czwartek, 8 kwietnia 2021

„Dom pod Czerwonym Dębem”

 

Grzegorz Skorupski „Dom pod Czerwonym Dębem”

 

Gostyń, schyłek sierpnia 1930 roku. Kolacja w willi należącej do miejscowego przedsiębiorcy i polityka Zygmunta Korniłowskiego. Przy stole zasiadają współpracownicy Korniłowskiego, jego przeciwnicy polityczni oraz ksiądz z pobliskiej parafii. Gości zabawia rozmową piękna małżonka gospodarza. Mimo zaproszenia, na kolacji nie pojawia się najbliższy przyjaciel gostyńskiego polityka. Związany z prorządowym BBWR czterdziestosześcioletni Zygmunt Korniłowski to człowiek, którego charakter trudno opisać w kilku słowach. Prowadząc interesy nie kieruje się sentymentami, potrafi manipulować ludźmi i wykorzystywać ich do realizacji własnych planów. Żadna z przybyłych osób przyjmując zaproszenie nie zdaje sobie sprawy, że wieczerza w domu, oplecionym konarami olbrzymiego dębu, zostanie przerwana tragicznym wydarzeniem.

W trakcie kolacji polityk wychodzi na taras, a następnie po kolei wzywa swoich gości na rozmowy. Niemal każda z osób po zakończeniu pogawędki jest wyraźnie wzburzona. Kiedy zaczyna padać deszcz, ksiądz Jóźwiak staje w drzwiach prowadzących na taras, i prosi gospodarza aby schronił się w salonie. Kiedy Korniłowski nie odpowiada, duchowny podchodzi bliżej i z przerażeniem stwierdza, że polityk nie żyje. Wszyscy uczestnicy przyjęcia uważają, że Korniłowski popełnił samobójstwo, strzelając sobie w głowę. Na miejscu pojawia się policja i prokurator. Śledczy są jednak przekonani, że Zygmuntowi Korniłowskiemu ktoś pomógł rozstać się z życiem. Ostatnią osobą, która widziała przedsiębiorcę żywego była jego młoda asystentka, Marta Borkowska.

 


Prokurator Adam Karski, który podobnie jak w dwóch poprzednich powieściach kryminalnych Grzegorza Skorupskiego usiłuje rozwikłać zagadkę zbrodni, tym razem staje przed niezwykle trudnym zadaniem. Już po przeprowadzeniu pierwszych rozmów z uczestnikami kolacji uświadamia sobie, że każda z osób miała przekonujące motywy aby zamordować Korniłowskiego. Sprawa ociera się o politykę, a Karski musi działać pod presją czasu. Zdaje sobie sprawę z odpowiedzialności jaka na nim ciąży. W biurze prokuratora rozdzwaniają się telefony z województwa. Pojawiają się pierwsze naciski i sugestie odnośnie kierunku w jakim powinno być prowadzone śledztwo.

 


Akcja powieści toczy się niemal 20 lat po objęciu przez Karskiego urzędu prokuratora w Gostyniu. Mężczyzna nadal jest wierny swoim zasadom. Jest uczciwy, bezkompromisowy, wymagający zarówno wobec siebie jak i współpracowników. Niestety nadal nie może się uporać z problemem alkoholowym. W jego małżeństwie także nie jest tak różowo jak jeszcze kilkanaście lat temu. Mimo to stara się rozmawiać z żoną o problemach i wspólnie szukać dróg do ich rozwiązania. Grzegorz Skorupski dostrzegł liczne analogie pomiędzy życiem politycznym przed dziewięćdziesięcioma laty a bezpardonową walką jaką toczą pomiędzy sobą dzisiejsze „elity”. Wątki kryminalne w powieści „Dom pod Czerwonym Dębem” splatają się z delikatnymi odniesieniami do wydarzeń, skandali, i afer, które niczym robak toczą od zawsze reprezentantów społeczeństwa zasiadających ławach sejmowych, rządowych i samorządowych. 

Prokurator Adam Karski zgromadził wokół siebie zgrany zespół współpracowników, pośród których prym wiedzie znany z powieści „Dłonie śmierci” i „Smak błękitu”[1], szef gostyńskiej policji podkomisarz Krzysztof Krzyżostaniak. Mieszkańcy domu, w którym dokonano zbrodni, skrzętnie skrywają mroczne tajemnice. Również prześwietlając przeszłość każdego z uczestników kolacji, Karski odkrywa liczne sekrety, których ujawnienie mogłoby narazić na szwank reputację rozmówców. Kameralna sceneria w jakiej rozgrywa się akcja (dom ofiary i gabinet prokuratora) oraz sposób prowadzenia przez Karskiego śledztwa nawiązują do najlepszych tradycji klasycznej powieści kryminalnej. Polecam.  

 

Źródło:

http://oficynka.pl/pl/p/Dom-pod-Czerwonym-Debem-Grzegorz-Skorupski/756


Wydawca: Oficynka

ISBN: 978-83-66613-71-3

Rok wydania: 2021

Liczba stron: 369


1 komentarz: