Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Warszawa. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Warszawa. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 1 września 2020

„Berlingowcy w Powstaniu Warszawskim”

 

Mikołaj Łuczniewski „Berlingowcy w Powstaniu Warszawskim”
Walki na Pradze i przyczółku czerniakowskim we wrześniu 1944 roku

 

Berlingowcy i ich skromny udział w Powstaniu Warszawskim wciąż budzą kontrowersje. Mierząc się z uproszczonymi mitami, autor opowiada o tragicznych wydarzeniach, jakie miały miejsce w walczącej stolicy we wrześniu 1944 roku. W tym czasie Czerniaków był jedyną dzielnicą z dostępem do Wisły zajętą przez powstańców, zza której miała przyjść wyczekiwana pomoc żołnierzy radzieckich i walczących u ich boku żołnierzy 1 Armii Wojska Polskiego.



Mimo zaciekłych ataków ze strony niemieckiej powstańcom udało się wytrwać na przyczółku do momentu zajęcia warszawskiej Pragi przez oddziały polskie i radzieckie. Jeszcze tego samego dnia na Czerniaków dotarli pierwsi żołnierze 3 Dywizji Piechoty, którzy otrzymali rozkaz wsparcia powstańców w walce z Niemcami. Zdaniem niektórych historyków Stalin, akceptując ten rozkaz, celowo wysłał polskich żołnierzy na pewną śmierć. Na podstawie materiałów źródłowych i licznych wspomnień autor opisał zarówno sytuację powstańców na początku września 1944 roku, jak też zdobywanie warszawskiej Pragi przez żołnierzy 1 Dywizji Piechoty i walki żołnierzy 3 Dywizji Piechoty na Przyczółku Czerniakowskim. Równocześnie, jak zaznacza we wstępie, stara się rzucić nowe światło na wydarzenia, które przez ponad 70 lat nie doczekały się rzetelnego omówienia.


Mikołaj Łuczniewski – absolwent Akademii Obrony Narodowej. Ukończył studia z historii (2014 r.) i archeologii (2015 r.) na Uniwersytecie Warszawskim. Obecnie pracuje jako nauczyciel w jednym z warszawskich liceów. Autor szeregu artykułów skupiających się na tematyce Wojska Polskiego na Wschodzie publikowanych m.in. w czasopismach „Poligon” i „Polsce Wierni”.

 

Źródło:

https://replika.eu/tytul/berlingowcy-w-powstaniu-warszawskim-walki-na-pradze-i-przyczolku-czerniakowskim-we-wrzesniu-1944-roku

 

Wydawca: Replika

ISBN: 978-83-66481-57-2

Rok wydania: 2020

Liczba stron: 368



poniedziałek, 3 sierpnia 2020

„Lato 1920”


Joanna Rolińska „Lato 1920”

 

Opowieść o warszawskiej ulicy roku 1920 – od 20 czerwca do 20 sierpnia. Tydzień po tygodniu, dzień po dniu. Strajki robotnicze, upał, drożyzna, premiery w teatrach i kabaretach, afery kryminalne i tajemnicza fala samobójstw. Letnie ogródki kawiarniane przy których przysiadają umundurowani już ochotnicy. Wreszcie apel Piłsudskiego, wielki zryw mobilizacyjny warszawiaków i uroczysty wymarsz pierwszych oddziałów. Wiece robotnicze i procesje błagalne. Na tym tle historie zwykłych ludzi i znacznych postaci zasłużonych dla miasta.



O czym dyskutowano, na jakie tematy się kłócono, gdzie bywano i co czytano? Gdzie wyjeżdżano na wakacje? Jakie lęki wewnętrzne władały wtedy społeczeństwem warszawskim?



Książka pokazuje stolicę roku 1920 jako miasto wewnętrznie skłócone, szarpane sprzecznymi namiętnościami, a jednocześnie potrafiące w obliczu niebezpieczeństwa zmobilizować się, zjednoczyć, zawiesić swary.

 

Źródło:

https://www.swiatksiazki.pl/lato-1920-6656970-ksiazka.html

 

Wydawca: Bellona

ISBN: 978-83-11-15882-5

Liczba stron: 456

Rok wydania: 2020



niedziela, 2 sierpnia 2020

„Agent policyjny”



Kazimierz Laskowski „Agent policyjny”
Z papierów po Hektorze Blau


Warszawa, początek ubiegłego wieku. Z nurtów Wisły zostają wyłowione zwłoki mężczyzny. Nie byłoby w tym nic nadzwyczaj dziwnego, gdyby nie fakt, że denat ubrany był stalową koszulkę kuloodporną, a do jego butów przytwierdzone były łyżwy. Znajdujący się przypadkowo w okolicy reporter gazety „Zwiastun Ranny” dokonuje identyfikacji zwłok. Topielec to zaginiony kilka miesięcy wcześniej słynny funkcjonariusz policji śledczej Hektor Blau. W czasopiśmie pojawia się sensacyjny artykuł przedstawiający sylwetkę policjanta oraz okoliczności jakie towarzyszyły znalezieniu ciała.




W początkowych latach kariery Blau był niezwykle ceniony przez przełożonych. Często powierzano mu trudne do rozwikłania sprawy, z których zawsze wzorowo się wywiązywał. Przeklinali go przedstawiciele stołecznego półświatka. Niestety po pewnym czasie na biografii policjanta zaczęły pojawiać się skazy. Rozzuchwalony sławą i sukcesami Blau zaczął prowadzić rozrzutne życie. Często uczestniczył w suto zakrapianych przyjęciach, stołował się w najlepszych restauracjach, nierzadko odwiedzał także domy uciech. Aby zdobyć wystarczające środki na realizowanie swych kaprysów policjant zaczął wchodzić w podejrzane kontakty z przestępcami. Szantażował osztustów, wymuszał łapówki. Życiorys Hektora Blau do złudzenia przypominał jak widać biografię Wiktora Grüna, policjanta który na przełomie wieków tropił przestępców na ulicach Warszawy. Postać Grüna została przywołana na kartach wznowionych po latach wspomnień naczelnika Urzędu Śledczego w Warszawie, nadkomisarza Ludwika Kurnatowskiego[1].




Książka Kazimierza Laskowskiego została dość oryginalnie skonstruowana. W przygodach warszawskiego policjanta uczestniczymy dzięki notesowi zakupionemu przez „narratora” od flisaka, który kiedyś płynął po Wiśle. Flisak ów, przypadkowo wyłowił z wody płaszcz, w którego kieszeni znajdował się szczelny futerał, a w jego wnętrzu wypełniony zapiskami, wspomniany wyżej gruby notes. Niemal cudem uratowane notatki posłużyły do otworzenia kilku epizodów z kariery policyjnej Hektora Blau. Na pierwszym planie mamy tu starania policjanta o wyciągnięcie jak największych korzyści majątkowych z tuszowania działalności szajki fałszerzy pieniędzy. Istotny jest również wątek związany ze śledztwem w sprawie kradzieży czterdziestu tysięcy rubli z mieszkania właściciela kamienicy przy ulicy Wspólnej. Polecam.

Powieść na stronie wydawcy:


Wydawca: CM
Seria wydawnicza: Kryminały przedwojennej Warszawy
ISBN: 978-83-66371-77-4
Rok wydania: 2020
Liczba stron: 117




[1] Ludwik M. Kurnatowski „Życie i przygody Wiktora Gruena”: http://www.zapomnianabiblioteka.pl/2020/02/zycie-i-przygody-wiktora-gruena.html

piątek, 24 lipca 2020

„Kartel stalowy”



Piotr Godek „Kartel stalowy”


Warszawa, lata 30. ubiegłego wieku. W jednym z lokali odbywa się spotkanie z okazji pierwszej rocznicy przyjęcia do pracy Zoriki Wiesnowskiej. Młoda i piękna dziewczyna, mimo krótkiego stażu, zdążyła już zawrócić w głowie dyrektorowi naczelnemu kartelu stalowego panu Borońskiemu. Jeden z najbogatszych ludzi w Polsce, podobnie jak jego siostrzeniec i wielu innych mężczyzn pracujących w przedsiębiorstwie, darzył dziewczynę głębokim uczuciem i skrycie marzył, że ta być może kiedyś spojrzy na niego przychylniejszym okiem. Trzeba bowiem dodać, że Zorika mimo iż natura nie poskąpiła jej atutów, była panną nadzwyczaj skromną i wprost oznajmiała każdemu z adoratorów, że klucz do jej serca zdobędzie wyłącznie ten, którego ona sama pokocha.




W trakcie wspomnianego przyjęcia dyrektor nie czuje się najlepiej. W pewnym momencie mężczyzna sięga po filiżankę i po wypiciu łyka kawy spada z krzesła na podłogę. Obecny na sali lekarz oznajmia, że Boroński nie żyje. Prowadzący śledztwo komisarz Marski i jego przyjaciel, prokurator Juliusz Karyna są przekonani, że za tajemniczym zgonem dyrektora stoi ktoś, kto feralnego dnia siedział z nim przy stoliku. Karyna, który od pierwszej chwili także zakochuje się w Wiesnowskiej, zauważa wypadającą z torebki dziewczyny buteleczkę z trucizną. Dokładnie takim samym środkiem został otruty dyrektor kartelu stalowego. Mimo to Juliusz uważa, że dziewczyna nie przyczyniła się w żadnym stopniu do śmierci swego przełożonego. Rozpoczyna się żmudne śledztwo.




Piotr Godek to pseudonim, pod którym ukrywała się jedna z niewielu przedwojennych polskich autorek kryminałów - Stefania Osińska. Niemal w każdej z powieści tej autorki niezwykle istotną rolę odgrywał wątek miłosny[1]. Tak jest i tym razem. Zaślepiony uczuciem do głównej podejrzanej prokurator łamie wszelkie procedury, by tylko uchronić ukochaną przed aresztowaniem. Autorka dość luźno podchodzi w swych książkach do ścisłego przestrzegania procedur przez przedstawicieli organów ścigania. Jej kryminały wyróżniają się natomiast wartką akcją i solidną dawką humoru. Zgodnie z wszelkimi zasadami gatunku czytelnikowi zręcznie podrzucane są mylne tropy. Dzięki temu osoba odpowiedzialna za skrócenie życia dyrektora zostaje zdemaskowana dopiero na ostatnich stronach książki. Trzeba przyznać, że powieści Piotra Godka (Stefanii Osińskiej) niewiele ustępują dokonaniom Stanisława Wotowskiego, Adama Nasielskiego, czy Marka Romańskiego. Polecam.

Powieść na stronie wydawcy:


Wydawca: CM
Seria wydawnicza: Kryminały przedwojennej Warszawy
ISBN: 978-83-66371-75-0
Rok wydania: 2020
Liczba stron: 149



niedziela, 12 lipca 2020

Ranking „Kryminałów przedwojennej Warszawy”



Ranking „Kryminałów przedwojennej Warszawy”


Pierwsze tomy serii „Kryminały przedwojennej Warszawy” ukazały się w 2012 r. Od tego czasu do biblioteczek miłośników dawnych polskich kryminałów trafiło aż 80 tytułów. Po przedwojenne powieści kryminalne sięgamy nie tylko ze względu na skomplikowane zagadki kryminalne. W trakcie lektury chcemy przenieść się choć na kilka godzin do innego świata. Świata dawnej Warszawy. Klimatu dawnych kabaretów, nocnych lokali, kamienic, ulic, teatrów i melin, lepiej od wspomnianych wyżej autorów nie są w stanie oddać nawet najlepsi współcześni twórcy kryminałów retro. I to jest właśnie główne kryterium jakie przyjąłem przy tworzeniu kolejnych rankingów.


  1. Aleksander Błażejowski, Korytarz Podziemny B
  2. Henryk Nagiel, Sęp
  3. Ryszard Braun, Manekin nr 6
  4. Henryk Nagiel, Tajemnice Nalewek
  5. Marek Romański, Odwet
  6. Marek Romański, Mirko Borkowicz, Szajka Biedronki
  7. Marek Romański, Mirko Borkowicz, Akcje ATN
  8. Stanisław A. Wotowski, Tajemniczy wróg
  9. Marek Romański, Mord na Placu Trzech Krzyży
  10. Marek Romański, Czarny trójkąt
  11. Marek Romański, Człowiek z Titanica
  12. Adam Nasielski, As Pik (Wielkie gry Bernarda Żbika)
  13. Józef Jeremski, Tajemnica komisarza policji
  14. Adam Nasielski, Puama E (Wielkie gry Bernarda Żbika)
  15. Marek Romański, Prokurator Garda
  16. Walery Przyborowski, Widmo na Kanonii, t. 1
  17. Walery Przyborowski, Widmo na Kanonii, t. 2
  18. Stanisław A. Wotowski, Rycerze mroku
  19. Stanisław A. Wotowski, Kariera Panny Mańki
  20. Daniel Bachrach, Strzał w nocy
  21. Marek Romański, Złote sidła
  22. Marek Romański, Defraudant
  23. Ludwik Kurnatowski, Tajemnica Belwederu
  24. Marek Romański, Znak zapytania
  25. Zenon Różański, Pokój nr 23
  26. Leon (Ludwik) Kurnatowski, Zagadkowi milionerzy
  27. Stanisław A. Wotowski, Upiorny dom
  28. Antoni Hram, Upiór podziemi
  29. Piotr Godek, Ekspres Warszawa-Paryż
  30. Adam Nasielski, Dom tajemnic (Wielkie gry Bernarda Żbika)
  31. Piotr Godek, Tajemnica białej willi
  32. Adam Nasielski, Pociąg w nieznane
  33. Adam Nasielski, Koralowy sztylet (Małe gry Bernarda Żbika)
  34. Jan Grom, Bokser i dziewczyna. Hazardzista
  35. Piotr Godek, Pocałunek śmierci
  36. Zenon Różański, Godzina trwogi
  37. Ludwik M. Kurnatowski, Samochodwa banda Kłaka
  38. Piotr Godek, Tajemniczy wynalazca
  39. Otto Stemin, Tunel śmierci
  40. Otto Stemin, Musiałem zabić
  41. Daniel Bachrach, Za kulisami kabaretu
  42. Adam Nasielski, Człowiek z Kimberley (Wielkie gry Bernarda Żbika)
  43. Rafał Scherman, Samobójstwo zmarłego
  44. Marek Romański, W walce z Arseniuszem Lupinem
  45. Stanisław A. Wotowski, Demon wyścigów
  46. ELMAR, Mord przy Chmielnej
  47. Marek Romański, Pająk
  48. Stanisław A. Wotowski, Człowiek, który zapomniał swego nazwiska
  49. Adam Nasielski, Alibi (Wielkie gry Bernarda Żbika)
  50. Adam Nasielski, Mecz o kobietę
  51. Stanisław A. Wotowski, Czarny Adept
  52. Marek Romański, Żółty szatan
  53. Marek Romański, Ostatnia gra Yoshimury
  54. Adam Nasielski, Gra ze śmiercią
  55. Otto Stemin, Otchłań ciągnie
  56. Zenon Różański, Ostatnia gra Normana Kinga
  57. Daniel Bachrach, Król sutenerów Rozenberg działa
  58. Adam Nasielski, Opera śmierci (Wielkie gry Bernarda Żbika)
  59. Adam Nasielski, Skok w otchłań (Wielkie gry Bernarda Żbika)
  60. Ludwik M. Kurnatowski, Szczury hotelowe
  61. Adam Ty-ski, Mściciel. Opowiadania kryminalne
  62. Adam Nasielski, Minus trzy
  63. Daniel Bachrach, Przez namiętność do zbrodni
  64. Adolf Doliński, Opowiadania kryminalne. Część 1.
  65. Stanisław A. Wotowski, Sekta diabła
  66. Walery Przyborowski, Szkielet na Lesznie
  67. Walery Przyborowski, Czerwona skrzynia
  68. Daniel Bachrach, Epidemia samobójstw
  69. Daniel Bachrach, Kobieta, wino i hazard
  70. Mieczysław Jarosławski, Mistrz Marx
  71. Mieczysław Jarosławski, Policjant nr 03721
  72. Ludwik M. Kurnatowski, Życie i śmierć Wiktora Gruena
  73. Adolf Doliński, Opowiadania kryminalne 2
  74. Adam Nasielski, Grobowiec Ozyrysa (Wielkie gry Bernarda Żbika)
  75. Aleksander Błażejowski, Czerwony Błazen
  76. Tadeusz Starostecki, Krwawy reporter
  77. Daniel Bachrach, Niebezpieczne poszlaki
  78. Ludwik M. Kurnatowski, Niebieskie ptaki Warszawy
  79. Antoni Starzewski, Męty
  80. Aleksander Błażejowski, Sąd nad Antychrystem

Pogrubioną czcionką zaznaczono ostatnio dodane tytuły.

Recenzje wszystkich tomów znajdziecie na stronach ZAPOMNIANEJ BIBLIOTEKI:

Kryminały przedwojennej Warszawy na Facebooku:



sobota, 11 lipca 2020

„Śmierć za karę”



Anna Kłodzińska „Śmierć za karę”


Warszawa, schyłek lat 80. ubiegłego wieku. Późną nocą, mieszkająca w dziesięciopiętrowym bloku pani Butkowska słyszy podejrzane odgłosy dobiegające z klatki schodowej. Po chwili do uszu przestraszonej kobiety dobiegają jęki. Butkowska budzi męża i obydwoje podchodzą do drzwi. Mężczyzna ostrożnie spogląda przez wizjer, nie dostrzega jednak nikogo. Kiedy otwiera drzwi, widzi leżącego na podeście schodów zakrwawionego człowieka. Na miejscu pojawia się ekipa śledcza z majorem Szczęsnym na czele. Doświadczony oficer błyskawicznie ustala, że zamordowany to mieszkający na czwartym piętrze elektromonter ze spółdzielni „Jutrzenka”, niejaki Jacek Staroń W trakcie rewizji, w mieszkaniu denata funkcjonariusze odnajdują niewielki skrawek papieru zapisany dwiema kolumnami cyfr. Śledczy nie mają wątpliwości, że Staroń utrzymywał kontakty z przedstawicielami obcego wywiadu.




Anna Kłodzińska lubiła od czasu do czasu wzbogacać sensacyjne fabuły swoich powieści wątkami szpiegowskimi[1]. Nie inaczej jest i tym razem. Autorka stara się ukazać jak przebiegał proces werbowania współpracowników przez rezydujących nad Wisłą agentów zachodnich państw. Opisuje dylematy moralne osób, które są o krok od przyjęcia propozycji współpracy. Ostrzega jakie konsekwencje mogą spotkać tych, których skuszą obietnice i zdecydują się na zdradę socjalistycznej ojczyzny. Na kartach niniejszej powieści przedstawiciele zachodnich służb biorą na celownik młodych, zdolnych naukowców oraz pracowników służby zdrowia. Obietnicami zrobienia kariery w prywatnych klinikach za Kanałem La Manche pozyskują kilku chemików i lekarzy.




Warto dodać, że akcja powieści rozgrywa się nie tylko w Warszawie. Kłodzińska wysyła swoich bohaterów w sprawach służbowych do Wiednia. Tam nie tylko załatwiają oni sprawy zlecone przez dyrektorów instytucji, w których są zatrudnieni, lecz nawiązują także kontakty z agentami. Ci zaś wykorzystując naiwność i chęć wzbogacenia się naukowców zza żelaznej kurtyny, sprowadzają ich na drogę, z której nie ma już powrotu. Nie trudno się domyślić, że w chwili kiedy major Szczęsny uświadomił sobie, kto może się kryć za śmiercią Staronia, musiał podjąć decyzję o przekazaniu sprawy kolegom z kontrwywiadu. Anna Kłodzińska pisała „Śmierć za karę” w czasie kiedy w programie pierwszym Telewizji Polskiej emitowano bijący rekordy popularności serial „Dempsey i Makepeace na tropie”. Powieść ukazała się w 1990 r. Polecam.

Powieść na stronie wydawcy:


Wydawnictwo: CM
Seria wydawnicza: Najlepsze kryminały PRL
ISBN: 978-83-66371-71-2
Rok wydania: 2020
Liczba stron: 201



środa, 8 lipca 2020

„Mistrz Marx”



Mieczysław Jarosławski „Mistrz Marx”


Warszawa, rok 1926. Córka sędziego Borzęckiego podsłuchuje przypadkowo rozmowę, z której wynika, że Ryszard Robak, z którym była zaręczona nie jest tym za kogo się podaje. Zakochana w inspektorze Piotrze Kuncewiczu dziewczyna już wie, że Robak to przebiegły oszust. Po wyjeździe wraz z Murką do Sopotu, Robak całe noce spędza w kasynie. Kiedy przegrywa znaczną sumę pieniędzy, postanawia grać dalej za fałszywe pieniądze. Po pewnym czasie udaje się mu wywabić podstępem dziewczynę z miasta i ukryć ją w sobie tylko znanym miejscu. Tymczasem w podziemnych korytarzach prowadzących do skarbca Banku Polskiego zostają zamknięci dwaj śmiertelni wrogowie, przywódca przestępczej szajki – Mistrz Marx oraz Policjant nr 03721.




W trakcie lektury powieści „Mistrz Marx” poznamy dalsze losy bohaterów książki Mieczysława Jarosławskiego „Policjant nr 03721”[1]. Przygotowania do spektakularnej akcji mającej na celu dotarcie do skarbca Banku Polskiego idą pełną parą. Komplikuje się wątek miłosny. Nim Murka i Piotr powiedzą sobie „Tak” będą musieli przezwyciężyć cały szereg przeszkód. Wiele krwi napsuje im ten trzeci, gotowy na wszystko aby zdobyć bogactwo i dziewczynę – Ryszard Robak. Na kartach powieści znajdziemy wielu różnorodnych bohaterów. Autor zaludnił fabułę pracownikami banku oraz podejrzanymi indywiduami z przestępczego półświatka. Pojawiają się postacie z ludu. Ważną rolę odgrywają także dwie młode panienki. Nie są one, jak to zazwyczaj bywa w przedwojennych powieściach, jedynie wzdychającymi ozdobnikami. Kiedy sytuacja tego wymaga, nie bacząc na grożące im niebezpieczeństwo Murka i Ninka potrafią wziąć sprawy w swoje ręce.

Mieczysław Jarosławski (1887-1960) eksperymentował z wieloma gatunkami literackimi. Pisywał powieści przygodowe, podróżnicze, sensacyjne a nawet okultystyczne[2]. Nie stronił od romansów. W powieściach „Policjant nr 03721” oraz „Mistrz Marx” przeplatają się wątki kryminalne z romansowymi. Trudno nie dostrzec, że druga z powieści napisana została ze zdecydowanie większym rozmachem. Bohaterowie odwiedzają jedno z sopockich kasyn. Jesteśmy świadkami zakończonego w leśnej głuszy efektownego pościgu. Ta widowiskowa, niemal filmowa scena jest najmocniejszym punktem książki. Polecam.

Powieść na stronie wydawcy:

Wydawca: CM
Seria wydawnicza: Kryminały przedwojennej Warszawy
ISBN: 978-83-66371-73-6
Rok wydania: 2020
Liczba stron: 249




[1] Recenzja powieści „Policjant nr 03721”: http://www.zapomnianabiblioteka.pl/2020/07/policjant-nr-03721.html
[2] Biografia Mieczysława Jarosławskiego: http://www.tradycjaezoteryczna.ug.edu.pl/node/355

niedziela, 5 lipca 2020

„Policjant nr 03721”



Mieczysław Jarosławski „Policjant nr 03721”


Warszawa, rok 1926. Stołeczna policja otrzymuje sygnały o pojawiających się w obiegu fałszywych banknotach. Do sędziego śledczego co pewien czas napływają meldunki dotyczące działań przestępczej organizacji, która ma być odpowiedzialna za produkcję i rozpowszechnianie podrobionych pieniędzy. Ich nadawcą jest tajemniczy funkcjonariusz podpisujący się pseudonimem „Policjant nr 03721”. Sędzia Borzęcki lekceważy jednak otrzymywane informacje i nie podejmuje żadnych bardziej zdecydowanych działań. W rozwikłanie sprawy zaangażowany jest natomiast inspektor Piotr Kuncewicz. Niezwykle istotną, choć dwuznaczną, rolę odgrywa również strażnik bankowego skarbca, niejaki Ryszard Robak.




Akcja wydanej w 1929 r. powieści rozgrywa się w znacznej mierze w mrocznych tunelach pod warszawskimi ulicami. Podkop prowadzący do miejsca, w którym znajduje się pilnie strzeżony bankowy skarbiec, jest dziełem przestępczej szajki kierowanej przez tajemniczego osobnika, zwanego Mistrzem Marxem. Przywódca grupy wymaga od swoich podwładnych bezwzględnego posłuszeństwa. Zdarza się jednak od czasu do czasu, że niektórzy z jego ludzi, zaczynają powątpiewać, czy kiedykolwiek uda im się uszczknąć cokolwiek z obiecywanej fortuny i próbują na własną rękę zagarnąć choć trochę sfabrykowanych już banknotów.




Nie wykluczone iż Mieczysław Jarosławski pracując nad powieścią inspirował się książkami Walerego Przyborowskiego. Mamy tu mianowicie kilka scen, jakby wyjętych ze wznowionej kilka lat temu znakomitej powieści „Widmo na Kanonii”[1]. A jak wiadomo pan Walery w swoim pokaźnym dorobku posiadał jeszcze kilka innych powieści, na kartach których bohaterowie przemierzają pełne tajemniczych zakamarków podziemne korytarze i docierają do miejsc, w których przed wieloma laty znajdowały się trumny ze szczątkami zakonników. Znajdziemy w powieści także wątek miłosny, a w zasadzie miłosny trójkąt. Marzenia sędziego Borzęckiego, by wydać córkę Ninkę za inspektora Kuncewicza prawdopodobnie nie mają szans się ziścić. Pan Piotr w czasie jednej z wizyt w teatrze przekonał się bowiem, że serce sługa i zapałał uczuciem do panny Murki, która była bliską przyjaciółką nieformalnej narzeczonej.

Czy inspektorowi Kuncewiczowi uda się pokrzyżować zamiary szefa tajemniczej szajki? Jaki jest prawdziwy cel zakrojonych na szeroką skalę prac w podziemnych korytarzach? Czy Kuncewicz dopnie swego i uda mu się połączyć ze swoją piękną wybranką? Jaką rolę w całej sprawie odgrywa Policjant nr 03721? Odpowiedzi na te i wiele innych pytań znajdziemy w drugiej części powieści Mieczysława Jarosławskiego „Mistrz Marx”. Polecam.

Powieść na stronie wydawcy:


Wydawca: CM
Seria wydawnicza: Kryminały przedwojennej Warszawy
ISBN: 978-83-66371-72-9
Rok wydania: 2020
Liczba stron: 236




niedziela, 28 czerwca 2020

„Za progiem mroku”



Anna Kłodzińska „Za progiem mroku”


Warszawa, upalny czerwiec 1986 r. Kibice piłkarscy emocjonują się udziałem piłkarskiej reprezentacji Polski w meksykańskim mundialu. Wieczorami z otwartych okien dobiegają jęki zawodu fanów rozczarowanych kiepskimi występami podopiecznych Antoniego Piechniczka. W tym samum czasie, w zakamuflowanej fabryczce narkotyków, gdzieś na warszawskiej Pradze, trwa produkcja „kompotu”. Substancja, dystrybuowana jest przez trzech cwanych handlarzy: Żagwę, Morwę oraz Karniaka. Nad produkcją i rozpowszechnianiem narkotyków czuwa bezwzględny szef, zwany Bladym. Stołeczni funkcjonariusze milicji, także nie mają czasu na oglądanie meczów. Od wielu już dni bowiem prowadzą zakrojone na szeroką skalę śledztwa w sprawie zabójstw dwóch kobiet. W pewnym momencie milicjanci zaczynają podejrzewać, że zamordowane kobiety mogły mieć jakiś związek ze środowiskiem narkomanów.




Anna Kłodzińska napisała powieść, która miała nie tylko zapewnić solidną dawkę emocji złaknionym sensacji czytelnikom. Bez trudu można dostrzec, że głównym celem pisarki było zohydzenie młodzieży środowiska narkomanów, do którego nie tak trudno wejść, ale niemal niemożliwe jest jego opuszczenie. Jedna z ostatnich powieści Kłodzińskiej została nasączona solidną dawką morałów. Autorka, która przez wiele lat pracowała w „Życiu Warszawy”, stara się na każdym kroku podkreślać, jakie skutki na życie człowieka wywiera zażywanie narkotyków. Objaśnia jak łatwo jest przeoczyć przekroczenie cienkiej granicy pomiędzy ciekawością, próbą zaimponowania rówieśnikom, a uzależnieniem. Pisze o aspektach psychicznych związanych z nałogiem, stara się także w sposób jak najbardziej bezpośredni i dosłowny ukazać fizyczne katusze przez jakie przechodzą, ci którzy nie potrafili w porę zawrócić z tej zgubnej ścieżki. W powieściach Kłodzińskiej zawsze wiele miejsca zajmowało przedstawienie scenek z życia przedstawicieli świata przestępczego. Tak jest również i tym razem.




Czas nie oszczędza etatowego bohatera książek Anny Kłodzińskiej, majora Szczęsnego. Oficer powoli zostaje spychany przez autorkę na boczny tor, a jego rola ograniczona jest do koordynowania akcji. Szczęsny nadal jest skuteczny, miewa nieszablonowe pomysły, które zawsze prowadzą do ujęcia sprawców. Coraz więcej jednak do powiedzenia mają funkcjonariusze, którzy przyszli na świat w latach, których Szczęsny rozpoczynał policyjną karierę. Podkomendni darzą jednak zawsze swojego starszego kolegę olbrzymim szacunkiem. Nie zdarzają się już próby penetrowania środowisk przestępczych przez zakamuflowanego Szczęsnego[1]. Lubiący przebieranki major ustępuje w latach 80. pola sprawniejszym i bardziej uzdolnionym aktorsko podoficerom. Co ciekawe, w powieści pojawia się ponownie przyjaciel i przełożony majora, pułkownik Daniłowicz. Jak widzimy, dla milicjantów Kłodzińskiej służba w organach ścigania to prawdziwa pasja i powołanie. Mundurowi jak tylko mogą, odwlekają moment przejścia na zasłużoną emeryturę. Powieść „Za progiem mroku” ukazała się w 1988 r. Polecam.

Powieść na stronie wydawcy:


Wydawnictwo: CM
Seria wydawnicza: Najlepsze kryminały PRL
ISBN: 978-83-66371-65-1
Rok wydania: 2020
Liczba stron: 201



niedziela, 21 czerwca 2020

„Za kulisami kabaretu”



Daniel Bachrach „Za kulisami kabaretu”
Sensacyjne pamiętniki byłego aspiranta Urzędu Śledczego w Warszawie
Tom VI 


Od kilku lat w serii Kryminały przedwojennej Warszawy ukazują się tomy zawierające opowiadania napisane przez byłego aspiranta Urzędu Śledczego w Warszawie Daniela Bachracha[1]. W niniejszym tomie znajdziemy ich aż jedenaście. Akcja opowiadań rozgrywa się w latach 1910-1930. Warto przypomnieć, że barwna kariera aspiranta Bachracha obfitowała także w liczne epizody zagraniczne, stąd też od czasu do czasu w trakcie lektury czytelnik zmuszony zostaje do opuszczenia Warszawy. Aspirant rozwiązywał zagadki kryminalne także na Kresach, za granicą wschodnią a nawet za kanałem La Manche. Bywał nierzadko również delegowany do Berlina.




Nie raz i nie dwa aspirant zobligowany był do wyświetlania okoliczności przestępstw do jakich dochodziło w kabaretach. Zdarzało się bowiem nagminnie, że właściciele takich przybytków znacznie większe profity niż z występów scenicznych czerpali ze zmuszania artystek do nierządu. Nie wszystkie kobiety godziły się na taki los, stąd też dochodziło do wielu dramatów. Bachrach demaskuje również oszustów bankowych i ubezpieczeniowych, odsłania tajniki szachrajstw karcianych szulerów a także natrafia na trop złodziei biżuterii. Pośród opowiadań znajdziemy też dramatyczną historię związaną ze zgwałceniem i zamordowaniem młodej nauczycielki. 




Daniel Bachrach kreuje się na wrażliwego dżentelmena, który zawsze staje po stronie pokrzywdzonych. Nikomu nie udaje się go przekupić. Niemal w każdym mieście, do którego przybywa witany jest przez miejscowych stróżów prawa jako prawdziwy mąż opatrznościowy. Po przeczytaniu zamieszczonego na ostatnich stronach książki krótkiego życiorysu Bachracha, można bez trudu stwierdzić, że aspirant w wielu miejscach podkoloryzował swój wizerunek, uwypuklając jedynie te wydarzenia ze swej kariery, które stawiały go w jak najkorzystniejszym świetle. W rzeczywistości jego biografia nie była aż tak kryształowa, można było w niej znaleźć liczne rysy. Bachracha oskarżano m.in. o szpiegostwo a także o przewodzenie szajce fałszerzy paszportów. Opowiadania zamieszczone w tomie „Za kulisami kabaretu” drukowane były w latach 1931-1935 na łamach „Ostatnich wiadomości Krakowskich”. Polecam.

Książka na stronie wydawcy:


Wydawca: CM
Seria wydawnicza: Kryminały przedwojennej Warszawy
ISBN: 978-83-66371-63-7
Rok wydania: 2020
Liczba stron: 260



niedziela, 14 czerwca 2020

„Tajemniczy wynalazca”



Piotr Godek „Tajemniczy wynalazca”


Warszawa, lata 30. ubiegłego wieku. Na przyjęciu w willi znanego adwokata Poręby dochodzi do nieprzyjemnego incydentu. Przyjaciel pana domu, niejaki John Smith twierdzi, że miał okazję poznać się już wcześniej z innym z gości, Tadeuszem Żelskim. Tadeusz, który jest narzeczonym córki gospodarza, ze zmieszaną miną, wypiera się tej znajomości. Chwilę później Smith prosi Porębę o chwilę rozmowy na osobności. Obowiązki pana domu nie pozwalają jednak na pogawędkę, i przyjaciele postanawiają spotkać się następnego dnia.




Kiedy zaniepokojona dziwnym zachowaniem narzeczonego córka Poręby pojawia się nazajutrz w pokoju hotelowym wynajmowanym przez Smitha, stwierdza z przerażeniem, że przybysz z zza oceanu został zamordowany. W piersiach Amerykanina tkwi zdobiony kunsztownie zabytkowy sztylet. Pośród gości w willi w Alejach Ujazdowskich był także doświadczony inspektor Bart, i to właśnie jemu przypadnie do odegrania jedna z głównych ról w trakcie długiego, trudnego i pełnego niespodzianek śledztwa.




„Tajemniczy wynalazca” to klasyczna powieść kryminalna napisana zgodnie z wszelkimi regułami gatunku. W miarę rozwoju fabuły autor odsłania przed czytelnikami kolejne tajemnice skrzętnie skrywane przez bohaterów. Dowiadujemy się, że do pokoju Smitha w feralnym dniu pukały co najmniej trzy osoby a także, że przyjaciel Poręby zapisał przed śmiercią adwokatowi cały swój majątek. Inspektor Bart prześwietlając po kroku wszystkie wątki, eliminuje z wąskiego grona podejrzanych kolejne osoby.




Piotr Godek to pseudonim autorski jednej z nielicznych autorek przedwojennych kryminałów, Stefanii Osińskiej (1898-1976). Wszystkie książki pani Osińskiej bronią się po latach. Warte podkreślenia jest to, że zostały napisane niemal „współczesną” polszczyzną[1]. Nie powinniśmy także narzekać na intrygę kryminalną. Autor stara się zwodzić czytelnika, systematycznie  podrzucając mu mylne tropy. Bohaterowie nie są postaciami jednowymiarowymi, zmieniają się, przeżywają rozterki, miewają wyrzuty sumienia. Niniejsza powieść pod tytułem „Testament milionera” ukazała się drukiem w 1932 r. Polecam.

Powieść na stronie wydawcy:


Wydawca: CM
Seria wydawnicza: Kryminały przedwojennej Warszawy
ISBN: 978-83-66371-61-3
Rok wydania: 2020
Liczba stron: 155



piątek, 29 maja 2020

„Sygnały śmierci”



Anna Kłodzińska „Sygnały śmierci”


Okolice Warszawy, jesienny poranek, lata 80. ubiegłego wieku. Zmierzający do stolicy woźnica dostrzega leżące w rowie przy drodze ciało. Zatrzymuje furmankę i zaniepokojony podchodzi do leżącego. Po chwili nie ma już żadnych wątpliwości. Mężczyzna nie żyje. Woźnica wykazuje się godną pochwały postawą i zamiast jechać dalej z wozem wyładowanym ziemniakami, postanawia poinformować o tragicznym odkryciu najbliższy komisariat milicji. Po pewnym czasie miejscowi funkcjonariusze, którym sprawa wydaje się niezwykle podejrzana, decydują się na zaalarmowanie Stołecznego Urzędu Spraw Wewnętrznych.




Na miejscu pojawia się ekipa śledcza, z jasnowłosym oficerem o przenikliwym spojrzeniu, majorem Szczęsnym na czele. Doświadczony milicyjny lekarz jest przekonany, że ktoś przyczynił się do śmierci mężczyzny, nie jest jednak w stanie jednak określić co było przyczyną zgonu. Funkcjonariusze bez większych trudności ustalają personalia ofiary. Prowadzą rutynowe działania. Szukają osoby, która mogła mieć powody aby pozbawić życia Adama Grodzkiego. Niestety mijają dni i tygodnie, a rozmowy z członkami rodziny, znajomymi i współpracownikami nie przynoszą żadnych rezultatów. Śledztwo tkwi w martwym punkcie. Nadal nie wiadomo również, co dokładnie spowodowało śmierć znalezionego przy szosie człowieka.




Major Szczęsny jest milicjantem z trzydziestoletnim stażem. Prowadził w swej długiej karierze mnóstwo śledztw, nigdy łatwo się nie poddawał. Dzięki jego nieustępliwości trafiło za kratki mnóstwo morderców, malwersantów i szpiegów. Tym razem jednak etatowy bohater większości powieści Anny Kłodzińskiej musi się solidnie nagłowić aby uchwycić nić, która doprowadzi go do wyjaśnienia zagadki tej niewytłumaczalnej z pozoru zbrodni[1]. Na szczęście oficer może liczyć na wsparcie swoich podkomendnych oraz pełne zrozumienie i zaufanie szefa wydziału, pułkownika Daniłowicza. Powieść Anny Kłodzińskiej ukazała się w 1988 r. Polecam.

Książka na stronie wydawcy:


Wydawnictwo: CM
Seria wydawnicza: Najlepsze kryminały PRL
ISBN: 978-83-66371-69-9
Rok wydania: 2020
Liczba stron: 212



sobota, 23 maja 2020

„Trzy ciosy sztyletem”



Anna Kłodzińska „Trzy ciosy sztyletem”


Warszawa lata 80. ubiegłego wieku. Mroźny, zimowy poranek. Spacerujący w Ogrodzie Saskim młody lekarz przypadkiem odkrywa zwłoki mężczyzny. Kiedy medyk pochyla się nad ciałem ofiary dostrzega rozległą krwawą plamę w okolicy serca. Zamordowany to wybitny profesor ornitologii Antoni Zawilski. Śmiertelne rany zostały zadane najprawdopodobniej szpikulcem lub długim ostrym nożem. Wiadomość o śmierci naukowca dociera do Wydziału Kryminalnego Komendy Stołecznej w chwili kiedy u szefa, pułkownika Daniłowicza przebywa major Szczęsny. Jasnowłosy oficer przyjaźni się z Daniłowiczem od niemal początków swej kariery w Milicji Obywatelskiej. Widząc zainteresowanie Szczęsnego zabójstwem profesora, pułkownik powierza mu tę sprawę.




Rozpoczyna się żmudna praca śledcza. Milicjanci starają się prześwietlić życiorys ofiary i znaleźć w nim coś co mogłoby pomóc w ustaleniu motywu zbrodni. Okazuje się jednak, że Zawilski był człowiekiem o krystalicznej biografii. Mieszkał z kochającą żoną, wykształcił dwóch synów, od lat odnosił liczne sukcesy naukowe. Szczęsny nie potrafi znaleźć żadnego punktu zaczepienia. Zdaje sobie sprawę, że morderca może ponownie zaatakować. Niestety, jego podejrzenia szybko znajdują potwierdzenie. Już po kilku dniach milicja otrzymuje list podpisany pseudonimem Adamas. Jego autor przyznaje się do dokonania morderstwa i informuje o zamiarze zabicia kolejnej osoby. Rozpoczyna się następna, niezwykle trudna sprawa w karierze jednego z najlepszych oficerów śledczych warszawskiej MO.




Na kartach powieści Anny Kłodzińskiej widzimy całą galerię osób wywodzących się z różnych środowisk. Obok szanowanej warszawskiej rodziny Zawilskich pojawiają się postacie ze stołecznego półświatka. Autorka prowadzi czytelników do mieszkań bohaterów. Tak się na ogół składa, że są one również mieszkaniami ofiar. Zaglądamy także na Dworzec Centralny. Przez chwilę w mieszkaniu Szczęsnego dostrzegamy tajemniczą kobietę, o imieniu Anka. Po chwili okazuje się ona porucznikiem milicji. Czyżby ten zatwardziały, i co tu ukrywać, podstarzały kawaler, dla którego nie było nic ważniejszego od tropienia przestępców, postanowił na stare lata wreszcie się ustatkować? W wielu powieściach autorki wydanych w latach 70. i 80. intryga kryminalna bywa zdominowana przez wątek szpiegowski[1]. Tym razem jest inaczej. To klasyczny kryminał milicyjny. Powieść „Trzy ciosy sztyletem” ukazała się w 1986 r. Polecam.

Książka na stronie wydawcy:


Wydawnictwo: CM
Seria wydawnicza: Najlepsze kryminały PRL
ISBN: 978-83-66371-64-4
Rok wydania: 2020
Liczba stron: 204


niedziela, 10 maja 2020

„Pocałunek śmierci”



Piotr Godek „Pocałunek śmierci”


Warszawa, lata 20 ubiegłego wieku. W trakcie seansu spirytystycznego zorganizowanego w mieszkaniu Państwa Darzyckich, zgromadzone przy stole osoby są świadkami dziwnej i niepokojącej przepowiedni. Medium, w osobie panny Wandy, ostrzega nieznanego z nazwiska Józka przed doktorem Raczyńskim i prokuratorem Winderem. Mimo iż wszystkie dotychczasowe „proroctwa” panny Wandy sprawdzały się co do joty, nie wszyscy uczestnicy spotkania biorą na poważnie to ostrzeżenie.   




Niebawem z biurka majora wywiadu Józefa Darzyckiego ktoś kradnie akta podejrzanego o szpiegostwo Mariana Mowikiewicza. W tym samym czasie wokół majora dochodzi do szeregu trudnych do wyjaśnienia wydarzeń. Przebrany w generalski uniform człowiek dokonuje włamania do centrali wywiadu. W budynku ginie dwóch pracowników, a na miejscu przestępstwa zostaje znaleziony nieprzytomny Darzycki, ubrany w mundur generała. Przełożonym oficera trudno uwierzyć w tłumaczenia majora, który dotąd sumiennie wypełniał swoje obowiązki. Major zostaje aresztowany i oskarżony o szpiegostwo. Grozi mu najwyższy wymiar kary. Jedną z niewielu osób, która nie dopuszcza do siebie myśli, że mężczyzna mógł dopuścić się zdrady ojczyzny, jest żona majora, piękna Irena Darzycka.




Na kartach książki, niczym w najlepszych powieściach Marka Romańskiego, przeplatają się wątki szpiegowski, romansowy i kryminalny. Główny bohater balansuje na granicy wytrzymałości psychicznej[1]. Zdaje sobie sprawę, że tylko cud może sprawić, aby nie stanął przed plutonem egzekucyjnym. Przebywający za kratkami major, nie ma pojęcia, że  nadal trwa walka o oczyszczenie go z zarzutów. Kiedy Darzycki i jego małżonka przeżywają dramat, inni oddają się intrygom lub niepohamowanym namiętnościom. Książka „Pocałunek śmierci” ukazała się w 1935 r. i nigdy po II wojnie światowej nie była wznawiana. Jest to też najlepsza powieść piszącej pod pseudonimem Piotr Godek Stefanii Osińskiej (1898-1976), jaka ukazała się dotychczas w serii Kryminały przedwojennej Warszawy[2]. Polecam.

Powieść na stronie wydawcy:


Wydawca: CM
Seria wydawnicza: Kryminały przedwojennej Warszawy
ISBN: 978-83-66371-42-2
Rok wydania: 2020
Liczba stron: 272