marx” przeplatają się wątki kryminalne z romansowymi. Trudno nie dostrzec, że druga z powieści napisana została ze zdecydowanie większym rozmachem. Bohaterowie odwiedzają jedno z sopockich kasyn. Jesteśmy świadkami zakończonego w leśnej głuszy efektownego pościgu. Ta widowiskowa, niemal filmowa scena jest najmocniejszym punktem książki. Polecam.

Powieść na stronie wydawcy:

Wydawca: CM
Seria wydawnicza: Kryminały przedwojennej Warszawy
ISBN: 978-83-66371-73-6
Rok wydania: 2020
Liczba stron: 249




[1] Recenzja powieści „Policjant nr 03721”: http://www.zapomnianabiblioteka.pl/2020/07/policjant-nr-03721.html
[2] Biografia Mieczysława Jarosławskiego: http://www.tradycjaezoteryczna.ug.edu.pl/node/355

niedziela, 5 lipca 2020

„Policjant nr 03721”



Mieczysław Jarosławski „Policjant nr 03721”


Warszawa, rok 1926. Stołeczna policja otrzymuje sygnały o pojawiających się w obiegu fałszywych banknotach. Do sędziego śledczego co pewien czas napływają meldunki dotyczące działań przestępczej organizacji, która ma być odpowiedzialna za produkcję i rozpowszechnianie podrobionych pieniędzy. Ich nadawcą jest tajemniczy funkcjonariusz podpisujący się pseudonimem „Policjant nr 03721”. Sędzia Borzęcki lekceważy jednak otrzymywane informacje i nie podejmuje żadnych bardziej zdecydowanych działań. W rozwikłanie sprawy zaangażowany jest natomiast inspektor Piotr Kuncewicz. Niezwykle istotną, choć dwuznaczną, rolę odgrywa również strażnik bankowego skarbca, niejaki Ryszard Robak.




Akcja wydanej w 1929 r. powieści rozgrywa się w znacznej mierze w mrocznych tunelach pod warszawskimi ulicami. Podkop prowadzący do miejsca, w którym znajduje się pilnie strzeżony bankowy skarbiec, jest dziełem przestępczej szajki kierowanej przez tajemniczego osobnika, zwanego Mistrzem Marxem. Przywódca grupy wymaga od swoich podwładnych bezwzględnego posłuszeństwa. Zdarza się jednak od czasu do czasu, że niektórzy z jego ludzi, zaczynają powątpiewać, czy kiedykolwiek uda im się uszczknąć cokolwiek z obiecywanej fortuny i próbują na własną rękę zagarnąć choć trochę sfabrykowanych już banknotów.




Nie wykluczone iż Mieczysław Jarosławski pracując nad powieścią inspirował się książkami Walerego Przyborowskiego. Mamy tu mianowicie kilka scen, jakby wyjętych ze wznowionej kilka lat temu znakomitej powieści „Widmo na Kanonii”[1]. A jak wiadomo pan Walery w swoim pokaźnym dorobku posiadał jeszcze kilka innych powieści, na kartach których bohaterowie przemierzają pełne tajemniczych zakamarków podziemne korytarze i docierają do miejsc, w których przed wieloma laty znajdowały się trumny ze szczątkami zakonników. Znajdziemy w powieści także wątek miłosny, a w zasadzie miłosny trójkąt. Marzenia sędziego Borzęckiego, by wydać córkę Ninkę za inspektora Kuncewicza prawdopodobnie nie mają szans się ziścić. Pan Piotr w czasie jednej z wizyt w teatrze przekonał się bowiem, że serce sługa i zapałał uczuciem do panny Murki, która była bliską przyjaciółką nieformalnej narzeczonej.

Czy inspektorowi Kuncewiczowi uda się pokrzyżować zamiary szefa tajemniczej szajki? Jaki jest prawdziwy cel zakrojonych na szeroką skalę prac w podziemnych korytarzach? Czy Kuncewicz dopnie swego i uda mu się połączyć ze swoją piękną wybranką? Jaką rolę w całej sprawie odgrywa Policjant nr 03721? Odpowiedzi na te i wiele innych pytań znajdziemy w drugiej części powieści Mieczysława Jarosławskiego „Mistrz Marx”. Polecam.

Powieść na stronie wydawcy:


Wydawca: CM
Seria wydawnicza: Kryminały przedwojennej Warszawy
ISBN: 978-83-66371-72-9
Rok wydania: 2020
Liczba stron: 236