środa, 23 marca 2016

„Notatki starego aktora”




Władysław Krogulski „Notatki starego aktora”
Przewodnik po teatrze warszawskim XIX wieku.


Władysław Krogulski pracował na scenie warszawskiej przez ponad sześćdziesiąt lat (1863-1930). Nie był gwiazdą. Był skromnym aktorem, występującym w małych rolach i kompozytorem teatralnych melodii. Przez całe życie gromadził materiały i źródła do dziejów sceny narodowej. Był także kolekcjonerem anegdot aktorskich i mistrzowskim podglądaczem sztuki scenicznej. Jego zapiski, świadectwo żywej tradycji teatralnej, tworzą niezwykle barwny przewodnik po teatrze warszawskim XIX wieku. Notatki starego aktora po blisko stu latach doczekały się publikacji.



Gmach Teatru Wielkiego w latach 1870-1890, Źródło: „Notatki starego aktora” s. 633.


Fascynująca lektura, skreślona z wewnątrz teatru, spoza kulis, co nieczęsto się zdarza. Sporządzona w dodatku przez profesjonalnego aktora, który starał się, co warto podkreślić,   w równym stopniu stworzyć wizerunek artysty, jak osobowości człowieka. (z recenzji prof. dr hab. Jana Michalika)

Nie byłbym „człowiekiem teatru” i nie byłbym entuzjastą tradycji, gdybym nie rozkoszował się tymi pełnymi prostoty, a tak plastycznymi wspomnieniami. (Adam Grzymała-Siedlecki)

Dla takich jak on nie ma właściwie rubryki w dziejach sceny. Nazwałem go artystą użytecznym, gdy powinienem nazwać go – d u s z ą   s c e n y. (Wincenty Rapacki)

Nie masz sumienniejszego człowieka teatru nad starego Krogułę. Na pół godziny przed przedstawieniem zjawia się czerstwy staruszek za kulisami. (…) Boże! Ileż to burz natury, przyrody, teatralnych, życiowych i zakulisowych przetrwało jego krzepkie ciało. Ile ofiar pochłonęło życie i teatr za jego pamięci. Ilu ludzi w kostiumach przewinęło się przed jego oczami, ile gwiazd błyszczało i zgasło, ilu młodzieńców i dziewcząt zmieniało się w jego oczach w mężczyzn i w kobiety, w starców i staruszki – ilu ich brak – on trwa spokojny… (Juliusz Osterwa)

Źródło:

Wydawca: Towarzystwo Autorów i Wydawców Prac Naukowych UNIVERSITAS
Rok wydania: 2015
ISBN: 97883-242-2720-4
Liczba stron: 696



wtorek, 22 marca 2016

„Renegat”



Witold J. Ławrynowicz „Renegat”
Wojna wywiadów w 1926 r.


W mieszkaniu kapitana Niemojewskiego – jednego z bohaterów powieści historyczno-sensacyjnej pt. "Renegat" – zjawia się porucznik Czerski. Przychodzi późno i bez zapowiedzi, ale nie byłoby w tym nic nadzwyczajnego, zważywszy na fakt, że walczyli w jednym pułku w wojnie 1920. A jednak… Czerski jakiś czas temu zniknął, a wraz z nim tajne dokumenty ze sztabu, co rzuca na niego podejrzenie o zdradę. Teraz wraca i składa dawnemu koledze propozycję nie do odrzucenia. W Warszawie w przededniu zamachu majowego w 1926 r. wre walka wywiadów, bolszewiccy agenci nie przebierają w środkach, a gdzieś w otoczeniu prezydenta operuje szpieg. Renegat, który zdążył już poznać na własnej skórze metody działania sowieckich służb, do gry z nimi wciąga oficera polskiego kontrwywiadu. O co tak naprawdę gra Czerski? Czy Niemojewski zapłaci za to utratą życia i honoru? Tymczasem sytuacja w kraju wymyka się spod kontroli, następuje zamach stanu, a szpieg wciąż pozostaje nieuchwytny.

Źródło:




Witold Ławrynowicz opowiada o swojej najnowszej książce "Renegat"


Wydawnictwo LTW na Facebooku:


Wydawca: LTW
ISBN: 978-83-7565-440-0
Rok wydania: 2015
Liczba stron: 312


poniedziałek, 21 marca 2016

Publikacje Towarzystwa Wydawniczego „Historia Iagellonica” (część 1)




Tomasz Kargol, Łukasz Jewuła, Krzysztof Ślusarek 
„Dwór, wieś i plebania w przestrzeni społecznej 
Zachodniej Małopolski w latach 1772-1815”


Celem pracy Dwór, wieś i plebania w przestrzeni społecznej zachodniej Małopolski w latach 1772-1815 jest zbadanie wpływu przemian społecznych, gospodarczych i politycznych, dokonujących się w drugiej połowie XVIII i na początku XIX w., na funkcjonowanie środowiska wiejskiego zachodniej Małopolski1. W szczególności chodzi tu o ukazanie: funkcjonowania dworu, plebanii i wsi w przed- i porozbiorowych warunkach prawno-politycznych; wpływu zmienności epoki na przestrzeń społeczną (m.in. wpływ zmiany granic państwowych na położenie prawno-polityczne i aktywność poszczególnych grup społecznych i jednostek, tworzenie się elity wiejskiej i kształtowanie świadomości społecznej); oddziaływania reform społecznych i gospodarczych z lat osiemdziesiątych i dziewięćdziesiątych XVIII w. na wzajemne relacje pomiędzy szlachtą, chłopami i duchowieństwem. Praca składa się z ośmiu rozdziałów. Dwa pierwsze mają charakter wstępny. Omawiamy w nich prawno-polityczne uwarunkowania przemian społecznych zachodzących na ziemiach polskich w latach 1772‒1815 oraz charakteryzujemy główne elementy składowe przestrzeni społecznej zachodniej Małopolski. Ta ostatnia kwestia wydaje się być szczególnie ważna, gdyż dzięki sięgnięciu po nieznane i mało dotąd wykorzystywane źródła, w tym także statystyczne, udało się przeprowadzić porównawczą charakterystykę północnej i południowej części zachodniej Małopolski, przedzielonej w 1772 r. kordonem granicznym, biegnącym wzdłuż Wisły. Kolejne rozdziały poświęcone zostały analizie wielowątkowych i czasami bardzo skomplikowanych relacji między dworem, wsią i plebanią. W rozdziale trzecim jest zatem mowa o konfliktach między właścicielami i dzierżawcami dóbr ziemskich, w rozdziale czwartym – o sporach między dworem a wsią o posiadanie ziemi i szkody wyrządzone w uprawach, w rozdziale piątym – o konfliktach dotyczących zakresu świadczeń na rzecz dworu, kościoła i państwa. Szósty rozdział zawiera omówienie stosunkowo mało znanej kwestii ‒ roli wojska w życiu społeczności wiejskiej. W rozdziale siódmym jest natomiast mowa o innych sprawach społecznych dostrzegalnych w źródłach, jak np. pijaństwo i zadłużenie chłopów, ich ruchliwość przestrzenna oraz zbiegostwo. Zamykający rozprawę rozdział ósmy poświęcono analizie sposobów rozwiązywania konfliktów społecznych.


Źródło:


Wydawca: Towarzystwo Wydawnicze „Historia Iagellonica”

Miejsce wydania: Kraków
Data wydania: 2015
ISBN: 978-83-65080-09-7
Format: B5
Oprawa: twarda
Liczba stron: 471



sobota, 19 marca 2016

„Człowiek z Titanica”




Marek Romański „Człowiek z Titanica”


W powieści „Człowiek z Titanica” Marek Romański rozwija wątki zapoczątkowane w książce „Czarny trójkąt”[1]. Stąd też wszystkim miłośnikom starych kryminałów sugeruję, aby sięgnęli po te dwa tomy we właściwej kolejności.

Aspirant Leon Solski, wywiadowca Roman Szprot, tajemniczy doktor Lamot oraz piękna Irma Zalewska są głównymi aktorami dramatu jaki rozegrał się w Warszawie ok. 1932 r. Dwaj pierwsi to policjanci prowadzący trudnie i niebezpieczne śledztwo związane ze sprawą satanistycznej sekty, która ukrywa się za trudnymi do wyjaśnienia morderstwami. Przywódca sekty zwany Wielkim Magiem jest niezwykle przebiegłym, bezwzględnym człowiekiem. Długo wodzi za nos funkcjonariuszy warszawskiej służby śledczej. Aby nie dopuścić do zdekonspirowania sekty gotów jest dopuścić się nawet najbardziej podłych czynów.



„Człowiek z Titanica” jest kontynuacją powieści „Czarny trójkąt”.


Solski jest nie tylko zdolnym oficerem, lecz także nieustępliwym przeciwnikiem. Mimo początkowych trudności, udaje mu się nadepnąć na odcisk nieuchwytnemu szefowi satanistów. Niestety wkrótce Leon zostaje porwany. Policjanci są przekonani, że zniknięcie aspiranta jest sprawką Wielkiego Maga i jego pomocników. Stawiają sobie za punkt honoru odnalezienie i uwolnienie kolegi oraz całkowite zlikwidowanie sekty. W tym samym czasie w rejs do Polski udaje się pewien tajemniczy jegomość, który przed dwudziestoma laty uratował się z katastrofy legendarnego transatlantyka Titanic.

W tomie „Człowiek z Titanica” nie trudno dostrzec inspiracji Romańskiego twórczością autora specjalizującego się w kryminałach okultystycznych – Stanisława Wotowskiego. Mam tu na myśli choćby odważnie przedstawione sceny wyuzdanych obrzędów satanistycznych, czy ukazanie rodzącego się uczucia między Irmą a młodym aspirantem. Choć już na kartach powieści „Czarny trójkąt” możemy zdemaskować Wielkiego Maga, Marek Romański zadbał o to, aby czytelnik nie nudził się w trakcie lektury także niniejszej książki. W powieści dzieje się naprawdę wiele: porwanie, nocny pościg, wspomniana wcześniej czarna msza, próba zabójstwa zagadkowego przybysza zza oceanu, czy mozolne śledztwo warszawskich policjantów… Wszystkie te wydarzenia zostały zatopione przez autora w niezwykle mrocznej scenerii, rozświetlonej kilkoma barwnie nakreślonymi postaciami.

„Człowiek z Titanica” jest kolejną po „Czarnym trójkącie” książką Romańskiego, w której dowiódł, że w pełni zasłużył na miejsce w czołówce przedwojennych polskich autorów powieści kryminalnych. W serii Kryminały przedwojennej Warszawy wydawnictwa CM ukażą się niebawem dwie kolejne książki, których współautorem był Marek Romański: „Szajka Biedronki” oraz „Akcje ATN”. Polecam.


Wydawca: CM
Seria wydawnicza: Kryminały przedwojennej Warszawy
ISBN: 978-83-63424-93-0
Rok wydania: 2015
Liczba stron: 190


czwartek, 17 marca 2016

„Historia kina polskiego 1895-2014”




Tadeusz Lubelski „Historia kina polskiego 1895-2014”


Pod koniec 2008 roku ukazała się nakładem katowickiego wydawnictwa Videograf II książka Tadeusza Lubelskiego Historia kina polskiego. Twórcy, filmy, konteksty – zawarte w jednym tomie syntetyczne ujęcie całych dziejów kina w Polsce. Wszechstronne omówienie znalazły w niej wszystkie najważniejsze zjawiska z zakresu polskiej sztuki i kultury filmowej, a także przemysłu kinematograficznego. Przedmiotem analizy były najwybitniejsze polskie filmy fabularne, dokumentalne i animowane, przedstawione zostały biografie twórców i najważniejsze konteksty kina, a wszystko to znalazło się w obrębie jednolitej narracji historyczno filmowej. Książka Historia kina polskiego 1895-2014 to nowa, poszerzona i poprawiona wersja tamtego tomu. Zmienił się wydawca, wraz z nim cała szata graficzna i wybór zdjęć (w tym wiele barwnych). Dołączony został nowy, obszerny rozdział XII, obejmujący ciekawy, złożony okres 2005-2014, uwzględniający nawet filmy, które znalazły się na ekranach na początku 2015 roku. Cały tom został na nowo przejrzany i uwzględniono w nim niedawne ustalenia i odkrycia. Obecna edycja książki trafia na trudniejsze czasy, ale lepsze kino.



Ina Benita zginęła przy przechodzeniu przez kanały 
ze swoim niedawno narodzonym dzieckiem. 
Źródło: „Historia kina polskiego 1895-2014”, s. 134.


Tadeusz Lubelski – historyk i krytyk filmu, profesor zwyczajny w Instytucie Sztuk Audiowizualnych UJ, kierownik Katedry Historii Filmu Polskiego. Opublikował m.in.: Nowa Fala. O pewnej przygodzie kina francuskiego (2000), Wajda (2006), Historia niebyła kina PRL (2012, Nagroda im. Bolesława Michałka i Nagroda PISF, nominacja do NIKE). Redaktor pierwszej polskiej Encyklopedii kina (2003, 2010, Nagroda PISF). Członek Europejskiej Akademii Filmowej, przewodniczący Rady Programowej Krakowskiego Festiwalu Filmowego.

Źródło:


Wydawca: Towarzystwo Autorów i Wydawców Prac Naukowych UNIVERSITAS
Rok wydania: 2015
ISBN: 97883-242-2707-5
Liczba stron: 800




wtorek, 15 marca 2016

Księgarnia ArtTravel poleca




Roman Czejarek „Sekrety Szczecina”


Żadne inne duże polskie miasto nie ma tylu tajemniczych i niezwykłych historii co Szczecin. Dlaczego? Bo nigdzie indziej losy nie potoczyły się w tak skomplikowany sposób. W ciągu wieków miastem władali na przemian Niemcy, Polacy, Francuzi i Szwedzi. W czasie II wojny światowej największe zniszczenia spowodowali w nim nie Rosjanie, lecz… Anglicy. Wiele razy w oficjalnej historii Szczecina próbowano przemilczać niewygodne fakty lub wymyślać nieprawdziwe propagandowe hasła. Tymczasem na przełomie XIX i XX wieku było to jedno z najważniejszych miast Europy.

To właśnie tu budowano największe w dziejach żeglugi statki pasażerskie, bijące później atlantyckie rekordy prędkości. Tu powstał pierwszy seryjny niemiecki samochód z napędem na przednie koła. Dziś takie rozwiązanie jest powszechnie stosowane, dawniej była to prawdziwa rewolucja w motoryzacji. Nie w stołecznym Berlinie, lecz w Szczecinie bracia Wright pierwszy raz zaprezentowali przed cesarzem swój samolot, licząc na intratny kontrakt i zakup maszyny przez armię. Choć brzmi to zaskakująco, tylko po dawnym Stettinie jeździły tramwaje kabriolety i i to stąd pochodził Carl Teike, który stworzył najsłynniejszy marsz wojskowy świata. Jeżeli chcesz wiedzieć, co czeski piosenkarz Karel Gott miał wspólnego ze Szczecinem i z pierwszym striptizem, jaki skandal wywołał „król tenorów” Enrico Caruso albo co robił nad Odrą bokser wszech czasów Max Schmeling, ta książka jest właśnie dla Ciebie. Przeczytasz o polskich szpiegach pracujących wśród Niemców, krzywych domach i dziwnych rurach pod Wałami Chrobrego. Zapraszam na niezwykłą wyprawę przez dawne i współczesne Sekrety Szczecina.


Więcej na stronie: Księgarnia turystyczna ArtTravel: 




poniedziałek, 14 marca 2016

Przewodniki filmowe Centrum Inicjatyw na rzecz Rozwoju REGIO




„Stawkowy przewodnik filmowy”


Kolejna po „Przewodniku po filmowej Łodzi” książka w naszym dorobku związana z tematem filmowym.  Tym razem będzie również o Łodzi, ale nie tylko – w książce opisane zostaną wszystkie miejscowości, w których realizowane były zdjęcia do serialu. A były to m.in. Warszawa, Kraków, Wrocław, Gdańsk, Gdynia, Sopot, Olsztyn, Płock, Pabianice, Zgierz, Łąck i Pieskowa Skała. Nad tekstami poświęconymi poszczególnym miastom pracowało siedmioro autorów, całość prac redakcyjnych koordynował Bogdan Bernacki, autor książki „Stawka większa niż życie. Serial wszech czasów”.

Ogromnym atutem książki są liczne zdjęcia archiwalne. W celu jak najlepszego zilustrowania treści sięgnęliśmy nie tylko po zdjęcia z zasobów Filmoteki Narodowej, czy agencji fotograficznych, ale również po zdjęcia z archiwów reżyserów serialu. Dzięki współpracy z Klubem Miłośników Stawki w tekście pojawiają się również ciekawostki z planów zdjęciowych, przekazane przez aktorów i osoby pracujące przy tworzeniu serialu. Jesteśmy wreszcie bardzo dumni, że honorowy patronat nad naszym wydawnictwem objął Stanisław Mikulski. Oto fragment z tekstu jego autorstwa, który znajdzie się we wstępie do książki:

Zapraszam Państwa na wędrówkę szlakiem plenerów i obiektów z serialu „Stawka większa niż życie”, w którym zagrałem postać Hansa Klossa. Rola ta, stanowiąca ważny epizod w mojej karierze artystycznej, wiązała się z półtorarocznym pobytem na planie filmowym i wieloma podróżami po naszym kraju. Jestem mile zaskoczony, że po kilkudziesięciu latach od zakończenia zdjęć do „Stawki większej niż życie” liczne grono miłośników polskiego kina odwiedza filmowe zakątki. Mam nadzieję, że niniejszy przewodnik ubarwi Państwa pobyt w serialowych plenerach i obiektach. 


Źródło:

Więcej o przewodniku na stronie http://www.stawkologia.pl


Wydawca: Centrum Inicjatyw na rzecz Rozwoju REGIO 
ISBN: 978-83-931044-2-0
Rok wydania: 2014
Liczba stron: 320




„Przewodnik filmowy po województwie łódzkim”


Jest to pierwszy kompleksowy przewodnik po jednym z najbardziej filmowych regionów Polski. Książka przybliża plenery z ponad 150 filmów rozmieszczonych w 75 miastach i miejscowościach województwa, zarówno miejscach wielokrotnie wykorzystywanych w polskiej kinematografii takich jak Łódź, Piotrków Trybunalski, Zgierz, Pabianice, Tomaszów Mazowiecki, Sulejów czy Nieborów, jak również ciekawych lecz położonych z dala od głównych dróg – jak Jeżów, Bolimów, Turowa Wola oraz miejsc urodzenia i magicznych miejsc filmowców – m.in. Brzeziny, Niewiadów k. Ujazdu, Klęk, Popielawy. Przewodnik przytacza liczne anegdoty z planów zdjęciowych, prezentuje archiwalne zdjęcia dokumentujące pracę filmowców a także ciekawostki krajoznawcze.

Autorem książki jest Maciej Kronenberg, współautor wcześniejszych publikacji REGIO: Stawkowego przewodnika filmowego oraz Przewodnika po filmowej Łodzi. Nowa książka to jego w pełni autorskie osiągnięcie, o którym mówi tak: Praca nad książką zajęła mi blisko trzy lata. Mam za sobą przeszło tysiąc godzin obejrzanych filmów a także wiele rozmów z osobami pracującymi przy produkcji lub statystującymi na planie. Szukanie kolejnych śladów, a potem ich weryfikacja okazały się fascynującą przygodą. Tym bardziej że niektóre z miejsc opisanych w książce wyglądają dziś niemal tak samo jak przed nawet  kilkudziesięciu laty, gdy pracowali w nich filmowcy – np. wnętrza pałacu w Nieborowie widoczne w „Popiołach” Andrzeja Wajdy, inne bardzo się  zmieniły albo nie ma już po nich śladu – np. po dekoracji zrujnowanego Berlina z Bramą Brandenburską zbudowanej na lotnisku w Aleksandrowie Łódzkim, którą wykorzystano w „Czterech pancernych i psie”.

Książkę udało się wydać dzięki wsparciu licznych partnerów. Wśród nich są: Muzeum Kinematografii, Urząd Miasta Zgierza, Regionalna Organizacja Turystyczna Województwa Łódzkiego, Urząd Miejski w Strykowie, Urząd Miejski w Sulejowie, Urząd Gminy Jeżów, Centrum Promocji i Kultury w Brzezinach, Starostwo Powiatowe w Łęczycy, Łódź Film Commission, Stare Kino Cinema Residence, Fundacja My kochamy Pabianice, Hotel Fabryka Wełny. Część środków niezbędnych do wydania książki została pozyskana dzięki wsparciu wielu darczyńców za pośrednictwem portalu polakpotrafi.pl. Partnerom i darczyńcom serdecznie dziękujemy!


Źródło:


Wydawca: Centrum Inicjatyw na rzecz Rozwoju REGIO 
ISBN: 978-83-931044-5-1
Rok wydania: 2015
Liczba stron: 350



niedziela, 13 marca 2016

Świętokrzyskie regionalia (cz. 14)




Mirosław Duda „Opowieści z dziejów gminy oksańskiej.
Powstanie styczniowe 1863-1864 r. na terenie gminy Oksa”


Książka została wydana przez Firmę „Kartograf” na zlecenie Urzędu Gminy Oksa 
z okazji 150-lecia Powstania Styczniowego.


Wydawca: PUH, „Kartograf” Dorota Szumera
ISBN: 978-83-938235-0-5
Rok wydania: 2013
Liczba stron: 96





„Gmina Oksa. Nigdzie nie jest tak pięknie”


Wydawca: VEGA Studio ADV. Tomasz Müller
Współwydawca: Urząd Gminy w Oksie
ISBN: 978-83-63926-42-7
Rok wydania: 2013
Liczba stron: 14




sobota, 12 marca 2016

„Zaklęty dwór”




Walery Łoziński „Zaklęty dwór”


Walery Łoziński, pisarz, historyk i awanturnik, kiedy zmarł w 1861 r. we Lwowie, liczył zaledwie 24 lata. Mimo młodego wieku, pozostawił po sobie dość pokaźny dorobek literacki. Jego najbardziej znaną powieścią jest ukończony dwa lata przed śmiercią „Zaklęty dwór”. Książka uważana za jedną z pierwszych polskich powieści sensacyjno przygodowych, miała stanowić pierwszą część trylogii osnutej wokół wydarzeń związanych z powstaniem krakowskim w 1846 r. Gdyby nie porywczy charakter, Łozińskiemu zapewne udałoby się zamiar zrealizować. Niestety, pośród licznych namiętności młodego pana Walerego były również biesiady i pojedynki. I właśnie w wyniku obrażeń odniesionych w pojedynku, autor „Zaklętego dworu” rozstał ze światem doczesnym. Po wielu, wielu latach ukazał się jedynie ocenzurowany, drugi tom zapowiadanej trylogii – „Dwie noce.”

„Zaklęty dwór”, podobnie jak wiele wydawanych wówczas utworów miał premierę na łamach prasy. Był to „Dziennik Literacki”, którego jednym z redaktorów był młodszy brat Walerego - Władysław Łoziński.[1] Akcja powieści rozgrywa się w niewielkich galicyjskich wioskach w 1845 r. W tajemniczym dworze w Żwirowie straszy duch zmarłego starościca Mikołaja Żwirskiego. Na mocy testamentu, rozległe dobra dziedzica przypadają jego dalekiemu krewnemu, ubogiemu Juliuszowi. Testament zabrania zbliżania się komukolwiek do starego dworu. Na straży ostatniej woli Mikołaja, a tym samym sekretu Żwirowa stoi klucznik Kost` Bulij. Kiedy wspomnianego Juliusza odwiedza dawny przyjaciel ze szkolnej ławy Damazy Czorgut, zakłóceniu ulega ustabilizowane życie głównych bohaterów. Klucznik niemal wychodzi ze skóry, aby tajemnica dworu w Żwirowie nie ujrzała światła dziennego.




Powieść „Zaklęty dwór” została w 1976 r. zekranizowana przez Antoniego Krauze.



Czytałem powieść niespiesznie, delektując się każdą stroną. Po zakończeniu lektury jestem niemal przekonany, że podobnie czynił przed napisaniem swych najbardziej znanych utworów Kornel Makuszyński. Mimo, że obydwaj klasycy żyli w jakże odmiennych epokach, nie da się nie zauważyć, jak bardzo zbliżony do „Zaklętego dworu” klimat mają jego dzieła „Szatan z siódmej klasy” czy nieco mniej znane powieści „Złamany miecz”[2] i „List z tamtego świata”[3]. Zaryzykowałbym nawet twierdzenie, że urodzony kilkadziesiąt lat później Makuszyński, zauroczony książką Łozińskiego wpadł w pewnego rodzaju pułapkę, z której nie umiał się wyzwolić i stworzył całą serię powieści opartych na podobnym schemacie: dworek, lato, przygoda, tajemnica.[4]

Musimy pamiętać, że powieść została napisana ponad 150 lat temu, stąd też wiele zwrotów, wyrazów i wyrażeń od dawna już nie funkcjonuje w naszym języku. Mimo, iż pisownia i interpunkcja została w pewnym stopniu uaktualniona, nadal w treści znajdziemy wiele archaicznych sformułowań. Niektórym zapewne będzie to przeszkadzać, ale znajdą się też czytelnicy, którzy docenią możliwość obcowania urokliwym, staroświeckim językiem naszych przodków. Podobne uwagi można mieć względem fabuły, która dziś może wydawać się rozwlekła i przewidywalna. Ale to co dla wielu jest wadą książki, dla mnie jest jej największym plusem. Przecież pokolenie Łozińskiego żyło, czuło, myślało i zachowywało się inaczej my. Warto o tym pamiętać, nim skrytykujemy jakąkolwiek powieść powstałą kilkadziesiąt lat temu. Upływowi czasu oparły się natomiast barwne, mocną kreską rysowane postacie bohaterów. Tu na plan pierwszy wysuwa się pan Damazy. Kto wie, czy tworząc postać tego zawadiaki, Łoziński nie czerpał z własnych młodzieńczych przeżyć. O ile jednak Czorgut wychodził z opresji obronna ręką, Łozińskiego szczęście opuściło już na początku drogi życiowej.

Znajdziemy w „Zaklętym dworze” wątek romansowy, nie zabraknie także intryg. Warto nadmienić, że autor stara się w powieści przedstawić problem bratania się szlachty z ludem oraz nawiązuje do działań konspiratorów sprzed okresu Wiosny Ludów. Lektura „Zaklętego dworu” dostarcza ponadto czytelnikowi wielu wyobrażeń o życiu ówczesnych mieszkańców Galicji. Z najbardziej znanej książki Łozińskiego warto wynotować pewien fragment: „My, powieściopisarze, bez dyplomów i patentów, szczególnych używamy praw i przywilejów. Nie masz dla nas ni murów, ni zamków, ni stróżów, ni krat, nie troszczymy się o żadne zakazy i przeszkody, nie szanujemy niczyjej woli i tajemnicy, nie przebaczamy nikomu żadnej słabostki i śmieszności, wściubiamy nos, gdzie chcemy, zaglądamy, gdzie się nam podoba, podsłuchujemy, co nam potrzeba, a pochwyciwszy raz czytelnika w swoją władzę przerzucamy go jak piłkę z miejsca na miejsce.”[5] Polecam.


Wydawca: Książka i Wiedza
Rok wydania: 1952
Liczba stron: 462




[1] Autor powieści „Oko proroka” oraz „Skarb watażki”.
[4] Na Forum Miłośników Pana Samochodzika pojawiła się dyskusja, której niektórzy uczestnicy uważają, że utwór Walerego Łozińskiego mógł również zainspirować Zbigniewa Nienackiego do napisania powieści „Pan Samochodzik i niesamowity dwór”:
[5] Walery Łoziński „Zaklęty dwór”, s. 356.

piątek, 11 marca 2016

„Bitwy Wyklętych”




Szymon Nowak „Bitwy Wyklętych”


Surkonty, Łowicz, Skrobów, Kuryłówka, Las Stocki, Pabianice, Majkowice, Kielce, Sikory, Miodusy Pokrzywne, Radom, Gajrowskie, Radomsko, Brzozowo-Antonie oraz Zwoleń to miasta, miasteczka i wioski będące arenami bitew, o których przez kilka dziesięcioleci milczały podręczniki do historii. We wszystkich tych miejscowościach żołnierze podziemia antykomunistycznego, nie mogąc pogodzić się z postępującą sowietyzacją naszego kraju  toczyli nierówną walkę z Armią Czerwoną, enkawudzistami, funkcjonariuszami Służby Bezpieczeństwa i Milicji Obywatelskiej.

Szymon Nowak na ponad pięciuset stronach swej książki przypomniał 15 najważniejszych, często już zapominanych bitew i akcji Żołnierzy Wyklętych. Pracę otwiera rozdział „Kresowe Termopile”, który jest próbą rekonstrukcji pierwszej od 1939 r. bitwy pomiędzy żołnierzami Armii Krajowej a sowietami. W krwawym starciu, jakie rozegrało się 21 sierpnia 1944 r. pod wsią Surkonty, na terenie obecnej Białorusi poległo trzydziestu sześciu partyzantów. Tylko dzięki staraniom miejscowej ludności przetrwała pamięć o polskich bohaterach, których pochowano przy pobliskim cmentarzu Powstańców Styczniowych.

Partyzanci nie zapominali o aresztowanych współtowarzyszach walki. Wielokrotnie podejmowali beznadziejne na pierwszy rzut oka próby odbicia kolegów z silnie strzeżonych więzień. Takie brawurowe akcje miały miejsce m.in. w Radomiu, Radomsku oraz w Kielcach. Mózgiem tej ostatniej, doskonale zaplanowanej i zorganizowanej operacji bojowej był legendarny dowódca partyzancki, kapitan Antoni Heda „Szary”. W pierwszych dniach sierpnia 1945 r. ponad dwustu Akowców dowodzonych przez „Szarego” rozbiło ubeckie więzienie, znajdujące się w centrum miasta. Według oceny kapitana w czasie błyskawicznej akcji uwolniono ok. 600-700 więźniów. W kieleckim więzieniu przetrzymywani byli trzej bracia Antoniego Hedy. Niestety wszyscy zostali zamordowani przez funkcjonariuszy UB.

Celem zbeletryzowanej opowieści Szymona Nowaka było pogłębienie i usystematyzowanie wśród czytelników wiedzy o działaniach polskiego podziemia antykomunistycznego w latach 1944-1947. Znajdziemy więc na kartach książki mnóstwo detali związanych z walkami partyzanckimi. Nie jest to jednak wyłącznie suchy zapis wydarzeń sprzed siedemdziesięciu lat. Autor często ukazuje dramatyczne chwile oczyma głównych bohaterów – Żołnierzy Wyklętych. W książce zamieszczona została także próba rekonstrukcji powojennych losów kilku dowódców partyzanckich oraz niektórych uczestników walk. Bogato ilustrowaną publikację uzupełniają dokumenty archiwalne oraz plany dyslokacji wojsk i kierunków uderzeń. Polecam.


Wydawnictwo: Fronda
ISBN: 978-83-8079-034-6
Rok wydania: 2016
Liczba stron: 520