Pokazywanie postów oznaczonych etykietą kryminał retro. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą kryminał retro. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 17 stycznia 2019

„Pójdę twoim śladem”



Ryszard Ćwirlej „Pójdę twoim śladem”


Wiosna roku 1919. Porucznik Antoni Fischer, weteran armii pruskiej i uczestnik Powstania Wielkopolskiego, wraca do Poznania. Oddelegowany z frontu powstańczego ma zająć się organizacją i tworzeniem w mieście polskiej policji. Już w kilka godzin po przyjeździe do miasta Fischer staje przed pierwszym w swojej karierze wyzwaniem śledczym.




W budynku dawnej Królewskiej Akademii Niemieckiej (obecnie Collegium Minus), w którym właśnie powstaje Poznański Uniwersytet, pracownicy natrafiają na powieszone zwłoki nocnego stróża. Wszystko wskazuje na samobójstwo – twierdzi wezwany na miejsce lekarz, więc sprawa powinna zostać czym prędzej zamknięta. Jednak Fischera coś w tym samobójstwie niepokoi. Postanawia przyjrzeć się sprawie dokładniej. Szybko okazuje się że młody policjant, bez śledczego doświadczenia, musi rozwiązać zagadkę, z którą nie poradziłoby sobie wielu jego bardziej doświadczonych kolegów.

Pójdę twoim śladem to czwarta powieść niezwykle popularnego cyklu kryminałów, której bohaterem jest komisarz Antoni Fischer. Tym razem Ryszard Ćwirlej odsłania przed czytelnikami tajemnicę pierwszego śledztwa prowadzonego przez poznańskiego policjanta.

Źródło:


Wydawca: Czwarta Strona
ISBN: 978-83-7976-129-6
Rok wydania: 2019
Liczba stron: 544



poniedziałek, 14 stycznia 2019

„Słońce nad Grajewem”



Grzegorz Curyło „Słońce nad Grajewem”


Wrzesień 1990 roku. Do Grajewa przyjeżdża ze Stanów Zjednoczonych emerytowany oficer policji, który u schyłku życia pragnie na miejscowym cmentarzu odwiedzić starą mogiłę, kryjącą zwłoki kobiety. Towarzyszący staruszkowi wnuk jego siostry ze zdumieniem obserwuje, jak żywe emocje budzi jeszcze po tylu latach sprawa z przeszłości. Namawia nestora rodu na wspomnienia.

Z relacji byłego komisarza Jana Modzelewskiego, dotyczącej wydarzeń sprzed 62 lat, wyłania się obraz Grajewa z 1928 roku – przygranicznego miasta, w którym chrześcijanie żyją razem z żydami, rozwija się przemysł, rzemiosło i handel, życie społeczne kwitnie dzięki działalności licznych organizacji i stowarzyszeń, pułk strzelców konnych przygotowuje się do wizyty Prezydenta Ignacego Mościckiego i wręczenia sztandaru, a władze miasta realizują kolejne ważne dla społeczności lokalnej inwestycje i dyskutują o sposobach uczczenia 10. rocznicy Odzyskania Niepodległości przez Polskę. W takich okolicznościach Modzelewski przyjeżdża tu z zadaniem prowadzenia śledztwa w sprawie makabrycznych morderstw młodych kobiet. Wysiadając z pociągu na grajewskim dworcu,  nie przypuszcza, że tropienie psychopaty zaprowadzi  go do gabinetu burmistrza, każe rozmawiać z dowódcą pułku, zmusi do zetknięcia z miejscowym półświatkiem, a przede wszystkim umożliwi przeżycie miłości życia – cudowne i kosztowne zarazem.

FRAGMENT KSIĄŻKI:
Podali sobie ręce. Lekarz zbliżył się do leżącej ciągle na brzuchu ofiary. Pokiwał głową.
- Mój Boże – szepnął. – To już trzecia. Wygląda tak jak tamte.
 Postawił w trawie torbę  i klęknął nad ciałem. Zaczął oględziny od głowy i powoli penetrował tors, pośladki oraz nogi.
- Silne uderzenie po prawej stronie karku, – potwierdził wcześniejsze spostrzeżenie Jana, – poza tym z tyłu żadnych śladów walki, tortur, żadnych ran.
Stanął z boku zabitej, przełożył ręce nad nią, złapał za ramię i bok, by silnym ruchem obrócić dziewczynę na plecy, na co czekał już gotowy do dalszej pracy fotograf. Obaj westchnęli. 
- Chryste Panie! – proboszcz Butanowicz nie potrafił ukryć przerażenia makabrycznym widokiem. – Jaki człowiek mógł coś takiego zrobić?
- Szaleniec, proszę księdza – odparł komisarz Zalewski. – Szaleniec,  którego trzeba jak najprędzej wytropić i unieszkodliwić.

Źródło:

Powieść została zgłoszona do 28. edycji Nagrody Literackiej 
Prezydenta Miasta Białegostoku im. Wiesława Kazaneckiego.


Wydawnictwo: EKO-DOM
ISBN: 978-83-950987-5-8
Rok wydania: 2018
Liczba stron: 180




sobota, 12 stycznia 2019

„Krew Habsburgów”



Adam Węgłowski „Krew Habsburgów”


Grudzień 1881 r. Pewnego wieczoru w wiedeńskim Ringtheater wystawiana ma być opera „Opowieści Hoffmanna”. Niestety, dla niemal dwóch tysięcy osób, które zgromadziło się na widowni aby podziwiać dzieło Jacques’a Offenbacha, wizyta w teatrze była jednym z najtragiczniejszych wydarzeń w życiu. Nim zdążyły zabrzmieć pierwsze dźwięki muzyki, wybucha pożar. Przerażeni melomani w panice usiłują przedostać się do wyjścia. Nie wszystkim się to udaje. Wiele osób ginie w płomieniach, inni zostają stratowani przez przerażony tłum.

Wśród przybyłych do Ringtheater jest pewien elegancki pięćdziesięciokilkuletni dżentelmen. To Ernest Ochorowicz, którego mieliśmy już okazję spotkać przy okazji lektury innej powieści kryminalnej Adama Węgłowskiego „Noc sztyletników”[1]. Po przeczytaniu kilkunastu kolejnych stron książki poznajemy drugiego z głównych bohaterów - niespełnionego dziennikarza i detektywa amatora Kamila Korda. Kord to wywodzący się z bogatej, galicyjskiej rodziny młody człowiek, który zaprzyjaźnił się Ochorowiczem w Londynie. Obaj panowie prowadzili nad Tamizą nieformalne śledztwo w sprawie serii morderstw, o które oskarżano nieuchwytnego zabójcę znanego jako Kuba Rozpruwacz. Na kartach powieści „Krew Habsburgów” obaj panowie zamierzają natomiast wytropić osobę, która mogła być odpowiedzialna za wzniecenie pożaru w gmachu wiedeńskiego teatru. Niestety nie wszystko układa się po myśli bohaterów.




 „Krew Habsburgów” to literacka pajęczyna, misternie utkana z wydarzeń historycznych jakimi żyła ówczesna Europa. Adam Węgłowski zadał sobie wiele trudu aby zsynchronizować cały szereg dramatycznych epizodów związanych dziejami członków rodziny cesarza Franciszka Józefa I. Autor wplótł je w wartką, sensacyjną fabułę, w centrum której znaleźli się wspomniany wcześniej Ernest Ochorowicz oraz jego przyjaciel Kamil Kord. Książka napisana została z niebywałym rozmachem. Czytelnik wraz z bohaterami odkrywa pilnie strzeżone tajemnice związane ciemnymi stronami życia arcyksięcia Rudolfa. Kord i Ochorowicz wielokrotnie ryzykują życiem, zamierzając dotrzeć do prawdy. Na ich drodze staje szereg osób, które usiłują pokrzyżować ich plany, bądź też starają się wykorzystać detektywów do realizacji własnych celów.  

Na ponad trzystu stronach rozgrywa się mnóstwo pasjonujących wydarzeń. Bohaterowie uczestniczą w balach i seansach spirytystycznych, pościgach, bójkach i nocnych eskapadach. Pojawia się tu również wiele postaci historycznych, w tym kilka osób związanych z dworem cesarskim. Znalazło się także miejsce na pełne dramaturgii wątki miłosne. W zamieszczonym na ostatnich stronach książki słowie od autora znajdziemy informacje o najważniejszych źródłach jakie zostały wykorzystane w trakcie pracy nad „Krwią Habsburgów”. Mam nadzieję, że na kolejną powieść Adama Węgłowskiego z Kordem i Ochorowiczem w rolach głównych nie będziemy musieli czekać zbyt długo i kolejnym śledztwem przez nich prowadzonych będziemy emocjonować się jeszcze w bieżącym roku. Polecam. 

---

Adam Węgłowski – dziennikarz miesięcznika „Focus Historia”, publikował także w „Tygodniku Powszechnym”, „Śledczym”, „Zwierciadle” i „W Podróży”. Autor powieści „Przypadek Ritterów”, której kilku bohaterów pojawia się także w „Nocy sztyletników” oraz powieści „Czas mocy”. Miłośnik tajemnic historii, zagadek kryminalnych i powieści detektywistycznych w stylu retro. 


Wydawnictwo: Oficynka
ISBN: 978-83-65891-36-5
Rok wydania: 2018
Liczba stron: 346




[1] Recenzja powieści „Noc sztyletników”: http://www.zapomnianabiblioteka.pl/2018/12/noc-sztyletnikow.html

sobota, 5 stycznia 2019

„Bestia”



Alicja Minicka „Bestia”


Alicja Minicka debiutowała powieścią kryminalną „Morderstwo w Miłowie”[1]. Akcja tej wydanej w 2012 r. książki rozgrywała się w niewielkiej, leżącej nieopodal Poznania miejscowości. Tam właśnie spędza letnie miesiące urocza, młoda malarka Samanta Greenwood. Niestety, spokojny wakacyjny pobyt w eleganckiej rezydencji wkrótce zostaje przerwany morderstwem właściciela posiadłości. Śledztwo w tej sprawie prowadzi komisarz Łukasz Darski. Jak to zwykle bywa w powieściach kryminalnych, niebawem pojawiają się kolejne ofiary, a oficer policji robi wszystko co w jego mocy, by wytropić zabójcę i przerwać łańcuch dramatycznych wydarzeń.

Dwójka bohaterów wspominanej książki, piękna malarka i przystojny komisarz, pojawia się również na kartach najnowszej powieści Alicji Minickiej „Bestia”. Mamy rok 1930. Samanta z Łukaszem zamierzają stanąć na ślubnym kobiercu. Niestety choroba kobiety i konieczna długa rekonwalescencja zmuszają ich do weryfikacji planów matrymonialnych. Przyjaciel Łukasza Darskiego proponuje aby Samanta odpoczęła od miejskiego zgiełku w zaciszu szlacheckiego dworku, położonego w małej wiosce Białogrądy gdzieś w Wielkopolsce. Sprawy służbowe sprawiają, że komisarz Darski nie może towarzyszyć ukochanej w pierwszym okresie pobytu w należącym do rodziny Grabowskich majątku. Samanta w oczekiwaniu na Łukasza nawiązuje przyjaźnie z domownikami oraz mieszkającą w sąsiedztwie kobietą.




Już po kilku dniach można zaobserwować pierwsze zwiastuny tragicznych wypadków, które wstrząsną nie tylko Samantą i mieszkańcami dworu, lecz również całą okolicą. W pobliskim lesie zostają znalezione zwłoki ulubionego psa gospodarzy – Basiora, a wkrótce potem zwłoki jednego z mieszkańców wsi. Twarz i ramiona ofiary są bestialsko okaleczone. Na społeczność leżących na odludziu Białogrądów pada blady strach. Rozsiewane są plotki o krążącym po okolicy wilkołaku. W czasie śledztwa prowadzonego, jakżeby inaczej, przez ukochanego Samanty, komisarza Darskiego  na jaw wychodzą skrywane skrzętnie sekrety sprzed lat i mroczne rodzinne tajemnice.

Pierwszoplanowe role na kartach książki Alicji Minickiej odgrywają przedstawicielki płci pięknej. Dopiero kiedy zbliżymy się do połowy powieści, a na jej kolejnych stronach pojawią się budzące emocje sceny, do akcji wkracza oficer polskiej policji państwowej wraz ze swoimi wiernymi podwładnymi. Nie znajdziemy na kartach książki zbyt wielu detali, które ułatwiłyby czytelnikowi przeniesienie się do czasów w jakich rozgrywa się akcja. Niedosyt może również budzić oszczędnie naszkicowane społeczno-obyczajowe tło powieści. Na uznanie zasługuje natomiast znakomity pomysł na fabułę. Otoczony lasem dwór, zagadkowe zbrodnie, splot niepokojących, trudnych do wyjaśnienia wydarzeń to idealne składniki do przyrządzenia dobrej powieści kryminalnej.

Fanów twórczości Alicji Minickiej zapraszam do odwiedzenia bloga autorki: http://alicjaminicka.blogspot.com na którym zamieszczono kilka opowiadań kryminalnych oraz fragmenty książek jej autorstwa.


Wydawnictwo: Oficynka
Seria wydawnicza: ABC
ISBN: 978-83-65891-37-2
Rok wydania: 2018
Liczba stron: 256


środa, 2 stycznia 2019

„Pomsta”



Krystian Janik „Pomsta”
Opowieść z dziejów miasta Tarnowa


Zbrodnia musi zostać pomszczona. Nawet jeśli cenę mają zapłacić niewinni. Pierwszego kwietnia 1700 roku dochodzi w Tarnowie do przeraźliwego mordu. Znalezione na cmentarzu ciało jest nagie i pokryte błotem, a pośrodku piersi tkwi narzędzie zbrodni – odlany w żelazie namogilny krucyfiks. Miejscowy medyk twierdzi, że zbrodni nie mógł dokonać człowiek. Dochodzi do kolejnych mordów. Miasto wrze. Morderca, nazwany Krzyżowcem, porusza się niewidzialnie i bezszelestnie. Niczym upiór pojawia się i znika. Mieszkańców paraliżuje strach. Do prowadzących śledztwo dołącza Bartosz Sędowicz, który twierdzi, że nie wytropi Krzyżowca bez cofnięcia się w przeszłość. Czasu jest niewiele, a instynkt podpowiada mu, że to dopiero początek makabrycznych mordów...

Kryminały noir, kryminały retro, a co powiecie na kryminał staropolski? Barokowy, mroczny i niesamowity suspens nieustannie zaskakuje i intryguje, wciąga czytelnika w niecodzienne śledztwo. Polecam wszystkim tym, którzy szukają wirtuozerskich historii zapadających w pamięć.

Źródło:

Recenzje powieści:


Wydawnictwo: Novae Res
ISBN: 978-83-8147-071-1
Rok wydania: 2018
Liczba stron: 336



środa, 26 grudnia 2018

„Noc sztyletników”



Adam Węgłowski „Noc sztyletników”
Wydanie II

Patronat medialny: Zapomniana Biblioteka


Londyn, jesień 1888 r. W pierwszych dniach listopada do mieszkającego w angielskiej metropolii Polaka Nikodema Ponara przybywa z wizytą młody przyjaciel Kamil Kord. Ponar jest byłym stróżem prawa, którego okoliczności życiowe zmusiły do przeprowadzki za kanał La Manche, gdzie zarabia na chleb współpracując ze Scotland Yardem. Kord to pochodzący z zamożnej galicyjskiej rodziny, marzący o karierze literackiej dwudziestosześcioletni dziennikarz. Losy dżentelmenów skrzyżowały się już sześć lat wcześniej, właśnie na terenie Galicji, gdzie wspólnymi siłami rozwikłali sprawę makabrycznych zabójstw kobiet w niewielkiej wiosce pod Rzeszowem. Dramatyczne przygody zbliżyły wywodzących się z różnych sfer bohaterów. Dwójkę przyjaciół wspiera dobry znajomy ojca Kamila - Ernest Ochorowicz, który wkracza do akcji, kiedy młody dziennikarz zmuszony jest w ważnej sprawie wyjechać na chwilę  do Paryża.

W okresie, w którym Kamil przebywa w Londynie, miastem wstrząsa seria krwawych morderstw. Bohaterem rozmów na ulicach i nagłówków brytyjskich gazet jest bezwzględny zabójca zwany Kubą Rozpruwaczem. Mieszkańcy miasta są przerażeni a policja bezradna. Kamil z Nikodemem podejmują próbę wytropienia szalonego przestępcy. Bardzo dobrym, świeżym pomysłem autora było przesuniecie środka ciężkości fabuły na środowisko Polaków mieszkających nad Tamizą. W trakcie nieformalnego śledztwa dwójka detektywów natrafia bowiem na „polski ślad” a trudna sprawa zaczyna komplikować się jeszcze bardziej, kiedy w londyńskiej społeczności polskich emigrantów pojawia się tajemniczy sztyletnik.




Kiedy kilka lat temu czytałem „Przypadek Ritterów”, pierwszą powieść kryminalną Adama Węgłowskiego, podejrzewałem, że za jakiś czas autor da swym bohaterom kolejne życie na kartach nowej powieści[1]. Nie sądziłem jednak, że akcję swej nowej książki przeniesie niemal na drugi kraniec Europy. W „Nocy sztyletników” autor bardzo realistycznie nakreślił obraz Londynu w dramatycznych czasach strachu i niepewności. Również targane emocjami, wątpliwościami i niespełnionymi nadziejami postacie bohaterów są bardzo wiarygodnie przedstawione. Przez wątki kryminalne i polityczne nieśmiało próbuje przebić się wątek miłosny. Wychodzą na jaw strzeżone pilnie przez lata rodzinne sekrety. Życie bohaterów narażone jest na coraz większe niebezpieczeństwo.

Londyńskie śledztwo Kamila Korda wciągnęło czytelników, a powieść cieszyła się dużym zainteresowaniem miłośników kryminałów. Nic dziwnego, że na półki księgarń trafiło jej drugie już wydanie. Równolegle z „Nocą sztyletników" ukazała się nowa powieść Adama Węgłowskiego „Krew Habsburgów”.  Więcej napiszę o niej już w styczniu. Polecam.


Adam Węgłowski – dziennikarz miesięcznika „Focus Historia”, publikował także w „Tygodniku Powszechnym”, „Śledczym”, „Zwierciadle” i „W Podróży”. Autor powieści „Przypadek Ritterów”, której kilku bohaterów pojawia się także w „Nocy sztyletników”. Miłośnik tajemnic historii, zagadek kryminalnych i powieści detektywistycznych w stylu retro. 


Wydawnictwo: Oficynka
ISBN: 978-83-65891-35-8
Rok wydania: 2018
Liczba stron: 351




[1] Recenzja powieści Adama Węgłowskiego „Przypadek Ritterów”: http://www.zapomnianabiblioteka.pl/search/label/Przypadek%20Ritter%C3%B3w

sobota, 22 grudnia 2018

„Tonsury i kaptury”



Tomasz Cudowski „Tonsury i kaptury”


“Tonsury kontra kaptury” to pierwsza część przygód pierwszego polskiego detektywa, Ziemowita zwanego Ziomkiem, oraz jego psa Szmula. Akcja powieści toczy się w X wieku w kraju Polan, a także w Kijowie i Pradze. Na piastowskim dworze w tajemniczych okolicznościach umiera biskup-etranżer, który miał przeprowadzić chrzest pogańskiego kraju. Niemal równocześnie do kraju przybywa księżniczka, która ma pojąć za męża księcia Polan, jednak zostaje porwana przez tajemniczą sektę.

Do akcji wkracza książęcy detektyw Ziemowit, zwany Ziomkiem, który – dzięki przenikliwemu umysłowi i żyłce alchemicznej – etatowo rozwiązuje zagadki i wyjaśnia niezwykłe zdarzenia. Ten średniowieczny Sherlock potrafi chałupniczymi metodami wykonać odlew stopy odciśniętej w śniegu albo ujawnić odcisk dłoni na metalowym przedmiocie. W tropieniu występku Ziomkowi pomaga jego wierny pies, Szmul.

Czy przyjaciołom uda się rozpracować międzynarodowy spisek postaci w kapturach? Kto z zaufanych dworzan należy do zbrodniczego sprzysiężenia? Dlaczego spiskowcy chcą skłócić  Polan z sąsiadami i nie dopuścić do przyjęcia chrztu?

Źródło:

Recenzja powieści:


Wydawca: MAJ Media
ISBN: 978-83-950762-0-6
Rok wydania: 2018
Liczba stron: 140



niedziela, 9 grudnia 2018

„Szkarłatna głębia”



Krzysztof Bochus „Szkarłatna głębia”


Zima 1934 r. zapadnie na długo w pamięci zamieszkującej Żuławy Wiślane społeczności mennonitów. 9 stycznia Emma Winter, członkini tej wspólnoty, znajduje w domu modlitwy zmasakrowane ciało starszego gminy Wima Oxelrode. Śledztwo w sprawie bestialskiej zbrodni prowadzi radca kryminalny Christian Abbel. Radca podejrzewa, że mordercy należy szukać w kręgu mennonitów. Niestety już pierwszego dnia napotyka na szereg przeszkód. Miejscowi nie darzą przybysza zaufaniem, udzielają mu zdawkowych odpowiedzi na zadawane pytania. Sprawa komplikuje się jeszcze bardziej, kiedy odnalezione zostają zwłoki kolejnej ofiary. To również członek tej tajemniczej, odizolowanej od świata barierą surowych zasad społeczności.




Akcja powieści rozgrywa się w pokrytych śniegiem mennonickich wioskach. Bohaterowie odwiedzają także fromborską katedrę, Elbląg oraz tereny Wolnego Miasta Gdańska. Christian Abbel krąży od posesji do posesji usiłując znaleźć jakikolwiek punkt zaczepienia. W domu Wima Oxelrode poznaje jego córkę, piękną Agnes. Między mężczyzną a kobietą rodzi się niezwykła więź. W miarę rozwoju fabuły Abell zaczyna mieć wątpliwości, czy przyjęte na początku śledztwa hipotezy znajdą potwierdzenie w rzeczywistości. Wkrótce na horyzoncie pojawia się niebezpieczny, zdolny do popełnienia każdej niegodziwości rywal. Śledztwo przeradza się w pojedynek między policjantem a diabolicznym, opętanym dziwacznymi ideałami przeciwnikiem. Radca oraz jego współpracownicy muszą zrobić wszystko, aby nie doszło do kolejnej zbrodni. Stawką jest życie bardzo bliskiej mu osoby. Rozpoczyna się wyścig z czasem.

Radca kryminalny Christian Abbel to trzydziestokilkuletni, elegancki mężczyzna. Oficer gdańskiego Kripo jest osobą o rozległych zainteresowaniach. Pasjonuje się m.in. filozofią i historią sztuki. Uczciwy, nieprzekupny, lojalny wobec przełożonych i podwładnych radca stara się zawsze doprowadzić prowadzone śledztwo do końca. Nie ma wątpliwości co do tego, że zbrodnia zawsze powinna zostać ukarana. Abbel wielokrotnie balansuje na granicy życia i śmierci. Dzięki determinacji i inteligencji udaje mu się jednak każdorazowo wykaraskać z tarapatów. Również pozostałe postacie jakie pojawiają się na kartach powieści Krzysztofa Bochusa odznaczają się wyrazistymi charakterami.
 



Należy także napomknąć o czasach w jakich umiejscowiona została fabuła „Szkarłatnej głębi”. Lata trzydzieste ubiegłego wieku to okres kiedy w Niemczech z każdym dniem większe wpływy zyskuje NSDAP. Coraz więcej mieszkańców aby zrealizować swe marzenia o zrobieniu kariery zasila szeregi partii nazistowskiej. Nie ma wśród nich oczywiście głównego bohatera niniejszej powieści. Dla niego najważniejsze jest sprawne prowadzenie śledztw i stawianie przestępców przed obliczem sprawiedliwości. Radca szanuje ludzi bez względu na pochodzenie. Zdarza mu się od czasu do czasu wypowiedzieć kąśliwą uwagę pod adresem koniunkturalistów, którzy zasilili szeregi stworzonej przez Hitlera partii, bądź też podkreślić fakt, że nie ma zamiaru do niej wstępować. Afiszowanie się z takimi poglądami nie jest mile widziane w gdańskiej policji. W powieści nie brakuje zaskakujących zwrotów akcji, mylnych tropów, a fabuła z każdą kolejną stroną nabiera rozpędu. „Szkarłatna głębia” to trzeci tom cyklu kryminalnego, którego bohaterem jest radca kryminalny Christian Abbel. Podobnie jak poprzednie dwa tomy („Czarny manuskrypt” oraz „Martwy błękit”) został wydany przez wydawnictwo Muza. Polecam.


Wydawca: Muza
ISBN: 978-83-287-0959-1
Rok wydania: 2018
Liczba stron: 414



poniedziałek, 3 grudnia 2018

„Świt, który nie nadejdzie”



Remigiusz Mróz „Świt, który nie nadejdzie”


Odważysz się wejść w przestępczy świat przedwojennej Warszawy? Były pięściarz, Ernest Wilmański, to człowiek bez przeszłości. Stracił wszystko, co miał do stracenia. W poszukiwaniu nowego życia wyjechał do stolicy, jednak znalazł się  w złym czasie i w złym miejscu. Zanim zaczął rozglądać się za pracą, praca znalazła jego i… nie miała nic wspólnego z uczciwym zarobkiem.




Wilmański wbrew swojej woli został wciągnięty w świat Banników, grupy przestępczej, która swą nazwę zawdzięcza temu, że z przeciwnikami rozprawia się tak, jak robił to słowiański demon – topiąc ich w baniach. Ernest wspina się po gangsterskiej drabinie, nie spodziewając się, że jedna kobieta może pokrzyżować wszystkie jego plany. Ani że zjawy z przeszłości dopomną się o uwagę…

Źródło:

Recenzja powieści:


Wydawca: Czwarta Strona
ISBN: 978-83- 7976-536-3
Rok wydania: 2016
Liczba stron: 528



poniedziałek, 26 listopada 2018

„W cieniu prawa”



Remigiusz Mróz „W cieniu prawa”


Galicja, 1909 rok. Mimo złej opinii i niejasnej przeszłości Erik Landecki zostaje przyjęty na czyścibuta w austriackim dworku. Jest przekonany, że los się do niego uśmiechnął. Pierwszej nocy ginie jednak dziedzic rodu, a cień podejrzeń pada na Polaka. Szybko pojawiają się spreparowane dowody, a Erik staje się głównym podejrzanym. Musi walczyć nie tylko o swoją wolność, lecz także o życie – w zaborze austriackim karą za morderstwo jest bowiem śmierć przez powieszenie.

Źródło:

Recenzje powieści:


Wydawca: Czwarta Strona
ISBN: 978-83-7976-451-8
Rok wydania: 2016
Liczba stron: 536



niedziela, 28 października 2018

„Krew Habsburgów” (zapowiedź)



Adam Węgłowski „Krew Habsburgów” 

Patronat medialny: Zapomniana Biblioteka


Wiedeń, rok 1889. W młodym arcyksięciu burzy się krew Habsburgów. Chce zmienić świat, nie zważając na konsekwencje! Kto inny krwi Habsburgów łaknie – dla własnej zemsty. W rezultacie Austro-Węgry czeka kryzys, z którego mogą nie wyjść cało! W środek tej afery wpada Kamil Kord – niespełniony dziennikarz z Polski, tropiący kryminalne zagadki. Kiedyś szukał Kuby Rozpruwacza, teraz weźmie na cel tajemniczego wiedeńskiego podpalacza, a przypadkiem trafi na ślad kogoś znacznie groźniejszego!

Powieść ta to sensacja, romans, wielka polityka i ponura zemsta. Epoka Franciszka Józefa i cesarzowej Sissi, czasy zamachowców, spirytystów, intryg oraz zbrodni w Mayerlingu, która wstrząśnie całą Europą. „Krew Habsburgów” to drugi tom stylowej serii retro, której głównym bohaterem jest Kamil Kord, dociekliwy detektyw-amator mierzący się z najbardziej wstrząsającymi zagadkami kryminalnymi swoich czasów.

Adam Węgłowski – dziennikarz miesięcznika „Focus Historia”, publikował także w „Tygodniku Powszechnym”, „Śledczym”, „Zwierciadle” i „W Podróży”. Autor powieści „Przypadek Ritterów”, "Noc sztyletników" oraz „Czas mocy”. Miłośnik tajemnic historii, zagadek kryminalnych i powieści detektywistycznych w stylu retro. 

Źródło:


Wydawca: Oficynka
ISBN: 978-83-65891-36-5
Seria wydawnicza: z deringerem
Premiera: Październik 2018




czwartek, 25 października 2018

„Mecz o życie”



Piotr Sowiński „Mecz o życie”


Jesień 1982, podczas transmisji z pucharowego meczu Widzewa z Rapidem Wiedeń ginie kobieta. Śledztwo prowadzone przez łódzkich milicjantów zostaje umorzone. Jednak parę miesięcy później, w czasie następnego meczu Widzewa, w rozgrywkach Pucharu Mistrzów, zostaje zamordowana kolejna kobieta. Gdy w dzień po półfinałowym spotkaniu Widzewa z Juventusem znaleziono zmasakrowane zwłoki kolejnych ofiar, milicjanci zaczynają domniemywać, że w Łodzi grasuje psychopatyczny morderca.

Mecz o życie to kryminał, w którym autor nakreślił obraz Łodzi w okresie stanu wojennego. Obok przedstawicieli lumpenproletariatu widzimy intelektualistów oraz zwykłych łodzian. Obok mniej lub bardziej lojalnych wobec władzy obywateli PRL występują ludzie związani z opozycją oraz z jej duchowym przywódcą – charyzmatycznym jezuitą z ulicy Sienkiewicza…

,,Mecz o życie" - kryminał z Wielkim Widzewem w tle


Źródło:

Recenzja powieści:

Wywiad z autorem:

Więcej o książce:


Wydawca: Dom Wydawniczy Księży Młyn
ISBN: 978-83-7729-412-3
Rok wydania: 2018
Liczba stron: 292



wtorek, 23 października 2018

„Człowiek z brzytwą”



Anna Trojanowska „Człowiek z brzytwą”


Koniec XIX wieku. Letnie upały niemal obezwładniają mieszkańców niewielkiego miasta na Mazowszu. Od fabryki mączki kostnej snuje się woń rozkładu, w starym kościele kobiety modlą się o opiekę do świętej Magdaleny. Narasta atmosfera niepokoju, wieczorami strach wyjść z domu, ale zło nie kryje się w mroku, ono działa pod słońcem...




W Zakładzie Przyrodoleczniczym ginie młoda kuracjuszka. Komisarz Połżniewicz bada okoliczności jej śmierci. Wstępne oględziny wskazują na to, że było to samobójstwo, jednak przeprowadzający badania doktor uważa, że dziewczynę uduszono. Komisarz czuje, że coś przeoczył. Wie, że musi się spieszyć, żeby powstrzymać dusiciela przed następnym atakiem, ale musi też uporać się z ogarniającym go zwątpieniem i osamotnieniem. Następuje wyścig z czasem...

Źródło:

Recenzja powieści:



Wydawca: Zysk i S-ka
ISBN: 978-83-8116-442-9
Rok wydania: 2018
Liczba stron: 472


sobota, 20 października 2018

„Bestia” (zapowiedź)



Alicja Minicka „Bestia”

Patronat medialny: Zapomniana Biblioteka


Poznań, grudzień 1930 roku. Samanta i Łukasz zaręczają się. Planują ślub, ale na drodze do szczęścia pojawiają się przeszkody. Z pomocą spieszy Rafał Gajda, dobry znajomy komisarza Darskiego. Młoda para otrzymuje od niego zaproszenie do spędzenia lata we wsi Białogrądy, posiadłości rodziny Grabowskich. Klasyczny szlachecki dworek i urokliwa okolica budzą zachwyt państwa Darskich. Jednak wkrótce radość z pierwszych wspólnych wakacji mąci tragiczne wydarzenie. W dodatku zaczynają krążyć pogłoski o wilkołaku... 

Alicja Minicka – z wykształcenia ekonomistka, z zamiłowania kryminalistka. Na co dzień zajmuje się publicystyką. Jest autorką powieści "Genewska zagadka" oraz kryminału retro „Morderstwo w Miłowie”, lubi też pisać opowiadania. Jej "Strach" został opublikowany w antologii "Kryminalna 13", gdzie swoje opowiadania zamieściły również Katarzyna Bonda, Anna Klejzerowicz czy Marta Guzowska. Zapraszam na stronę autorki: www.alicjaminicka.blogspot.com

Źródło:


Wydawca: Oficynka
ISBN: 978-83-65891-37-2
Seria wydawnicza: ABC
Premiera: Październik 2018




środa, 17 października 2018

Siedem pytań do Piotra Ryttela



Piotr Ryttel - współautor „Historii kryminalnych”


1. Kim są autorzy „Historii kryminalnych”?

Karol Ryttel (junior) studiował na uniwersytetach w Warszawie, Wilnie i Kłajpedzie. Oprócz ojczystego zna język angielski, rosyjski, litewski i łotewski. Jakiś czas zajmował się tłumaczeniami. Obecnie pracuje w Anglii. Interesuje się wojskowością, kryminologią i pracą operacyjną policji. Zdobytą wiedzą służył przy tworzeniu „Historii kryminalnych”[1]. Był też ich pierwszym korektorem.

Piotr Ryttel (senior) zajmuje się wydarzeniami historycznymi z XIX i XX wieku. Postawił przed sobą zadanie przekazywania wiedzy o zdarzeniach ważnych, a dziś już nieznanych lub często zapomnianych. Do magazynu genealogicznego „More Maiorum”[2] dostarcza co miesiąc dwa artykuły: opisujący różne wydarzenia historyczne i o powstaniu styczniowym.


2. Wspomniał Pan, że jest Pan członkiem zespołu redakcyjnego internetowego magazynu genealogicznego „More Maiorum”. Czy zdarza się, że osoby poszukujące śladów swoich przodków korzystają ze starych akt sądowych, policyjnych, lub innych podobnych źródeł?

Należę od prawie trzech lat do redakcji „More Maiorum”. Jednak moją domeną jest bardziej historia niż genealogia. Wiem, że wytrawny i wytrwały poszukiwacz swoich korzeni dotrze z czasem do materiałów nawet trudno dostępnych. Obszerniej na to pytanie może odpowiedzieć redaktor naczelny i twórca „MM”, Alan Jakman. Warto czytać artykuły z tego magazynu, informacje w nim zawarte mogą przydać się nie tylko genealogom. Periodyk jest dostępny bezpłatnie przez internet. Pytanie o źródła poszukiwań w postaci dawnych akt sądowych czy policyjnych, jest bardzo istotne. Poprosiłem o pomoc redaktora naczelnego „MM”, Alana Jakmana. Przekazał mi co następuje:

Jeśli mowa o księgach sądowych dla okresu XIX i XX wieku, to raczej dość rzadko z nich się korzysta. W przypadku archiwaliów ławniczych sądów wiejskich i wszelkich innych dokumentów wytworzonych przez instytucje prawne - księgi grodzkie, ziemskie - są one szczególnie przydatne dla osób, mających korzenie szlacheckie. Wówczas, faktycznie jest to jedno z ważniejszych, a w przypadku braku aktów metrykalnych, nawet najważniejsze źródło informacji o przodkach. Jeśli jednak mówimy o aktach sądowych, dotyczących spraw kryminalnych, które tyczyły się ludzi z różnych warstw społecznych, źródło to pozostaje jeszcze nie w pełni rozpoznane. Tym bardziej akta policyjne, które znajdują się nie tylko w osobnych zespołach, choćby dyrekcji policji państwowej dla Śląska, ale także w dużych zespołach akt miast i gmin. Te z kolei liczą czasami nawet kilka tysięcy jednostek archiwalnych. Nie każdy wie, że i tam znaleźć można sprawy sądowe, policyjne i dochodzeniowe. Akt sądowych i policyjnych najczęściej można szukać w archiwach państwowych, gdzie są one udostępniane po 70 latach od uprawomocnienia się orzeczenia lub zakończenia postępowania. Im bliższe współczesnym czasom sprawy, tym częściej można je znaleźć jeszcze w sądach. Dla okresu PRL-u takie akta można znaleźć w sumie w trzech miejscach: archiwum państwowym, Instytucie Pamięci Narodowej i archiwum sądu. W tych trzech miejscach udostępniane są na podstawie trzech innych ustaw, odpowiednio: ustawie o narodowym zasobie archiwalnych, ustawie o IPN i kodeksie postępowania administracyjnego. Wówczas, wbrew pozorom, najłatwiejszą ścieżką powinien być IPN.


3. Co było najciekawsze, a co najtrudniejsze w trakcie prac nad I i II tomem „Historii kryminalnych”?

Sama praca przy tworzeniu „Historii” była ciekawa. Proszę sobie wyobrazić wrażenie, gdy po długim i bezowocnym przeglądaniu różnych publikacji nagle trafiło się na prawdziwą rewelację. Nie ukrywam, że szukałem zawsze czegoś naprawdę interesującego, co mogło przyciągnąć czytelnika. Jednakże nie chodziło mi jedynie o sensację. Starałem się przedstawić zdarzenie tak, aby coś zostało w głowie a może i sercu czytającego. Weźmy na przykład tragiczną opowieść z I części, pt. „Samosąd”. Ta przerażająca historia miała wstrząsający przebieg i epilog: śmierć spowodowały dzikie zwierzęta, pomagał im w tym człowiek niejako zmuszony sytuacją, człowiek też dokonał  aktu sprawiedliwości, ale czy słusznie? Inna, prosta i krótka historia „Uwięzienie szklarza”, o rzemieślniku, oskarżonym bezpodstawnie o kradzież w czasie wykonywania usługi, pokazała jak człowiek mógł wpaść w sidła (nie)sprawiedliwości.

Najtrudniejsze przy pisaniu było zgromadzenie i przygotowanie materiału. Często zdarzało się, że znalazłem coś ciekawego, co wydawało się jedynie incydentem.  Raz, dwa się z tym uwinę – pomyślałem - sprawdzę jeszcze tylko, czy jest coś o tym w innych źródłach. Aż tu nagle sprawa nieoczekiwanie urosła i pracy było o wiele więcej niż się spodziewałem.


4. Czy często sięga Pan po powieści kryminalne, kryminały retro, a może wyszukuje Pan kryminały przedwojennych autorów?

Muszę przyznać, że nie czytam kryminałów w ogóle. Wyjątek to Conan Doyle i jego Sherlock Holmes. Czytałem przed laty i dwa lata temu powtórnie. Ze współczesnych cenię „kryminalistę” Marcina Wrońskiego. Ze wstydem wyznaję, że nie mam obecnie swojej ulubionej książki ani autora.  Mój umysł i czas są całkowicie zajęte pisaniem. Nie wzoruję się też na nikim, nie korzystam ze współczesnych publikacji.


5. Już w XIX stuleciu przestępcy wykazywali się niezwykłą pomysłowością. Większość przypadków opisanych w „Historiach kryminalnych” mogłoby stanowić zalążek powieści kryminalnej. Które z przestępstw brałby Pan pod uwagę gdyby zamierzał Pan napisać taką powieść?

Rzeczywiście, z niejednej opisanej historii można by utworzyć powieść. Myślę, że losy fałszywego księcia Gokczajskiego, inaczej Babajewa, to pomysł na dłuższą treść. Jednak zafrapował mnie niemiecki rozbójnik Damian Hessel. Jego tajemnicze ucieczki z kolejnych więzień graniczyły z niemożliwością. Wreszcie wszystko się wydało: sprzęt potrzebny do ucieczki chował w głębi swego ciała. Jak się tam dostały? Można się domyślić. Cała historia o Hesselu  jest ciekawa i romantyczna i warta osobnej publikacji. Może jak zdążę (!) to napiszę.


6. „Historie kryminalne” to nie tylko zbrodnie, oszustwa, kradzieże i rozboje. Równie interesujące jest tło społeczno-obyczajowe zamieszczonych w książkach opowieści.

Większość historii dzieje się w środowisku wiejskim. Wiek XIX to czas ciemnoty, włościanie zasadniczo niepiśmienni są ( cz. I, „Oszustwa notariusza”) i pozwalają nieuczciwemu urzędnikowi na oszustwa, za które słono płacą. Wykorzystują ich również pokątni doradcy prawni.

W rozdziale XIX pierwszej części „Historii” mamy z kolei opis stosunków społecznych występujących w obszarze dworskim. Właściciel Komarowa nadużył władzy wobec poddanych, zostaje za to surowo ukarany. Okazuje się jednak, że nie tylko on dopuścił się przekroczenia prawa: pomagali mu w tym inni, obarczając swoje sumienia. Inna sytuacja występuje w rozdziale XXV pierwszej części. Włościanie w wiosce Mnin otrzymali grunty rolne w zamian za rezygnację z tzw. służebności leśnej i na pastwiskach. Nadal jednak wypasali tam bydło i korzystali z użytków leśnych. Podobnie było w Końskich, gdzie doszło do rozruchów. W sądzie adwokat hrabiego Tarnowskiego dążył do ugody pod warunkiem przyznania się chłopów do winy. Ci jednak tkwili w swoim uporze: w bójce nie brali udziału, nie napadli na dworskich. Zostali ukarani aresztem i grzywną.

Historie są tak różnorodne, że wiele z nich ma inne tło obyczajowe i społeczne. Bardzo zajmująca opowieść o Augustynie Słubickim, właścicielu pałacu w Lubrańcu, nosi wiele mówiący tytuł „Śmierć generała, czyli nieudolność sądu”. Rzeczywiście, przewód sądowy ciągnął się latami. Ucierpieli niewinni ludzie i wbrew temu co dziś można przeczytać, prawdziwych sprawców tragedii nie odkryto.

Kto dziś wie o tym, że Jana Matejkę posądzono o antysemityzm? Sprawę o pomówienie wygrał w sądzie, ale wydana przez niego broszura opisująca przewód sądowy, została przez sąd skonfiskowana.

Pisząc „Historie” dążyłem do tego, aby były w miarę krótkie, czytelne i dostępne dla dzisiejszego czytelnika. Przychodzą do mnie ludzie, którzy od lat nie czytali w ogóle nic, a „Historie” dosłownie pochłonęli. Któregoś dnia zaczepił mnie pewien starszy mężczyzna.
- Pan był świadkiem tych wydarzeń? – zapytał z całkiem poważną miną.
- Ależ proszę pana, to działo się w XIX wieku! – odpowiedziałem
- A no tak, ale tak to wszystko opisane, jakby pan tam był.
Czy może być lepsza opinia wydana autorowi?

W części drugiej „Historii kryminalnych” jest więcej materiału spoza Królestwa Polskiego. W rozdziale XX przedstawiona jest postać rewolucjonistki, Luizy Michel. Niespodzianką może okazać się rysa na osobie Gustawa Eiffela, a czas pod koniec XIX wieku we Francji to upadek Towarzystwa Panamskiego, rezygnacja z budowy słynnego kanału oraz ogromna i powszechna korupcja. Czasem ktoś patrząc na tytuł mojej książki mówi, że nie lubi kryminałów. Odpowiadam wtedy, że to bardziej historia niż kryminał. To właśnie chciałem też wyrazić w naszej rozmowie.


7. Czy możemy spodziewać się kolejnych części „Historii kryminalnych”?

Trzecia część jest już napisana. Pozostaje jeszcze przygotowanie ilustracji, przegląd, poprawki itp., zanim trafi do wydawnictwa. .Nie ma jeszcze decyzji, czy będzie miała podobny tytuł, jak poprzednie części. Tym razem czas opowieści to pierwsza połowa XX wieku.
Zapowiada się bardzo ciekawie. Podam kilka wątków:
- obrona Marii Skłodowskiej – Curie przed pomówieniami
- o Fryderyku Kruppie, nazywanym „królem armat” i o upadku moralności w Niemczech
-  o mnichu Heliodorze, który widział nieżyjącego cara
- o skandalu obyczajowym w Niemczech
- o nieznanym w Polsce pojęciu „dippoldizm”
- o pruskiej kulturze nagości
i wiele innych.
Książka ukaże się w przyszłym roku.

Dziękuję za rozmowę.


Recenzje I i II tomu „Historii kryminalnych”:




[1] „Historie kryminalne” na Facebooku: https://www.facebook.com/historiekryminalnewiekXIX
[2] Magazyn genealogiczny „More Maiorum”: http://www.moremaiorum.pl

wtorek, 16 października 2018

„Noc sztyletników” (zapowiedź)



Adam Węgłowski „Noc sztyletników” (wydanie 2)

Patronat medialny: Zapomniana Biblioteka


Może tożsamości Kuby Rozpruwacza nigdy nie poznamy? Może Londyn ma już taką naturę, że generuje postaci z mgły i mroku, nieuchwytne i straszne, obrastające legendami?

Listopad 1888 roku. Kamil Kord przyjeżdża do Londynu z wizytą do dawno niewidzianego przyjaciela Nikodema Ponara. W tym czasie Kuba Rozpruwacz dokonuje coraz brutalniejszych ataków. W Whitechapel wybucha panika, policja miota się w poszukiwaniu mordercy, a wzajemnym oskarżeniom nie ma końca.

„Noc sztyletników” to pierwszy tom stylowej serii retro, której głównym bohaterem jest Kamil Kord, dociekliwy detektyw-amator mierzący się z najbardziej wstrząsającymi zagadkami kryminalnymi swoich czasów.

Adam Węgłowski – dziennikarz miesięcznika „Focus Historia”, publikował także w „Tygodniku Powszechnym”, „Śledczym”, „Zwierciadle” i „W Podróży”. Autor powieści „Przypadek Ritterów”, której kilku bohaterów pojawia się także w „Nocy sztyletników” oraz powieści „Czas mocy”. Miłośnik tajemnic historii, zagadek kryminalnych i powieści detektywistycznych w stylu retro. 

Źródło:


Wydawca: Oficynka
ISBN: 978-83-65891-35-8
Seria wydawnicza: z deringerem
Premiera: Październik 2018



niedziela, 30 września 2018

„Historie kryminalne i obyczajowe. Wiek XIX”



Piotr Ryttel, Karol Ryttel 
„Historie kryminalne i obyczajowe. Wiek XIX”
Część 2

Patronat medialny: Zapomniana Biblioteka


W ubiegłym roku na półkach księgarskich pojawiła się książka, na kartach której Piotr i Karol Ryttelowie przypomnieli kilkadziesiąt historii kryminalnych jakie rozegrały się na ziemiach polskich na przestrzeni XIX stulecia[1]. Kilkanaście miesięcy później w ręce czytelników, którzy pasjonują się tą tematyką trafił kolejny tom pełen emocjonujących opowieści. Posiłkując się rocznikami XIX-wiecznych gazet autorzy dokonali wyboru około 80 głośnych przestępstw, którymi żyli mieszkańcy polskich miast i miasteczek w tym barwnym, burzliwym stuleciu. Piotr i Karol Ryttelowie przypomnieli również kilka wydarzeń, których scenerię stanowiły tereny Rosji, Francji, Austro-Węgier, Hiszpanii czy Stanów Zjednoczonych.

W niniejszym tomie znajdziemy zatem opowieści, w których pierwszoplanowe role grają m.in. kobieta która przy pomocy arszeniku otruła zamożnego, srogiego szlachcica, sprawca bestialskiego mordu na osobie biskupa, rabusie napadający na pocztę i przestępcy, dla których nawet najgrubsze więzienne mury nie stanowią przeszkody niemożliwej do pokonania. Pojawiają się oszuści-arystokraci, ale też rozbójnicy, którzy ze szlachetnym Janosikiem mają niewiele wspólnego. Przeczytamy również o tragicznie zakończonych nieporozumieniach pomiędzy małżonkami oraz o konfliktach na tle narodowościowym, jakie wynikły pomiędzy kupcami chrześcijańskimi a żydowskimi.




Obok osób, które łudziły się, że zdobycie majątku poprzez dokonanie czynu zabronionego rozwieje ich codzienne troski i kłopoty było wielu takich, dla których kradzież czy zabójstwo były sposobem na życie, niemal chlebem powszednim. Bezwzględność i brutalność wielu przestępców mrozi krew w żyłach, ale na niemal trzystu stronach zamieszczono również historie, których bohaterowie budzą litość i współczucie. Wszak różne są motywy popychające człowieka do popełnienia przestępstw. Musimy pamiętać, że XIX stulecie to okres wielkich nierówności społecznych. Obok uprzywilejowanej garstki, która nie musiała troskać się o byt, żyły miliony osób z trudem wiążących koniec z końcem. To właśnie nędza popychała wielu z nich do popełniania niecnych czynów, wykroczeń i zbrodni. Na kartach książki autorzy przedstawili też kilka mniej poważnych, a nawet zabawnych historii. Mam tu na myśli choćby opowieść o pewnym mężczyźnie, który usiłował sprzedać własną żonę.

Warto podkreślić, że autorzy nie poskąpili czytelnikom licznych ciekawostek obyczajowych. Postarali się także spojrzeć na większość opisywanych spraw od strony prawnej. Należy bowiem dodać, że w burzliwym XIX stuleciu, zdarzało się nierzadko, że litera prawa znaczyła mniej niż oczekiwania społeczne. Na ostatnich stronach znajdziemy wykaz źródeł wykorzystanych w trakcie pracy nad książką. Polecam.

„Historie kryminalne. Wiek XIX” na Facebooku:


Wydawca: Psychoskok
ISBN: 978-83-8119-242-2
Rok wydania: 2018
Liczba stron: 294



[1] Więcej o książce „Historie kryminalne. Wiek XIX” Część 1: http://www.zapomnianabiblioteka.pl/2017/12/historie-kryminalne-wiek-xix-czesc-i.html

sobota, 8 września 2018

„Kobieta, wino i hazard”



Daniel Bachrach „Kobieta, wino i hazard”
Sensacyjne pamiętniki byłego aspiranta Urzędu Śledczego w Warszawie


Przed wybuchem II wojny światowej aspirant Daniel Bachrach był pracownikiem Urzędu Śledczego w Warszawie. Policjant pozostawił po sobie szereg wspomnień z czasów bogatej kariery zawodowej. Co jakiś czas w starych czasopismach odkrywane są kolejne opowieści dokumentujące przygody przedwojennego funkcjonariusza[1]. W niniejszym tomie znajdziemy sześć kolejnych nieznanych współczesnym czytelnikom historii.

W opowiadaniu tytułowym Daniel Bachrach przypomina historię kradzieży pieniędzy z kasy znanej warszawskiej firmy technicznej. Kradzieży dokonano w 1925 r. a Bachrach był wówczas kierownikiem brygady fałszerstw. „Kto zabił?” to opowieść o trudnym do wyjaśnienia zgonie pewnego dobrze sytuowanego stołecznego przedsiębiorcy. Policjant musi się także sporo nagłowić aby zdemaskować dwie wyrafinowane szantażystki, usiłujące wyłudzić pieniądze od innego, łasego na wdzięki pięknych kobiet, przemysłowca. Historia ta nosi tytuł „Małżeństwo pod przymusem”. Równie dużo problemów przysporzyło Danielowi Bachrachowi odnalezienie zabójcy pięknej kobiety w kamienicy przy ulicy Śniadeckich w Warszawie.




Bohaterką opowiadania „Na dnie upadku” jest piękna dziewczyna, która za wszelką cenę stara się wyrwać ze szponów sutenerów. Młoda kobieta dziwnym zachowaniem zwraca uwagę narzeczonego. Ten zaś porucza rozwiązanie zagadki swojemu znajomemu policjantowi. Bachrach waha się jak postąpić. Z jednej strony winien jest lojalność zleceniodawcy zadania, pragnie jednak zrobić wszystko co możliwe aby uchronić dziewczynę przed tragicznymi skutkami jakie może przynieść odkrycie prawdy przed narzeczonym. W ostatnim opowiadaniu policjant stara się wyjaśnić sprawę związaną z makabryczną przesyłką jaką otrzymał były właściciel pewnego sklepu kolonialnego. W pudełku znajdują się zakrwawione ludzka ręka i noga.




Akcja opowiadań rozgrywa się w kilku polskich miastach. Z Warszawy wyruszamy do Radomia i Lwowa. Zdolny i przewidujący policjant odwiedza luksusowe lokale i restauracje, bywa jednak i tak, że musi zajrzeć do podejrzanych spelunek. Czasem musi działać zdecydowanie, ale zdarza się także, że osoby proszące go pomoc wymagają zachowania dyskrecji. Choć niektóre z historii opowiedzianych przez aspiranta Bachracha kończą się tragicznie, każda ze spraw zostaje przez niego rozwiązana. Policjant potrafi rozbić szajkę fałszerzy, trafić na ślad oszusta a także nadepnąć na odcisk wyrafinowanemu zbrodniarzowi.

Ciekaw jestem ile prawdy zawierają opowieści Daniela Bachracha, a ile jest w nich wytworów jego bujnej wyobraźni. Biorąc pod uwagę fakt, że w późniejszych latach ten pogromca przestępców kilkukrotnie sam wchodził w konflikt z prawem, można być niemal pewnym, że tu i ówdzie jego wspomnienia są podkoloryzowane. Nie zmienia to faktu, że czyta się je świetnie niczym powieść kryminalną. Utwory zamieszczone w niniejszym tomie były publikowane na łamach „Ostatnich wiadomości krakowskich” w latach 1931-1935 i nigdy po zakończeniu II wojny światowej nie były wznawiane. Polecam.


Wydawca: CM
Seria wydawnicza: Kryminały przedwojennej Warszawy
ISBN: 978-83-66022-27-0
Rok wydania: 2018
Liczba stron: 133



[1] Informacje o innych książkach zawierających opowiadania Daniela Bachracha: http://www.zapomnianabiblioteka.pl/search/label/Daniel%20Bachrach