czwartek, 20 września 2018

„Trucizna się nie starzeje”



Henryk Ryszard Żuchowski „Trucizna się nie starzeje”
Powieść sensacyjna


Cała wojnę mieszkałem przy Półwiejskiej w Poznaniu, a brama mojego domu wychodziła prawie na wprost ulicy Kwiatowej, przy której w jednym z mieszkań, jak się później wydało, istniało laboratorium podziemnej organizacji, mającej na celu walkę z okupantem również za pomocą trucizny tam produkowanej. Kiedy organizacja wpadła, to mówiono po domach, że jej członkowie zatrudniali się w niemieckich restauracjach w charakterze kelnerów i wsypywali truciznę do jedzenia oficerom Wehrmachtu wypoczywającym w tym czasie w Poznaniu. Gestapo skazało wszystkich bojowników na śmierć przez ścięcie gilotyną.

Przez kilkadziesiąt lat zastanawiałem się, co się stało z resztą wyprodukowanej przez chemików trucizny. Czy hitlerowcy wykorzystali ją w rewanżu? Czy ktoś zachował jakieś ampułki do własnych celów? A może jeszcze dzisiaj jest ktoś w jej posiadaniu? Główny bohater, aktor powojennego teatru na Zachodzie Polski, poza zawodowymi zajęciami na scenie, ma pragnienie odnalezienia zabójcy swojego dziadka. Gdzie dociekanie zabójcy go doprowadzi? Na pewno nie tam, gdzie by mógł przypuszczać. Podobnie jak „Zabić tenora”, jest to powieść sensacyjna, lekki kryminał ze środowiska artystycznego.

Źródło:


Wydawca: Wydawnictwo Muzyczne Polihymnia
ISBN: 978-83-7270-530-5
Rok wydania: 2007
Liczba stron: 123


Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza