sobota, 4 stycznia 2020

„W pogardzie prawa”



Anna Kłodzińska „W pogardzie prawa”


Rok 1981. Przez Polskę przetacza się fala strajków i niepokojów społecznych. Wnętrza lodówek świecą pustkami. Aby cokolwiek kupić trzeba swoje odstać w długiej kolejce. Funkcjonariusze Milicji martwią się wzrostem przestępczości i brakiem zrozumienia dla swych działań ze strony zwykłych obywateli. Wszyscy w tej trudnej rzeczywistości starają się jakoś wiązać koniec z końcem. Są nawet i tacy, którzy pragną aby chaos na ulicach trwał jak najdłużej. Zdają sobie sprawę, że im więcej czasu milicjanci będą poświęcać innym sprawom, tym mniej będą mogli przyglądać się ich nie zawsze legalnym postępkom. Pośród takich osobników jest także jeden z głównych bohaterów powieści Anny Kłodzińskiej. To paser mieszkający w obskurnej kamienicy niedaleko ulicy Targowej w Warszawie. Do drzwi jego lokum co pewien czas pukają osobnicy z półświatka i spieniężają zrabowane kosztowności.




Fabuła powieści osnuta została wokół romansu pewnej mężatki, Moniki Kropińskiej z Kazimierzem Pasowskim. Pewnego dnia pani Monika otwiera list. Z rozdartej koperty wysypują się zdjęcia przedstawiającą kobietę i jej kochanka w intymnej sytuacji. Tajemniczy szantażysta domaga się pokaźnej sumy pieniędzy. W przypadku odmowy, grozi przekazaniem fotografii małżonkowi kobiety. List o podobnej treści otrzymuje również pan Kazimierz. W tym samym czasie w Warszawie dochodzi do kilku napadów na sklepy jubilerskie. Fanty zdobyte w ten sposób trafiają do wspomnianego wcześniej pasera. Milicja ma problem z natrafieniem na jakikolwiek ślad. Przełom następuje dopiero w momencie odkrycia w jeziorze zwłok młodego mężczyzny. Do akcji wkracza etatowy bohater powieści kryminalnych Anny Kłodzińskiej, major Szczęsny.




„W pogardzie prawa” to książka usiana akcentami propagandowymi na niespotykaną dotąd w twórczości tej autorki skalę. Co kilkanaście stron Kłodzińska nawiązuje do tego, że funkcjonariusze MO „ślubowali przestrzegać praworządności socjalistycznej, chronić życie, zdrowie i mienie obywateli. Także tych nienawidzących. I tych ogłupiałych[1].” Bo w mniemaniu pisarki, która debiutowała w roku śmierci Józefa Stalina, w okresie którym rozgrywa się akcja powieści „atakuje się władzę za wszystko, co robi. Z zasady. Za to, że w ogóle istnieje[2].” Pisarka niemalże porównuje głównego aktora stanu wojennego, generała Wojciecha Jaruzelskiego do zwycięzcy spod Wiednia, króla Jana III Sobieskiego. Według niej, po drugiej stronie barykady stoją jedynie złodzieje, gwałciciele, awanturnicy i wszelkiej maści element przestępczy. Kłodzińska głęboko wierzy w słuszność tego co pisze. Podobnie jak major Szczęsny i umundurowani bohaterowie jej książek jest przekonana, że tylko jedna droga może doprowadzić socjalistyczną ojczyznę do wyjścia z głębokiej zapaści.

Jak zawsze w powieściach tej autorki znajdziemy wiele obrazków z życia codziennego. Kłodzińska opisuje życie zwykłych obywateli, również tych potrafiących odnaleźć się w realiach kryzysu gospodarczego, na kartach książki pojawia się także wielu przedstawicieli ówczesnego przestępczego półświatka. Pierwsze wydanie powieści ukazało się w 1983 r. Polecam.

Książka na stronie wydawcy:


Wydawnictwo: CM
Seria wydawnicza: Najlepsze kryminały PRL
ISBN: 978-83-66371-23-1
Rok wydania: 2019
Liczba stron: 194




[1] Anna Kłodzińska „W pogardzie prawa”, s. 25.
[2] Tamże, s. 65.

Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza