Pokazywanie postów oznaczonych etykietą sensacja. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą sensacja. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 14 grudnia 2017

„Komisja Morderstw. Złoty Pociąg”



Krzysztof Kopka „Komisja Morderstw. Złoty Pociąg”


Bezwzględni poszukiwacze skarbów nie cofną się przed niczym… Ciąg dalszy przygód bohaterów głośnego serialu Komisja Morderstw! Legendarny pociąg pełen skarbów, który 60 lat temu miał zostać ukryty przez wycofujących się hitlerowców, znów budzi emocje w całej Polsce. Tymczasem inspektor Maciej Stasiński odkrywa, że brutalnie zamordowany starszy mężczyzna, były funkcjonariusz milicji, przed laty zajmował się sprawą „złotego pociągu” na zlecenie generała Kiszczaka. Bez wątpienia jego śmierć nie jest przypadkowa…

Źródło:


Wydawca: WAB
Seria wydawnicza: Mroczna seria
ISBN: 978-83-280-2737-4
Rok wydania: 2016
Liczba stron: 352


wtorek, 2 maja 2017

„Układanka”



Stanisław Załuski „Układanka”


Bohater powieści, pisarz i dziennikarz, w klinice onkologicznej w Bostonie zwraca uwagę na wiszący na ścianie portret intrygującego mężczyzny. Okazuje się, że to Polak Leon Nieroba, fundator kliniki. Nieoczekiwanie pisarz otrzymuje propozycję napisania biografii Nieroby, zadanie niezwykle interesujące, tym bardziej że oprócz dwóch zdań w encyklopedii nic o fundatorze kliniki nie wiadomo, ponieważ pozacierał za sobą wszystkie ślady. Pisarz rozpoczynając karkołomne śledztwo, musi cofnąć się do czasów I wojny światowej, wytropić poczynania Nieroby i związanych z nim osób w dwudziestoleciu i okresie II wojny, dotrzeć i porozmawiać z wieloma ludźmi w kraju i za granicą, aby poskładać z rozsypanych elementów zdumiewającą historię o miłości, nienawiści i zemście.

Układanka jest świetnie napisaną powieścią z elementami thrillera i sensacji. Autor umiejętnie stopniuje napięcie, wprowadza nowe wątki i postaci, wywołując ciekawość czytelnika niecierpliwie przewracającego kolejne strony aż do zaskakującego finału.

Stanisław Załuski urodził się w Warszawie, od 1948 roku mieszka w Gdańsku. Jest absolwentem Politechniki Gdańskiej. Jako pisarz zadebiutował w 1957 roku w Polskim Radiu i w prasie, trzy lata później ukazała się jego pierwsza książka „Ślad na asfalcie”. Jest autorem ponad trzydziestu książek: powieści i zbiorów opowiadań, bajek dla dzieci. W roku 2014 w Wydawnictwie „Bernardinum” ukazała się jego świetna powieść „W cieniu tyrana”, ukazująca losy Polaków w końcowych miesiącach II wojny światowej i pierwszych latach powojennych.

Źródło:

Recenzja powieści:


Wydawca: Bernardinum
ISBN: 978-83-7823-730-3
Rok wydania: 2016
Liczba stron: 260


niedziela, 21 grudnia 2014

„Noc zimowego przesilenia”




Agnieszka Krawczyk „Noc zimowego przesilenia”


Przesilenie zimowe to moment, w którym słońce góruje w zenicie w możliwie najdalej na południe wysuniętej szerokości geograficznej – zwrotniku Koziorożca. Dzień, w którym występuje przesilenie zimowe jest najkrótszym dniem w roku. Na półkuli północnej przesilenie zimowe przypada na dni 21-22 grudnia. (wikipedia)


Kraków, trzeci rok okupacji niemieckiej. Na najważniejszych budynkach miejskich powiewają hitlerowskie flagi. Mieszkańcom zaczyna brakować żywności i opału. Z powodów oszczędnościowych nocami latarnie zostają wygaszane, ulice spowija mrok. Ludzie żyją w ciągłym strachu, obawiając się nalotów i łapanek.

Pod Wawelem, w niewielkiej garsonierze, w budynku położonym nieopodal Wisły mieszka główny bohater powieści „Noc zimowego przesilenia” Artur Załuski. To specjalizujący się w oszustwach ubezpieczeniowych prywatny detektyw, który po zajęciu przez Niemców Krakowa stara odnaleźć się w nowej sytuacji. Błyskawicznie topniejące zasoby finansowe skłaniają go do otwarcia biura pisania podań. W okupacyjnej rzeczywistości pomysł okazuje się być strzałem w dziesiątkę. Niestety, nie jest mu dane zbyt długo wieść spokojny, urzędniczy żywot. Wkrótce zgłasza się do niego siostra słynnego jasnowidza Juliana Orwata z prośbą o pomoc w odnalezieniu zaginionego brata. Zadanie jest niebezpieczne, ale to nie martwi Załuskiego, który lubi ryzyko i nie znosi siedzieć za biurkiem. Odważny detektyw przyjmując zlecenie nie zdaje sobie sprawy ze skali trudności zadania jakie przed nim stoi. Rozpoczyna poszukiwania, w trakcie których okazuje się, że sprawa Orwata łączy się z serią brutalnych zabójstw młodych kobiet. Drogi Artura krzyżują się z piękną, wyrafinowaną niemiecką baronówną rabującą dzieła sztuki oraz dawnym kolegą ze studiów a obecnie majorem SD. Załuski nawiązuje kontakty z polskim ruchem oporu. Stroniący przed wojną od politycznego zaangażowania detektyw znajduje się nagle w samym środku gry wywiadów.

Książka Agnieszki Krawczyk to bardzo udana mieszanka kryminału i sensacji, które to składniki idealnie ze sobą współgrają, przenikając się przez ponad dwieście stron powieści do momentu, w którym autorka decyduje się doprawić fabułę szczyptą okultyzmu. Tempo akcji i brak mielizn narracyjnych sprawiają, że nie nudzimy się ani przez chwilę śledząc perypetie głównego bohatera.

Na uwagę zasługuję pieczołowicie dopracowana warstwa historyczna powieści. Agnieszka Krawczyk zadała sobie wiele trudu oddając klimat Krakowa lat wojny. Dzięki bardzo plastycznym opisom czytelnik wędrując wraz z Załuskim ulicami miasta bez trudu może wyobrazić sobie mieszkania w dawnych kamienicach, zadymione kawiarnie, kasyno, czy też ponure, ciemne wnętrza gmachu Zakładu Medycyny Sądowej, do którego również zawitał nasz bohater próbując połączyć ze sobą różne wątki tej skomplikowanej sprawy. Mam nadzieję, że Agnieszka Krawczyk wróci niebawem do dawnego Krakowa i zdecyduje się napisać kolejny tom przygód dzielnego detektywa. Polecam.


Wydawca: Szara Godzina
ISBN: 978-83-64312-23-6
Rok wydania: 2014
Liczba stron: 249


piątek, 26 września 2014

„Tajemnica niemieckiej papierośnicy”




Arkadiusz Jankowski „Tajemnica niemieckiej papierośnicy”


II wojna światowa dobiega końca. Wojska niemieckie wycofują się przed nacierającą Armią Czerwoną. Jeden z niemieckich oficerów Wehrmachtu August Waltherot zostaje oskarżony o niewykonanie rozkazu i skazany na rozstrzelanie. Przed śmiercią prosi nadzorującego egzekucję żołnierza o przekazanie synowi pamiątkowej papierośnicy. Padają strzały, pada Waltherot. Hauptmann nie zadośćuczyni prośbie rozstrzelanego. Papierośnicę wdeptuje w ziemię.

Kilkadziesiąt lat później czterdziestoletni architekt Aleksander Berens zamierza spełnić swoje marzenie i wybudować własny dom. Kupując działkę na peryferiach Wrocławia, nie zdaje sobie jednak sprawy, że od realizacji marzenia dzieli go długa, pełna niespodzianek droga. Wykopany na placu budowy ludzki szkielet sprawia, że ekipa budowlana zmuszona jest przerwać prace. Berens wraz z przyjacielem Karolem Mencem znajdują na placu budowy starą, srebrną papierośnicę…

Wstrzymana budowa to nie jedyny problem architekta. Szkieletem zainteresowała się prokuratura a papierośnica okazała się kluczem do rozwiązania zagadki skarbu ukrytego pod koniec wojny przez hitlerowców.  Chrapkę na jego odnalezienie mają nie tylko Aleksander i Karol. Interesują się nim także potomkowie żołnierzy, którzy przed sześćdziesięcioma laty uczestniczyli w przedstawionych wcześniej dramatycznych wydarzeniach.

„Tajemnica niemieckiej papierośnicy” to książka, w której wątek sensacyjny związany z poszukiwaniem kosztowności przeplata się z licznymi wątkami obyczajowymi. Myślę, że powieść zyskałaby wiele na dynamice gdyby pominąć w niej te właśnie wątki. Choć moja ocena instytucji jaką jest Narodowy Fundusz Zdrowia jest zbliżona do tej jaką przedstawił w krzywym zwierciadle Arkadiusz Jankowski, to jednak poświęcenie kilkunastu stron na wizytę jednego z bohaterów w przychodni przyszpitalnej wydaje się zupełnie zbyteczne. Podobnie, bez większego uszczerbku dla fabuły można byłoby postąpić z problemami ojca głównego bohatera, emerytowanego lekarza, który jesienią życia realizuje swoje aktorskie pasje i przeżywa niespodziewane miłosne zauroczenie. Z drugiej strony jednak, dzięki tym właśnie wątkom autorowi udało się wykreować bardzo wyraziste postacie bohaterów.

Pełna humoru powieść Arkadiusza Jankowskiego jest dowodem na to, że przygoda może nas spotkać w najbardziej niespodziewanym momencie. Mimo to lektura książki może sprawić przyjemność nie tylko poszukiwaczom przygód, lecz także tym, którzy chętnie sięgają na półkę wypełnioną romansami i literaturą obyczajową.


Wydawnictwo: Videograf
ISBN: 978-83-7835-096-5
Rok wydania: 2012
Liczba stron: 352


wtorek, 15 lipca 2014

"Życie przestępcze w przedwojennej Polsce"


Monika Piątkowska "Życie przestępcze w przedwojennej Polsce. Grandesy, Kasiarze, Brylanty"


Wyidealizowane i kolorowe z pozoru lata dwudzieste i trzydzieste były w rzeczywistości pełne szarych odcieni. Trudno znaleźć dziedzinę życia wolną od kryminalnych skaz. Wszystkie aspekty przestępczego półświatka udało się doskonale przedstawić Monice Piątkowskiej w opracowaniu „Życie przestępcze w przedwojennej Polsce. Grandesy, kasiarze, brylanty.”

W przeciwieństwie do pitavali, w których rozdziały zazwyczaj dotyczą jednej historii kryminalnej, Monika Piątkowska podzieliła swą pracę na kilka części, z których każda dotyka jednego z przejawów przestępczości w międzywojennej Polsce. I tak mamy rozdziały poświęcone złodziejom, przestępstwom popełnianym na wsi, oszustwom, problemom z prostytucją, handlem ludźmi, przestępczością nieletnich oraz sensacjom kryminalnym, którymi karmili się czytelnicy codziennych gazet. Bo i o „kryminalnych celebrytach” międzywojnia znajdziemy pokaźny zasób sensacyjnych niegdyś informacji. Na pierwszy plan wysuwa się tu duet znany nawet osobom, które są znawcami historii międzywojnia. Mam tu na myśli Stanisława Cichockiego, znanego wszystkim jako „Szpicbródkę,” przed którym drżeli dyrektorzy wszystkich banków II RP oraz Ritę Gorgonową, guwernantkę oskarżoną o zabójstwo córki lwowskiego architekta. Sprawą Gorgonowej żyła cała Polska. 40 lat później na postawie jej historii Janusz Majewski zrealizował znakomity film fabularny. Na ekrany trafił także słynny kasiarz, w którego postać wcielił się Piotr Fronczewski w komedii muzycznej Janusza Rzeszowskiego i Mieczysława Jahody „Hallo Szpicbródka ...”



Fot.1. Kościotrup Jankowiaka stojący wśród dowodów rzeczowych na stole przed Trybunałem, 
„Tajny Detektyw” nr 15, 1932 r. Źródło: „Życie przestępcze …,” s.406.


Fot. 2. Ostatni taniec Igi Korczyńskiej, tancerki teatrzyku „Ananas” w Warszawie, 
„Tajny Detektyw” nr 17, 1932 r., Źródło: „Życie przestępcze …,” s.294.

 
Wypełniając rozdziały barwnymi historiami ze światka przestępczego Autorka stworzyła niemal encyklopedię kryminalną lat dwudziestych i trzydziestych ubiegłego wieku. Karty książki Moniki Piątkowskiej zaludniają pospolici kieszonkowcy, kasiarze, gangi wymuszające haracze, kłusownicy, przemytnicy, mordercy, oszuści matrymonialni i prostytutki. Wszystkich łączy jedno: bieda. Brak pracy, środków do życia skłaniał zdesperowanych mieszkańców wsi, miast i miasteczek do wkroczenia na drogę przestępstwa. Autorka zwróciła również uwagę na dramat dzieci i łzy kobiet zmuszanych do sprzedawania swego ciała.



Fot. 3. Proces Rity Gorgonowej oskarżonej o zabójstwo Elżbiety (Lusi) Zaremby, 
córki lwowskiego architekta Henryka Zaremby przed Sądem Okręgowym w Krakowie. 
Źródło: „Życie przestępcze …,” s.442.

Wiele miejsca zajmuje także ocena pracy organów ścigania, działalności sądów oraz opinii publicznej w okresie od odzyskania niepodległości aż po wybuch II wojny światowej. Niedoinwestowanie policji państwowej powodujące braki w wyposażeniu i fachowości kadr było skwapliwie wykorzystywane przez amatorów nielegalnego wzbogacania się. Policjanci w typie komisarza Przygody znanego z „Vabanku,” którego postać również pojawia się w książce należeli w tamtych czasach niestety do wyjątków. A nie możemy zapominać, że właśnie w tym okresie na ziemiach polskich zaczęły zawiązywać się pierwsze struktury mafijne: banda Taty Tasiemki w Warszawie i Bruderferajn w Wilnie.

Przestępcze podziemie posiadało własne prawo oraz kodeks honorowy. Przedwojenna ferajna umiała o siebie zadbać. Pamiętała o kumplach, którzy własną melinę zamienili na ciasną więzienną celę. Monika Piątkowska pisząc na ten temat skorzystała m.in. z pamiętników Urke Nachalnika - złodzieja, który właśnie w więzieniu zapałał miłością do literatury. W przedwojennym półświatku znajdziemy przedstawicieli wszystkich profesji od dorożkarza po urzędnika, od rolnika po artystę rewiowego.

Książka powstała we współpracy z Narodowym Archiwum Cyfrowym. Dzięki temu wzbogacają ją setki fotografii z miejsc zbrodni, sal sądowych, kawiarni, kabaretów, przytułków, komisariatów policji i wszelakich miejsc, do których docierał choć cień mrocznego świata naszych pradziadków. Autorka wykorzystała olbrzymią ilość informacji oraz zdjęć z ówczesnej prasy codziennej, w tym oczywiście z „Ilustrowanego Kuriera Codziennego” oraz kontrowersyjnego „Tajnego Detektywa.” Polecam.


Wydawnictwo: Wydawnictwo Naukowe PWN
Seria wydawnicza: Przedwojenna Polska
ISBN: 978-83-01-17232-9
Rok wydania: 2012
Liczba stron: 464