poniedziałek, 23 września 2013

"Czas zatrzymuje się dla umarłych"



Andrzej Wydrzyński "Czas zatrzymuje się dla umarłych"


Strach, śmierć, pogoń za miłością, męską przyjaźń, szpiegów i dzielnych milicjantów znajdziemy w powieści Andrzeja Wydrzyńskiego „Czas zatrzymuje się dla umarłych” wznowionej po latach przez wydawnictwo Zysk i S-ka. To druga powieść kryminalna z serii „Klub Srebrnego klucza,” którą w ostatnim czasie przeczytałem. Po raz pierwszy książka została wydana w 1969 r.  Artur Morena, bo pod takim pseudonimem publikował Andrzej Wydrzyński ma w dorobku jeszcze kilkanaście powieści. Niestety, nie miałem okazji poznać żadnej z nich. Muszę nadrobić zaległości, a po lekturze książki „Czas zatrzymuje się dla umarłych” jeszcze bardziej zaostrzyłem sobie apetyt.

Książka rozpoczyna się dość nietypową wizją lokalną przeprowadzoną na własną rękę przez kapitana milicji Pawła Wójcika. Mimo, że mordercę poznajemy już na pierwszych stronach, kryminał trzyma w napięciu do końca.

W zakładach Proton zamordowany zostaje kasjer Emil Ząbek. Dusi się zamknięty w kasie pancernej. Z pomieszczenia nie giną jednak żadne pieniądze, choć na stole leży ponad milion złotych, które przygotowano na wypłaty dla pracowników przedsiębiorstwa. Do akcji wkracza kapitan Wójcik. Śledztwo powoli rusza z miejsca, milicjanci mają trudności ze znalezieniem jakiegokolwiek punktu zaczepienia. Rutynowe czynności, przypadek i intuicja kapitana sprawiają, że wreszcie udaje się trafić na właściwy trop. Niestety podejrzany o zabójstwo mężczyzna ucieka funkcjonariuszom. Okazuje się, że sprawa ma jeszcze drugie dno. Jest nim afera szpiegowska.

Rozpoczyna się długi, żmudny pościg za przestępcą. Giną świadkowie, którzy mogliby pomóc w rozwikłaniu sprawy. Widząc brak postępów, przełożeni kapitana chcą zamknąć śledztwo. Z ich decyzją nie zgadza się Wójcik. Dla niego ta sprawa ma znaczenie nie tylko ambicjonalne. Ujęcie mordercy staje się jego obsesją. Przy pomocy swego przyjaciela sierżanta Kłosa nadal tropi bandytę, który sprytnie zaciera ślady i myli pogoń. Niemal wchodzi w jego skórę, zaczyna myśleć tak jak on.

W powieści mamy także sporo smaczków z życia codziennego Polaków w PRL-u. Nocne życie, hotel „Continental” kontrastujący z podrzędnym knajpkami, w których szczytem luksusu jest konsumpcja nieświeżej parówki i herbata podana w szklance po musztardzie. Jest też trochę nowinek technicznych: miniaturowe magnetofony, podsłuch, antena w żyłce wędkarskiej. Akcja szybko przenosi się z miasta do miasta. Bohaterowie odwiedzają m.in. Szczecin i Koluszki.

„Czas zatrzymuje się dla umarłych” to powieść milicyjna z wyższej półki niż setki PRL-owskich kryminałów. Napisana soczystym językiem, z dużą dbałością oddanie realiów powojennej polskiej rzeczywistości, dynamiczna i zaskakująca. Polecam.

Wydawnictwo: Zysk i S-ka
Seria wydawnicza: Klub Srebrnego klucza
ISBN: 978-83-7506-315-8
Rok wydania: 2009
Liczba stron: 277

Moja ocena: 6/6

Do książki dołączony jest film „Tylko umarły odpowie” w reżyserii Sylwestra Chęcińskiego.
W rolę kapitana Pawła Wójcika znakomicie wcielił się Ryszard Filipski.

Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza