Pokazywanie postów oznaczonych etykietą patronat. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą patronat. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 17 lipca 2022

„Diabelski posłaniec”

 

Maciej Liziniewicz „Diabelski posłaniec”

 

Połowa XVII stulecia. Spokojnie życie mieszkańców dworku w maleńkiej Wygnance przerywa pojawienie się niespodziewanych gości, państwa Podhoreckich z pobliskiej Tarnawki. Pan  Mikołaj Podhorecki jest mocno poturbowany, a jego małżonka przerażona. Z relacji wynika, że stary dworek w dzierżawionym przez nich od niedawna majątku  jest zamieszkały przez kogoś, komu najwyraźniej bardzo zależy na tym aby się ich pozbyć. Nie bardzo wierzy w historie o gościach z zaświatów doświadczony w wielu bojach gospodarz Wygnanki, pan Żegota Nadolski. Postanawia zatem przyjść sąsiadom z pomocą i wyjaśnić tajemnicę „nawiedzonego” dworu. Kiedy czytelnik zaczyna się spodziewać, iż akcja powieści zostanie zogniskowana wokół tej sprawy, okazuje się, że jest ona zaledwie przygrywką do pełnej dramatyzmu, właściwej historii.

Na kartach powieści Macieja Liziniewicza znajdziemy szereg odniesień do dwóch, jakże udanych, poprzednich tomów cyklu: „Czas pomsty” oraz „Mroczny zew” [1]. Pojawiają się także bohaterowie, z którymi mieliśmy już możliwość obcować. To Werner Stiller i William Murray, dawni zaufani oficerowie arcybiskupa Próchnickiego. Kościelny hierarcha i ich wieloletni protektor, od dłuższego czasu przebywa w zaświatach, więc Stiller z Murrayem zmuszeni zostali do znalezienia sobie innego zajęcia. Z żołnierzy stali się hreczkosiejami. Tak się szczęśliwie złożyło, że skromne dworki dwóch kompanów znajdują się w niewielkiej odległości od Wygnanki, w której zamieszkiwał Nadolski. Ucieszył się pan Żegota kiedy zobaczył w dobrym zdrowiu towarzyszy dawnych przygód. Mimo to w jego sercu zakiełkowało ziarenko niepewność, obawiał się bowiem, że wraz z przybyszami zawitają do domu kłopoty. Miał jednak nadzieję, że ich wizyta urozmaici nieco monotonię wiejskiej egzystencji. Tak też się stało.

 


Choć ceni sobie siwowłosy szlachcic rodzinną sielankę, nie dane jest mu zbyt długo jej smakować. Widać pisana jest panu Żegocie Nadolskiemu nieustanna tułaczka. Nadchodzi czas by pozamykać sprawy, które od lat pozostają niedokończone. Dzięki Bogu Nadolski ma obok siebie wyrozumiałą małżonkę, która kiedy trzeba wspiera ukochanego mądrą radą. Stara się doświadczony przez życie Żegota nie wystawiać na próbę nerwów połowicy, okoliczności zmuszają go jednak czasem by postąpił inaczej. Sięga więc pod wierną towarzyszkę licznych potyczek - starą szablę, dosiada wierzchowca i z dwójką wypróbowanych przyjaciół oraz niepewnością w sercu wyrusza ku nowej przygodzie. Od wyniku tej wyprawy zależeć będzie życie jednego z jego wypróbowanych przyjaciół.

Żelaznym punktem niemal każdej powieści, której akcja rozgrywa się w czasach Rzeczpospolitej szlacheckiej są pościgi, pojedynki, stepowe wędrówki, noclegi w karczmach na odludziu czy sąsiedzkie wizyty i biesiady w wiekowych dworkach. Nie inaczej jest i tym razem. Nie odnosimy tu jednak wrażenia wtórności. Autor odciska na każdym z podobnych epizodów wyraźne, własne charakterystyczne piętno. W trakcie lektury powieści Macieja Liziniewicza nie trudno zauważyć, że autor poświęca wiele czasu na analizowanie źródeł historycznych. W przeciwieństwie do wielu współczesnych twórców, którzy próbują mierzyć się z powieścią historyczną, Maciej Liziniewicz przykłada znacznie większą wagę do tego by jak najdokładniej odzwierciedlić sposób myślenia postaci, które żyły kilkaset lat temu.

Maciej Liziniewicz zapewne często sięga po dzieła zapomnianych już dziś autorów. Na pierwszych kilkudziesięciu stronach niniejszej książki pobrzmiewają echa powieści „Czarny Matwij” i „Zaklęty dwór” Walerego Łozińskiego. Co ciekawe, na kartach jego wcześniejszej książki „Czas pomsty” możemy się doszukać inspiracji twórczością Władysława Łozińskiego [2]. Nieco dalej bohaterowie schodzą do podziemi i spędzają wiele czasu w labiryncie mrocznych korytarzy. Jednym z prekursorów tego typu scen był oczywiście Walery Przyborowski. Nie chcę zdradzać zbyt wiele, lecz podejrzewam, iż konstruując postać jednego z kluczowych bohaterów, autor przypomniał sobie o pewnym dziele Wiktora Gomulickiego. Odkrywanie podobnych analogii w utworach Macieja Liziniewicza jest dla miłośników dawnych polskich powieści historycznych prawdziwą przyjemnością [3]. Mam nadzieję, że na kolejne przygody Żegoty Nadolskiego nie będziemy długo czekać. Polecam.

 

Powieść na stronie wydawcy:

https://publicat.pl/wydawnictwo-dolnoslaskie/oferta/lfa/diabelski-poslaniec

 

Wydawca: Wydawnictwo Dolnośląskie

Seria wydawnicza: Dzikie Pola

ISBN: 978-83-271-6196-3

Rok wydania: 2022

Liczba stron: 478



czwartek, 2 czerwca 2022

„Szpiedzy i sufrażystki”

 

Krzysztof Beśka „Szpiedzy i sufrażystki”

 

Königsberg (Królewiec), mroźny styczeń 1896 roku. Detektyw Stanisław Berg otrzymuje nowe, na pierwszy rzut oka, niezbyt trudne zlecenie. Pewna kobieta, zaniepokojona zachowaniem swojego męża, emerytowanego oficera, uznaje, że najlepszym sposobem wyjaśnienia sprawy będzie powierzenie śledzenia go prywatnemu detektywowi. Niestety oficer niebawem zostaje zamordowany, a podejrzenie o przyczynienie się do jego śmierci pada na pomocnika detektywa, młodego chłopca Oskara Radtke. Berg jest przekonany o niewinności swego podopiecznego. Za wszelką cenę stara się wyświetlić okoliczności zbrodni i doprowadzić do uwolnienia Oskara. W tym samym czasie na horyzoncie pojawia się dawna znajoma Berga, z którą detektyw odnawia łączące ich niegdyś relacje. Wkrótce jednak dziewczyna niespodziewanie znika. Niebawem społecznością Königsberga wstrząsa wiadomość o zastrzeleniu francuskiego  ambasadora. Detektyw zastanawia się, czy istnieje jakaś nić mogąca łączyć te trzy wydarzenia.



Stanisław Berg, młody łódzki detektyw, chyba już na dobre zadomowił się w mieście nad rzeką Pregel. Mimo planów powrotu do Łodzi, ciągle pojawia się coś, co sprawia, że detektyw zmuszony jest odwołać swój wyjazd. Każda kolejna sprawa, którą rozwiązuje w Königsbergu, jest bardziej skomplikowana od poprzedniej. Na szczęście mężczyzna może liczyć na pomoc swoich wiernych współpracowników. Czytelnicy powieści „Amber Gold” oraz „Duchy rzeki Pregel”[1] mieli już okazję ich poznać. Dobroduszny Roch Ciupa, były pielęgniarz pracujący niegdyś w szpitalu psychiatrycznym, wzbudza szacunek imponującą posturą. Oskar Radtke to mający wiele grzeszków na sumieniu, kilkunastoletni urwis, którego Berg, stara się sprowadzić na dobrą drogę. Jak widać metody stosowane przez detektywa przynoszą zadowalające rezultaty i chłopiec, który otrzymał namiastkę rodzinnego ciepła, nie wałęsa się już po ulicach i nie wyrywa torebek spacerującym damom. Młoda Agnes Lauder to sekretarka i gospodyni „urzędująca” w kamienicy, w której mieści się zarówno biuro detektywistyczne, jak i niewielkie mieszkanko Berga.

Główny bohater powieściowego cyklu, prywatny detektyw Stanisław Berg, jest postacią z krwi i kości. Nie zawsze wszystko mu się udaje, nie raz i nie dwa zdarza mu się porządnie oberwać od kogoś, komu nadepnął na odcisk. Jest jednak ambitny i konsekwentny, dzięki czemu udaje mu się wykaraskać z licznych opresji. Berg lubi swą pracę i towarzyszące jej emocje. Nie nadużywa zaufania osób, które mu powierzyły swoje sprawy. Jest prawy i sumienny, stara się przekraczać pewnych granic. Wokół detektywa nie brakuje pięknych kobiet. On jednak nadal nie potrafi znaleźć tej, z którą będzie dzielił trudy swego niebezpiecznego życia. Na kartach powieści co pewien czas pojawiają się nowi bohaterowie, a nierzadko postacie, które doskonale już znamy zmieniają się w zupełnie inne osoby.

 


Na kartach książki pojawia się jeszcze kilka postaci znanych z poprzednich powieści autora. Nie brakuje pięknych kobiet, w tym tytułowych sufrażystek. To właśnie w ich mieszkaniu, będącym jednocześnie siedzibą redakcji pisma dla nowoczesnych pań, dochodzi do kilku wydarzeń, mających istotny wpływ na rozwój fabuły. Dramatycznych wydarzeń, niespodziewanych zwrotów akcji, bójek i awantur w powieści Krzysztofa Beśki i tym razem nie zabraknie. Kiedy wydaje się, że jakiś etap zostaje przez detektywa definitywnie zamknięty, okazuje się, że jest to zaledwie prolog do kolejnych wyzwań. Łatwo dostrzegalną cechą powieści z tym bohaterem jest pewna komiksowość, a nawet filmowość scen. Nie trudno zauważyć, że sprawny scenarzysta bez wielkiego wysiłku potrafiłby zaadaptować każdą z książek na kilkuodcinkowy serial. Kto wie, być może kiedyś doczekamy się ekranizacji którejś z powieści tego cyklu. Problemem może być jedynie wybór miasta, w którym udałoby się odtworzyć niezwykły klimat Königsberga w schyłkowych latach XIX wieku. Polecam.

 

Powieść na stronie wydawcy:

http://oficynka.pl/pl/p/Szpiedzy-i-sufrazystki/838

 

Wydawca: Oficynka

ISBN: 978-83-67204-41-5

Rok wydania: 2022

Liczna stron: 477




[1] Recenzje powieści Krzysztofa Beśki: „Amber-Gold”: http://www.zapomnianabiblioteka.pl/2019/11/amber-gold.html oraz „Duchy rzeki Pregel”: http://www.zapomnianabiblioteka.pl/2021/04/duchy-rzeki-pregel.html


niedziela, 29 maja 2022

Festiwal Kryminału Retro „Kryminalny Magiel”

 

Festiwal Kryminału Retro „Kryminalny Magiel”

 

Oprócz spotkań autorskich, które są sednem festiwalu „Kryminalny Magiel”, w tym roku organizatorzy zapewnili również szereg innych atrakcji.

Dzień pierwszy:
- warsztaty detektywistyczne dla dzieci z Beatą Witoń,
- wystawę „Kryminalny Gostyń II”,
- warsztaty komiksowe z Witoldem Tkaczykiem,
- pokaz technik kryminalistycznych, przeprowadzony przez Powiatową Komendę Policji z Gostynia,
- gry planszowe w tematyce detektywistycznej,
- pokaz samochodów z okresu PRL,

Dzień Drugi:
-warsztaty literackie z Tomaszem Duszyńskim,
-premiera komiksu „Kotek i Kot. Tajemnica Nulachty”, autorstwa Laury Fornalik i Kuby Krzyżosiaka,
-pokaz samochodów z kolekcji Jana i Macieja Pedów,
-koncert zespołu Frazier & Nowak,
-rozstrzygnięcie konkursu na Najlepszy Kryminał Retro 2021 r.,
-losowanie zwycięzców zabawy „Paszport Kryminalnego Magla”,

Zwieńczeniem „Kryminalnego Magla” będzie premiera filmu „Omerta”.

 

„Kryminalny Magiel” na Facebooku:

https://www.facebook.com/KryminalnyMagiel




wtorek, 11 stycznia 2022

„Mroczny zew”

 

Maciej Liziniewicz „Mroczny zew”

 

Zima 1632 r. W niewielkiej wiosce Wygnanka czas płynie niespiesznym rytmem. Mieszkańcy przesiadują w chatach, ogrzewają kości i cieszą się, że nie przymierają głodem, jak to bywało za czasów dawnego dzierżawcy. Na szczęście dwa lata temu powrócił do wsi Żegota Nadolski. Wiele przeżył dzielny szlachcic w trakcie wojennej tułaczki, niejedno widział, ale najgorsze było to co zastał w rodzinnych stronach. Zamordowani ukochana żona z dziećmi, zrujnowane domostwo. Żegota robił co tylko mógł by nie oszaleć po życiowej tragedii, czynił wszystko by znaleźć winnych śmierci swych najbliższych. Niemal dwie zimy musiało upłynąć nim dwór odbudował a u jego boku ponownie pojawiła się białogłowa. Cenił sobie Nadolski szczęśliwe, beztroskie chwile. Niewiele takich przeżył w burzliwym życiu. Spoglądał z czułością na panią Agnieszkę, smakował trunki z przyjacielem, imć Wawrzyńcem Sulatyckim, i modlił się w duchu by nie wydarzyło się nic takiego co mogłoby zmącić błogi spokój.

Na nieszczęście dla niego, lecz z pożytkiem dla czytelników Maciej Liziniewicz postanowił przerwać tę sielankę. Pewnego grudniowego wieczoru do uszu siedzących przy stole mieszkańców dworu dobiegło gwałtowne ujadanie psów. Po dłuższej chwili do izby weszło dwóch odzianych w ciepłe futra mężczyzn. Rozpoznał od razu Nadolski przyjaciół, oficerów w służbie biskupa Próchnickiego, Wernera Stillera i Williama Murraya. Z jednej strony ucieszył się widząc w dobrym zdrowiu towarzyszy dawnych przygód, z drugiej zaś w sercu jego zakiełkowało ziarenko niepewności. Obawiał się Żegota, że wraz z przybyszami do jego domu zawitają kłopoty. Nie w smak było Nadolskiemu opuszczać będącą przy nadziei małżonkę, dlatego z niepokojem oczekiwał, jakie wieści usłyszy od gości. Nie zawiodła niestety szlachcica intuicja. Kiedy tylko Stiller z Murrayem pokrzepili się jadłem i rozgrzali napitkiem, opowiedzieli mu o zadaniu jakie powierzył im biskup Próchnicki.

 


Tym razem dwaj mężowie będą musieli rozwiązać zagadkę związaną z tajemniczymi wydarzeniami do jakich od pewnego czasu dochodziło w Zatwarnicy. Lud tamtejszy przerażony był bowiem porwaniami i bestialskimi zabójstwami chłopów. Ciała zaginionych znajdowane były po kilku dniach, zupełnie zmasakrowane, porozrywane na strzępy. Kto wie jakim rezultatem zakończyłaby się misja biskupich wysłanników gdyby do akcji nie włączył się odważny, obdarzony prawym charakterem i biegle władający szablą Żegota Nadolski. Na kartach książki oprócz dobrze już znanych czytelnikom, wymienionych wyżej bohaterów, występuje cała galeria postaci drugoplanowych. Każda z nich, czy to szlachcic zaściankowy, magnat, czy też prosty chłop, odciska na fabule swoje piętno.

Nie brakuje w powieści także mocnych, brutalnych a nawet makabrycznych scen. Znajdziemy w niej również pierwiastek nie z tego świata. Na szczęście, podobnie jak w wydanym w ubiegłym roku „Czasie pomsty”, Maciej Liziniewicz zręcznie balansuje na cienkiej granicy pomiędzy rzeczywistością a ułudą, przez co jego dzieło powinno zaskarbić sobie przychylność zarówno miłośników historii XVII-wiecznej Rzeczpospolitej jak i zwolenników powieści fantasy. Autor potrafił znakomicie wykreować nastrój grozy i tajemniczości, o czym mieli już okazję przekonać się czytelnicy jego pierwszej powieści historycznej. Nie sposób nie dostrzec, że dzieje Rzeczpospolitej szlacheckiej od dawna pasjonują Macieja Liziniewicza, który i tym razem wplótł w fabułę swej powieści niezliczone ciekawostki historyczne związane z wydarzeniami jakie zaistniały niegdyś w życiu bohaterów. Dzięki temu, a także dzięki delikatnej archaizacji języka możemy zapomnieć w trakcie lektury, że autor nie jest rówieśnikiem Hena, Królikowskiego czy Korkozowicza lecz na świat przyszedł dopiero w połowie lat 70. ubiegłego wieku. Polecam.


Wydawca: Wydawnictwo Dolnośląskie

Seria wydawnicza: Dzikie Pola

ISBN: 978-83-245-8438-3

Rok wydania: 2020

Liczba stron: 352



poniedziałek, 6 grudnia 2021

Powieści historyczne Macieja Liziniewicza

 

Powieści historyczne Macieja Liziniewicza

 

Już w przyszłym roku pojawi się kolejny tom historycznej sagi Macieja Liziniewicza. Tych, którzy nie mieli jeszcze okazji przeczytać dobrze przyjętych powieści „Czas pomsty” i „Mroczny zew” zachęcam do nadrobienia zaległości i zanurzenia się w czasach Rzeczypospolitej szlacheckiej. Żegota Nadolski czeka…

 

Recenzje powieści „Czas pomsty” oraz „Mroczny zew”:

http://www.zapomnianabiblioteka.pl/2019/06/czas-pomsty.html 

http://www.zapomnianabiblioteka.pl/2020/07/mroczny-zew.html

Wywiad z Maciejem Liziniewiczem:

http://www.zapomnianabiblioteka.pl/2019/07/siedem-pytan-do-macieja-liziniewicza.html




sobota, 27 listopada 2021

„Zapomniane miejsca. Pomorskie”

 

Michał Piotrowski „Zapomniane miejsca. Pomorskie”

Część południowa. Przewodnik

 

„Zapomniane miejsca. Pomorskie. Część południowa” to drugi z przewodników, w którym przedstawione zostały opuszczone historyczne obiekty znajdujące się na terenie Pomorza. Podobnie jak w tomie pierwszym, autorzy Michał Piotrowski i Marcin Tymiński, zamieścili w nim obszerne informacje o ponad stu miejscach, które nie oparły się upływowi czasu i niszczeją gdzieś z dala od asfaltowych szos[1]. Przeciętny turysta z rzadka dociera do takich budowli, konserwatorzy zabytków unikają ich jak diabeł święconej wody, i tylko od wielkiego dzwonu pojawia się w okolicy zrujnowanego dworu, pałacu czy fabryki prawdziwy miłośnik historii. Od czasu do czasu można znaleźć w mediach informację o tym, że jacyś lokalni aktywiści ocalili gdzieś cmentarz, pomnik, czy kapliczkę. Nadal jednak są to tylko jednostkowe przypadki, a z każdym rokiem znikają z krajobrazu, nie tylko Pomorza, kolejne materialne ślady przeszłości.

 


Podobnie jak przewodnik „Zapomniane miejsca. Pomorskie. Część południowa” również niniejszy tom został podzielony na trzy części. Pierwsza obejmuje Bory Tucholskie i Kociewie – na południe od DK20, w części drugiej opisane zostały obiekty znajdujące się na Żuławach, na północ od DK22, w ostatniej natomiast przybliżono dzieje miejsc leżących na Powiślu, na południe od DK22. Dotarcie do każdego z przedstawionych na kartach przewodnika obiektów ułatwią z pewnością precyzyjne wskazówki, a nawet współrzędne GPS. Każdy z przewodników serii „Zapomniane miejsca” zaopatrzony jest w mapki, na których zaznaczono opisywane miejsca, w słowniczek wyjaśniający trudniejsze terminy a także w indeks miejscowości. Nie inaczej jest oczywiście również w tym przypadku.

 


Organizując wyprawę szlakiem zapomnianych miejsc nie możemy zapominać o zabraniu ze sobą odpowiedniego wyposażenia. Dotarcie do niektórych obiektów wymagać bowiem może dość dużo wysiłku. Kiedy już znajdziemy się we wnętrzu opuszczonego dworu, pałacu lub zakładu przemysłowego przydatna może okazać się choćby latarka. Zawsze należy pamiętać o zachowaniu szczególnej ostrożności kiedy znajdziemy się w pobliżu obiektu, którego stan techniczny budzi nasze wątpliwości. Na kartach przewodnika takie miejsca zostały zaznaczone ikonką wykrzyknika. Nie trzeba chyba dodawać, że nie powinniśmy zbytnio zwlekać ze zwiedzaniem przypomnianych w przewodniku miejsc. Za kilka lat po wielu z nich na pewno nie pozostanie już niestety żaden ślad. Polecam.

Przewodnik na stronie wydawcy:

https://www.wydawnictwocm.pl/zapomniane-miejsce-pomorskie-czesc-poludniowa-p-619.html

 

Wydawca: CM

Seria wydawnicza: Zapomniane miejsca

ISBN: 978-83-66704-47-3

Liczba stron: 190

Rok wydania: 2021



sobota, 13 listopada 2021

„Zapomniane miejsca. Pomorskie”

 

Michał Piotrowski „Zapomniane miejsca. Pomorskie”

Część północna. Przewodnik

 

„Zapomniane miejsca. Pomorskie” to kolejny tom serii przewodników przedstawiających rzadko odwiedzane przez turystów obiekty, leżące zazwyczaj z dala od uczęszczanych szlaków turystycznych. W niniejszym przewodniku opisanych zostało aż 131 miejsc. W trakcie kilkunastu wypraw i wycieczek autorzy (Michał Piotrowski i Marcin Tymiński) odwiedzili między innymi zrujnowane pałace i dwory oraz znajdujące się nierzadko w ich pobliżu mauzolea i grobowce. Budowle te będące niegdyś świadectwem świetności rodów straszą dziś pustymi oczodołami okien. Ich wnętrza już dawno zostały pozbawione cennego wyposażenia, rzeźb, mebli i malowideł. Część z nich zagrabiono, a część uległa zniszczeniu w trakcie wojen i innych dziejowych zawirowań jakie nie szczędziły tych ziem.

 


Pamiątką po dawnych mieszkańcach są także zapomniane, pokryte chaszczami kurhany i cmentarze. Na kartach niniejszego przewodnika znajdziemy kilkanaście obiektów pamiętających czasy konfliktów zbrojnych. Autorzy dotarli do budowli obronnych, fortyfikacji, schronów, a nawet do wraków okrętów wojennych. Opisane zostały zdewastowane przez ludzi i czas obiekty przemysłowe, wieże ciśnień, mosty kolejowe i wiatraki. Z przewodnikiem w plecaku dotrzemy do opuszczonych kościołów i kaplic. Przy zwiedzaniu każdej z budowli należy zachować szczególną ostrożność. Wszystkie obiekty najlepsze czasy mają już przecież dawno za sobą. Czasem jeden nieostrożny krok, może skutkować tragicznymi konsekwencjami. Nie można zapominać o zabraniu na wyprawę odpowiedniego wyposażenia. Miejsca najbardziej niebezpieczne oznaczone zostały w przewodniku ikoną wykrzyknika.

 


Przewodnik, który podzielony został na trzy części (Wybrzeże – na północ od DK6, Kaszuby – między DK6 i DK20 oraz Trójmiasto i okolice), podobnie jak wszystkie poprzednie publikacje tej serii, zawiera mapki. Znajdziemy w nim również dokładne wskazówki umożliwiające odnalezienie każdego z opisywanych obiektów. Autorzy zamieścili ponadto współrzędne GPS. Wielu zaprawionych w bojach turystów dotrze do docelowych miejsc bez pomocy elektronicznych gadżetów, lecz dla mniej doświadczonych będzie to zapewne znaczne ułatwienie. Na ostatnich stronach przewodnika zamieszczono słowniczek, w którym wyjaśniono bardziej skomplikowane terminy pojawiające się w tekście. Przewodnik zaopatrzony został również w indeks miejscowości. Polecam.

 

Przewodnik na stronie wydawcy:

https://www.wydawnictwocm.pl/zapomniane-miejsce-pomorskie-czesc-polnocna-p-613.html

 

Wydawca: CM

Seria wydawnicza: Zapomniane miejsca

ISBN: 978-83-66704-46-6

Liczba stron: 228

Rok wydania: 2021



niedziela, 17 października 2021

„Zapomniane miejsca Warmińsko-mazurskie. Część środkowa”

 

Marek Dudziak, Tomasz Sowiński

„Zapomniane miejsca Warmińsko-mazurskie. Część środkowa”

Przewodnik

 

Trzy lata po napisanym przez Emilię Jaroszewską przewodniku „Zapomniane miejsca. Warmińsko-mazurskie. Część zachodnia”[1] w księgarniach pojawił się kolejny tom serii „Zapomniane miejsca” poświęcony temu wyjątkowemu regionowi. Jego autorzy, Marek Dudziak i Tomasz Sowiński postanowili przybliżyć czytelnikom pasjonującym się historią warte odwiedzenia miejsca leżące w części środkowej tego województwa. Przewodnik jest pokłosiem wielu wycieczek, w trakcie którzy autorzy dotarli do miejsc i obiektów, których próżno szukać w popularnych przewodnikach turystycznych. Taka jest bowiem idea przyświecająca serii „Zapomniane miejsca”. Ukazujące się w niej przewodniki prowadzą czytelników ścieżkami, na których niezbyt często można spotkać przeciętnego turystę.

 


Pośród malowniczych mazurskich lasów i jezior ukryte są zrujnowane pałace i dworki. Gdzieś w zaroślach dostrzec można opuszczone zabudowania gospodarcze, młyny i spichlerze, wzniesione jeszcze w schyłkowym okresie XIX stulecia. W mazurskich miastach i miasteczkach przetrwały zabytki techniki, wieże ciśnień a także dworce, z których ostatni pasażerowie korzystali dziesiątki lat temu.  Można tu także odnaleźć niewykorzystywane od dawna mosty. Tereny Warmii i Mazur obfitują w pamiątki związane z II wojną światową – schrony i fortyfikacje. Autorzy opisali na kartach przewodnika kilkanaście takich obiektów.

 


Podobnie jak wspomniana wcześniej Emilia Jaroszewska, również autorzy niniejszego przewodnika deklarują iż od lat są fanami twórczości Zbigniewa Nienackiego, a przemierzanie szlaków bliskich pisarzowi mieszkającemu nad Jeziorkiem, było dla nich wspaniałą i niezapomnianą przygodą[2]. Przystępując do zwiedzania przedstawionych w przewodniku obiektów, a jest ich aż 90, należy zawsze zachowywać szczególną ostrożność. Niemal każda z budowli znajduje się bowiem w złym stanie technicznym. W planach wydawniczych wydawnictwa CM znajdują się jeszcze dwa tomy, w których przedstawione zostaną zapomniane miejsca Warmii i Mazur. Polecam.

 

Przewodnik na stronie wydawcy:

https://www.wydawnictwocm.pl/zapomniane-miejsca-warminsko-mazurskie-czesc-srodkowa-p-623.html

 

Wydawca: CM

Seria wydawnicza: Zapomniane miejsca

ISBN: 978-83-66704-57-2

Liczba stron: 178

Rok wydania: 2021




niedziela, 26 września 2021

„Zapomniane miejsca. Łódzkie”

 

Jakub Jagiełło, Ewa Perlińska-Kobierzyńska, 

Aleksandra Szafrańska-Dolewska, Tomasz Szwagrzak

„Zapomniane miejsca. Łódzkie”

Przewodnik. II poszerzona edycja

 

10 lat temu ukazała się pierwsza edycja przewodnika „Zapomniane miejsca Łodzi i okolic”. Od tego czasu kilkanaście zabytkowych obiektów w nim przedstawionych zmieniło swój status. Cieszy fakt, że większość z nich została odnowiona lub jest w trakcie renowacji. Jedynie dwie budowle, drewniany dwór w Głupicach i elektrownia w Łodzi, zostały wyburzone. Wiatrak z miejscowości Zawada ocalał dzięki przeniesieniu go na teren skansenu w Łęczycy. Jak wynika ze wstępu do nowej edycji przewodnika, największe zmiany odnotowano w północnej części województwa, w okolicach Łęczycy, Łowicza i Kutna. Miejsce obiektów nie spełniających już zakładanych kryteriów przewodnika zajęły inne, odkryte przez autorów w czasie szeregu nowych wypraw i wycieczek.

 


Na kartach bogato ilustrowanego przewodnika czwórka autorów (Jakub Jagiełło, Ewa Perlińska-Kobierzyńska, Aleksandra Szafrańska-Dolewska oraz Tomasz Szwagrzak) opisała niemal 180 opuszczonych miejsc. Wśród mocno nadgryzionych zębem czasu obiektów znajdziemy dworki i pałace, w których wnętrzach hula dziś wiatr, wille dawnych fabrykantów i oczywiście zrujnowane zakłady przemysłowe. Są kościoły, w których od dawna wierni nie zbierają się na modlitwę i trudne do odnalezienia, zatopione w chaszczach cmentarze żydowskie i ewangelickie a także obiekty fortyfikacyjne.

 


Jak zawsze w przewodnikach serii „Zapomniane miejsca”, także i tym razem obok każdego z przedstawionych obiektów zamieszczone zostały informacje ułatwiające dotarcie do opisywanych miejsc[1]. Wybierając się na wyprawę szlakiem zapomnianych miejsc województwa łódzkiego nie należy zapominać o zachowaniu wszelkich środków ostrożności. Należy mieć oczy dookoła głowy, wiele bowiem z obiektów przypomnianych na kartach przewodnika znajduje się w złym stanie technicznym. Takie budowle zostały oznaczone w przewodniku ikonką wykrzyknika. Nie trzeba natomiast dodawać, że nie warto zwlekać z odwiedzaniem opisanych tu obiektów, za kilka lat po niektórych z zabytkowych budowli nie pozostanie zapewne żaden ślad. Polecam.

 

Przewodnik na stronie wydawcy:

https://www.wydawnictwocm.pl/zapomniane-miejsca-lodzkie-ii-poszerzona-edycja-p-625.html

 

Wydawca: CM

Seria wydawnicza: Zapomniane miejsca

ISBN: 978-83-66704-59-6

Liczba stron: 240

Rok wydania: 2021





[1] Seria "Zapomniane miejsca" na stronie wydawcy: https://www.wydawnictwocm.pl/zapomniane-miejsca-c-1_3_60.html

 


sobota, 11 września 2021

„Zapomniane miejsca Dolnego Śląska”

 

Jakub Jagiełło „Zapomniane miejsca Dolnego Śląska”

Cz. 1. Sudety Zachodnie. Przewodnik

Wydanie II zmienione

 

Dolny Śląsk to jeden z najbardziej tajemniczych a zarazem malowniczych regionów naszego kraju. Niezwykle zróżnicowany krajobraz, setki zamków, pałaców i pałacyków, ukryte gdzieś w sztolniach depozyty… To wszystko od wielu lat rozpala wyobraźnię poszukiwaczy przygód i skarbów. Nic zatem dziwnego, że kilka po pierwszym wydaniu przewodnika „Zapomniane miejsca Dolnego Śląska” do księgarń trafiła jego nowa, zaktualizowana edycja. W porównaniu do wydania z 2012 roku warto zaznaczyć, że pięć obiektów wówczas opisanych, zostało poddane w mniejszym bądź większym stopniu renowacji. Istnieje więc szansa, że zabytki te przetrwają jeszcze wiele lat. Niestety dwie budowle znikły z krajobrazu. Słodownię w Ciechanowicach wyburzono, a schronisko Leśna Chata na Rozdrożu Izerskim po częściowym zawaleniu się zostało rozebrane.

 


Przewodnik składa się z trzech części. W pierwszej autor opisał obiekty znajdujące się w okolicach Jeleniej Góry i Wałbrzycha, druga obejmuje Górne Łużyce i pogranicze śląsko-łużyckie, trzecia natomiast Pogórze Kaczawskie o okolice. W sumie na kartach niniejszego przewodnika Jakub Jagiełło ocalił od zapomnienia aż 160 obiektów. Przy każdym z nich zamieszczone zostały fotografie ukazujący aktualny stan zabytku. Dodatkowo publikacja zawiera dwie wkładki z kolorowymi zdjęciami. Pod opisami zamków, dworów, kościołów czy pałaców znajdziemy dokładne informacje umożliwiające bezproblemowe odnalezienie ich w terenie. To ważne, gdyż wiele z miejsc o których przeczytamy znajduje się z dala od uczęszczanych szlaków turystycznych.

 


Taka też jest idea przyświecająca serii „Zapomniane miejsca”. Przewodniki, które się w niej ukazują są kopalnią informacji o miejscach, do których nie dociera przeciętny, niedzielny turysta[1]. Takich miejsc na terenie naszego kraju są tysiące. Zagłębiając się w lekturę niniejszego tomu poznamy historię zamków, pałaców i dworów, zwiedzimy zrujnowane zabytki techniki, zajrzymy do opuszczonych świątyń i zatrzymamy się na ukrytych pośród drzew cmentarzach ewangelickich. Zwiedzanie tych miejsc z przewodnikiem w plecaku, będzie znacznie prostsze, przyjemniejsze i bezpieczniejsze. Nie trzeba chyba dodawać, że z odwiedzeniem tych miejsc nie powinniśmy zbyt długo zwlekać.

 


Z przewodnikiem „Zapomniane miejsca Dolnego Śląska. Sudety Zachodnie” znacznie łatwiej odnajdziemy miejsca, które być może za kilka lat znikną lub zmienią się bez powrotnie. Żyjemy w czasach kiedy miliardy złotych pompowane są w budowanie replik pałaców i kamienic w centrum Warszawy, a brakuje środków na ratowanie i powstrzymanie degradacji cennych zabytków znajdujących się poza wielkimi aglomeracjami. Taka polityka osób odpowiedzialnych za ochronę dziedzictwa narodowego sprawia, że autorom kolejnych tomów serii „Zapomniane miejsca” nie zabraknie materiałów do opracowywania przewodników jeszcze przez długie lata. Polecam.

Przewodnik na stronie wydawcy:

https://www.wydawnictwocm.pl/zapomniane-miejsca-dolnego-slaska-cz-1-sudety-zachodnie-ii-wydanie-p-402.html

 

Wydawca: CM

Seria wydawnicza: Zapomniane miejsca

ISBN: 978-83-66022-82-9

Liczba stron: 220

Rok wydania: 2019




[1] Seria "Zapomniane miejsca" na stronie wydawcy: https://www.wydawnictwocm.pl/zapomniane-miejsca-c-1_3_60.html


poniedziałek, 10 maja 2021

Festiwal Kryminału Retro Kryminalny Magiel

 

Festiwal Kryminału Retro Kryminalny Magiel

 Patronat medialny: Zapomniana Biblioteka

 

Szanowni Państwo,

Z przyjemnością ogłaszamy program tegorocznego Festiwalu Kryminału Retro Kryminalny Magiel

11 czerwca 2021 r. (piątek)

Godz. 14:00 | Panel dyskusyjny z Michałem Larkiem, Adamem Podlewskim oraz Idą Żmiejewską |prowadzi Przemysław Pawlak | temat: „Główny bohater, który <<trafi>> do czytelników” | miejsce: Plac im. Karola Marcinkowskiego.

Godz. 16:00 | Spotkanie z Michałem Larkiem | temat: „Nowoczesne techniki w pisarstwie – storyteling, tworzenie podcastów jako nowa forma przekazu”|miejsce: Plac przy Gostyńskim Ośrodku Kultury „Hutnik”.

Godz. 17:00 | Spotkanie autorskie z Idą Żmiejewską | prowadzi Paulina Skrzypczak | miejsce: Plac przy Gostyńskim Ośrodku Kultury „Hutnik”.

Godz. 18:30 | Spotkanie autorskie z Adamem Podlewskim | prowadzi Adrian Przewoźny | miejsce: Plac przy Gostyńskim Ośrodku Kultury „Hutnik”.

Godz. 20:00 | Spotkanie autorskie Krzysztofem Bochusem | prowadzi Przemysław Pawlak | miejsce: Plac przy Gostyńskim Ośrodku Kultury „Hutnik”.

12 czerwca 2021 r. (sobota)

Godz. 14:00 | Warsztaty pisarskie z Ryszardem Ćwirlejem | miejsce: Biblioteka Publiczna Miasta i Gminy w Gostyniu.

Godz. 16:00 | Spotkanie autorskie z Tomaszem Duszyńskim | prowadzi Ilona Mikołajczak | miejsce: Kino „Pod Kopułą”.

Godz. 17:00 | Spotkanie autorskie z Ryszardem Ćwirlejem i Marcinem Wrońskim | miejsce: Kino „Pod Kopułą”.

Godz. 19:00 | Spotkanie autorskie z Markiem Krajewskim | prowadzi Przemysław Pawlak | miejsce: Kino „Pod Kopułą”.

Godz. 20:00 | Gala podsumowująca oraz rozstrzygnięcie konkursu na Najlepszy Kryminał retro 2020 r. | miejsce: Kino „Pod Kopułą”

Uwaga!! Z każdego wydarzenia odbędzie się transmisja live na stronie oraz facebooku Festiwalu.

https://www.facebook.com/KryminalnyMagiel



sobota, 26 września 2020

Festiwal Kryminału Retro - Kryminalny Magiel

 


Festiwal Kryminału Retro - Kryminalny Magiel

Znamy już szczegółowy program Festiwalu Kryminału Retro - Kryminalny Magiel.

Jednym z patronów medialnych tej imprezy jest Zapomniana Biblioteka.




Zapraszamy!



niedziela, 26 lipca 2020

„Mroczny zew”



Maciej Liziniewicz „Mroczny zew”


Zima 1632 r. W niewielkiej wiosce Wygnanka czas płynie niespiesznym rytmem. Mieszkańcy przesiadują w chatach, ogrzewają kości i cieszą się, że nie przymierają głodem, jak to bywało za czasów dawnego dzierżawcy. Na szczęście dwa lata temu powrócił do wsi Żegota Nadolski. Wiele przeżył dzielny szlachcic w trakcie wojennej tułaczki, niejedno widział, ale najgorsze było to co zastał w rodzinnych stronach. Zamordowani ukochana żona z dziećmi, zrujnowane domostwo. Żegota robił co tylko mógł by nie oszaleć po życiowej tragedii, czynił wszystko by znaleźć winnych śmierci swych najbliższych. Niemal dwie zimy musiało upłynąć nim dwór odbudował a u jego boku ponownie pojawiła się białogłowa. Cenił sobie Nadolski szczęśliwe, beztroskie chwile. Niewiele takich przeżył w burzliwym życiu. Spoglądał z czułością na panią Agnieszkę, smakował trunki z przyjacielem, imć Wawrzyńcem Sulatyckim, i modlił się w duchu by nie wydarzyło się nic takiego co mogłoby zmącić błogi spokój.

Na nieszczęście dla niego, lecz z pożytkiem dla czytelników Maciej Liziniewicz postanowił przerwać tę sielankę. Pewnego grudniowego wieczoru do uszu siedzących przy stole mieszkańców dworu dobiegło gwałtowne ujadanie psów. Po dłuższej chwili do izby weszło dwóch odzianych w ciepłe futra mężczyzn. Rozpoznał od razu Nadolski przyjaciół, oficerów w służbie biskupa Próchnickiego, Wernera Stillera i Williama Murraya. Z jednej strony ucieszył się widząc w dobrym zdrowiu towarzyszy dawnych przygód, z drugiej zaś w sercu jego zakiełkowało ziarenko niepewności. Obawiał się Żegota, że wraz z przybyszami do jego domu zawitają kłopoty. Nie w smak było Nadolskiemu opuszczać będącą przy nadziei małżonkę, dlatego z niepokojem oczekiwał, jakie wieści usłyszy od gości. Nie zawiodła niestety szlachcica intuicja. Kiedy tylko Stiller z Murrayem pokrzepili się jadłem i rozgrzali napitkiem, opowiedzieli mu o zadaniu jakie powierzył im biskup Próchnicki.




Tym razem dwaj mężowie będą musieli rozwiązać zagadkę związaną z tajemniczymi wydarzeniami do jakich od pewnego czasu dochodziło w Zatwarnicy. Lud tamtejszy przerażony był bowiem porwaniami i bestialskimi zabójstwami chłopów. Ciała zaginionych znajdowane były po kilku dniach, zupełnie zmasakrowane, porozrywane na strzępy. Kto wie jakim rezultatem zakończyłaby się misja biskupich wysłanników gdyby do akcji nie włączył się odważny, obdarzony prawym charakterem i biegle władający szablą Żegota Nadolski. Na kartach książki oprócz dobrze już znanych czytelnikom, wymienionych wyżej bohaterów, występuje cała galeria postaci drugoplanowych. Każda z nich, czy to szlachcic zaściankowy, magnat, czy też prosty chłop, odciska na fabule swoje piętno.

Nie brakuje w powieści także mocnych, brutalnych a nawet makabrycznych scen. Znajdziemy w niej również pierwiastek nie z tego świata. Na szczęście, podobnie jak w wydanym w ubiegłym roku „Czasie pomsty”, Maciej Liziniewicz zręcznie balansuje na cienkiej granicy pomiędzy rzeczywistością a ułudą, przez co jego dzieło powinno zaskarbić sobie przychylność zarówno miłośników historii XVII-wiecznej Rzeczpospolitej jak i zwolenników powieści fantasy[1]. Autor potrafił znakomicie wykreować nastrój grozy i tajemniczości, o czym mieli już okazję przekonać się czytelnicy jego pierwszej powieści historycznej. Nie sposób nie dostrzec, że dzieje Rzeczpospolitej szlacheckiej od dawna pasjonują Macieja Liziniewicza, który i tym razem wplótł w fabułę swej powieści niezliczone ciekawostki historyczne związane z wydarzeniami jakie zaistniały niegdyś w życiu bohaterów. Dzięki temu, a także dzięki delikatnej archaizacji języka możemy zapomnieć w trakcie lektury, że autor nie jest rówieśnikiem Hena, Królikowskiego czy Korkozowicza lecz na świat przyszedł dopiero w połowie lat 70. ubiegłego wieku. Polecam.


Wydawca: Wydawnictwo Dolnośląskie
Seria wydawnicza: Dzikie Pola
ISBN: 978-83-245-8438-3
Rok wydania: 2020
Liczba stron: 352




[1] Recenzja powieści „Czas pomsty” Macieja Liziniewicza: http://www.zapomnianabiblioteka.pl/2019/06/czas-pomsty.html

środa, 24 czerwca 2020

„Mroczny zew” (Zapowiedź)



Maciej Liziniewicz „Mroczny zew” (Zapowiedź)


Druga część świetnie przyjętego Czasu pomsty.

I Rzeczpospolita, XVII wiek. Żegota Nadolski po licznych przygodach i traumatycznych przeżyciach stara się ułożyć życie na nowo w swoim majątku. Pragnie spokoju i wytchnienia u boku ukochanej Agnieszki. Sielanka nie trwa jednak długo. Gdy w odległej wiosce wśród bieszczadzkich ostępów zagoszczą zło i śmierć, tylko odkrycie prawdy i ukaranie winnych może zakończyć ciąg przerażających zdarzeń. W ich centrum znów znajdzie się Nadolski, który będzie musiał rozwiązać kolejną zagadkę. I raz jeszcze spojrzeć śmierci w oczy.


Wartka, żywa akcja, świetny warsztat i piękna wizja rzeczywistości szlacheckiej - to Dzikie Pola w całej okazałości. Uwaga! Lektura powieści grozi zarwaniem nocy, nieświadomą archaizacją języka i wyprawą na pchli targ w poszukiwaniu jakiejkolwiek szabli. Marcin Mortka

Źródło:

Wywiad z Maciejem Liziniewiczem: 


Wydawca: Wydawnictwo Dolnośląskie
Seria wydawnicza: Dzikie Pola
ISBN: 978-83-2715-593-1
Rok wydania: 2020
Liczba stron: 352




środa, 17 czerwca 2020

Konkurs na najlepszy kryminał retro „Kryminalny Magiel”



Konkurs na najlepszy kryminał retro „Kryminalny Magiel”


Konkurs na najlepszy kryminał retro pod nazwą „Kryminalny Magiel”(w ramach „Festiwalu Kryminału Retro – Kryminalny Magiel”), którego organizatorami są, Biblioteka Publiczna Miasta i Gminy w Gostyniu, Muzeum w Gostyniu oraz Gostyński Ośrodek Kultury „Hutnik”.

W konkursie może wziąć udział każda pełnoletnia osoba, będąca obywatelem Polski, która zaakceptuje warunki regulaminu konkursowego, dostępnego na stronie www.biblioteka.gostyn.pl .

Książka musi być napisana w języku polskim i wydana po raz pierwszy w roku 2019 przez wydawcę mającego siedzibę na terenie Polski, opatrzona numerem ISBN, a także zawierać się w obszarze tematycznym kryminału retro, kryminału historycznego.

Konkurs zostanie przeprowadzony w terminie:
16.06. – 20.07.2020 r. – nadsyłanie prac
21.07. – 16.10.2020 r. – ocena prac
17.10.2020 r. – podanie wyników Konkursu.

Laureat otrzyma nagrodę finansową w wysokości 5000 zł. 
Za I, II i III miejsce przewidziane są  dyplom oraz statuetka.

Dodatkowo zostanie przyznane wyróżnienie Komendanta Szkoły Policji w Pile w postaci okolicznościowego dyplomu i statuetki za utwór o wyjątkowych walorach promujących służbę policyjną - jej historię, zasady i wartości.

Prace należy wysyłać na adres Biblioteki Publicznej Miasta i Gminy w Gostyniu.




piątek, 8 maja 2020

„Mataszkowie i widoki Krakowa”



Tomasz Stochmal „Mataszkowie i widoki Krakowa”


Magiczny KRAKÓW z Sukiennicami, Barbakanem, Wawelem, starymi kamienicami i Kazimierzem, a w nim MATASZEK, GRZYBCIO, KASZTANEK, ANIA, OLA wraz z MAMĄ i TATĄ MATASZKA próbują rozwikłać zagadkę zaginionych ZDJĘĆ Natana Kriegera, poznając przy tym krakowskie HISTORIE i ŻYDOWSKĄ kulturę KAZIMIERZA.

Liczne ciekawostki związane z książkami Tomasz Stochmala znajdziecie na stronach:





Wydawca: Stotom
ISBN: 978-83-943175-8-4
Liczba stron: 110
Rok wydania: 2020




niedziela, 16 lutego 2020

Festiwal Kryminału Retro „Kryminalny Magiel”



Festiwal Kryminału Retro „Kryminalny Magiel”
Gostyń, 15-17 października 2020 r.


Zapraszamy na Festiwal Kryminału Retro „Kryminalny Magiel”
który odbędzie się w Gostyniu w dniach 15-17 października 2020 roku.


Program będzie obejmował: 
- 10 spotkań autorskich, m.in. z Markiem Krajewskim, Ryszardem Ćwirlejem i Marcinem Wrońskim,
- konkurs na najlepszy retrokryminał 2019,
- kilkanaście warsztatów – pisarskich, komiksowych, kryminalistycznych i detektywistycznych,
- wykłady,
- pokazy, rekonstrukcje i wystawy,
- escape room z zagadką kryminalną,
- kryminalne gry narracyjne,
- gry miejskie na literackim szlaku.


Będziemy promować jedne z najciekawszych odmian kryminału – historyczną powieść kryminalną i kryminał retro. Osadzona w realiach historycznych powieść kryminalna ma długą tradycję, kontynuowaną współcześnie przez grono znamienitych pisarzy, którzy akcje swoich utworów osadzają w najróżniejszych epokach, poruszając się swobodnie zarówno w antyku, jak i w czasach międzywojnia czy PRL-u. Dzięki tego typu książkom czytelnik ma możliwość nie tylko zaznania rozrywki na najwyższym poziomie, ale i pogłębienia swojej wiedzy historycznej, poznania szczegółów z życia danej epoki czy zdobyczy wiedzy i techniki dawnych czasów.

Pragniemy, aby twórczość ta znalazła wsparcie w postaci festiwalu ukazującego jej zróżnicowanie i bogactwo, pobudzającego jednocześnie do dalszego rozwoju tego gatunku w Polsce.

Organizatorami festiwalu są Biblioteka Publiczna Miasta i Gminy w Gostyniu, gdańskie Wydawnictwo „Oficynka”, Gostyński Ośrodek Kultury „Hutnik” i Muzeum w Gostyniu.

Wśród patronów medialnych festiwalu nie mogło zabraknąć oczywiście Zapomnianej Biblioteki.


sobota, 18 stycznia 2020

Siedem pytań do Grzegorza Skorupskiego



Grzegorz Skorupski, autor powieści kryminalnych


1. ZAPOMNIANA BIBLIOTEKA: Jakie elementy uważa Pan za najistotniejsze w czasie pracy nad powieścią kryminalną, której akcja przenosi czytelnika o kilkadziesiąt lat wstecz? W jaki sposób stworzyć lub odtworzyć klimat dawnego miasta, tak aby czytelnik zagłębiając się w lekturze zapomniał choć na chwilę o tym, że żyje w XXI stuleciu?

GRZEGORZ SKORUPSKI: Dla mnie nastrój powieści jest przynajmniej tak samo istotny jak fabuła. Staram się przekazać pewien klimat miasta wpisany w określoną epokę. Składa się na to wiele czynników. Ważna jest przestrzeń miejska, charakterystyczna dla danego okresu. Ale to nie wszystko. Przecież dziś pewne jej elementy nadal funkcjonują. Trzeba spojrzeć na nią z perspektywy człowieka tamtych czasów. I nie jest to proste. Jestem historykiem, szczególnie zafascynowanym okresem międzywojennym. To bardzo interesujące czasy, nie tylko ze względu na wydarzenia polityczne czy militarne. Najciekawsi są jednak ludzie, którzy mimo, że doświadczyli ogromnej traumy Wielkiej Wojny, to po zaledwie 20 latach pakują się w kolejny kataklizm. Staram się wejść w ich sposób odczuwania, myślenia, pojmowania świata. To właśnie człowiek i jego wzajemne relacje charakterystyczne dla epoki mogą w powieści kryminalnej tworzyć klimat dawnego miasta.

2. W jednym z wywiadów przyznał Pan, że główne wątki swych książek wymyśla Pan sam. A czy jakieś wydarzenia z tła powieści lub postacie drugoplanowe są inspirowane rzeczywistymi historiami sprzed lat?

Moje zbrodnie :), o ile oczywiście mogę tak mówić, są całkowicie wymyślone. Ale, aby tło powieści było jak najbardziej rzeczywiste, wplatam realne sytuacje. Na przykład w „Dłoniach śmierci” niektóre wspomnienia bohaterów, dotyczące makabrycznych wydarzeń z czasów wojny, oparłem na wspomnieniach żołnierzy niemieckich i angielskich. Krzyżostaniak i jego specyficzny styl  bycia, wzorowany jest na moim zmarłym przyjacielu.

3. Jak dużo czasu w trakcie pracy nad powieściami pochłaniało Panu wertowanie materiałów archiwalnych, przeglądanie starych gazet, pamiętników?

Przeważnie jest to od kilku miesięcy do pół roku. Jestem autorem trzech książek dotyczących historii Gostynia, więc jest mi dużo łatwiej, część pracy już mam za sobą. Ale czasami akcja przenosi się na przykład do Poznania i wówczas muszę szukać innych materiałów: zdjęć czy pocztówek przedstawiających dane ulice, ogłoszeń handlowych, rozkładów jazdy tramwajów czy repertuaru kin. Czasami sprawdzam na przykład nazwy  firm produkujących gramofony czy znanych szewców. Oczywiście w powieści kryminalnej takie drobiazgowe odzwierciedlanie rzeczywistości historycznej nie jest konieczne, ale odzywa się we mnie niestety dusza historyka, która dąży do maksymalnej realności przedstawionych sytuacji. :). To zdecydowanie opóźnia pracę nad książką. Teraz bezskutecznie szukam, gdzie mieściła się siedziba BBWR w Poznaniu. Najwięcej czasu jednak zajmuje czytanie prasy z danego okresu. Czytam wszelkie gazety wychodzące w Wielkopolsce i kilka centralnych. Nie tylko w celu uzyskania informacji, ale by przenieść się w tamten świat, zacząć myśleć, czuć, bać się i śmiać jak ludzie z epoki, którą opisuję.




4. Czy może Pani odsłonić przed czytelnikami trochę z tajników swojego warsztatu pisarskiego? 

Temat sam mnie znajduje. Zawsze oprócz zbrodni, jest coś, co chciałbym poruszyć, przedstawić czytelnikowi jakiś problem. W „Smaku błękitu” była to kwestia człowieka przełomu epok, ze swoimi niepokojami, upoetycznieniem rzeczywistości i podświadomym strachem przed nadchodzącym kataklizmem wojny. „Dłonie śmierci” to nastrój strachu i niepewności jutra wkomponowany w poranione okrucieństwem wojny umysły ludzi początku lat 20-tych.  I wtedy przychodzi czas, by wpleść w to zbrodnię :). Zdarza się, że obmyślam ją nawet kilka tygodni. Kiedy już wszystko jest ułożone, dzielę rozdziały, by stopniowo dozować czytelnikowi informację i zaczynam pisać. I tu często, wszystko co pierwotnie wymyśliłem, ewoluuje w niewiadomym kierunku. Piszę przeważnie wieczorami, ze słuchawkami na uszach. Nie potrafię pisać w ciszy! Rozprasza mnie! A muzyka ma dla mnie ogromne znaczenie. Mam ulubione płyty, właściwie przypisane do konkretnych książek. Nie wiem jaki nastrój będzie miała najnowsza, ale na razie wałkuję Mars Red Sky przeplatając KEN Mode. Mieszanina wybuchowa :).
 
5. Jakich autorów polskich kryminałów historycznych ceni Pan najwyżej? Kto jest Pana ulubionym powieściowym detektywem?

Obecnie mamy w Polsce tak wielu wspaniałych autorów kryminałów, że wymieniając nawet kilkunastu, mógłbym kogoś pominąć. Wspomnę może tylko Macieja Słomczyńskiego, którego Joe Alex zaskakiwał inteligencją dedukcji i z innej beczki, już zagranicznej: Philipa Marlowa, którego z kolei uwielbiam za cynizm i soczystość porównań. Chciałbym, aby mój Adam Karski był wypadkową obu postaci.




6. W październiku 2020 r. Biblioteka Publiczna Miasta i Gminy w Gostyniu organizuje Gostyński Festiwal Kryminału Retro "Kryminalny Magiel". Czy pomysł aby festiwal ten odbywał się właśnie w Gostyniu, ma jakiś związek z Panem lub Pana powieściami kryminalnymi?

Podczas premiery „Dłoni śmierci” doszło do spotkania mojej wydawcy, Joli Świetlikowskiej (Oficynka) i dyrektora Biblioteki Miejskiej Przemka Pawlaka. Ponieważ dyrektor jest otwarty na różne innowacyjne, a nawet ryzykowne przedsięwzięcia, szybko zapalił się do tego pomysłu. W Polsce jest wiele festiwali kryminału, że wymienię choćby Wrocław, Poznań, Warszawę, Gdańsk czy Piłę. Ale gostyński „Kryminalny Magiel” ograniczać się będzie tylko do nurtu „retro”, myślę zresztą, że i tak szerokiego. Liczymy, że trwale wpisze się w cykl imprez fanów kryminału.

7. Kiedy będziemy mogli przeczytać kolejny tom przygód Adama Karskiego? Czy areną kolejnych zbrodni i śledztw ponownie będzie Gostyń?

Jeszcze w tym roku, prawdopodobnie jesienią ukaże się kolejna część z Adamem Karskim, czyli oczywiście akcja będzie się dziać w Gostyniu. Tym razem śmierć polityka w określonej przestrzeni, gdzie podejrzanych można ograniczyć do kilkoro osób. A tło wydarzeń to wrzesień 1930 roku, rządy autorytarne, łamanie konstytucji przez partię rządzącą, walka rządu z samorządami, czystki w administracji i niepewność wobec aresztowania posłów opozycji i coraz większej brutalności politycznej. Oczywiście jest też potężne nagromadzenie emocji, które zawsze pchają do zbrodni. Nawet tych misternie obmyślonych. „Dom pod czerwonym dębem” nie jest trzecią częścią serii z Adamem Karskim, być może wrócę jeszcze do lat 20tych (mam kilka pomysłów), jednak czułem potrzebę tym razem przenieść akcję właśnie do roku 1930.

Dziękuję za rozmowę.


Strona Grzegorza Skorupskiego:

Powieści Grzegorza Skorupskiego na stronach Zapomnianej Biblioteki: