Pokazywanie postów oznaczonych etykietą groza. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą groza. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 10 grudnia 2019

„Salamandra”



Stefan Grabiński „Salamandra”


Pewnego majowego wieczoru w rezydencji państwa Leżeńskich odbywa się bal maskowy. Wśród zaproszonych gości jest para zakochanych, Halszka i Jerzy. Młodzi ludzie świetnie się bawią do czasu kiedy około 5 nad ranem pojawia się tajemnicza, zamaskowana kobieta. Nieznajomą, która jak się okazuje wróży z ręki, błyskawicznie otacza wianuszek zaciekawionych, znużonych już nieco tańcami gości. Mimo próśb Halszki, Jerzy podchodzi do kobiety i wyciąga do niej dłoń. Wszystkie słowa wypowiedziane przez chiromantkę okazuję się prawdą. Ponadto wróżka przepowiada mężczyźnie, że Halszka nigdy nie zostanie jego żoną, a szczęście znajdzie u boku zupełnie innej kobiety.

Jeszcze przed maskaradą w życiu Jerzego dochodzi do kilku trudnych do wyjaśnienia wydarzeń. Mężczyźnie wydaje się, że co pewien czas dostrzega te same tajemnicze osoby, przybierające każdorazowo niemal identyczne pozy. Wydaje mu się również, że podczas jednego ze spacerów widzi swoja narzeczoną ubraną w zakonne szaty. Jerzy poznaje także starszego od siebie mężczyznę, niejakiego Wierusza, który wprowadza go w świat przerażających i niesamowitych zjawisk, tajemnych mocy, iluzji i metafizyki.




Powieść ma kilku głównych bohaterów. Niewątpliwie najciekawszą postacią jest tu demoniczna uwodzicielka Kama, która oplata sobie dookoła palca bezwolnego Jerzego. W wydanej po raz pierwszy w 1924 r. książce znajdziemy dość dużo opisów tajemniczych rytuałów, zaklęć, czy przepisów na magiczne mikstury. Nie brakuje także odważnej jak na tamte czasy erotyki. Nie należy bowiem zapominać, że utwory tego zapomnianego już dziś niemal pisarza, powstawały w okresie rozkwitu zainteresowania okultyzmem na ziemiach polskich. Seanse okultystyczne organizowano nie tylko w domach mieszczańskich i szlacheckich, lecz moda na wirujące stoliki opanowała przedstawicieli wszystkich grup społecznych.

Stefan Grabiński debiutował w 1909 r. Jego pierwsze utwory nie zyskiwały jednak wysokich ocen krytyki i nie cieszyły się popularnością wśród czytelników. Przełom nastąpił dopiero po wydaniu w 1919 zbioru osnutych wokół tematyki kolejowej opowiadań grozy „Demon ruchu”[1]. Również następne tomy opowiadań przynosiły pisarzowi uznanie. Nie szło ono jednak w parze z sukcesem finansowym. Chory na gruźlicę autor zmarł w biedzie i zapomnieniu w 1936 r. we Lwowie. Polecam.


Wydawnictwo: CM
Seria wydawnicza: Polska fantastyka
ISBN: 978-83-66371-04-0
Rok wydania: 2019
Liczba stron: 148


poniedziałek, 11 listopada 2019

„Wyspa Itongo”



Stefan Grabiński „Wyspa Itongo”


Mimo że współcześnie Stefan Grabiński uznawany jest za jednego z klasyków polskiej noweli fantastycznej, za życia twórczość tego zmarłego w 1936 r. we Lwowie pisarza nie cieszyła się wielką popularnością. Chorujący przez lata na gruźlicę autor „Demona ruchu”[1] pisał dużo, lecz mimo to z trudem wiązał koniec z końcem. Największym uznaniem cieszyły się jego opowiadania, których kilka tomików ukazało się przed wybuchem II wojny światowej. Ich akcja rozgrywała się zazwyczaj w tajemniczych budowlach na odludziu, zapomnianych miasteczkach, w pociągach i na opuszczonych stacjach kolejowych.  Znacznie mniej znane są natomiast powieści porównywanego do Edgara Allana Poe, czy H. P. Lovecrafta pisarza. Grabiński wydał ich zaledwie cztery, pracę nad kolejną przerwała śmierć.

Powieść „Wyspa Itongo” ukazała się właśnie w roku śmierci autora. Pierwsze strony książki nawiązują klimatem do tego co najlepsze w twórczości Grabińskiego, a więc opowiadań. Pewnej chłodnej i deszczowej jesiennej nocy, do opuszczonego domu, położonego jakżeby inaczej, w ustronnej okolicy przybywa zabłąkany, młody mężczyzna. To jedyne miejsce gdzie może znaleźć nocleg. W pustym budynku hula wiatr, przemoczony wędrowiec zamyka więc starannie okna i zebranymi w sadzie otaczającym dom gałęziami rozpala w piecu. Niebawem sieni rozlegają się kroki. Ktoś puka do drzwi i we wnętrzu pojawia się piękna kobieta. Po pewnym czasie rodzi się dziecko, będące owocem spotkania dwojga nieznajomych w nawiedzonym domu.




Lata mijają, w dziecku które wychowywane jest przez rodzinę kowala Gniewosza, objawiają się zdolności mediumiczne. Sława nastolatka dociera do Warszawy, i chłopiec po pewnym czasie zaczyna robić w stolicy karierę jako medium. Okazuje się, że dar jakim młodzieniec dysponuje jest dla niego przekleństwem. Jan Gniewosz nie potrafi się jednak od niego uwolnić. Wkrótce giną dwie bardzo bliskie jego sercu kobiety, a w wyniku katastrofy morskiej młody człowiek znajduje się na odległej od cywilizacji wyspie Itongo. Po pewnym czasie mieszkańcy leżącej gdzieś na peryferiach Oceanu Spokojnego wyspy obwołują go swoim królem. Gniewosz ma nadzieje, że wyspa na Pacyfiku stanie się miejscem, które pozwoli mu uśpić drzemiące w nim ponadnaturalne moce.

O ile pierwsza części powieści przesiąknięta jest atmosferą niezwykłości i grozy, część druga będzie całkowitym zaskoczeniem dla czytelnika. Mamy tu echa powieści awanturniczo-przygodowych. Kto wie, może borykający się z problemami finansowymi autor, pozazdrościł sukcesów komercyjnych Ferdynandowi Ossendowskiemu lub Antoniemu Marczyńskiemu i zdecydował się przenieść fabułę do tak egzotycznej scenerii. Na podobny eksperyment poważył się kilkadziesiąt lat później Zbigniew Nienacki, kiedy miłośników swej twórczości, przyzwyczajonych do rozgrywających się w Europie przygód Pana Samochodzika, w ostatnim  napisanym tomie serii zabrał do Ameryki Południowej. Różnie takie pomysły bywają oceniane przez recenzentów. Być może jest to także zapowiedź kierunku, w jakim mogłaby ewaluować twórczość Stefana Grabińskiego gdyby nie przerwała jej śmierć. Polecam.


Wydawnictwo: CM
Seria wydawnicza: Polska fantastyka
ISBN:  978-83-66371-05-7
Rok wydania: 2019
Liczba stron: 203



niedziela, 7 kwietnia 2019

„Demon ruchu”



Stefan Grabiński „Demon ruchu”


Urodzony w 1887 r. w niewielkim galicyjskim miasteczku nad Bugiem Stefan Grabiński, uznawany jest dziś za klasyka polskiej noweli fantastycznej. Porównywany bywa do twórców tej miary co Edgar Allan Poe, czy H. P. Lovecraft. Niestety za życia jego utwory były niedoceniane, a on sam choć wydał kilka zbiorów opowiadań, powieści a nawet sztuk teatralnych, borykał się z problemami finansowymi do końca życia. Chory na gruźlicę zmarł w nędzy i zapomnieniu w 1936 r. we Lwowie. Jedynym dziełem, jakie zaistniało w świadomości współczesnych mu czytelników i garstki krytyków, z Karolem Irzykowskim na czele, był wydany sto lat temu zbiór nowel fantastycznych „Demon ruchu”.




Spoiwem łączącym wszystkie opowiadania Stefana Grabińskiego opublikowane w tym zbiorze jest tematyka kolejowa. Kolejne karty zaludnione są pasażerami, maszynistami dróżnikami i konduktorami. Kolejarze Grabińskiego wykonują swoją pracę z pietyzmem graniczącym wręcz z pewną nabożnością. Pisarz stara się jak najprecyzyjniej przedstawić niuanse związane z pracą i życiem ludzi kolei. Pociągi mijają opuszczone dworce i w niewytłumaczalny sposób docierają lub nie do stacji docelowych. Zdarza się, że lokomotywa zwolni i zatrzyma się w miejscu, którym  znajduje się brama prowadząca do innego wymiaru. Pisarz balansuje na krawędzi rzeczywistości i snu.




Napięcie budowane jest stopniowo. Po przeczytaniu jednego, czy dwóch opowiadań czytelnik spodziewający się mocnych wrażeń może czuć się nieco zawiedziony. Autor nie epatuje bowiem przerażającymi wizjami i makabrycznym scenami. Jednak po lekturze kolejnych nowel rzeczywistość wykreowana przez autora zaczyna niespiesznie wchłaniać czytającego, który mimo woli staje się pasażerem prowadzonego przez Grabińskiego niezwykłego pociągu. Każda nowela to jeden wagon, w którym podróżni przemierzają kolejne kilometry z coraz większym zdumieniem i niepewnością kiełkującymi w umysłach.




W niniejszym tomie zamieszczone zostało 12 opowiadań tego żyjącego na przełomie wieków oryginalnego twórcy: „Maszynista Grot”, „Błędny pociąg” (Legenda kolejowa), „Demon ruchu”, „Smoluch”, „Wieczny pasażer”, „W przedziale”, „Sygnały”, „Ślepy tor”, „Ultima Tiule”, „Głucha przestrzeń”, „Dziwna stacja” oraz „Fałszywy alarm”. W 1967 r. na podstawie opowiadania „Ślepy tor” Ryszard Ber zrealizował interesujący krótkometrażowy film telewizyjny. Polecam.


Wydawnictwo: CM
Seria wydawnicza: Polska fantastyka
ISBN:  978-83-66022-61-4
Rok wydania: 2018
Liczba stron: 207



wtorek, 19 marca 2019

„Nierozdzielne”



Joanna Pypłacz „Nierozdzielne”


Bliźniaczki Sybillę i Sabinę łączy silna, ale też skomplikowana więź, oparta na dominacji, podporządkowaniu oraz wytworzonym przez nie w dzieciństwie prywatnym, niezrozumiałym dla otoczenia języku. Nierozdzielne to rozgrywająca się w przedwojennym Krakowie mroczna opowieść o dwóch zewnętrznie identycznych, wewnętrznie zaś skrajnie odmiennych istotach, o obsesyjnej namiętności, nadużyciu kompetencji oraz przede wszystkim o trudnych relacjach, których nie jest w stanie przerwać nawet śmierć. Doskonała propozycja dla miłośników powieści historycznych z dreszczykiem




Źródło:

Recenzja powieści:

Joanna Pypłacz - strona autorska


Wydawca: Videograf
ISBN: 978-83-7835-614-1
Rok wydania: 2018
Liczba stron: 338



środa, 13 marca 2019

„Mechaniczna ćma”



Joanna Pypłacz „Mechaniczna ćma”


Pierwszy duch przyszedł do Celiny, gdy miała zaledwie jedenaście lat i mieszkała w sierocińcu. Dzięki jej wizji udało się odkryć ciało zaginionego mężczyzny, natomiast ona sama znalazła nowy dom. Z czasem obdarzona nadzwyczajnymi zdolnościami dziewczyna nawiązuje bliską współpracę ze sławnym okultystą, uwikłanym w tragiczną historię z przeszłości. Pewnego dnia poznaje młodego zegarmistrza-artystę oraz utalentowaną włoską malarkę, która specjalizuje się w portretowaniu umarłych. To przypadkowe spotkanie bezpowrotnie odmieni życie całej trójki.Mechaniczna ćma to kolejna powieść autorki Augusta Nachta i Krzyku Persefony, osadzona w realiach Krakowa z przełomu XIX i XX wieku. Pisarka eksploruje w niej – wraz z czytelnikiem – tajemniczy labirynt ludzkich pragnień i obsesji oraz nieuchwytnych demonów, jakie czyhają na drodze do ich realizacji.




Źródło:

Recenzja powieści:

Joanna Pypłacz - strona autorska


Wydawca: Videograf
ISBN: 978-83-7835-567-0
Rok wydania: 2017
Liczba stron: 312



wtorek, 3 lutego 2015

„Tajemnica długiego i krótkiego życia”




Bogusław Adamowicz „Tajemnica długiego i krótkiego życia”


Pośród niewielu zachowanych utworów Bogusława Adamowicza, zaginionego w 1944 r. po powstaniu warszawskim i zapomnianego już dziś pisarza, znajdziemy kilka tomików wierszy oraz zbiorów opowiadań fantastycznonaukowych. Zbiór „Tajemnica długiego i krótkiego życia” zawiera osiem opowiadań, z których sześć ukazało się w 1911 r. Uzupełniają je opowiadania „Wesoły marszałek” oraz „Pogańska ofiara” opublikowane po raz pierwszy jedenaście lat później.

Otwierające zbiór „Dzieje niewiadomego doży” to historia o niezwykłym weneckim malarzu, którego jedni uważali za geniusza, inni za szarlatana, a jeszcze inni nie potrafili zrozumieć jego twórczości. Artysta ów malował portrety, które sprawiały zawód przedstawianym na nich osobom. Wizerunki przedstawione na płótnie wydawały się najpierw zupełnie niepodobne do pozujących osób, z czasem jednak zaczynały idealnie odzwierciedlać rysy modeli. To nie koniec jednak, obrazy mistrza wywierały niesamowity wpływ na sportretowanych ludzi. Pełne wieloznacznych skojarzeń opowiadania Bogusława Adamowicza przepełnione są baśniowymi, onirycznymi, niemal metafizycznymi pierwiastkami. Tak jak kolejna historia o pewnym szkaradnym dziecku, które zostało królem gnomów, opowieści o wyprawie królewicza do krainy zwanej Bajką czy zegarmistrzu, który wybrał się do wnętrza ziemi a później do krainy światła aby uregulować zegar ziemi.

Nie ukrywam, że największe wrażenie wywarło na mnie przedostatnie z opowiadań, wspomniany wcześniej „Wesoły marszałek.” To rozgrywająca się zimą ok. 1880 r. na Litwie, budząca grozę historia o wieczornej wyprawie pewnego oficera do starego, opuszczonego dworu położonego w odludnym miejscu nad Berezyną. Na mocy zawartego zakładu żołnierz ów musi spędzić noc w miejscu, w którym według legendy straszy duch marszałka z czasów cara Mikołaja I. To niezwykle klimatyczne opowiadanie pokazuje nieco inne oblicze pisarza.

W serii wydawniczej „Polska przedwojenna fantastyka” ukazały się jeszcze książki  Włodzimierza Zagórskiego „W XX wieku. Fantazja humorystyczna” oraz Wacława Gąsiorowskiego „Zginęła głupota! Powieść z niedalekiej przyszłości.” Wszystkie te pozycje wznowione po raz pierwszy po kilkudziesięciu latach będą gratką dla miłośników twórczości Edgara Allana Poe, którego dzieła niewątpiwie inspirowały jednego z pionierów polskiej literatury fantastycznej - Bogusława Adamowicza.


Wydawca: CM
Seria wydawnicza: Polska przedwojenna fantastyka
ISBN: 978-83-63424-19-0
Rok wydania: 2013
Liczba stron: 144