Pokazywanie postów oznaczonych etykietą CM. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą CM. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 10 stycznia 2021

„Węgierska awantura. Narzeczona z kontrwywiadu”

 

Adam Nasielski „Węgierska awantura. Narzeczona z kontrwywiadu”

 

Przed wybuchem II wojny światowej dużym zainteresowaniem czytelników cieszyła się seria zeszytowa „Co tydzień powieść”. Ukazało się w niej kilkaset minipowieści oraz opowiadań znanych i mniej popularnych wówczas autorów. Nie mogło pośród nich zabraknąć twórców najpoczytniejszych kryminałów. Na zamówienie mającego siedzibę w Łodzi przy ulicy Piotrkowskiej wydawnictwa „Republika” maszynopisy wysyłał między innymi Adam Nasielski. W 1938 roku w jednym z numerów opublikowano jego minipowieść „Węgierska awantura”, a rok wcześniej wydrukowana została „Narzeczona z kontrwywiadu”.

 


Bohaterem pierwszego z utworów jest skromny ogrodnik Michał Gródecki. Zatrudniony w Ogrodzie Botanicznym mężczyzna prowadzi spokojne, monotonne życie. Jedyną rozrywką na jaką mogą mu pozwolić niezbyt wysokie dochody jest wyjście do kina. Michał szczególnie upodobał sobie westerny. Pewnego dnia Gródecki kupuje los na loterii organizowanej na rzecz głuchoniemych i ociemniałych. Nazajutrz okazuje się, że na los pada główna wygrana, samochód osobowy marki Fiat. Oszołomiony ze szczęścia ogrodnik bezzwłocznie postanawia wybrać się na przejażdżkę. W pewnym momencie paliwo się kończy, a samochód zatrzymuje się w dużej odległości od Warszawy. Pechowy kierowca, mimo obaw idzie w kierunku stojącej na odludziu willi. Ma nadzieję, że uda mu się zdobyć choć trochę benzyny. W willi spotyka podejrzanie zachowujących się mężczyzn oraz piękną kobietę.

 


„Narzeczona z kontrwywiadu” to historia miłości inżyniera Józefa Kosowskiego i młodej dziewczyny Jadzi. Bohaterowie pracują w zakładach „Karbon” w Łodzi. Wszystko układa się po myśli Kosowskiego do czasu pożaru fabryki. Mężczyzna po raz kolejny traci pracę i ląduje na bruku. Na szczęście los się do niego uśmiecha. Józef znajduje zatrudnienie w przedsiębiorstwie transportowym należącym do Wilhelma Hagena. Ze zdumieniem spostrzega, że w tym samym czasie pracę w firmie Hagena znajduje również panna Jadzia. Kilkanaście dni później inżynier otrzymuję propozycję wyjazdu służbowego do Berlina. Niebawem dowiaduje się, że z jego nowym zadaniem wiąże się podejrzana sprawa.

 


Obydwie historie, jak zawsze u Adama Nasielskiego, wypełnione są solidną dawką humoru[1]. Komicznych scenek, szczególnie w pierwszej z nich jest mnóstwo. Bohater „Węgierskiej awantury” przypomina do złudzenia Nikodema Dyzmę z powieści Tadeusza Dołęgi-Mostowicza. Jest także coś co łączy Gródeckiego z Koseckim. Obydwu mężczyznom zaglądało w oczy widmo bezrobocia. Niejednokrotnie kładli się głodni spać, a w kieszeniach nie raz hulał wiatr. Dlatego też cenili swoją pracę i starali się dawać więcej niż wymagali od nich przełożeni. Polecam.

 

Książka na stronie wydawcy:

https://www.wydawnictwocm.pl/adam-nasielski-wegierska-awantura-narzeczona-z-kontrwywiadu-kpw-89-p-540.html

 

Wydawca: CM

Seria wydawnicza: Kryminały przedwojennej Warszawy

ISBN: 978-83-66704-02-2

Rok wydania: 2020

Liczba stron: 146




niedziela, 3 stycznia 2021

„Złoto i krew”

 

Stanisław A. Wotowski „Złoto i krew”

W szponach czerezwyczajki

 

Warszawa, lata 30. ubiegłego wieku. Późnym popołudniem przed idącym ulicą literatem Jerzym Korskim upada nieznajomy mężczyzna. Zaniepokojony Jerzy podchodzi do leżącego by sprawdzić, czy nie jest mu potrzebna pomoc. Kiedy pochyla się nad człowiekiem, ten niespodziewanie otwiera oczy, resztką sił wyznaje Korskiemu, że został otruty i prosi go o ostatnią przysługę. Literat ma udać się do mieszkającej w kamienicy przy ulicy Kredytowej pani Czukiewiczowej, i przekazać jej umówione hasło. Korski postanawia spełnić prośbę umierającego. Niestety, niebawem zostaje uprowadzony przez tajemniczych osobników. Wywieziony w odludne miejsce pechowiec zostaje poddany torturom.

 


Aby ocalić życie Jerzy podaje porywaczom zmyślone hasło, a kiedy zostaje uwolniony przez opryszków udaje się do Czukiewiczowej, by pozbyć się ciążącego mu sekretu. Prawdziwe problemy w spokojnym dotychczas życiu młodego literata dopiero się jednak rozpoczynają. Kto wie, być może gdyby Korski przewidział, że wieczorny spacer niemal doprowadzi do rozpadu jego narzeczeństwa z piękną panną Jadzią Dulembianką, szerokim łukiem ominąłby miejsce, w którym wyzionął ducha otruty mężczyzna. Nie wykluczone, że jedna z postaci występujących na kartach powieści była inspirowana osobą, która niejednokrotnie zapisała się w kronikach kryminalnych przedwojennej Warszawy. To przywódca gangu sprawującego kontrolę nad Kercelakiem, nazywany w powieści Panem Tasiemeczką.

 


„Złoto i krew” to jedna z kilku powieści w dorobku Stanisława Wotowskiego, na kartach których wątki szpiegowskie splatają się z romansowymi. Kluczowe dla rozwoju fabuły wydarzenia rozgrywają się w położonych w centrum Warszawy eleganckich mieszkaniach. Właściciele tychże lokali skrywają jednak mroczne tajemnice. Jedną z takich spraw do wyjaśnienia są relacje łączące panią Czukiewiczową z gośćmi odwiedzającymi jej lokum. Tym razem Stanisław Wotowski poszedł na całość i zafundował czytelnikom solidną porcję zagadek, wzruszeń i emocji. Przygodami literata Korskiego można by wypełnić co najmniej kilka powieści. W pewnej chwili akcja przenosi się nawet na teren Wolnego Miasta Gdańska. Porwania, bójki i niebezpieczne nocne eskapady okraszone zostały jak zawsze przez tego autora solidną dawką humoru[1]. Powieść „Złoto i krew” miała swą premierę w 1932 roku. Polecam.

 

Powieść na stronie wydawcy:

https://www.wydawnictwocm.pl/stanislaw-a-wotowski-zloto-i-krew-w-szponach-czerezwyczajki-kpw-88-p-537.html

 

Wydawca: CM

Seria wydawnicza: Kryminały przedwojennej Warszawy

ISBN: 978-83-66371-96-5

Rok wydania: 2020

Liczba stron: 216



poniedziałek, 21 grudnia 2020

„Syryjska legenda”

 

Wojciech Kulawski „Syryjska legenda”

 

Na zlecenie szwajcarskiego rządu dwoje uznanych archeologów Sara Frei oraz Tim Mayer podejmuje się zorganizowania ekspedycji do Syrii. Celem naukowców jest odnalezienie miejsca, w którym zostały ukryte dzieła sztuki zrabowane przez Niemców w okresie II wojny światowej. Informacja o miejscu, do którego należy dotrzeć by zrealizować zadanie i zapisać się na kartach historii, zaszyfrowana jest na tajemniczej mapie, która składa się z kart zapisanym językiem pragermańskim. Mark Radke, który udostępnił mapę, jest również żywo zainteresowany wzięciem udziału w wyprawie. Sara z Timem kompletują ekipę. Znajduje się w niej kilkudziesięciu specjalistów z wielu dziedzin.

 


W tym samym okresie ktoś porywa córkę wybitnego naukowca, profesora Bertranda Cologne. To jeden z najważniejszych pracowników zatrudnionych w pewnym ośrodku badawczym. Cologne wraz ze swoim zespołem pracuje nad nowym wynalazkiem – magnetronem. Tłem akcji powieści Wojciecha Kulawskiego są liczne zabytki, jakimi usiane są pustynie pokrywające terytorium Syrii. Bohaterowie próbując natrafić na trop mogący  doprowadzić do odnalezienia bezcennego depozytu docierają do miast szczycących się wielowiekową historią. Wpatrują się we wzniesione przy meczetach strzeliste minarety, zaglądają do jaskiń a także odwiedzają prastare zamki.

 


Możemy się domyśleć, że apetyt na odnalezienie zrabowanych dzieł sztuki ma znacznie więcej osób. Niektóre z nich gotowe są na wszystko aby osiągnąć swoje cele. Pośród uczestników ekspedycji również znajdują się czarne charaktery, dlatego też Sara Frei oraz Tim Mayer muszą mieć oczy dookoła głowy, aby nie tylko nie przegapić znaków umożliwiających dotarcie do niemieckiego depozytu, ale też uchronić swych kolegów przed grożącym im niebezpieczeństwem. Niestety wyprawa po skarby nazistów łączy się nie tylko z podziwianiem budowli i egzotycznych krajobrazów. Dla niektórych członków ekipy wyjazd do Syrii zamiast podróżą życia staje się dosłownie gwoździem do trumny.

 


„Syryjska legenda” to już piąta książka Wojciecha Kulawskiego jaka ukazała się nakładem wydawnictwa CM[1]. Tym razem nie jest to jednak kryminał, lecz kawał solidnej powieści przygodowej. Miejsca akcji zmieniają się jak w kalejdoskopie. Fabuła wypełniona jest porwaniami, bójkami i pościgami. Nad głowami bohaterów praży słońce a w zębach zgrzyta piach. Kto wie, czy gdyby Sara z Timem wiedzieli na jakie ekstremalne przeżycia narażają siebie i swoich towarzyszy decydując się na organizację ekspedycji do Syrii, nie zrezygnowaliby z niej przed wejściem na pokład samolotu. Z drugiej strony nie można im się dziwić. Szansa na poszukiwanie bezcennych dzieł sztuki w tak egzotycznej scenerii mogłaby się już więcej nie powtórzyć. Polecam.


Powieść na stronie wydawcy:

https://www.wydawnictwocm.pl/wojciech-kulawski-syryjska-legenda-p-546.html

 

Wydawca: CM

ISBN: 978-83-66704-09-1

Rok wydania: 2020

Liczba stron: 336



piątek, 18 grudnia 2020

„Porachunek z cieniem oraz inne opowiadania”

 

Jerzy Żukowski „Porachunek z cieniem oraz inne opowiadania”

 

Zbiór opowiadań „Porachunek z cieniem” to druga książka Jerzego Żukowskiego wydana w serii Najlepsze kryminały PRL Lata 50. W 2017 roku ukazała się w tej serii bardzo dobra powieść kryminalna tego autora „Martwy punkt”[1]. W niniejszym tomie znalazło się natomiast siedem opowiadań kryminalnych napisanych w połowie lat 50. ubiegłego wieku. W większości z nich Jerzy Żukowski eksponuje wątki szpiegowskie. Doskonale przeszkoleni agenci obcego wywiadu dysponują szerokim arsenałem metod ułatwiających nawiązanie współpracy z pracownikami kluczowych polskich przedsiębiorstw. Między wierszami autor zachęca do zwiększenia czujności i przestrzegania procedur obowiązujących w zakładach pracy. Nie można zapominać, że wróg tylko czeka na to aby wykorzystać czyjąś słabość, naiwność, rutynę czy niedbalstwo.

 


W opowiadaniu „Niewypał” Żukowski ostrzega jak niewiele inwencji i wysiłku potrzeba agentom wrogich służb by przejąć niezwykle ważny projekt. Szpiedzy pojawiają się również w tle opowieści „Dziwny zakład”. Niezwykle wyrafinowaną metodę sabotażu zastosowaną przez sprytnego agenta w pewnym zakładzie przemysłowym poznamy czytając opowiadanie „Nieznany przyjaciel ostrzega”. „Zagadka wielbłąda” to opowieść o zaginięciu cennej dokumentacji w zakładach chemicznych. Bohaterowie opowiadania „Automatyczny ołówek” to z kolei goście domu wczasowego „Szarotka”. Padający za oknami deszcz wprawia wszystkich w przygnębiający nastrój. Wtem ktoś wpada na pomysł by każdy z gości opowiedział jakąś interesującą historię ze swego życia. Opowieść rozpoczęta przez pana Antoniego kończy się niezwykle zaskakującym finałem.

 


Opowiadanie tytułowe „Porachunek z cieniem” odbiega tematyką od pozostałych. To historia skromnego księgowego, który pewnego dnia zaczyna otrzymywać bilety do kina. Zaintrygowany mężczyzna połyka haczyk i zaczyna chodzić na seanse. Niebawem odkrywa, że w czasie nieobecności ktoś zagląda jego mieszkania. Tomik zamyka „Rozgrywka Na Krzywym Kole”. Ekscentryczny prokurator Klecz próbuje ustalić jakie były prawdziwe powody popełnienia samobójstwa przez mężczyznę, którego po raz pierwszy dostrzegł przez okno, grając w brydża w mieszkaniu znajomych. W niektórych z opowiadań pobrzmiewają jeszcze echa zakończonej 10 lat wcześniej wojny. Polecam.


Książka na stronie wydawcy:

https://www.wydawnictwocm.pl/jerzy-zukowski-porachunek-z-cieniem-oraz-inne-opowiadania-prl-50-tom-9-p-551.html

 

Wydawnictwo: CM

Seria wydawnicza: Najlepsze kryminały PRL. Lata 50

ISBN: 978-83-66371-97-2

Rok wydania: 2020

Liczba stron: 182



niedziela, 13 grudnia 2020

„W szponach szantażu”

 

Antoni Hram „W szponach szantażu”

 

Stany Zjednoczone, lata 30. ubiegłego wieku. Trwają przygotowania do ślubu Anity Childs ze Stefanem Ronickim. Anita jest córką Polki i zamożnego amerykańskiego przedsiębiorcy, Ronicki pracuje natomiast jako inżynier w zakładach przemysłowych należących do ojca wybranki. Niestety tuż przed ślubem ktoś zakrada się do rezydencji Childsów i ukrywa w sypialni Anity. Kiedy dziewczyna przewraca się z boku na bok i rozmyśla o przyszłości u boku ukochanego, spod łóżka wysuwa się czyjaś ręka. Sparaliżowana ze strachu Anita nie jest w stanie nawet krzyknąć i odurzona jakimś środkiem powoli zasypia.

 


Kiedy następnego dnia do pokoju dziewczyny puka ojciec nie zastaje w nim nikogo. Zaniepokojony mężczyzna sięga po pozostawiony na stoliku list, i już po chwili zdaje sobie sprawę, że jego najdroższa córka została porwana. Sprawcami uprowadzenia są członkowie bandy dowodzeni przez słynnego przestępcę, zwanego „Kameleonem”. Córka przemysłowca może zostać uwolniona jedynie po wpłaceniu okupu w wysokości stu tysięcy dolarów. Z porwaniem nie może się pogodzić oczywiście również narzeczony Anity. Rozpoczyna się pościg za przestępcami. Ronicki w towarzystwie wynajętego detektywa usiłuje natrafić na trop porywaczy. Sytuację komplikuje fakt, że apetyt na przejęcie okupu ma kilku członków gangu „Kameleona”.

 


Znaczna część akcji powieści rozgrywa się na bezkresnym północnoamerykańskim stepie. Nieprzyjazne tereny są tłem dramatycznej wędrówki uprowadzonej dziewczyny. Myliłby się jednak ten, kto sądziłby że jedynym niebezpieczeństwem czyhającym tam na młodą, białą kobietę są krwiożercze drapieżniki. Wokół Anity zaciska się pętla. Wychowana w zbytku i nieprzywykła do niewygód panna Childs by ocalić życie musi wykaraskać się z kilku ekstremalnych sytuacji. Na kartach niniejszej książki splatają się wątki sensacyjne, kryminalne i romansowe. Nie brakuje pościgów i bojek. W szponach szantażu” to druga książka Antoniego Hrama wydana przez wydawnictwo CM. Kilka lat temu w znakomitej serii Kryminały przedwojennej Warszawy temu ukazała się powieść „Upiór podziemi”[1]. Polecam.

 

Powieść na stronie wydawcy:

https://www.wydawnictwocm.pl/antoni-hram-w-szponach-szantazu-spk-9-p-539.html

 

Wydawca: CM

Seria wydawnicza: Stary polski kryminał

ISBN: 978-83-66371-74-3

Rok wydania: 2020

Liczba stron: 197



sobota, 5 grudnia 2020

„Kim jesteś Czarny?”

 

Anna Kłodzińska jako Stanisław Mierzański „Kim jesteś Czarny?”

 

Połowa lat 50. ubiegłego wieku. Funkcjonariusze kontrwywiadu natrafiają na trop działającej na Śląsku siatki szpiegowskiej. Doskonale zakonspirowani agenci z zachodnich Niemiec wzięli na cel rozpracowanie technologii produkcji cynku w śląskich hutach. Major Wichurski wraz z grupą kilku oficerów, wśród których znajduje się piękna i inteligentna porucznik Ewa Jasińska, wyrusza z Warszawy do Katowic. Sprawa jest skomplikowana i delikatna. Należy działać niezwykle ostrożnie, tak by nie spłoszyć sprytnych przeciwników. Milicjanci   rozpoczynają jak zawsze od wizyt w gabinetach dyrektorów i przeglądania akt pracowniczych. Każdy z podkomendnych majora Wichurskiego ma przydzielone konkretne zadania.

 


W trakcie rutynowych czynności milicjanci odnajdują na jednym z osiedli zwłoki mężczyzny. Po pewnym czasie odkrywają związki łączące zamordowanego z zakładem przemysłowym znajdującym się w kręgu ich zainteresowań. Mimo że od zakończenia II wojny światowej upłynęło już kilkanaście lat, pamięć o tych trudnych czasach nadal jest żywa. Wielu funkcjonariuszy kontrwywiadu i zwykłych policjantów ma w życiorysach służbę w oddziałach Armii Ludowej. Wielu straciło bliskich. Ale są i tacy, których rola w tym okresie nie została do końca wyjaśniona. Jednym z nich jest były partyzant o pseudonimie „Czarny”. Już po kilku dniach pobytu na Śląsku, szef przybyłej z Warszawy grupy milicjantów dochodzi do przekonania, że aby doprowadzić do likwidacji wrogiej agentury, konieczna jest podróż w przeszłość.

 


Anna Kłodzińska znakomicie odnajduje się w szpiegowskich klimatach. Wizyty w zakładach przemysłowych i gabinetach dyrektorów państwowych przedsiębiorstw a także odtwarzanie metod działania agentów obcego wywiadu to jest jej żywioł. Gdzieś w tle powieści pojawiają się lokale gastronomiczne, w których zakonspirowani funkcjonariusze prowadzą obserwacje osób, które zdradziły socjalistyczną ojczyznę. Milicjanci wyjeżdżają również na prowincję. Jedna z takich wypraw, i zwykła wizyta w przydrożnej knajpie, omal nie kończy się mordobiciem. Powieść „Kim jesteś Czarny?” została wydana w 1963 roku (pod pseudonimem Stanisław Mierzański). Polecam.

 

Powieść na stronie wydawcy:

https://www.wydawnictwocm.pl/anna-klodzinska-kim-jestes-czarny-t-34-p-525.html

 

Wydawnictwo: CM

Seria wydawnicza: Najlepsze kryminały PRL

ISBN: 978-83-66371-89-7

Rok wydania: 2020

Liczba stron: 207



niedziela, 29 listopada 2020

„Miss o szkarłatnym spojrzeniu”

 

Marek Romański „Miss o szkarłatnym spojrzeniu”

 

Stany Zjednoczone, lata 30. ubiegłego wieku. Na pokładzie płynącego w kierunku wybrzeży USA transatlantyku Olympic zostaje zamordowany komandor Carside. W bagażu mężczyzny znajdowały się wykradzione Niemcom niezwykłej wagi dokumenty. Pośród nich była między innymi receptura śmiercionośnego gazu bojowego. Komandor doskonale zdawał sobie sprawę, że jego misja obarczona jest olbrzymim ryzykiem. Znajdujący się również na statku agenci niemieckiego wywiadu gotowi byli na wszystko aby odzyskać materiały. Przeczuwając najgorsze, Carside zwierzył się angielskiemu detektywowi Mac Grady`emu i poprosił go aby w razie śmierci przekazał dokumenty władzom amerykańskim. Detektyw zgodził się pomóc oficerowi.

 


Niestety, niemieckim szpiegom podstępem udaje się zrealizować plany, przechwycić dokumenty, i mimo przeprowadzonej na statku skrupulatnej rewizji, przekazać walizkę z materiałami na ląd. Słynny detektyw Mac Grady na prośbę prezydenta Stanów Zjednoczonych podejmuje się zdemaskowania członków tajemniczej organizacji odpowiedzialnej za szereg ataków terrorystycznych na terenie USA. W powieści Marka Romańskiego splatają się wątki kryminalne i sensacyjne. Wątek szpiegowski krzyżuje się z romansowym, a gdzieś w tle pobrzmiewają echa wojny. Co ciekawe, znajdziemy na kartach książki nawet drobne okruchy fantastyki. Pojawiają się bowiem naukowcy pracujący nad wynalazkami mogącymi zmieniać przebieg konfliktów dziejowych.

 


Główny bohater to odważny i prawy detektyw Mac Grady. Anglik ma przed sobą niezwykle trudne zadanie. Nie może pozwolić sobie na chwilę dekoncentracji, gdyż każdy najmniejszy nawet błąd, może kosztować życie nie tylko jego, ale także setki, a może tysiące niewinnych osób. Mac Grady musi działać pod presją czasu. Jego przeciwnicy nie przebierają w środkach, aby doprowadzić do realizacji swych planów. Po drugiej stronie barykady stoi także piękna i niebezpieczna kobieta, nazywana Miss o szkarłatnym spojrzeniu. Ma ona wobec detektywa własne plany. Powieść Marka Romańskiego opuściła drukarnię w 1930 roku. Warty podkreślenia jest fakt, że w 1948 roku ówczesne władze zezwoliły na wydanie tej powieści. Trzy lata później książki Romańskiego zostały objęte cenzurą i zaczęły znikać z bibliotek[1]. Polecam.

 

Powieść na stronie wydawcy:

https://www.wydawnictwocm.pl/marek-romanski-miss-o-szkarlatnym-spojrzeniu-spk-8-p-538.html

 

Wydawca: CM

Seria wydawnicza: Stary polski kryminał

ISBN: 978-83-66371-94-1

Rok wydania: 2020

Liczba stron: 256




czwartek, 26 listopada 2020

„Wynajęty morderca”

 

Anna Kłodzińska jako Stanisław Załęski „Wynajęty morderca”

 

Przełom lat 80. i 90. ubiegłego wieku. Początek przemian ustrojowych. Dziennik Telewizyjny zastąpiły Wiadomości, pojawiły się pierwsze komputery, funkcjonariusze Milicji Obywatelskiej z dnia na dzień przeistoczyli się w policjantów. Na mundialu we Włoszech wicemistrzostwo zdobywa reprezentacja Argentyny, z nieodżałowanym Diego Maradoną w składzie. Warszawską giełdę towarową kontroluje Leon Wistek. Jego fortuna rośnie z każdym dniem. Dla Wistka pracują dziesiątki drobnych handlarzy. Obdarzony niezwykłą intuicją mężczyzna doskonale wie gdzie szukać dostawców i jaki towar należy sprowadzić by przyniósł największe zyski. Wszystko układa się po myśli rekina giełdowego do momentu pojawienia się konkurencji. Wistek nie potrafi pogodzić się z tym faktem i za wszelką cenę dąży do wyeliminowania przeciwnika, niejakiego Bystronia. Układa plan, którego realizacja ma sprawić, że jeszcze długo na warszawskiej giełdzie nie pojawi się nikt kto mógłby próbować podważyć jego pozycję.

 


„Wynajęty morderca” to jedna z niewielu powieści Anny Kłodzińskiej, która została wydana pod pseudonimem. Cechą wszystkich kryminałów tej autorki, począwszy od pierwszych, wydanych jeszcze w połowie lat 50. jest ich wyrównany poziom[1]. W latach 70. i 80. Kłodzińska uatrakcyjniała fabułę swoich książek wplatając w nią wątki szpiegowskie. Nadal jednak bardzo ważną rolę odgrywali funkcjonariusze służby śledczej z porucznikiem, kapitanem, majorem a później podpułkownikiem Szczęsnym. W niniejszej powieści jest nieco inaczej. Kłodzińska stara się ukazać w jaki sposób rodziły się pierwsze fortuny nad Wisłą. Nie ma agentów obcego wywiadu, ich miejsce zajęli biznesmeni i liczący na okruchy z ich stołów liczni pomagierzy. Pojawiają się także zwykli szarzy obywatele, którzy na własnej skórze, zaczynają odczuwać skutki dziejowych przeobrażeń. Nie każdy potrafi odnaleźć się w nowej sytuacji tak dobrze jak Wistek czy Bystroń.

 


Na kartach powieści nie spotkamy żadnego z milicjantów, przed którymi przez ponad trzy dekady drżeli warszawscy przestępcy. Szczęsny, Daniłowicz i Kręglewski znikli niczym napisy „Milicja” z Fiatów, Nys i Polonezów. Nowi bohaterowie w policyjnych mundurach mimo przejściowych trudności, radzą sobie niezgorzej od starszych, zasłużonych kolegów. Powieść, którą klamrą splata dramatyczny wątek miłosny, ukazała się już w 1991 roku i była ostatnią w dorobku pisarki. Ostatnią, ale jedną z najlepszych. Polecam.

 

Powieść na stronie wydawcy:

https://www.wydawnictwocm.pl/anna-klodzinska-wynajety-morderca-t-33-p-524.html

 

Wydawnictwo: CM

Seria wydawnicza: Najlepsze kryminały PRL

ISBN: 978-83-66371-88-0

Rok wydania: 2020

Liczba stron: 192



niedziela, 22 listopada 2020

„Zemsta Wilka”

 

Anna Kłodzińska „Zemsta Wilka”

 

Warszawa, schyłek lat 80 ubiegłego wieku. Późnym wieczorem w rozległym parku milicja znajduje zwłoki młodego mężczyzny. Okazuje się, że to Jerzy Ilnicki, inżynier elektronik zatrudniony w przedsiębiorstwie Reksport. Po pewnym czasie na jednej z budów znalezione zostaje ciało kobiety, a wkrótce potem milicja przyjmuje jeszcze jedno zgłoszenie – kolejny mężczyzna zamordowany. Trudno ustalić jakiekolwiek związki łączące ofiary. Jedyną wskazówką jest szary volkswagen, którym przed śmiercią poruszali się mężczyźni. Jeden z przesłuchiwanych świadków twierdzi z przekonaniem, że w parku w którym dokonano zabójstwa widział człowieka w masce wilka. Rozpoczyna się rutynowe śledztwo. Milicjanci zbierają informacje o zamordowanych, odwiedzają miejsca, w których ich widywano, przesłuchują znajomych i kolegów z pracy. Sprawa nadal jednak stoi w miejscu.

 


Etatowy bohater niemal wszystkich powieści Anny Kłodzińskiej, Szczęsny, dosłużył się nareszcie stopnia podpułkownika. Teraz to on a nie pułkownik Stefan Daniłowicz nadzoruje pracę wydziału zabójstw w Stołecznym Urzędzie spraw Wewnętrznych. Zaprzyjaźniony z nim Daniłowicz, nękany przez reumatyzm i inne schorzenia układu kostno-stawowego odszedł na zasłużoną emeryturę. Kiedy jednak zachodzi taka potrzeba nie odmawia rady dawnym kolegom z Pałacu Mostowskich. Szczęsny wzorem swojego poprzednika, szybko zjednuje sobie podopiecznych, skraca dystans, z niektórymi z oficerów szybko przechodzi „na ty”. Niełatwo jest doświadczonemu i energicznemu funkcjonariuszowi przyjąć do wiadomości, że teraz jego rola ogranicza się do wydawania decyzji zza biurka. Są dni kiedy z trudem przezwycięża pokusę by wsiąść do swego malucha i pojechać na miejsce przestępstwa.

 


Tłem powieści są przemiany zachodzące w kraju. Pojawiają się kantory, galopuje inflacja, a pierwsi biznesmeni rozmawiają o milionowych interesach. Coraz więcej osób posiada magnetowidy i przyzwoitej jakości sprzęt stereofoniczny. Milicja boryka się z brakami kadrowymi. Rośnie przestępczość. Z drugiej strony, na wyposażeniu MO pojawiają się nowoczesne urządzenia, znacznie ułatwiające codzienną mozolną pracę funkcjonariuszy. Powieść Anny Kłodzińskiej ukazała się w 1990 roku i była ostatnią książką tej autorki wydaną pod własnym nazwiskiem. Mimo iż od wydania pierwszego kryminału Kłodzińskiej  („Śledztwo prowadzi porucznik Szczęsny”)[1] upłynęło już ponad 30 lat, trzeba przyznać, że autorce dało się utrzymać solidny poziom[2]. Polecam.

 

Powieść na stronie wydawcy:

https://www.wydawnictwocm.pl/anna-klodzinska-zemsta-wilka-t-32-p-523.html

 

Wydawnictwo: CM

Seria wydawnicza: Najlepsze kryminały PRL

ISBN: 978-83-66371-87-3

Rok wydania: 2020

Liczba stron: 206




niedziela, 15 listopada 2020

„Przeklęty skarb”

 

Piotr Godek „Przeklęty skarb”


Warszawa, lata 30. ubiegłego wieku. W kamienicy w Alejach Ujazdowskich mieszka baron Paweł Rooner. Nikt ze znajomych barona nie wie dokładnie czym zajmuje się mężczyzna. On sam twierdzi, że źródłem jego dochodów są majątki ziemskie gdzieś na Wołyniu. Razem z młodym, przystojnym baronem zamieszkuje podejrzany osobnik - Karol Niegoda. Rooner bywa na premierach teatralnych, dancingach, jego namiętnością są gry hazardowe. Niegoda jest jego przeciwieństwem. Niski, zaniedbany i sprawiający odrażające wrażenie współlokator ma jednak silny wpływ na barona i gdyby nie on sielankowe życie Roooera w eleganckim mieszkaniu szybko dobiegłoby kresu.

 


Pewnego dnia baron z Niegodą postanawiają zatrudnić sekretarkę. Na ogłoszenie odpowiada Danusia Warczakówna. Skromna, niezamożna, lecz niezwykle piękna i wrażliwa dziewczyna na zlecenie Roonera poszukuje w starych gazetach informacji związanych z dworem w Dębowie. Kilka dni wcześniej Polskę obiegła bowiem wiadomość o ukrytym w majątku Dębów skarbie. Nietrudno się więc domyśleć, że dwójka mieszkańców kamienicy ma zamiar wybrać się na wieś i sprawdzić co kryje się w zrujnowanym, opuszczonym majątku.

 


Niemal każdego z kilku głównych bohaterów, nawet czarne charaktery, autor obdarzył odrobiną cech wzbudzających sympatię. Na uwagę zasługuje także wyposażona w potężną dawkę komizmu postać z drugiego planu, dziennikarz Leon Szotko. Niezwykle istotne w powieści są również wątki romansowe. Piotr Godek to pseudonim literacki zmarłej w 1976 roku pisarki Stefanii Osińskiej. W dorobku autorki znajdziemy kilka kryminałów, które nie odbiegają poziomem od utworów Stanisława Wotowskiego, Marka Romańskiego czy Adama Nasielskiego[1]. „Przeklęty skarb” ukazał się w 1936 roku w serii „Biblioteka Echa Polskiego”.

 


Powieść adresowana jest nie tylko do miłośników przedwojennych kryminałów. Łatwo w niej dostrzec kilka podobieństw do wydanego rok później najsłynniejszego dzieła Kornela Makuszyńskiego „Szatan z siódmej klasy”. Dwór otoczony starym parkiem, ukryty skarb, tajemniczy pamiętnik zawierający romantyczną historię rodzinną sprzed lat i cała kompania amatorów mających ochotę  by wejść w posiadanie cennego znaleziska, to składniki niemal identyczne z tymi, które wykorzystane zostały również przez pana Kornela. Polecam.

 

Powieść na stronie wydawcy:

https://www.wydawnictwocm.pl/piotr-godek-przeklety-skarb-kpw-87-p-536.html

 

Wydawca: CM

Seria wydawnicza: Kryminały przedwojennej Warszawy

ISBN: 978-83-66371-95-8

Rok wydania: 2020

Liczba stron: 275




[1] Powieści Piotra Godka (Stefanii Osińskiej): http://www.zapomnianabiblioteka.pl/search?q=Godek

 


niedziela, 8 listopada 2020

„W walce ze światem zbrodni”

 

Daniel Bachrach „W walce ze światem zbrodni”

Sensacyjne pamiętniki byłego aspiranta Urzędu Śledczego w Warszawie

Tom VII

 

Aspirant Daniel Bachrach to jedna z najbarwniejszych postaci przedwojennej Policji Państwowej. Miał na koncie wiele sukcesów. Drżeli przed nim przestępcy w kliku europejskich krajach. Z drugiej strony na tym cieszącym się uznaniem przełożonych i uzdolnionym literacko funkcjonariuszu, ciążyły niestety zarzuty o charakterze kryminalnym. Bachracha podejrzewano o przewodzenie szajce fałszerzy paszportów. Oskarżano go także o szpiegostwo. W serii Kryminały przedwojennej Warszawy wznowiono po latach kilkadziesiąt opowiadań autorstwa aspiranta.

 


W niniejszym tomie as służby śledczej dzieli się z czytelnikami aż jedenastoma historiami. Bohaterowie wspomnień Daniela Bachracha jak zawsze wywodzą się z różnych środowisk. Są pośród nich osoby z towarzystwa, ale od czasu do czasu pojawiają się również przedstawiciele środowiska robotniczego. Nie brakuje pokojówek, urzędników, naiwnych panienek, a także wszelkiej maści osobników reprezentujących przestępczy półświatek. Zdolny detektyw wyświetla okoliczności śmierci żony pewnego lekarza, odkrywa kto stoi za tajemniczymi samobójstwami młodych kobiet a także pomaga zrozpaczonemu bukmacherowi zdemaskować szajkę genialnych oszustów.

 


Bachrach mozolnie rozpracowuje szajkę fałszerzy banknotów, a także udaremnia plany handlarzy żywym towarem. Niezwykle dramatyczna jest relacja z kamienicy, w której zostaje zamordowana czteroosobowa rodzina. Niewątpliwą ciekawostką jest opowieść, w której detektyw przypomina początki swej przygody związanej z rozwiązywaniem zagadek kryminalnych. Pierwsze, amatorskie co prawda dochodzenie, przeprowadza w ekspresie Dover-Londyn. Był to epizod, który zaowocował tym, że pasja młodego człowieka zaczytującego się w powieściach sensacyjnych, mogła przerodzić się w coś więcej.

 


Trwająca kilka dekad kariera Daniela Bachracha obfitowała w setki niebezpiecznych przygód, śledztw, przesłuchań i podróży. Detektyw tropiąc przestępców korzystał z życzliwej pomocy kolegów policjantów z ościennych państw. Sam też od czasu do czasu wsiadał do pociągu i odwiedzał Berlin, Wiedeń, Kijów czy Pragę. W niniejszym tomie zamieszczone zostały opowiadania, w których detektyw dzieli się wspomnieniami z czasów pracy w policji londyńskiej[1]. Opowieści Bachracha choć zapewne mocno podkoloryzowane, są ciekawym „dokumentem” z epoki, niewielu bowiem było policjantów, którzy publikowali swe wspomnienia w przedwojennej prasie. Opowiadania zawarte w tomie „W w’alce ze światem zbrodni” drukowane były na łamach ”Ekspresu wieczornego ilustrowanego w 1930 roku i dotychczas nigdy po wojnie nie były wznawiane. Polecam.

 

Książka na stronie wydawcy:

https://www.wydawnictwocm.pl/daniel-bachrach-w-walce-ze-swiatem-zbrodni-sensacyjne-pamietniki-bylego-aspiranta-kpw-86-p-519.html

 

Wydawca: CM

Seria wydawnicza: Kryminały przedwojennej Warszawy

ISBN: 978-83-66371-84-2

Rok wydania: 2020

Liczba stron: 191



czwartek, 5 listopada 2020

„Niebezpieczna kochanka”

 

Stanisław A. Wotowski „Niebezpieczna kochanka”

 

Warszawa, lata 30 ubiegłego wieku. Pewnego listopadowego popołudnia spacerujący po ulicach miasta malarz Krzesz zatrzymuje się przed okazałą, lecz sprawiającą ponure, przygnębiające wrażenie willą. Późna pora uniemożliwia mu sporządzenie szkicu ukrytej pośród drzew budowli. Malarz jest tym nieco zawiedziony. Nagle do jego uszu dobiegają przytłumione dźwięki. Krzesz ostrożnie podchodzi do willi i przez szparę w okiennicy dostrzega siedzącego w fotelu starszego mężczyznę. Przerażony starzec prosi, aby niewidoczne dla obserwatora z zewnątrz osoby przestały się nad nim znęcać. Malarz nie waha się ani chwili. Podbiega do drzwi i zaczyna uderzać w nie z całych sił. Po chwili drzwi się otwierają a tajemniczy głos zaprasza intruza do środka. Nagle malarz traci równowagę, spod stóp usuwa się mu  podłoga. Mężczyzna spada w czarną otchłań i traci przytomność.

 


Po pewnym czasie Krzesz dochodzi do siebie. Pierwszą osobą, na którą pada jego spojrzenie jest piękna kobieta, która przedstawia się mu jako hrabina Orzelska. Kobieta z uśmiechem tłumaczy Krzeszowi, że niewłaściwie zrozumiał wydarzenia, które podpatrzył przez okno. Okazuje się bowiem, że hrabina od lat opiekuje się schorowanym, niepełnosprawnym mężem. Według niej Orzelski cierpi na obłęd i można u niego zaobserwować początki manii prześladowczej. Uspokojony artysta wierzy w wyjaśnienia kobiety i daje się jej omotać wokół palca. Orzelska uwodzi mężczyznę i pozwala aby Krzesz namalował jej portret. Dopiero po upływie wielu dni malarz zdaje sobie sprawę, że znalazł się w samym sercu intrygi, której główną scenarzystką jest urocza, przebiegła i bezwzględna hrabina. W rzeczywistości Orzelska podaje mężowi narkotyki, znęca się nad starcem, a wszystko to czyni w nadziei zdobycia jego majątku.

 


W artykule „Polska powieść kryminalna w dwudziestoleciu międzywojennym”[1] można znaleźć twierdzenie, że inną książką Stanisława Wotowskiego „Upiorny dom”[2] inspirował się kilkadziesiąt lat później Zbigniew Nienacki, pracując nad popularną powieścią przygodową dla młodzieży „Pan Samochodzik i niesamowity dwór”. Znacznie mocniejsze dowody na to, że Nienacki czytywał książki Wotowskiego można znaleźć jednak w powieści „Niebezpieczna kochanka”. Na pierwszych stronach książki pojawia się tajemnicza budowla. Na jej widok z ust malarza Krzesza wydobywa się szept: „Niesamowita willa”. Pora roku i mroczny klimat jesiennego popołudnia również nieodparcie kojarzą się z książką Nienackiego. Idźmy dalej. Gospodynią willi jest hrabina nosząca nazwisko Orzelska. Kobieta potrafi sprawić, że mężczyźni tańczą jak im zagra, przypomina więc nieco pannę Marysię z „Niesamowitego Dworu”. Jedną z najmłodszych bohaterek jest pozornie naiwna panienka o imieniu Zosia, zamiast mieszkającego w oficynie Janiaka, pojawia się kamerdyner – kozak Iwan, a odpowiednik Batury to zbiegły z więzienia fałszerz, który przedstawia się jako baron Raźnia Raźniewski. Na upartego można się także doszukać pewnych podobieństw charakteru pomiędzy malarzem Krzeszem a Janem Bigosem.

 


W starej, pamiętającej jeszcze czasy Stanisława Augusta Poniatowskiego willi, zaprojektowano wiele schowków, ukrytych przejść i pułapek. W takiej właśnie pułapce uwięziona zostaje jedna z bohaterek. Trudno w tym przypadku z całą pewnością potwierdzić, że willa Orzelskich była pierwowzorem dworu Czerskiego w Janówce. Dworki pełne zakamarków, tuneli i mechanizmów otwierających zamaskowane drzwi występowały bowiem wielokrotnie w twórczości nie tylko Stanisława Wotowskiego, lecz wielu innych autorów przedwojennych kryminałów i powieści grozy. Wiele wskazuje natomiast na to, że Zbigniew Nienacki pracując nad powieścią natrafił na dzieła Wotowskiego. Nie było to łatwe gdyż po 1945 roku książki tego pasjonującego się zagadnieniami związanymi z okultyzmem i masonerią pisarza usuwano z bibliotek. „Niebezpieczna kochanka” została wydana w 1932 roku. Polecam.

Powieść na stronie wydawcy:

https://www.wydawnictwocm.pl/stanislaw-a-wotowski-niebezpieczna-kochanka-kpw-85-p-518.html

 

Wydawca: CM

Seria wydawnicza: Kryminały przedwojennej Warszawy

ISBN: 978-83-66371-82-8

Rok wydania: 2020

Liczba stron: 255



sobota, 31 października 2020

„Znak kwadratu”

 

Adam Nasielski „Znak kwadratu”

 

Warszawa, lata XX ubiegłego wieku. Kierowane przez Juliusza Czekana biuro detektywów „Buldog” zajmuje się sprawą tajemniczej organizacji nazywanej „Znakiem kwadratu”. Czwórka detektywów odkrywa, że szajka oplata siecią intryg Karola Dunina, kierownika tajnego „Referatu W” w Wydziale Technicznym „Koncernu Stalowego”. Detektywi mimo starań mają poważne trudności aby odkryć prawdziwe zamiary przyświecające członkom szajki, z których każdy ma wytatuowany na ciele znak kwadratu. Wokół Dunina w krótkich odstępach czasu pojawiają się dwie piękne kobiety. Ich plany nie są zbyt trudne do rozszyfrowania. Przystojny kierownik nie ma jednak ochoty na wdawanie się w przelotne romanse ani w poważniejsze związki.

 


Powieści kryminalne Adama Nasielskiego na tle książek jego kolegów po fachu wyróżniały się zawsze solidną dawką humoru[1]. Przypomnijmy sobie choćby mocno przerysowaną, zabawną postać bohatera kilku powieści, inspektora Bernarda Żbika. Na genialnego detektywa nie da się patrzeć inaczej, niż z lekkim przymrużeniem oka. Na kartach  niniejszej powieści Nasielski poszedł znacznie dalej. Tu żartami i metaforami sypią jak z rękawa niemal wszyscy bohaterowie. Można pod tym względem dostrzec nawet pewne podobieństwa do niektórych powieści Kornela Makuszyńskiego.

 


„Znak kwadratu” to nietypowy kryminał, a w zasadzie komedia kryminalna. Trup nie ściele się tu gęsto, chyba nawet nie pada ani jeden strzał. Dynamiczna akcja opiera się głownie na dialogach. Znajdziemy natomiast motywy często wykorzystywane przez ówczesnych autorów kryminałów: nieproszeni goście w mieszkaniu samotnego mężczyzny, romans biurowy czy tajemniczy i mroczny dom na odludziu. Co ciekawe, bohaterowie na pewien czas opuszczają Warszawę i udają się w pewnym celu w okolice Płocka. Bohaterów mamy kilku. Niemal w każdym z nich, nawet tym, który na pierwszy rzut oka okazuje się być czarnych charakterem, można jednak dojrzeć jakieś pozytywne cechy. Powieść Adama Nasielskiego „Znak kwadratu” ukazała się w dwóch tomach w 1935 roku i dotychczas nigdy po II wojnie światowej nie była wznawiana. Polecam.

 

Powieść na stronie wydawcy:

https://www.wydawnictwocm.pl/adam-nasielski-znak-kwadratu-kpw-84-p-522.html

  

Wydawca: CM

Seria wydawnicza: Kryminały przedwojennej Warszawy

ISBN: 978-83-66371-81-1

Rok wydania: 2020

Liczba stron: 216




niedziela, 9 sierpnia 2020

„Salon baronowej Wiery”

 

Stanisław A. Wotowski „Salon baronowej Wiery”

 

Warszawa, lata 30 ubiegłego wieku. Z okna kamienicy przy ulicy Żurawiej wyskakuje młoda kobieta. Wracający do domu inżynier Ordecki podbiega do leżącego na chodniku ciała i przerażeniem rozpoznaje w samobójczyni swą piękną żonę Lili. Mężczyzna jest zrozpaczony. Co prawda dziwne zachowanie małżonki już od kilku dni poważnie niepokoiło Ordeckiego, nic jednak nie wskazywało na to, że zdecyduje się ona na tak desperacki krok. W mieszkaniu Ordeckich pojawia się policja. Okazuje się, że kobieta pozostawiła list, niestety nie wyjawiła w nim przyczyn, które skłoniły ją do podjęcia decyzji o rozstaniu się z życiem. Inżynier postanawia za wszelką cenę wyświetlić wszelkie okoliczności, które mogłyby wyjaśnić przyczyny samobójczej śmierci żony.

Akcja powieści Stanisława Wotowskiego rozgrywa się głównie w środowisku warszawskich przedsiębiorców. Niektórzy z nich, np. rodzina Grążów, żyją ponad stan. Głowa rodziny dyrektor Grąż ukrywa przed bliskimi katastrofalną sytuację w jakiej znalazła się jego firma. Grążowie mieszkają w eleganckim ośmiopokojowym mieszkaniu w kamienicy w Alejach Ujazdowskich. Syn Grąża jest lekkoduchem i bawidamkiem, trwoniącym na lewo i prawo otrzymywane od ojca pieniądze. Córka Rena to zamknięta w sobie, bujająca w obłokach panna, z rzadka jedynie okazująca zainteresowanie sprawami rodziny. Grąż gotów jest na wszystko aby ratować finanse przedsiębiorstwa. W jego firmie ważną rolę odgrywa wspomniany wcześniej inżynier Ordecki. Czy pośród osób, którzy przyczynili się do samobójstwa Lili znajduje się także dyrektor pogrążonej w tarapatach firmy?

Na kartach powieści znajdziemy również wątki obecne w wielu innych kryminałach tego autora. Odwiedzamy zatem zakamuflowane mieszkanie, za drzwiami którego odbywają się spotkania, w których uczestniczą żądni wrażeń goście z zasobnymi portfelami. To oczywiście salon tytułowej baronowej Wiery. Tym razem przedstawiciele organów ścigania zostali zepchnięci na dalszy plan powieści. Główne role odgrywają natomiast szlachetny inżynier Ordecki oraz przedstawiciele rodziny Grążów. „Salon baronowej Wiery” to jedna z ciekawszych powieści klasyka przedwojennej polskiej powieści kryminalnej  Stanisława Wotowskiego[1]. Książka miała premierę w 1932 r. Polecam.

 

Powieść na stronie wydawcy:

https://www.wydawnictwocm.pl/stanislaw-antoni-wotowski-salon-baronowej-wiery-kpw-83-p-500.html

 

Wydawca: CM

Seria wydawnicza: Kryminały przedwojennej Warszawy

ISBN: 978-83-66371-80-4

Rok wydania: 2020

Liczba stron: 196





[1] O innych powieściach Stanisława Wotowskiego przeczytacie na stronach:  http://www.zapomnianabiblioteka.pl/search/label/Stanis%C5%82aw%20Wotowski

 


niedziela, 2 sierpnia 2020

„Agent policyjny”



Kazimierz Laskowski „Agent policyjny”
Z papierów po Hektorze Blau


Warszawa, początek ubiegłego wieku. Z nurtów Wisły zostają wyłowione zwłoki mężczyzny. Nie byłoby w tym nic nadzwyczaj dziwnego, gdyby nie fakt, że denat ubrany był stalową koszulkę kuloodporną, a do jego butów przytwierdzone były łyżwy. Znajdujący się przypadkowo w okolicy reporter gazety „Zwiastun Ranny” dokonuje identyfikacji zwłok. Topielec to zaginiony kilka miesięcy wcześniej słynny funkcjonariusz policji śledczej Hektor Blau. W czasopiśmie pojawia się sensacyjny artykuł przedstawiający sylwetkę policjanta oraz okoliczności jakie towarzyszyły znalezieniu ciała.




W początkowych latach kariery Blau był niezwykle ceniony przez przełożonych. Często powierzano mu trudne do rozwikłania sprawy, z których zawsze wzorowo się wywiązywał. Przeklinali go przedstawiciele stołecznego półświatka. Niestety po pewnym czasie na biografii policjanta zaczęły pojawiać się skazy. Rozzuchwalony sławą i sukcesami Blau zaczął prowadzić rozrzutne życie. Często uczestniczył w suto zakrapianych przyjęciach, stołował się w najlepszych restauracjach, nierzadko odwiedzał także domy uciech. Aby zdobyć wystarczające środki na realizowanie swych kaprysów policjant zaczął wchodzić w podejrzane kontakty z przestępcami. Szantażował osztustów, wymuszał łapówki. Życiorys Hektora Blau do złudzenia przypominał jak widać biografię Wiktora Grüna, policjanta który na przełomie wieków tropił przestępców na ulicach Warszawy. Postać Grüna została przywołana na kartach wznowionych po latach wspomnień naczelnika Urzędu Śledczego w Warszawie, nadkomisarza Ludwika Kurnatowskiego[1].




Książka Kazimierza Laskowskiego została dość oryginalnie skonstruowana. W przygodach warszawskiego policjanta uczestniczymy dzięki notesowi zakupionemu przez „narratora” od flisaka, który kiedyś płynął po Wiśle. Flisak ów, przypadkowo wyłowił z wody płaszcz, w którego kieszeni znajdował się szczelny futerał, a w jego wnętrzu wypełniony zapiskami, wspomniany wyżej gruby notes. Niemal cudem uratowane notatki posłużyły do otworzenia kilku epizodów z kariery policyjnej Hektora Blau. Na pierwszym planie mamy tu starania policjanta o wyciągnięcie jak największych korzyści majątkowych z tuszowania działalności szajki fałszerzy pieniędzy. Istotny jest również wątek związany ze śledztwem w sprawie kradzieży czterdziestu tysięcy rubli z mieszkania właściciela kamienicy przy ulicy Wspólnej. Polecam.

Powieść na stronie wydawcy:


Wydawca: CM
Seria wydawnicza: Kryminały przedwojennej Warszawy
ISBN: 978-83-66371-77-4
Rok wydania: 2020
Liczba stron: 117




[1] Ludwik M. Kurnatowski „Życie i przygody Wiktora Gruena”: http://www.zapomnianabiblioteka.pl/2020/02/zycie-i-przygody-wiktora-gruena.html