Pokazywanie postów oznaczonych etykietą patronat. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą patronat. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 11 stycznia 2022

„Mroczny zew”

 

Maciej Liziniewicz „Mroczny zew”

 

Zima 1632 r. W niewielkiej wiosce Wygnanka czas płynie niespiesznym rytmem. Mieszkańcy przesiadują w chatach, ogrzewają kości i cieszą się, że nie przymierają głodem, jak to bywało za czasów dawnego dzierżawcy. Na szczęście dwa lata temu powrócił do wsi Żegota Nadolski. Wiele przeżył dzielny szlachcic w trakcie wojennej tułaczki, niejedno widział, ale najgorsze było to co zastał w rodzinnych stronach. Zamordowani ukochana żona z dziećmi, zrujnowane domostwo. Żegota robił co tylko mógł by nie oszaleć po życiowej tragedii, czynił wszystko by znaleźć winnych śmierci swych najbliższych. Niemal dwie zimy musiało upłynąć nim dwór odbudował a u jego boku ponownie pojawiła się białogłowa. Cenił sobie Nadolski szczęśliwe, beztroskie chwile. Niewiele takich przeżył w burzliwym życiu. Spoglądał z czułością na panią Agnieszkę, smakował trunki z przyjacielem, imć Wawrzyńcem Sulatyckim, i modlił się w duchu by nie wydarzyło się nic takiego co mogłoby zmącić błogi spokój.

Na nieszczęście dla niego, lecz z pożytkiem dla czytelników Maciej Liziniewicz postanowił przerwać tę sielankę. Pewnego grudniowego wieczoru do uszu siedzących przy stole mieszkańców dworu dobiegło gwałtowne ujadanie psów. Po dłuższej chwili do izby weszło dwóch odzianych w ciepłe futra mężczyzn. Rozpoznał od razu Nadolski przyjaciół, oficerów w służbie biskupa Próchnickiego, Wernera Stillera i Williama Murraya. Z jednej strony ucieszył się widząc w dobrym zdrowiu towarzyszy dawnych przygód, z drugiej zaś w sercu jego zakiełkowało ziarenko niepewności. Obawiał się Żegota, że wraz z przybyszami do jego domu zawitają kłopoty. Nie w smak było Nadolskiemu opuszczać będącą przy nadziei małżonkę, dlatego z niepokojem oczekiwał, jakie wieści usłyszy od gości. Nie zawiodła niestety szlachcica intuicja. Kiedy tylko Stiller z Murrayem pokrzepili się jadłem i rozgrzali napitkiem, opowiedzieli mu o zadaniu jakie powierzył im biskup Próchnicki.

 


Tym razem dwaj mężowie będą musieli rozwiązać zagadkę związaną z tajemniczymi wydarzeniami do jakich od pewnego czasu dochodziło w Zatwarnicy. Lud tamtejszy przerażony był bowiem porwaniami i bestialskimi zabójstwami chłopów. Ciała zaginionych znajdowane były po kilku dniach, zupełnie zmasakrowane, porozrywane na strzępy. Kto wie jakim rezultatem zakończyłaby się misja biskupich wysłanników gdyby do akcji nie włączył się odważny, obdarzony prawym charakterem i biegle władający szablą Żegota Nadolski. Na kartach książki oprócz dobrze już znanych czytelnikom, wymienionych wyżej bohaterów, występuje cała galeria postaci drugoplanowych. Każda z nich, czy to szlachcic zaściankowy, magnat, czy też prosty chłop, odciska na fabule swoje piętno.

Nie brakuje w powieści także mocnych, brutalnych a nawet makabrycznych scen. Znajdziemy w niej również pierwiastek nie z tego świata. Na szczęście, podobnie jak w wydanym w ubiegłym roku „Czasie pomsty”, Maciej Liziniewicz zręcznie balansuje na cienkiej granicy pomiędzy rzeczywistością a ułudą, przez co jego dzieło powinno zaskarbić sobie przychylność zarówno miłośników historii XVII-wiecznej Rzeczpospolitej jak i zwolenników powieści fantasy. Autor potrafił znakomicie wykreować nastrój grozy i tajemniczości, o czym mieli już okazję przekonać się czytelnicy jego pierwszej powieści historycznej. Nie sposób nie dostrzec, że dzieje Rzeczpospolitej szlacheckiej od dawna pasjonują Macieja Liziniewicza, który i tym razem wplótł w fabułę swej powieści niezliczone ciekawostki historyczne związane z wydarzeniami jakie zaistniały niegdyś w życiu bohaterów. Dzięki temu, a także dzięki delikatnej archaizacji języka możemy zapomnieć w trakcie lektury, że autor nie jest rówieśnikiem Hena, Królikowskiego czy Korkozowicza lecz na świat przyszedł dopiero w połowie lat 70. ubiegłego wieku. Polecam.


Wydawca: Wydawnictwo Dolnośląskie

Seria wydawnicza: Dzikie Pola

ISBN: 978-83-245-8438-3

Rok wydania: 2020

Liczba stron: 352



poniedziałek, 6 grudnia 2021

Powieści historyczne Macieja Liziniewicza

 

Powieści historyczne Macieja Liziniewicza

 

Już w przyszłym roku pojawi się kolejny tom historycznej sagi Macieja Liziniewicza. Tych, którzy nie mieli jeszcze okazji przeczytać dobrze przyjętych powieści „Czas pomsty” i „Mroczny zew” zachęcam do nadrobienia zaległości i zanurzenia się w czasach Rzeczypospolitej szlacheckiej. Żegota Nadolski czeka…

 

Recenzje powieści „Czas pomsty” oraz „Mroczny zew”:

http://www.zapomnianabiblioteka.pl/2019/06/czas-pomsty.html 

http://www.zapomnianabiblioteka.pl/2020/07/mroczny-zew.html

Wywiad z Maciejem Liziniewiczem:

http://www.zapomnianabiblioteka.pl/2019/07/siedem-pytan-do-macieja-liziniewicza.html




sobota, 27 listopada 2021

„Zapomniane miejsca. Pomorskie”

 

Michał Piotrowski „Zapomniane miejsca. Pomorskie”

Część południowa. Przewodnik

 

„Zapomniane miejsca. Pomorskie. Część południowa” to drugi z przewodników, w którym przedstawione zostały opuszczone historyczne obiekty znajdujące się na terenie Pomorza. Podobnie jak w tomie pierwszym, autorzy Michał Piotrowski i Marcin Tymiński, zamieścili w nim obszerne informacje o ponad stu miejscach, które nie oparły się upływowi czasu i niszczeją gdzieś z dala od asfaltowych szos[1]. Przeciętny turysta z rzadka dociera do takich budowli, konserwatorzy zabytków unikają ich jak diabeł święconej wody, i tylko od wielkiego dzwonu pojawia się w okolicy zrujnowanego dworu, pałacu czy fabryki prawdziwy miłośnik historii. Od czasu do czasu można znaleźć w mediach informację o tym, że jacyś lokalni aktywiści ocalili gdzieś cmentarz, pomnik, czy kapliczkę. Nadal jednak są to tylko jednostkowe przypadki, a z każdym rokiem znikają z krajobrazu, nie tylko Pomorza, kolejne materialne ślady przeszłości.

 


Podobnie jak przewodnik „Zapomniane miejsca. Pomorskie. Część południowa” również niniejszy tom został podzielony na trzy części. Pierwsza obejmuje Bory Tucholskie i Kociewie – na południe od DK20, w części drugiej opisane zostały obiekty znajdujące się na Żuławach, na północ od DK22, w ostatniej natomiast przybliżono dzieje miejsc leżących na Powiślu, na południe od DK22. Dotarcie do każdego z przedstawionych na kartach przewodnika obiektów ułatwią z pewnością precyzyjne wskazówki, a nawet współrzędne GPS. Każdy z przewodników serii „Zapomniane miejsca” zaopatrzony jest w mapki, na których zaznaczono opisywane miejsca, w słowniczek wyjaśniający trudniejsze terminy a także w indeks miejscowości. Nie inaczej jest oczywiście również w tym przypadku.

 


Organizując wyprawę szlakiem zapomnianych miejsc nie możemy zapominać o zabraniu ze sobą odpowiedniego wyposażenia. Dotarcie do niektórych obiektów wymagać bowiem może dość dużo wysiłku. Kiedy już znajdziemy się we wnętrzu opuszczonego dworu, pałacu lub zakładu przemysłowego przydatna może okazać się choćby latarka. Zawsze należy pamiętać o zachowaniu szczególnej ostrożności kiedy znajdziemy się w pobliżu obiektu, którego stan techniczny budzi nasze wątpliwości. Na kartach przewodnika takie miejsca zostały zaznaczone ikonką wykrzyknika. Nie trzeba chyba dodawać, że nie powinniśmy zbytnio zwlekać ze zwiedzaniem przypomnianych w przewodniku miejsc. Za kilka lat po wielu z nich na pewno nie pozostanie już niestety żaden ślad. Polecam.

Przewodnik na stronie wydawcy:

https://www.wydawnictwocm.pl/zapomniane-miejsce-pomorskie-czesc-poludniowa-p-619.html

 

Wydawca: CM

Seria wydawnicza: Zapomniane miejsca

ISBN: 978-83-66704-47-3

Liczba stron: 190

Rok wydania: 2021



sobota, 13 listopada 2021

„Zapomniane miejsca. Pomorskie”

 

Michał Piotrowski „Zapomniane miejsca. Pomorskie”

Część północna. Przewodnik

 

„Zapomniane miejsca. Pomorskie” to kolejny tom serii przewodników przedstawiających rzadko odwiedzane przez turystów obiekty, leżące zazwyczaj z dala od uczęszczanych szlaków turystycznych. W niniejszym przewodniku opisanych zostało aż 131 miejsc. W trakcie kilkunastu wypraw i wycieczek autorzy (Michał Piotrowski i Marcin Tymiński) odwiedzili między innymi zrujnowane pałace i dwory oraz znajdujące się nierzadko w ich pobliżu mauzolea i grobowce. Budowle te będące niegdyś świadectwem świetności rodów straszą dziś pustymi oczodołami okien. Ich wnętrza już dawno zostały pozbawione cennego wyposażenia, rzeźb, mebli i malowideł. Część z nich zagrabiono, a część uległa zniszczeniu w trakcie wojen i innych dziejowych zawirowań jakie nie szczędziły tych ziem.

 


Pamiątką po dawnych mieszkańcach są także zapomniane, pokryte chaszczami kurhany i cmentarze. Na kartach niniejszego przewodnika znajdziemy kilkanaście obiektów pamiętających czasy konfliktów zbrojnych. Autorzy dotarli do budowli obronnych, fortyfikacji, schronów, a nawet do wraków okrętów wojennych. Opisane zostały zdewastowane przez ludzi i czas obiekty przemysłowe, wieże ciśnień, mosty kolejowe i wiatraki. Z przewodnikiem w plecaku dotrzemy do opuszczonych kościołów i kaplic. Przy zwiedzaniu każdej z budowli należy zachować szczególną ostrożność. Wszystkie obiekty najlepsze czasy mają już przecież dawno za sobą. Czasem jeden nieostrożny krok, może skutkować tragicznymi konsekwencjami. Nie można zapominać o zabraniu na wyprawę odpowiedniego wyposażenia. Miejsca najbardziej niebezpieczne oznaczone zostały w przewodniku ikoną wykrzyknika.

 


Przewodnik, który podzielony został na trzy części (Wybrzeże – na północ od DK6, Kaszuby – między DK6 i DK20 oraz Trójmiasto i okolice), podobnie jak wszystkie poprzednie publikacje tej serii, zawiera mapki. Znajdziemy w nim również dokładne wskazówki umożliwiające odnalezienie każdego z opisywanych obiektów. Autorzy zamieścili ponadto współrzędne GPS. Wielu zaprawionych w bojach turystów dotrze do docelowych miejsc bez pomocy elektronicznych gadżetów, lecz dla mniej doświadczonych będzie to zapewne znaczne ułatwienie. Na ostatnich stronach przewodnika zamieszczono słowniczek, w którym wyjaśniono bardziej skomplikowane terminy pojawiające się w tekście. Przewodnik zaopatrzony został również w indeks miejscowości. Polecam.

 

Przewodnik na stronie wydawcy:

https://www.wydawnictwocm.pl/zapomniane-miejsce-pomorskie-czesc-polnocna-p-613.html

 

Wydawca: CM

Seria wydawnicza: Zapomniane miejsca

ISBN: 978-83-66704-46-6

Liczba stron: 228

Rok wydania: 2021



niedziela, 17 października 2021

„Zapomniane miejsca Warmińsko-mazurskie. Część środkowa”

 

Marek Dudziak, Tomasz Sowiński

„Zapomniane miejsca Warmińsko-mazurskie. Część środkowa”

Przewodnik

 

Trzy lata po napisanym przez Emilię Jaroszewską przewodniku „Zapomniane miejsca. Warmińsko-mazurskie. Część zachodnia”[1] w księgarniach pojawił się kolejny tom serii „Zapomniane miejsca” poświęcony temu wyjątkowemu regionowi. Jego autorzy, Marek Dudziak i Tomasz Sowiński postanowili przybliżyć czytelnikom pasjonującym się historią warte odwiedzenia miejsca leżące w części środkowej tego województwa. Przewodnik jest pokłosiem wielu wycieczek, w trakcie którzy autorzy dotarli do miejsc i obiektów, których próżno szukać w popularnych przewodnikach turystycznych. Taka jest bowiem idea przyświecająca serii „Zapomniane miejsca”. Ukazujące się w niej przewodniki prowadzą czytelników ścieżkami, na których niezbyt często można spotkać przeciętnego turystę.

 


Pośród malowniczych mazurskich lasów i jezior ukryte są zrujnowane pałace i dworki. Gdzieś w zaroślach dostrzec można opuszczone zabudowania gospodarcze, młyny i spichlerze, wzniesione jeszcze w schyłkowym okresie XIX stulecia. W mazurskich miastach i miasteczkach przetrwały zabytki techniki, wieże ciśnień a także dworce, z których ostatni pasażerowie korzystali dziesiątki lat temu.  Można tu także odnaleźć niewykorzystywane od dawna mosty. Tereny Warmii i Mazur obfitują w pamiątki związane z II wojną światową – schrony i fortyfikacje. Autorzy opisali na kartach przewodnika kilkanaście takich obiektów.

 


Podobnie jak wspomniana wcześniej Emilia Jaroszewska, również autorzy niniejszego przewodnika deklarują iż od lat są fanami twórczości Zbigniewa Nienackiego, a przemierzanie szlaków bliskich pisarzowi mieszkającemu nad Jeziorkiem, było dla nich wspaniałą i niezapomnianą przygodą[2]. Przystępując do zwiedzania przedstawionych w przewodniku obiektów, a jest ich aż 90, należy zawsze zachowywać szczególną ostrożność. Niemal każda z budowli znajduje się bowiem w złym stanie technicznym. W planach wydawniczych wydawnictwa CM znajdują się jeszcze dwa tomy, w których przedstawione zostaną zapomniane miejsca Warmii i Mazur. Polecam.

 

Przewodnik na stronie wydawcy:

https://www.wydawnictwocm.pl/zapomniane-miejsca-warminsko-mazurskie-czesc-srodkowa-p-623.html

 

Wydawca: CM

Seria wydawnicza: Zapomniane miejsca

ISBN: 978-83-66704-57-2

Liczba stron: 178

Rok wydania: 2021




niedziela, 26 września 2021

„Zapomniane miejsca. Łódzkie”

 

Jakub Jagiełło, Ewa Perlińska-Kobierzyńska, 

Aleksandra Szafrańska-Dolewska, Tomasz Szwagrzak

„Zapomniane miejsca. Łódzkie”

Przewodnik. II poszerzona edycja

 

10 lat temu ukazała się pierwsza edycja przewodnika „Zapomniane miejsca Łodzi i okolic”. Od tego czasu kilkanaście zabytkowych obiektów w nim przedstawionych zmieniło swój status. Cieszy fakt, że większość z nich została odnowiona lub jest w trakcie renowacji. Jedynie dwie budowle, drewniany dwór w Głupicach i elektrownia w Łodzi, zostały wyburzone. Wiatrak z miejscowości Zawada ocalał dzięki przeniesieniu go na teren skansenu w Łęczycy. Jak wynika ze wstępu do nowej edycji przewodnika, największe zmiany odnotowano w północnej części województwa, w okolicach Łęczycy, Łowicza i Kutna. Miejsce obiektów nie spełniających już zakładanych kryteriów przewodnika zajęły inne, odkryte przez autorów w czasie szeregu nowych wypraw i wycieczek.

 


Na kartach bogato ilustrowanego przewodnika czwórka autorów (Jakub Jagiełło, Ewa Perlińska-Kobierzyńska, Aleksandra Szafrańska-Dolewska oraz Tomasz Szwagrzak) opisała niemal 180 opuszczonych miejsc. Wśród mocno nadgryzionych zębem czasu obiektów znajdziemy dworki i pałace, w których wnętrzach hula dziś wiatr, wille dawnych fabrykantów i oczywiście zrujnowane zakłady przemysłowe. Są kościoły, w których od dawna wierni nie zbierają się na modlitwę i trudne do odnalezienia, zatopione w chaszczach cmentarze żydowskie i ewangelickie a także obiekty fortyfikacyjne.

 


Jak zawsze w przewodnikach serii „Zapomniane miejsca”, także i tym razem obok każdego z przedstawionych obiektów zamieszczone zostały informacje ułatwiające dotarcie do opisywanych miejsc[1]. Wybierając się na wyprawę szlakiem zapomnianych miejsc województwa łódzkiego nie należy zapominać o zachowaniu wszelkich środków ostrożności. Należy mieć oczy dookoła głowy, wiele bowiem z obiektów przypomnianych na kartach przewodnika znajduje się w złym stanie technicznym. Takie budowle zostały oznaczone w przewodniku ikonką wykrzyknika. Nie trzeba natomiast dodawać, że nie warto zwlekać z odwiedzaniem opisanych tu obiektów, za kilka lat po niektórych z zabytkowych budowli nie pozostanie zapewne żaden ślad. Polecam.

 

Przewodnik na stronie wydawcy:

https://www.wydawnictwocm.pl/zapomniane-miejsca-lodzkie-ii-poszerzona-edycja-p-625.html

 

Wydawca: CM

Seria wydawnicza: Zapomniane miejsca

ISBN: 978-83-66704-59-6

Liczba stron: 240

Rok wydania: 2021





[1] Seria "Zapomniane miejsca" na stronie wydawcy: https://www.wydawnictwocm.pl/zapomniane-miejsca-c-1_3_60.html

 


sobota, 11 września 2021

„Zapomniane miejsca Dolnego Śląska”

 

Jakub Jagiełło „Zapomniane miejsca Dolnego Śląska”

Cz. 1. Sudety Zachodnie. Przewodnik

Wydanie II zmienione

 

Dolny Śląsk to jeden z najbardziej tajemniczych a zarazem malowniczych regionów naszego kraju. Niezwykle zróżnicowany krajobraz, setki zamków, pałaców i pałacyków, ukryte gdzieś w sztolniach depozyty… To wszystko od wielu lat rozpala wyobraźnię poszukiwaczy przygód i skarbów. Nic zatem dziwnego, że kilka po pierwszym wydaniu przewodnika „Zapomniane miejsca Dolnego Śląska” do księgarń trafiła jego nowa, zaktualizowana edycja. W porównaniu do wydania z 2012 roku warto zaznaczyć, że pięć obiektów wówczas opisanych, zostało poddane w mniejszym bądź większym stopniu renowacji. Istnieje więc szansa, że zabytki te przetrwają jeszcze wiele lat. Niestety dwie budowle znikły z krajobrazu. Słodownię w Ciechanowicach wyburzono, a schronisko Leśna Chata na Rozdrożu Izerskim po częściowym zawaleniu się zostało rozebrane.

 


Przewodnik składa się z trzech części. W pierwszej autor opisał obiekty znajdujące się w okolicach Jeleniej Góry i Wałbrzycha, druga obejmuje Górne Łużyce i pogranicze śląsko-łużyckie, trzecia natomiast Pogórze Kaczawskie o okolice. W sumie na kartach niniejszego przewodnika Jakub Jagiełło ocalił od zapomnienia aż 160 obiektów. Przy każdym z nich zamieszczone zostały fotografie ukazujący aktualny stan zabytku. Dodatkowo publikacja zawiera dwie wkładki z kolorowymi zdjęciami. Pod opisami zamków, dworów, kościołów czy pałaców znajdziemy dokładne informacje umożliwiające bezproblemowe odnalezienie ich w terenie. To ważne, gdyż wiele z miejsc o których przeczytamy znajduje się z dala od uczęszczanych szlaków turystycznych.

 


Taka też jest idea przyświecająca serii „Zapomniane miejsca”. Przewodniki, które się w niej ukazują są kopalnią informacji o miejscach, do których nie dociera przeciętny, niedzielny turysta[1]. Takich miejsc na terenie naszego kraju są tysiące. Zagłębiając się w lekturę niniejszego tomu poznamy historię zamków, pałaców i dworów, zwiedzimy zrujnowane zabytki techniki, zajrzymy do opuszczonych świątyń i zatrzymamy się na ukrytych pośród drzew cmentarzach ewangelickich. Zwiedzanie tych miejsc z przewodnikiem w plecaku, będzie znacznie prostsze, przyjemniejsze i bezpieczniejsze. Nie trzeba chyba dodawać, że z odwiedzeniem tych miejsc nie powinniśmy zbyt długo zwlekać.

 


Z przewodnikiem „Zapomniane miejsca Dolnego Śląska. Sudety Zachodnie” znacznie łatwiej odnajdziemy miejsca, które być może za kilka lat znikną lub zmienią się bez powrotnie. Żyjemy w czasach kiedy miliardy złotych pompowane są w budowanie replik pałaców i kamienic w centrum Warszawy, a brakuje środków na ratowanie i powstrzymanie degradacji cennych zabytków znajdujących się poza wielkimi aglomeracjami. Taka polityka osób odpowiedzialnych za ochronę dziedzictwa narodowego sprawia, że autorom kolejnych tomów serii „Zapomniane miejsca” nie zabraknie materiałów do opracowywania przewodników jeszcze przez długie lata. Polecam.

Przewodnik na stronie wydawcy:

https://www.wydawnictwocm.pl/zapomniane-miejsca-dolnego-slaska-cz-1-sudety-zachodnie-ii-wydanie-p-402.html

 

Wydawca: CM

Seria wydawnicza: Zapomniane miejsca

ISBN: 978-83-66022-82-9

Liczba stron: 220

Rok wydania: 2019




[1] Seria "Zapomniane miejsca" na stronie wydawcy: https://www.wydawnictwocm.pl/zapomniane-miejsca-c-1_3_60.html


poniedziałek, 10 maja 2021

Festiwal Kryminału Retro Kryminalny Magiel

 

Festiwal Kryminału Retro Kryminalny Magiel

 Patronat medialny: Zapomniana Biblioteka

 

Szanowni Państwo,

Z przyjemnością ogłaszamy program tegorocznego Festiwalu Kryminału Retro Kryminalny Magiel

11 czerwca 2021 r. (piątek)

Godz. 14:00 | Panel dyskusyjny z Michałem Larkiem, Adamem Podlewskim oraz Idą Żmiejewską |prowadzi Przemysław Pawlak | temat: „Główny bohater, który <<trafi>> do czytelników” | miejsce: Plac im. Karola Marcinkowskiego.

Godz. 16:00 | Spotkanie z Michałem Larkiem | temat: „Nowoczesne techniki w pisarstwie – storyteling, tworzenie podcastów jako nowa forma przekazu”|miejsce: Plac przy Gostyńskim Ośrodku Kultury „Hutnik”.

Godz. 17:00 | Spotkanie autorskie z Idą Żmiejewską | prowadzi Paulina Skrzypczak | miejsce: Plac przy Gostyńskim Ośrodku Kultury „Hutnik”.

Godz. 18:30 | Spotkanie autorskie z Adamem Podlewskim | prowadzi Adrian Przewoźny | miejsce: Plac przy Gostyńskim Ośrodku Kultury „Hutnik”.

Godz. 20:00 | Spotkanie autorskie Krzysztofem Bochusem | prowadzi Przemysław Pawlak | miejsce: Plac przy Gostyńskim Ośrodku Kultury „Hutnik”.

12 czerwca 2021 r. (sobota)

Godz. 14:00 | Warsztaty pisarskie z Ryszardem Ćwirlejem | miejsce: Biblioteka Publiczna Miasta i Gminy w Gostyniu.

Godz. 16:00 | Spotkanie autorskie z Tomaszem Duszyńskim | prowadzi Ilona Mikołajczak | miejsce: Kino „Pod Kopułą”.

Godz. 17:00 | Spotkanie autorskie z Ryszardem Ćwirlejem i Marcinem Wrońskim | miejsce: Kino „Pod Kopułą”.

Godz. 19:00 | Spotkanie autorskie z Markiem Krajewskim | prowadzi Przemysław Pawlak | miejsce: Kino „Pod Kopułą”.

Godz. 20:00 | Gala podsumowująca oraz rozstrzygnięcie konkursu na Najlepszy Kryminał retro 2020 r. | miejsce: Kino „Pod Kopułą”

Uwaga!! Z każdego wydarzenia odbędzie się transmisja live na stronie oraz facebooku Festiwalu.

https://www.facebook.com/KryminalnyMagiel



sobota, 26 września 2020

Festiwal Kryminału Retro - Kryminalny Magiel

 


Festiwal Kryminału Retro - Kryminalny Magiel

Znamy już szczegółowy program Festiwalu Kryminału Retro - Kryminalny Magiel.

Jednym z patronów medialnych tej imprezy jest Zapomniana Biblioteka.




Zapraszamy!



niedziela, 26 lipca 2020

„Mroczny zew”



Maciej Liziniewicz „Mroczny zew”


Zima 1632 r. W niewielkiej wiosce Wygnanka czas płynie niespiesznym rytmem. Mieszkańcy przesiadują w chatach, ogrzewają kości i cieszą się, że nie przymierają głodem, jak to bywało za czasów dawnego dzierżawcy. Na szczęście dwa lata temu powrócił do wsi Żegota Nadolski. Wiele przeżył dzielny szlachcic w trakcie wojennej tułaczki, niejedno widział, ale najgorsze było to co zastał w rodzinnych stronach. Zamordowani ukochana żona z dziećmi, zrujnowane domostwo. Żegota robił co tylko mógł by nie oszaleć po życiowej tragedii, czynił wszystko by znaleźć winnych śmierci swych najbliższych. Niemal dwie zimy musiało upłynąć nim dwór odbudował a u jego boku ponownie pojawiła się białogłowa. Cenił sobie Nadolski szczęśliwe, beztroskie chwile. Niewiele takich przeżył w burzliwym życiu. Spoglądał z czułością na panią Agnieszkę, smakował trunki z przyjacielem, imć Wawrzyńcem Sulatyckim, i modlił się w duchu by nie wydarzyło się nic takiego co mogłoby zmącić błogi spokój.

Na nieszczęście dla niego, lecz z pożytkiem dla czytelników Maciej Liziniewicz postanowił przerwać tę sielankę. Pewnego grudniowego wieczoru do uszu siedzących przy stole mieszkańców dworu dobiegło gwałtowne ujadanie psów. Po dłuższej chwili do izby weszło dwóch odzianych w ciepłe futra mężczyzn. Rozpoznał od razu Nadolski przyjaciół, oficerów w służbie biskupa Próchnickiego, Wernera Stillera i Williama Murraya. Z jednej strony ucieszył się widząc w dobrym zdrowiu towarzyszy dawnych przygód, z drugiej zaś w sercu jego zakiełkowało ziarenko niepewności. Obawiał się Żegota, że wraz z przybyszami do jego domu zawitają kłopoty. Nie w smak było Nadolskiemu opuszczać będącą przy nadziei małżonkę, dlatego z niepokojem oczekiwał, jakie wieści usłyszy od gości. Nie zawiodła niestety szlachcica intuicja. Kiedy tylko Stiller z Murrayem pokrzepili się jadłem i rozgrzali napitkiem, opowiedzieli mu o zadaniu jakie powierzył im biskup Próchnicki.




Tym razem dwaj mężowie będą musieli rozwiązać zagadkę związaną z tajemniczymi wydarzeniami do jakich od pewnego czasu dochodziło w Zatwarnicy. Lud tamtejszy przerażony był bowiem porwaniami i bestialskimi zabójstwami chłopów. Ciała zaginionych znajdowane były po kilku dniach, zupełnie zmasakrowane, porozrywane na strzępy. Kto wie jakim rezultatem zakończyłaby się misja biskupich wysłanników gdyby do akcji nie włączył się odważny, obdarzony prawym charakterem i biegle władający szablą Żegota Nadolski. Na kartach książki oprócz dobrze już znanych czytelnikom, wymienionych wyżej bohaterów, występuje cała galeria postaci drugoplanowych. Każda z nich, czy to szlachcic zaściankowy, magnat, czy też prosty chłop, odciska na fabule swoje piętno.

Nie brakuje w powieści także mocnych, brutalnych a nawet makabrycznych scen. Znajdziemy w niej również pierwiastek nie z tego świata. Na szczęście, podobnie jak w wydanym w ubiegłym roku „Czasie pomsty”, Maciej Liziniewicz zręcznie balansuje na cienkiej granicy pomiędzy rzeczywistością a ułudą, przez co jego dzieło powinno zaskarbić sobie przychylność zarówno miłośników historii XVII-wiecznej Rzeczpospolitej jak i zwolenników powieści fantasy[1]. Autor potrafił znakomicie wykreować nastrój grozy i tajemniczości, o czym mieli już okazję przekonać się czytelnicy jego pierwszej powieści historycznej. Nie sposób nie dostrzec, że dzieje Rzeczpospolitej szlacheckiej od dawna pasjonują Macieja Liziniewicza, który i tym razem wplótł w fabułę swej powieści niezliczone ciekawostki historyczne związane z wydarzeniami jakie zaistniały niegdyś w życiu bohaterów. Dzięki temu, a także dzięki delikatnej archaizacji języka możemy zapomnieć w trakcie lektury, że autor nie jest rówieśnikiem Hena, Królikowskiego czy Korkozowicza lecz na świat przyszedł dopiero w połowie lat 70. ubiegłego wieku. Polecam.


Wydawca: Wydawnictwo Dolnośląskie
Seria wydawnicza: Dzikie Pola
ISBN: 978-83-245-8438-3
Rok wydania: 2020
Liczba stron: 352




[1] Recenzja powieści „Czas pomsty” Macieja Liziniewicza: http://www.zapomnianabiblioteka.pl/2019/06/czas-pomsty.html

środa, 24 czerwca 2020

„Mroczny zew” (Zapowiedź)



Maciej Liziniewicz „Mroczny zew” (Zapowiedź)


Druga część świetnie przyjętego Czasu pomsty.

I Rzeczpospolita, XVII wiek. Żegota Nadolski po licznych przygodach i traumatycznych przeżyciach stara się ułożyć życie na nowo w swoim majątku. Pragnie spokoju i wytchnienia u boku ukochanej Agnieszki. Sielanka nie trwa jednak długo. Gdy w odległej wiosce wśród bieszczadzkich ostępów zagoszczą zło i śmierć, tylko odkrycie prawdy i ukaranie winnych może zakończyć ciąg przerażających zdarzeń. W ich centrum znów znajdzie się Nadolski, który będzie musiał rozwiązać kolejną zagadkę. I raz jeszcze spojrzeć śmierci w oczy.


Wartka, żywa akcja, świetny warsztat i piękna wizja rzeczywistości szlacheckiej - to Dzikie Pola w całej okazałości. Uwaga! Lektura powieści grozi zarwaniem nocy, nieświadomą archaizacją języka i wyprawą na pchli targ w poszukiwaniu jakiejkolwiek szabli. Marcin Mortka

Źródło:

Wywiad z Maciejem Liziniewiczem: 


Wydawca: Wydawnictwo Dolnośląskie
Seria wydawnicza: Dzikie Pola
ISBN: 978-83-2715-593-1
Rok wydania: 2020
Liczba stron: 352




środa, 17 czerwca 2020

Konkurs na najlepszy kryminał retro „Kryminalny Magiel”



Konkurs na najlepszy kryminał retro „Kryminalny Magiel”


Konkurs na najlepszy kryminał retro pod nazwą „Kryminalny Magiel”(w ramach „Festiwalu Kryminału Retro – Kryminalny Magiel”), którego organizatorami są, Biblioteka Publiczna Miasta i Gminy w Gostyniu, Muzeum w Gostyniu oraz Gostyński Ośrodek Kultury „Hutnik”.

W konkursie może wziąć udział każda pełnoletnia osoba, będąca obywatelem Polski, która zaakceptuje warunki regulaminu konkursowego, dostępnego na stronie www.biblioteka.gostyn.pl .

Książka musi być napisana w języku polskim i wydana po raz pierwszy w roku 2019 przez wydawcę mającego siedzibę na terenie Polski, opatrzona numerem ISBN, a także zawierać się w obszarze tematycznym kryminału retro, kryminału historycznego.

Konkurs zostanie przeprowadzony w terminie:
16.06. – 20.07.2020 r. – nadsyłanie prac
21.07. – 16.10.2020 r. – ocena prac
17.10.2020 r. – podanie wyników Konkursu.

Laureat otrzyma nagrodę finansową w wysokości 5000 zł. 
Za I, II i III miejsce przewidziane są  dyplom oraz statuetka.

Dodatkowo zostanie przyznane wyróżnienie Komendanta Szkoły Policji w Pile w postaci okolicznościowego dyplomu i statuetki za utwór o wyjątkowych walorach promujących służbę policyjną - jej historię, zasady i wartości.

Prace należy wysyłać na adres Biblioteki Publicznej Miasta i Gminy w Gostyniu.




piątek, 8 maja 2020

„Mataszkowie i widoki Krakowa”



Tomasz Stochmal „Mataszkowie i widoki Krakowa”


Magiczny KRAKÓW z Sukiennicami, Barbakanem, Wawelem, starymi kamienicami i Kazimierzem, a w nim MATASZEK, GRZYBCIO, KASZTANEK, ANIA, OLA wraz z MAMĄ i TATĄ MATASZKA próbują rozwikłać zagadkę zaginionych ZDJĘĆ Natana Kriegera, poznając przy tym krakowskie HISTORIE i ŻYDOWSKĄ kulturę KAZIMIERZA.

Liczne ciekawostki związane z książkami Tomasz Stochmala znajdziecie na stronach:





Wydawca: Stotom
ISBN: 978-83-943175-8-4
Liczba stron: 110
Rok wydania: 2020




niedziela, 16 lutego 2020

Festiwal Kryminału Retro „Kryminalny Magiel”



Festiwal Kryminału Retro „Kryminalny Magiel”
Gostyń, 15-17 października 2020 r.


Zapraszamy na Festiwal Kryminału Retro „Kryminalny Magiel”
który odbędzie się w Gostyniu w dniach 15-17 października 2020 roku.


Program będzie obejmował: 
- 10 spotkań autorskich, m.in. z Markiem Krajewskim, Ryszardem Ćwirlejem i Marcinem Wrońskim,
- konkurs na najlepszy retrokryminał 2019,
- kilkanaście warsztatów – pisarskich, komiksowych, kryminalistycznych i detektywistycznych,
- wykłady,
- pokazy, rekonstrukcje i wystawy,
- escape room z zagadką kryminalną,
- kryminalne gry narracyjne,
- gry miejskie na literackim szlaku.


Będziemy promować jedne z najciekawszych odmian kryminału – historyczną powieść kryminalną i kryminał retro. Osadzona w realiach historycznych powieść kryminalna ma długą tradycję, kontynuowaną współcześnie przez grono znamienitych pisarzy, którzy akcje swoich utworów osadzają w najróżniejszych epokach, poruszając się swobodnie zarówno w antyku, jak i w czasach międzywojnia czy PRL-u. Dzięki tego typu książkom czytelnik ma możliwość nie tylko zaznania rozrywki na najwyższym poziomie, ale i pogłębienia swojej wiedzy historycznej, poznania szczegółów z życia danej epoki czy zdobyczy wiedzy i techniki dawnych czasów.

Pragniemy, aby twórczość ta znalazła wsparcie w postaci festiwalu ukazującego jej zróżnicowanie i bogactwo, pobudzającego jednocześnie do dalszego rozwoju tego gatunku w Polsce.

Organizatorami festiwalu są Biblioteka Publiczna Miasta i Gminy w Gostyniu, gdańskie Wydawnictwo „Oficynka”, Gostyński Ośrodek Kultury „Hutnik” i Muzeum w Gostyniu.

Wśród patronów medialnych festiwalu nie mogło zabraknąć oczywiście Zapomnianej Biblioteki.


sobota, 18 stycznia 2020

Siedem pytań do Grzegorza Skorupskiego



Grzegorz Skorupski, autor powieści kryminalnych


1. ZAPOMNIANA BIBLIOTEKA: Jakie elementy uważa Pan za najistotniejsze w czasie pracy nad powieścią kryminalną, której akcja przenosi czytelnika o kilkadziesiąt lat wstecz? W jaki sposób stworzyć lub odtworzyć klimat dawnego miasta, tak aby czytelnik zagłębiając się w lekturze zapomniał choć na chwilę o tym, że żyje w XXI stuleciu?

GRZEGORZ SKORUPSKI: Dla mnie nastrój powieści jest przynajmniej tak samo istotny jak fabuła. Staram się przekazać pewien klimat miasta wpisany w określoną epokę. Składa się na to wiele czynników. Ważna jest przestrzeń miejska, charakterystyczna dla danego okresu. Ale to nie wszystko. Przecież dziś pewne jej elementy nadal funkcjonują. Trzeba spojrzeć na nią z perspektywy człowieka tamtych czasów. I nie jest to proste. Jestem historykiem, szczególnie zafascynowanym okresem międzywojennym. To bardzo interesujące czasy, nie tylko ze względu na wydarzenia polityczne czy militarne. Najciekawsi są jednak ludzie, którzy mimo, że doświadczyli ogromnej traumy Wielkiej Wojny, to po zaledwie 20 latach pakują się w kolejny kataklizm. Staram się wejść w ich sposób odczuwania, myślenia, pojmowania świata. To właśnie człowiek i jego wzajemne relacje charakterystyczne dla epoki mogą w powieści kryminalnej tworzyć klimat dawnego miasta.

2. W jednym z wywiadów przyznał Pan, że główne wątki swych książek wymyśla Pan sam. A czy jakieś wydarzenia z tła powieści lub postacie drugoplanowe są inspirowane rzeczywistymi historiami sprzed lat?

Moje zbrodnie :), o ile oczywiście mogę tak mówić, są całkowicie wymyślone. Ale, aby tło powieści było jak najbardziej rzeczywiste, wplatam realne sytuacje. Na przykład w „Dłoniach śmierci” niektóre wspomnienia bohaterów, dotyczące makabrycznych wydarzeń z czasów wojny, oparłem na wspomnieniach żołnierzy niemieckich i angielskich. Krzyżostaniak i jego specyficzny styl  bycia, wzorowany jest na moim zmarłym przyjacielu.

3. Jak dużo czasu w trakcie pracy nad powieściami pochłaniało Panu wertowanie materiałów archiwalnych, przeglądanie starych gazet, pamiętników?

Przeważnie jest to od kilku miesięcy do pół roku. Jestem autorem trzech książek dotyczących historii Gostynia, więc jest mi dużo łatwiej, część pracy już mam za sobą. Ale czasami akcja przenosi się na przykład do Poznania i wówczas muszę szukać innych materiałów: zdjęć czy pocztówek przedstawiających dane ulice, ogłoszeń handlowych, rozkładów jazdy tramwajów czy repertuaru kin. Czasami sprawdzam na przykład nazwy  firm produkujących gramofony czy znanych szewców. Oczywiście w powieści kryminalnej takie drobiazgowe odzwierciedlanie rzeczywistości historycznej nie jest konieczne, ale odzywa się we mnie niestety dusza historyka, która dąży do maksymalnej realności przedstawionych sytuacji. :). To zdecydowanie opóźnia pracę nad książką. Teraz bezskutecznie szukam, gdzie mieściła się siedziba BBWR w Poznaniu. Najwięcej czasu jednak zajmuje czytanie prasy z danego okresu. Czytam wszelkie gazety wychodzące w Wielkopolsce i kilka centralnych. Nie tylko w celu uzyskania informacji, ale by przenieść się w tamten świat, zacząć myśleć, czuć, bać się i śmiać jak ludzie z epoki, którą opisuję.




4. Czy może Pani odsłonić przed czytelnikami trochę z tajników swojego warsztatu pisarskiego? 

Temat sam mnie znajduje. Zawsze oprócz zbrodni, jest coś, co chciałbym poruszyć, przedstawić czytelnikowi jakiś problem. W „Smaku błękitu” była to kwestia człowieka przełomu epok, ze swoimi niepokojami, upoetycznieniem rzeczywistości i podświadomym strachem przed nadchodzącym kataklizmem wojny. „Dłonie śmierci” to nastrój strachu i niepewności jutra wkomponowany w poranione okrucieństwem wojny umysły ludzi początku lat 20-tych.  I wtedy przychodzi czas, by wpleść w to zbrodnię :). Zdarza się, że obmyślam ją nawet kilka tygodni. Kiedy już wszystko jest ułożone, dzielę rozdziały, by stopniowo dozować czytelnikowi informację i zaczynam pisać. I tu często, wszystko co pierwotnie wymyśliłem, ewoluuje w niewiadomym kierunku. Piszę przeważnie wieczorami, ze słuchawkami na uszach. Nie potrafię pisać w ciszy! Rozprasza mnie! A muzyka ma dla mnie ogromne znaczenie. Mam ulubione płyty, właściwie przypisane do konkretnych książek. Nie wiem jaki nastrój będzie miała najnowsza, ale na razie wałkuję Mars Red Sky przeplatając KEN Mode. Mieszanina wybuchowa :).
 
5. Jakich autorów polskich kryminałów historycznych ceni Pan najwyżej? Kto jest Pana ulubionym powieściowym detektywem?

Obecnie mamy w Polsce tak wielu wspaniałych autorów kryminałów, że wymieniając nawet kilkunastu, mógłbym kogoś pominąć. Wspomnę może tylko Macieja Słomczyńskiego, którego Joe Alex zaskakiwał inteligencją dedukcji i z innej beczki, już zagranicznej: Philipa Marlowa, którego z kolei uwielbiam za cynizm i soczystość porównań. Chciałbym, aby mój Adam Karski był wypadkową obu postaci.




6. W październiku 2020 r. Biblioteka Publiczna Miasta i Gminy w Gostyniu organizuje Gostyński Festiwal Kryminału Retro "Kryminalny Magiel". Czy pomysł aby festiwal ten odbywał się właśnie w Gostyniu, ma jakiś związek z Panem lub Pana powieściami kryminalnymi?

Podczas premiery „Dłoni śmierci” doszło do spotkania mojej wydawcy, Joli Świetlikowskiej (Oficynka) i dyrektora Biblioteki Miejskiej Przemka Pawlaka. Ponieważ dyrektor jest otwarty na różne innowacyjne, a nawet ryzykowne przedsięwzięcia, szybko zapalił się do tego pomysłu. W Polsce jest wiele festiwali kryminału, że wymienię choćby Wrocław, Poznań, Warszawę, Gdańsk czy Piłę. Ale gostyński „Kryminalny Magiel” ograniczać się będzie tylko do nurtu „retro”, myślę zresztą, że i tak szerokiego. Liczymy, że trwale wpisze się w cykl imprez fanów kryminału.

7. Kiedy będziemy mogli przeczytać kolejny tom przygód Adama Karskiego? Czy areną kolejnych zbrodni i śledztw ponownie będzie Gostyń?

Jeszcze w tym roku, prawdopodobnie jesienią ukaże się kolejna część z Adamem Karskim, czyli oczywiście akcja będzie się dziać w Gostyniu. Tym razem śmierć polityka w określonej przestrzeni, gdzie podejrzanych można ograniczyć do kilkoro osób. A tło wydarzeń to wrzesień 1930 roku, rządy autorytarne, łamanie konstytucji przez partię rządzącą, walka rządu z samorządami, czystki w administracji i niepewność wobec aresztowania posłów opozycji i coraz większej brutalności politycznej. Oczywiście jest też potężne nagromadzenie emocji, które zawsze pchają do zbrodni. Nawet tych misternie obmyślonych. „Dom pod czerwonym dębem” nie jest trzecią częścią serii z Adamem Karskim, być może wrócę jeszcze do lat 20tych (mam kilka pomysłów), jednak czułem potrzebę tym razem przenieść akcję właśnie do roku 1930.

Dziękuję za rozmowę.


Strona Grzegorza Skorupskiego:

Powieści Grzegorza Skorupskiego na stronach Zapomnianej Biblioteki:


 

wtorek, 31 grudnia 2019

Świąteczny konkurs książkowy - wyniki



Świąteczny konkurs książkowy - wyniki

 
W organizowanym przez Zapomnianą Bibliotekę świątecznym konkursie książkowym 
do wygrania były 2 egzemplarze nowej powieści
Macieja Liziniewicza „Czas pomsty”:
Nagrody ufundowało Wydawnictwo Dolnośląskie.

