Pokazywanie postów oznaczonych etykietą cmentarz. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą cmentarz. Pokaż wszystkie posty

sobota, 1 kwietnia 2017

„Cmentarz Łyczakowski we Lwowie”



Katarzyna Łoza „Cmentarz Łyczakowski we Lwowie”
Przewodnik


Przewodnik po jednej z najstarszych i najpiękniejszych nekropolii w Europie. Czytelnik znajdzie tu m.in. kilka propozycji zwiedzania cmentarza, opisy jego najcenniejszych nagrobków oraz życiorysy ponad stu pięćdziesięciu wybitnych osób spoczywających na Łyczakowie, zarówno znanych, jak choćby Stefan Banach, Maria Konopnicka, Gabriela Zapolska, jak i tych nieco dziś zapomnianych, ale zasłużonych dla Lwowa i Polski, których sylwetki warto przypomnieć. W osobnym rozdziale prezentujemy Cmentarz Orląt i jego historię, a także kwatery powstańców listopadowych i styczniowych.



Nagrobek Jana Nepomucena Kamińskiego


Mimo że książka skierowana jest do polskiego czytelnika i przedstawia przede wszystkim postacie ważne dla polskiej historii i kultury, zwrócono w niej uwagę na wybitnych Ukraińców spoczywających na cmentarzu, ukazując zwłaszcza te sylwetki, które miały w swej biografii związek z Polską i Polakami. Część praktyczną poprzedza obszerny wstęp, pozwalający umieścić postacie w kontekście historycznym. Dzięki bogactwu materiału ikonograficznego książka będzie także doskonałą pozycją dla tych, którzy na wyprawę do Lwowa nie mogą sobie pozwolić.

Źródło:


Wydawca: Ossolineum
ISBN: 978-83-65588-13-5
Rok wydania: 2016
Liczba stron: 352


piątek, 9 października 2015

„Cmentarz Powązkowski w Warszawie”



Tadeusz Maria Rudkowski „Cmentarz Powązkowski w Warszawie”


Cmentarz Powązkowski obok Rakowickiego w Krakowie, Łyczakowskiego we Lwowie oraz Wileńskiej Rossy należy do najważniejszych polskich nekropolii narodowych. Położony w dość dużej odległości od miasta, z biegiem lat został wchłonięty przez rozwijającą się Warszawę. Obszar cmentarza wielokrotnie powiększano poprzez przyłączanie do niego sąsiadujących parceli. O cmentarzu ukazało się jak dotąd bardzo wiele publikacji. W przeciwieństwie jednak do wcześniejszych obszernych opracowań Kazimierza Władysława Wójcickiego czy Stanisława Szenica, poświęconych w głównym stopniu życiorysom osób zasłużonych pochowanych na tej nekropolii, Tadeusz Maria Rudkowski najwięcej miejsca przeznaczył na ukazanie Powązek jako muzeum rzeźby warszawskiej. Elitarny charakter cmentarza, który przez szereg lat był jedyną nekropolią na lewym brzegu Warszawy, wysokie opłaty za pola grobowe sprawiły, że na pochowek stać było jedynie bardziej majętnych mieszkańców. To właśnie dzięki temu na Powązkach zaczęły pojawiać się nagrobki o wysokiej wartości artystycznej.

W pracy Tadeusza Marii Rudkowskiego nie brakuje nieznanych szerzej ciekawostek związanych z pracami konserwatorskimi na Cmentarzu Powązkowskim. Dowiemy się m.in. o tym, że w trakcie renowacji jednego z bardziej zniszczonych pomników, po rozebraniu jego podstawy odnaleziono ukryte w sarkofagu, prawdopodobnie czasie wojny, marmurowe popiersie zmarłego. Książka jest również niezwykle cennym źródłem informacji o twórcach pomników na najbardziej znanej stołecznej nekropolii. Warto nadmienić, że niemal każdy ze znanych i cenionych polskich rzeźbiarzy pozostawił na Powązkach materialny ślad swej artystycznej działalności. Najwięcej zachowanych nagrobków opuściło pracownię Bolesława Syrewicza. Wiele miejsca poświęcono w książce historii Kościoła pw. św. Karola Boromeusza, katakumbom oraz stanowiącym największą ozdobę cmentarza kaplicom i mauzoleom.

Pracę zamyka rozdział dotyczący najważniejszych wydarzeń w ponad dwustuletnich dziejach nekropolii. Pierwszą osobą, o której pochówku zachowały się wiadomości była zmarła 12 marca 1794 r. żona starosty piaseczyńskiego Ludwika z Melinów Ryxowa. Autor opisał uroczystości pogrzebowe m.in. Stanisława Staszica, Bolesława Prusa, Franciszka Żwirki i Stanisława Wigury. W manifestacje patriotyczne przerodziły się uroczystości pogrzebowe Jana Kilińskiego czy pięciu poległych. W trakcie lektury mamy okazję prześledzić, jak zmieniały się obyczaje pogrzebowe w Warszawie na przestrzeniu ponad dwóch stuleci. Niestety, archiwum cmentarza spłonęło w 1944 r., stąd też niemożliwe jest dokładne oszacowanie dokładnej liczby pogrzebanych na Cmentarzu Powązkowskim. Szacuje się, że spoczęło tu co najmniej milion osób. Cmentarz Powązkowski jest dziś również miejscem spacerów oraz obowiązkowym punktem w planach wielu wycieczek odwiedzających stolicę. Aby kolejna wędrówka pomiędzy malowniczymi nagrobkami starych Powązek miała inny, bardziej pełny wymiar, warto sięgnąć po obficie przeplataną fotografiami monografię naszej narodowej nekropolii autorstwa długoletniego działacza Społecznego Komitetu Opieki nad tym cmentarzem. Polecam.


Wydawca: Zakład Narodowy im. Ossolińskich - Wydawnictwo
ISBN: 978-83-61056-68-3
Rok wydania: 2014
Liczba stron: 343



wtorek, 6 października 2015

Publikacje historyczne Wydawnictwa Nowy Świat




Karol Mórawski ,,Cmentarze warszawskie”


Nekropole – miejsca zadumy ocalające od zapomnienia historię, tradycję, człowieka. To szczególny panteon narodowy wielu wybitnych i zasłużonych dla kraju i Warszawy Polaków, a także przestrzeń twórczości artystycznej. Wszystko to sprawia, że są cennym nośnikiem zjawisk kulturowych i skarbnicą wielu informacji.

Książki poświęcone historii Warszawy, jej najważniejszym miejscom i mieszkańcom, cieszą się od lat wielką popularnością zarówno wśród starszych, a w ostatnim czasie również młodszych czytelników, chcących poznać korzenie miasta.

W książce przedstawiono cmentarze komunalne i wyznaniowe. Łącznie zamieszczono opis 42 stołecznych nekropoli z ich zabytkami, historią, podano miejsca spoczynku sławnych ludzi, a także zaprezentowano miejsca pochówku w podziemnych kryptach kościelnych i mauzoleach, na cmentarzach przyświątynnych oraz w miejscach walk i bitew historycznych, jak również martyrologii z lat II wojny światowej, a także ofiar powojennego totalitaryzmu. Znaczącym walorem książki jest bogata szata ikonograficzna.

Często nie mamy zbyt wiele czasu, by zastanowić się nad znaczeniem cmentarza w społecznej, a więc i w naszej świadomości. A przecież nigdzie tak wyraziście i nieomal namacalnie nie splatają się odległe dzieje z teraźniejszością. Cmentarze aspirują do kręgu miejsc godnych poznania, które ą spuścizną tożsamości narodowej i ważną kartą w historii.

,,Cmentarze warszawskie” to niezwykle ważna i potrzebna praca, którą rekomendują kardynał Kazimierz Nycz – Metropolita Warszawski, Piotr Żuchowski – Wiceminister Kultury i Dziedzictwa Narodowego, Generalny Konserwator Zabytków oraz Wiesław Kaczmarek – prezes Towarzystwa Opieki nad Zabytkami.

Bez cmentarzy trudno opisać głębiej historię i tożsamość danego miejsca, wioski czy miasta. Dla miasta takiego jak Warszawa, w którego dzieje wpisanych jest tyle tragicznych wydarzeń, cmentarze stały się jednym z głównych świadectw jego historii. Jak mało gdzie, warszawiacy idą na cmentarze, aby tam odnajdywać nie tylko swoich przodków i bliskich zmarłych, ale aby odnajdywać siebie. Z tych świętych miejsc bowiem, odczytują swoją historię – swoją tożsamość.
                                                                
Kardynał KAZIMIERZ NYCZ, Arcybiskup Metropolita Warszawski
Warto odwiedzać warszawskie nekropole z vademecum Karola Mórawskiego w ręku.  Tam, gdzie mroki niewiedzy gaszą pamięć ludzką, niech przemówią stronice jego książki.


                           PIOTR ŻUCHOWSKI, Wiceminister Kultury i Dziedzictwa Narodowego,
                                                                     Generalny Konserwator Zabytków


Troszczmy się o pamiątki po naszych przodkach z taką samą starannością, jak chcielibyśmy być zachowani w pamięci naszych potomnych.

                                WIESŁAW KACZMAREK, prezes Towarzystwa Opieki nad Zabytkami


O AUTORZE

Karol Mórawski – warszawiak z dziada pradziada. Z wykształcenia historyk i filolog. Od przeszło czterdziestu lat badacz historii Warszawy. Autor kilkudziesięciu książek o Warszawie, kilkuset artykułów, recenzji, referatów, felietonów, audycji radiowych, wystaw historycznych, biograficznych i artystycznych.  Redaktor wydawnictw zbiorowych, organizator licznych sesji naukowych. Muzeolog, wieloletni kurator Muzeum Woli.


Więcej informacji:
Aleksandra Kurzep


Wydawnictwo Nowy Świat, wydanie pierwsze, Warszawa 2012
ISBN 978-83-7386-457-3, oprawa miękka, stron: 240, format: 165 x 235 mm,
cena detaliczna: 29,99 zł




Karol Mórawski „Judaica warszawskie


Historia, kultura i sztuka żydowska na trwałe wpisała się w dzieje Warszawy. Ślady działalności żydowskiej można odnaleźć nie tylko w opowiadaniach, wspomnieniach, literaturze, lecz także w toponomastyce ulicznej, w  zabytkach architektury czy na starych nekropolach. W muzeach,  archiwach, bibliotekach przechowały się relikty kultury materialnej i duchowej, resztki dokumentów, a wśród starszego pokolenia wciąż żywa jest pamięć.

Chcielibyśmy przybliżyć Czytelnikowi dzieje niektórych – zachowanych na terenie Warszawy –  obiektów architektonicznych, instytucji czy nekropoli związanych ściśle z historią warszawskich Żydów.

Przewodnik ,,Judaica warszawskie” łączy historię ze współczesnością, ponieważ zostało także zamieszczone Informatorium zawierające aktualne dane adresowo-kontaktowe, umożliwiające poznanie  opisanych obiektów i ukazujące także nowe miejsca związane z kulturą żydowską.

Znaczącym wyróżnieniem dla publikacji jest recenzja prof. dr. hab. Mariana Fuksa:

„Dzieje Żydów warszawskich na skutek tragedii, która osiągnęła apogeum w latach II wojny światowej, z biegiem czasu, utraciły wiele materialnych śladów swej obecności. Toteż bezcenne są prace historyków, a szczególnie varsavianistów upamiętniających ową niezwykłą przeszłość. Znaczącą rolę odegrał i odgrywa tu Karol Mórawski, który książce ,,Judaica warszawskie” obok cech właściwych przewodnikom, nadał znaczący, wybitny walor historyczny. […]

,,Judaica warszawskie” to praca o niezwykle bogatym materiale, zawierająca bardzo dużo ważnych, często mało znanych, posiadających unikalną wartość historyczną – informacji.

Książkę czyta się łatwo, ma wciągającą narrację, jest pożyteczną i wartościową pracą historyczną w dziedzinie varsavianów”.


Wydawnictwo Nowy Świat, wydanie I, Warszawa 2014,
ISBN 978-83-7386-502-0, oprawa miękka, stron 244,
cena detaliczna: 29, 99 zł






Vera Frister „Strzępy pamięci”


Dziś każdy szczeniak ma już więcej niż siedemdziesiąt lat – powiada mój mąż. A ponieważ właśnie znajduję się w tej kategorii, więc jeśli chcę zdążyć przed kompletną sklerozą, afazją czy innym Alzheimerem, najwyższy czas zabrać się do spisywania strzępów rodzinnej pamięci. Nie będzie to dla mnie łatwym zadaniem, bo jeszcze nigdy nie „opowiedziałam” siebie do końca. Zawsze coś zostawało ukryte, pominięte, uznane jako nieważne etc. Tym razem (bo to już ostatni dzwonek) postaram się napisać z ręką na sercu. Na ile mi się to uda nie wiem, ale zrobię to uczciwie.

My, pokolenie „przedwojenne”, zaczynamy obawiać się, że his­toria, która powstała na naszych oczach zostanie uwieczniona tylko w mało ciekawych szkolnych podręcznikach.
Przez wieki ludzie rodzili się, żenili, płodzili następne pokolenia i umierali – wszystko razem w tej samej parafii. Tam też znajdują się w rodzinnych almanachach zapisane dziesiątki pokoleń wstecz. My, większość Żydów europejskich, nie mamy takiego komfortu. Dzieje naszych przodków spłonęły razem z nimi w Holocauście. Tylko niektórym udało się i przeżyć i odnaleźć w archiwach cząstki swoich korzeni rodzinnych.

Ci, którzy ocaleli, dzielą się dziś na dwie połowy: pierwsza pisze pamiętniki – a druga je czyta. Próbuję się dołączyć do tej pierwszej. Zdaję sobie też sprawę z tego, że to moje opowiadanie jest jak pyłek w porównaniu z ogromną, tragiczną biblioteką napisaną na temat Holocaustu. To co przedstawiam, to po prostu bardzo osobista relacja przejść i czasów, które przeżyłam wraz z moim pokoleniem w Polsce.


Źródło:

Wydawnictwo Nowy Świat
ISBN: 978-83-7386-578-5
Rok wydania: 2015
Liczba stron: 200




Wojciech Letki „Pocztówki z innej planety”


PRL – cóż to za dziwna, zapomniana już kraina? Obca nam dzisiaj jak odległa planeta. Zaciera się pamięć o tym, jak wtedy żyliśmy, a młodsze pokolenia nie potrafią sobie już tego wyobrazić. Bo czy ktoś dziś uwierzy, że na planecie PRL po ochłap mięsa trzeba było stać w wielogodzinnej kolejce, przepychając się z inwalidami i kobietami w ciąży? Kto da dzisiaj wiarę, że milicja pilnowała, czy lokatorzy mieszkań na pewno mają meldunek (bo jeśli nie, to grzywna z zamianą na areszt)? Albo czy zabrzmi wiarygodnie, iż zamiast dolarów wolno było kupować jedynie bony „dolarowe”, o nominałach zaczynających się od 1 centa (w banknocie)? Mimo pozorów surrealizmu opisane tu wydarzenia naprawdę miały miejsce!


Źródło:

Wydawnictwo Nowy Świat
ISBN: 978-83-7386-536-5
Rok wydania: 2014
Liczba stron: 139



piątek, 18 września 2015

„Cmentarz Powązkowski w Warszawie”




Tade­usz Maria Rudkowski „Cmentarz Powązkowski w Warszawie”


Książka jest dru­gim, uak­tu­al­nio­nym wyda­niem mono­gra­fii jed­nego z naj­więk­szych i naj­pięk­niej­szych cmen­ta­rzy w Pol­sce – Pową­zek. Obec­nie wpi­sane są one do reje­stru zabyt­ków. Tade­usz Rud­kow­ski, opo­wia­da­jąc o nekro­po­lii, sku­pia uwagę nie tylko na pocho­wa­nych tam wybit­nych Pola­kach, lecz także  kon­cen­truje się na war­stwie este­tycz­nej cmen­ta­rza — for­mach i two­rzy­wie nagrob­ków oraz ich twór­cach. Nie bez powodu utarło się stwier­dze­nie, iż Powązki są „muzeum rzeźby war­szaw­skiej”. W prze­strzeni tego cmen­ta­rza można prze­pro­wa­dzać lek­cję kulturalno-artystycznego życia mia­sta, by poznać zmie­nia­jące się mody i style sztuki sepulkralnej.

Źródło:



Bolesław Syrewicz, nagrobek Józefy Hermanowej (zm. 1878), 
źródło„Cmentarz Powązkowski w Warszawie”, s. 132.


Wydawca: Zakład Narodowy im. Ossolińskich - Wydawnictwo
ISBN: 978-83-61056-68-3
Rok wydania: 2014
Liczba stron: 343


niedziela, 13 września 2015

„Ogród snu i pamięci"




Stanisław Sławomir Nicieja „Ogród snu i pamięci. 
Dzieje cmentarza Łyczakowskiego we Lwowie
 i ludzi tam spoczywających w latach 1786-2010”


"Czy Cmentarz Łyczakowski we Lwowie to rzeczywiście jeden z najpiękniejszych i najoryginalniejszych cmentarzy europejskich? Czy takie domniemanie to może tylko przejaw polskiej i ukraińskiej megalomanii? Te pytania zadawałem sobie od początku mojej niezwykłej, fascynującej przygody z tą nekropolią [...]

Książka ta zamyka moje ponad 30-letnie badania dziejów Cmentarza Łyczakowskiego we Lwowie. Wracałem tam z różną częstotliwością wielokrotnie. W cieniu cmentarnych drzew spędziłem całe miesiące. Napisałem w tym czasie kilkadziesiąt artykułów naukowych, udzieliłem dziesiątków wywiadów, poświęciłem temu tematowi kilka obszernych książek: „Cmentarz Łyczakowski”, „Cmentarz Obrońców Lwowa”, „Łyczaków. Dzielnica za Styksem”, „Lwowskie Orlęta”, które rozeszły się w dużych nakładach, w sumie ponad 300 tysięcy egzemplarzy. Publikacje te miały setki recenzentów nie tylko z katedr uniwersyteckich oraz w ważnych polskich i ukraińskich czasopismach, ale poddane były ocenie i krytyce rodzin lwowskich rozsianych po całym świecie. Otrzymałem od nich tysiące listów z korektami, uwagami, uzupełnieniami, sugestiami, które miały wpływ na ostateczny kształt kolejnych łyczakowskich książek.



Pomnik nagrobny Walerego Łozińskiego wspólnego autorstwa Cypriana Godebskiego, 
Abla Marii Periera i architekta Feliksa Księgarskiego, źródło: „Ogród snu i pamięci…”, s. 103.


Dzieje Łyczakowa to nigdy niekończąca się opowieść. Każda wyprawa na ten cmentarz to nowe odkrycia. Na tej słynnej nekropolii w ciągu jej ponad 225 lat istnienia pochowano około 400 tysięcy osób, z których szacunkowo ponad 10 tysięcy przekroczyło tzw. próg przeciętności, czyli czymś nadzwyczajnym się wyróżniło -zapisało swoje biografie w pamięci nie tylko swojej rodziny. [...]

Mimo wielu miesięcy spędzonych na Łyczakowie i w archiwach Lwowa, nie dotarłem do wielu tajemnic, nie rozszyfrowałem wielu anonimowych mogił i nie przywołałem wszystkich, którzy na to zasługiwali. Historia jest często niewdzięczna i niesprawiedliwa, zazdrośnie skrywająca sekrety. Człowiek może dokonać rzeczy największych, najwspanialszych, ale jeśli tego ktoś w odpowiednim czasie nie zapisze, nie zarejestruje w jakimś dokumencie, z upływem lat czyny te zanurzą się w ludzkiej niepamięci, pogrążą się w czeluści zapomnienia. A zdarza się, że czyny będą przypisane innym ludziom. [...]

Na kartach tej książki przywołuję setki nazwisk osób, których prochy spoczywają na Cmentarzu Łyczakowskim. Czynię to przy omawianiu pomników artystycznych, inskrypcji i epitafiów, przy opisach uroczystych pogrzebów, manifestacji patriotycznych, obrzędów cmentarnych. Ale pagórki Łyczakowa kryją również prochy wielu ludzi, którzy za życia przekroczyli próg przeciętności, a po śmierci spoczęli pod prostymi mogiłami bądź w grobowcach rodzinnych pozbawionych wartości artystycznych: polityków i wysokich urzędników, sędziów i prawników, uczonych i nauczycieli, architektów, lekarzy, działaczy społecznych i filantropów, twórców kultury – pisarzy, poetów, aktorów i różnego rodzaju artystów, wreszcie duchownych, kupców, przemysłowców i rzemieślników chlubnie zapisanych w dziejach Polski. Nie sposób w monografii Cmentarza Łyczakowskiego pominąć ich nazwisk." (ze wstępu)


Wydawca: Wydawnictwo MS
ISBN 978-83-61915-13-3
Rok wydania: 2010
Liczba stron: 544


Autor o książce:

Wywiad z Autorem:

Więcej:


poniedziałek, 31 sierpnia 2015

„Cmentarze na Żmudzi”



Jan Skłodowski "Cmentarze na Żmudzi. Polskie ślady przeszłości obojga narodów"


Dawne żmudzkie cmentarze stanowią, dzięki swej jednolitości historyczno-cywilizacyjnej, zwartą zabytkową przestrzeń kulturową, z tego więc powodu mogą być traktowane jako szeroko rozumiany zespół zabytkowy. Wpisują się one w krąg wspólnego dziedzictwa dwóch narodów- litewskiego i polskiego, które drogą wielowiekowego związku, dzięki aktowi unii lubelskiej, utworzyły Rzeczpospolitą Obojga Narodów - łączącą ziemie Korony i Wielkiego Księstwa Litewskiego, a następnie postanowieniem Konstytucji 3 maja - wspólne państwo, trwające - choć nie de jure, ale de facto - także przez lata rozbiorowej niewoli. Na niektórych tamtejszych cmentarzach do dziś napotkać można nawet bezwzględną przewagę nagrobków z polskojęzycznymi inskrypcjami. 



Fot. Kaplica grobowa Nałęcz-Gorskich na cmentarzu przy starym kościele w Szawkianach 
– widok dawny. Źródło: „Cmentarze na Żmudzi”, s.168


Na wielu liczne nagrobki takowe inskrypcje posiadają, ale są takie, gdzie zaledwie kilka polskich nagrobków pośród litewskiego „żywiołu” można odnaleźć. Spotkane tam pomniki nagrobne prezentują bardzo różne walory artystyczne i rzemieślnicze, niemniej stanową trwały ślad kultury materialnej i duchowej pokoleń żyjących na tamtej ziemi, a podległych formule: gente lithuanus natione polonus. Przesłaniem niniejszego albumu jest nie tylko przedstawienie w obrazie i słowie polskich śladów zachowanych na żmudzkich cmentarzach. Jest to także zaproszenie na mało dziś znany, a w zasadzie szerzej zupełnie nierozpoznany szlak historyczny. Jego badacze i miłośnicy napotkają tu wiele znaków obecnie prawie zapomnianych, ale ważnych i nadal mogących służy za drogowskazy ku jednoczącym wartościom uniwersalnym. (z okładki książki)


 Wydawca: Ministerstwo Kultury i Dziedzictwa Narodowego. 
Departament Dziedzictwa Kulturowego
ISBN: 978-8362622-26-9
Rok wydania: 2013
Liczba stron: 414

Źródło:

Audycja radiowa:

Więcej o publikacji:



czwartek, 20 sierpnia 2015

„Cmentarz Bernardyński w Wilnie 1810-2010”



„Cmentarz Bernardyński w Wilnie 1810-2010”


Cmentarz Bernardyński w Wilnie jest jedną z najsłynniejszych i najpiękniejszych litewskich nekropolii. W październiku 2010 r. minęło 200 lat od chwili jego założenia na Zarzeczu między ulicami Połocką (Polocko] i Żwirową (Žvirgždyno) na prawym brzegu Wilenki z inicjatywy niemieckiej kongregacji rzymskokatolickiej im. św. Marcina przy kościele św. Anny.

Edycja prezentuje szczegółową analizę historii cmentarza, zwyczaje i tradycje pogrzebowe mieszczan. Podany jest również opis niezwykle cennego i rzadkiego zdobnictwa budowli sakralnych i inskrypcji nagrobnych z okresu trzeciej dekady XIX w. na Litwie. Autorzy w oparciu o szereg źródeł po raz pierwszy podają szczegółową listę osób pochowanych na cmentarzu Bernardyńskim, podsumowują doświadczenie renowacji cmentarza. Wydanie dopełniają lista odnowionych pomników nagrobnych oraz życiorysy wybitnych osobistości krajowych i wilnian.

Książka będzie pomocna osobom interesującym się przebogatą historią Wilna, życiem kulturalnym i społecznym wielonarodowościowego miasta. (z książki)




Fot. 1. Kaplica cmentarna. Ok. 1930 r. Fot. J. Bułhak. LMAVB RS, 
źródło: „Cmentarz Bernardyński w Wilnie 1810-2010”, s. 173.

Fot. 2. Grób Karola Dmiszewicza (1861-1896). Ok. 1900 r. Fot. S. Fleury. LNM, 
źródło: „Cmentarz Bernardyński w Wilnie 1810-2010”, s. 144.


Książka ukazała się w językach litewskim i polskim w nakładzie 1000 egzemplarzy w każdym języku.

---

Organizatorzy projektu:
Fundacja Wspierania Współpracy Litewsko-Polskiej im. Adama Mickiewicza
Rada Ochrony Pamięci Walk i Męczeństwa


Wydawca: Versus aureus
ISBN: 978-9955-34-406-3
Rok wydania: 2013
Liczba stron: 776


Więcej o książce:
oraz:


poniedziałek, 18 sierpnia 2014

"Związek poszukiwaczy skarbów"




Zbigniew Nowicki (Zbigniew Nienacki) "Związek poszukiwaczy skarbów"



„Związek poszukiwaczy skarbów” to licząca niespełna czterdzieści stron opowieść Zbigniewa Nienackiego wydrukowana w 1946 r. na łamach tygodnika dla starszych dzieci „Przyjaciel.” Utwór został opublikowany jeszcze pod prawdziwym nazwiskiem 17-letniego wówczas pisarza – Nowicki. Ponieważ dość trudno znaleźć informacje o tej „mikropowieści” podzielę się z Czytelnikami ZAPOMNIANEJ BIBLIOTEKI krótkim streszczeniem.

Bohaterem utworu są młodzi chłopcy. Jeden z nich, Jędrek w prezencie urodzinowym otrzymuje od matki książkę „Ukryty skarb.” Lektura rozpala jego wyobraźnię. Wraz z dwójką kolegów Leszkiem i  Frankiem postanawiają zająć się poszukiwaniem skarbów. W tym celu zakładają związek, którego wodzem zostaje Jędrek. Wszyscy przybierają pseudonimy: Franek zostaje „Czarną Ręką,” Leszek „Krwawym Jaguarem” a Jędrek „Herkulesem.” Początki działalności związku nie są łatwe. Chłopcy przeszukują kamienicę, w której mieszkają, niestety na skarb nie udaje się natrafić. Znajdują za to w piwnicy małego kotka, którego uznają za własność związku. Kotu nadają imię Skarbek.

W okresie wakacji Franek i Leszek wyjeżdżają na kolonie. W okolicy małej wioski, gdzie mieszkają odkrywają zapomniany cmentarz. W pobliżu cmentarza usytuowany jest tajemniczy kopiec, zwany przez miejscowych „uroczyskiem.” Chłopcy nabierają pewności, że tam właśnie musi znajdować się skarb. Ciemną nocą, wraz z koleżanką Teresą organizują więc wyprawę w to trudno dostępne miejsce. Droga na cmentarz przebiega obok chaty groźnego grabarza zwanego Rudym Michałem.

W tym samym czasie podczas rowerowej wycieczki Jędrek nawiązuje znajomość z profesorem Henrykiem Jeżewskim. Opowiada mu o Związku Poszukiwaczy Skarbów. Umawiają się na wspólne wyprawy w poszukiwaniu wiejskich kapliczek, a profesor zaprasza chłopca do siebie i zamierza pokazać mu swoje zbiory.

W swym młodzieńczym utworze Zbigniew Nienacki przemycił kilka wątków pedagogicznych: m.in. chłopcy poszukują właściciela kota oraz uczciwie rozliczają się z dozorcą po sprzedaży surowców wtórnych. Znajdziemy tu także wiele motywów znanych z późniejszych powieści autora dla młodzieży. Pojawia się stary, zaniedbany cmentarz, park, kopiec z okresu wojen szwedzkich i wreszcie malownicze jezioro. Widzimy więc, że już w latach czterdziestych Nienacki pasjonował się zagadkami historycznymi i archeologią. Kochał naturę a jego myśli, podobnie jak wielu młodych ludzi w tamtych czasach wypełniały marzenia o poszukiwaniu skarbów. Trzeba także podkreślić świetnie oddany klimat nocnej wyprawy młodych ludzi na odludne uroczysko.

W „Związku poszukiwaczy skarbów” możemy zauważyć kilka drobnych potknięć autora, takich jak niedomknięcia wątków i dość słabo zarysowane postacie bohaterów. Mimo pewnych chropowatości stylistycznych można już jednak dostrzec zalążki solidnego warsztatu literackiego autora przygód Pana Samochodzika.


Wydawca: Spółdzielnia Wydawnicza „Czytelnik”
Rok wydania: 1946
Liczba stron: ok. 40