Aby wygrać jedną z książek, wystarczyło udzielić prawidłowej odpowiedzi na pytanie:

W jakiej formacji najprawdopodobniej zaczynał swoją karierę wojskową 
przyszły hetman polny koronny Stefan Czarniecki?

Prawidłowa odpowiedź: Lisowczycy

Zgodnie z regulaminem, nagrodzone zostały 
druga w kolejności oraz czwarta od końca nadesłana poprawna odpowiedź.

Wszystkie nadesłane na konkurs odpowiedzi były prawidłowe.

Laureatkami konkursu zostały Panie:

Małgorzata z Rypina
oraz Marta, która wyraziła zgodę na przetwarzanie
swoich danych osobowych w celach związanych z konkursem, 
nie zdradzając jednak w jakiej zamieszkuje miejscowości.

Dziękuję serdecznie wszystkim uczestnikom konkursu, 
a Laureatkom życzę wielu emocji w trakcie lektury. 
Zachęcam także do odwiedzania strony fundatora nagród –  
Wydawnictwa Dolnośląskiego

Miejmy nadzieje, że hetman Czarniecki lub Lisowczycy pojawią się 
kiedyś na kartach powieści historycznych Macieja Liziniewicza.

:) 


poniedziałek, 23 grudnia 2019

Świąteczny konkurs książkowy



Świąteczny konkurs książkowy


Zapomniana Biblioteka oraz Wydawnictwo Dolnośląskie
zapraszają do udziału w świątecznym konkursie książkowym.

Aby wygrać jeden z dwóch egzemplarzy najnowszej powieści 
Macieja Liziniewicza „Czas pomsty” 
wystarczy poprawnie odpowiedzieć na pytanie wymyślone przez autora książki:

W jakiej formacji najprawdopodobniej zaczynał swoją karierę wojskową 
przyszły hetman polny koronny Stefan Czarniecki?

---

Odpowiedzi proszę przesyłać na adres e-mail: zbkonkurs@interia.pl 
w terminie do dnia 29 grudnia 2019 r.

Wygrywa druga w kolejności oraz czwarta od końca nadesłana poprawna odpowiedź. 
Ogłoszenie zwycięzców nastąpi jeszcze w tym roku.

Fundatorem nagród książkowych jest Wydawnictwo Dolnośląskie.

Wszelkie wątpliwości i reklamacje rozstrzyga organizator konkursu - Zapomniana Biblioteka.

Życzę wszystkim Czytelnikom oraz Gościom Zapomnianej Biblioteki
radosnych i rodzinnych Świąt.

:)


niedziela, 17 listopada 2019

„Amber-Gold”



Krzysztof Beśka „Amber-Gold”


W bogatym dorobku Krzysztofa Beśki znajdziemy kilkanaście książek przygodowo-sensacyjnych oraz kryminałów, których akcja rozgrywa się w schyłkowych latach XIX wieku. Wspólną cechą wszystkich utworów tego pisarza jest niezwykle dynamiczna fabuła. Nie inaczej jest w przypadku jego najnowszej powieści kryminalnej „Amber-Gold”. Mamy rok 1895 r. Nie jest to dobry czas dla młodego łódzkiego detektywa Stanisława Berga. Zamiast sumiennie pracować na swoje nazwisko poprzez rozwiązywanie kolejnych skomplikowanych spraw kryminalnych, Berg uwikłał się we współpracę z pewnym niemieckim przedsiębiorcą Johannem Wolfgangiem Grossem. Interesy mocodawcy Berga nie zawsze są krystalicznie czyste, bez większego trudu na jego poczynaniach można dostrzec skazy i pęknięcia.

Pewnego dnia Berg zostaje zaproszony do pałacu wpływowego przedsiębiorcy. Tym razem pryncypał zaskakuje go niecodziennym zleceniem. Zaniepokojony Niemiec opowiada detektywowi o zaginięciu syna. Przebywający gdzieś nad pruskimi jeziorami Nicolas Gross nie pojawił się w domu mimo, że upłynął już tydzień od planowanego terminu powrotu. Berg, który z nikłym entuzjazmem podejmuje się tego zadania, natrafia na trop zaginionego dopiero w Königsbergu. Tam też przenosi Krzysztof Beśka bohaterów swojej powieści. Niestety po przyjeździe do miasta, okazuje się, że znalezienie syna łódzkiego bogacza jest niezwykle trudnym przedsięwzięciem. Na szczęście w otoczeniu detektywa pojawiają się osoby, dzięki którym zlokalizowanie młodego Grossa staje się odrobinę prostsze. W wielu sytuacjach Bergowi przychodzi z pomocą po prostu zwykły przypadek.

Przed sięgnięciem po niniejszą książkę czytelnik pewnie zastanowi się, czy jej tytuł nawiązuje w jakiś sposób do słynnej afery jaka rozpalała nie tak dawno emocje zwykłych Polaków, dziennikarzy i polityków. Odpowiedź jest prosta. Oszuści byli, są i będą. W XIX-wiecznym mieście, w którym ścierały się interesy Niemców, Rosjan, Polaków, Żydów i jeszcze przedstawicieli kilku innych nacji, także nie mogło zabraknąć ludzi, którzy dążąc do wzbogacenia się, nie przebierali w środkach. Działania szajki lichwiarzy stworzonej przez jednego z takich  bezwzględnych osobników doprowadziły do licznych dramatów. Kto wie ile jeszcze zdesperowanych osób zdecydowałoby się na rozstanie z życiem, gdyby do akcji nie wkroczył łódzki detektyw.

Na kartach powieści pojawia się bardzo wiele postaci, krzyżuje się kilka wątków, w tym również romansowy. Nie brakuje brutalnych scen, bójek, porwań i strzelanin. Znajdujący się w samym centrum dramatycznych wydarzeń Berg, wielokrotnie ociera się o śmierć. Sprawa, która przywiodła go do Königsbergu wydaje się nie do rozwiązania, a po pewnym czasie przyjmuje zgoła nieoczekiwany obrót. Bergowi często dopisuje szczęście, ale trzeba też przyznać, że młody Polak z niejednej opresji potrafi wykaraskać się dzięki swej inteligencji, sprytowi i potrafiącej zadać solidny, nokautujący cios pięści. Na ostatniej stronie znajdziemy zapowiedź kolejnej książki Krzysztofa Beśki. Łódzki Detektyw Stanisław Berg powróci do rozwiązywania zagadek kryminalnych na kartach powieści „Duchy rzeki Pregel”. Polecam.


Wydawca: Oficynka
ISBN: 978-83-65891-68-6
Rok wydania: 2019
Liczna stron: 493