czwartek, 17 lipca 2025

„Chrześcijaństwo w kulturze – wybrane zagadnienia”

 

„Chrześcijaństwo w kulturze – wybrane zagadnienia”

Redakcja naukowa: Alina Nowicka-Jeżowa, Maria Chodyko

 

Przedmiotem tomu jest kultura chrześcijańska Polski i Europy XV–XVII wieku, ujmowana w perspektywach tradycji antycznej i wczesnochrześcijańskiej oraz dialogu między Wschodem i Zachodem. Wybrane zagadnienia dotyczą piśmiennictwa (traktaty, apokryfy, kazania, poezja), sztuki i muzyki sakralnej, obrzędowości w sferze kultury popularnej (pieśni, widowiska teatralno-muzyczne). W publikacji dyskutowane są nurty duchowości chrześcijańskiej (ignacjanizm i jezuityzm, szkoła karmelitańska) oraz sytuacje przesileń kulturowych (dialog z antykiem pogańskim w pierwszych stuleciach i stopniowe wygasanie tradycji humanistycznej, sobór trydencki i wyłaniająca się z niego wizja kultury). W spektrum rozważań pojawiają się również zjawiska graniczne lub wykraczające poza ramy doktryny Kościoła rzymskiego (teizm, libertynizm, jansenizm, kwietyzm).

 



Publikacja na stronie wydawcy:

https://www.wuw.pl/product-pol-20390-Chrzescijanstwo-w-kulturze-wybrane-zagadnienia.html

 

Wydawca: Wydawnictwa Uniwersytetu Warszawskiego

ISBN: 978-83-235-6635-9

Rok wydania: 2025

Liczba stron: 468



środa, 16 lipca 2025

„Smoki w wierzeniach i kulturze”

 

Sarah-Beth Watkins „Smoki w wierzeniach i kulturze”

 

Smoki kroczą wraz z ludzkością od zarania dziejów. Raz straszliwe i przerażające, sieją spustoszenie, ziejąc ogniem i siarką. Gdzie indziej służą pomocą, symbolizując szczęście i dobrobyt. Zawsze potężne, budzące lęk, podziw i szacunek. Stanowią nieodłączną część mitologii i legend w niemal każdej kulturze, jednakowoż potrafią znacząco różnić się wyglądem, historią i znaczeniem. Ich obrazy, zrodzone i osadzone w folklorze, mitach i legendach, wpływały na religię, sztukę i obyczaje, bez względu na to, czy uznawano je za stworzenia pełne uroku, czy niosące grozę.



Niniejsza bogato ilustrowana podróż w czasie i przestrzeni przybliża opowieści o smokach z różnych stron świata. Ukazuje przypisywane im odmienne role – stwórców i sprzymierzeńców, zbieraczy skarbów i zaciekłych wrogów. Oto jak przez wieki widzieli je nasi przodkowie od Chin po kraje Zachodu. I jak widzimy je my, bowiem zakorzeniły się w kulturze tak głęboko, że nadal zamieszkują naszą wyobraźnię i nasze psyche. Nieustannie żywimy nadzieję, że jest gdzieś taka kraina, gdzie żyją smoki…

 


Książka na stronie wydawcy:

https://replika.eu/tytul/smoki-w-wierzeniach-i-kulturze

 

Wydawca: Replika

Seria: Wierzenia i zwyczaje

Przekład: Paweł Szadkowski

ISBN: 978-83-68364-42-2

Rok wydania: 2025

Liczba stron: 304 + 1x8 kolor



wtorek, 15 lipca 2025

„Łódź. Historia wielokulturowego miasta przemysłowego w XX wieku”

 

Hans-Jürgen Bömelburg „Łódź. Historia wielokulturowego miasta przemysłowego w XX wieku”

 

Hans-Jürgen Bömelburg prezentuje nowatorskie, całościowe i bogato udokumentowane ujęcie historii Łodzi, snując pasjonującą opowieść o tym drugim co do wielkości przez cały wiek XX polskim mieście z perspektywy wielokulturowości i wielojęzyczności. Rozkwit tej miejscowości był zasługą niemieckich, żydowskich i polskich fabrykantów tekstylnych, kupców, a także robotników, zwłaszcza robotnic, żyjących często w warunkach ubóstwa i niepewności. Ta społeczność kształtowała wizerunek Łodzi jako „miasta wielu kultur”. Autor pokazuje również jej rozpad na grupy narodowe w latach trzydziestych oraz rozsadzenie jej od środka i zagładę w czasie drugiej wojny światowej (poprzez eksterminację ludności żydowskiej i wymordowanie polskich elit), kiedy okupowana przez Niemców Łódź nosiła nazwę Litzmannstadt. Po 1945 roku wysiedlenia i dyskryminacje (głównie na fali antysemityzmu w 1968 roku) dopełniły dzieła zniszczenia wielokulturowego dziedzictwa metropolii. Łódzki przemysł włókienniczy, niedoinwestowany w Polsce Ludowej, w okresie transformacji nie mógł zaś liczyć na wsparcie ze strony kolejnych rządów, co przy utracie większości rynków zbytu doprowadziło do jego upadku, a w konsekwencji do deklasacji miasta. Dzisiejsza Łódź usiłuje zachować swoją spuściznę historyczną, jednak w obliczu zaniku dawnej wielojęzyczności i wielokulturowości jest to ogromnym wyzwaniem.

 


Książka na stronie wydawcy:

https://ksiegarnia.uni.lodz.pl/lodz-p-2488.html

 

Wydawca: Wydawnictwo Uniwersytetu Łódzkiego

Tłumacz: Łukasz Plęs

ISBN: 978-83-8331-190-6

Rok wydania: 2024

Liczba stron: 978-83-8331-190-6



poniedziałek, 14 lipca 2025

„Stepowa klątwa”

Maciej Liziniewicz „Stepowa klątwa”

 

Trzy lata musieli czekać czytelnicy na kolejny tom przygód Żegoty Nadolskiego. Było warto. „Stepowa klątwa” to najdojrzalsza i najbardziej wciągająca część cyklu powieściowego, którego akcja rozgrywa się na XVII-wiecznych kresach Rzeczypospolitej. Bohaterem powieści jest mężny szlachcic Żegota Nadolski. Ciężko doświadczony przez los mężczyzna ma nadzieję, że dane mu będzie znaleźć wreszcie upragniony spokój i wraz z małżonką patrzeć jak dorasta ukochany syn Maciek. Nadolski ma dość widoku krwi i śmierci. Lata spędzone na wojennych tułaczkach sprawiły, że chętnie odłożyłby szablę na zawsze. Wie jednak, że nim ziszczą się jego marzenia, musi doprowadzić do końca jeszcze jedną sprawę. Zamierza spełnić dawną obietnicę, wyruszyć na Krym, odszukać i uwolnić pewną niewiastę wziętą wiele lat wcześniej w jasyr. Tylko wówczas będzie mógł pozbyć się ciążącej nad nim klątwy. Przyłącza się zatem do hetmańskiego poselstwa i udaje się w niebezpieczną, długą podróż.  

 


Choć pierwsze skrzypce na łamach niniejszego tomu odgrywa oczywiście Żegota Nadolski, niemal równorzędne role wyznaczył autor jego małżonce, pani Agnieszce oraz rękodajnemu, panu Wawrzyńcowi Sulatyckiemu. Po wyjeździe Żegoty na Krym, jejmość Nadolska zaczyna widzieć przyszłość w czarnych barwach. Źródłem jej problemów jest tęsknota za mężem i nagłe pojawienie się tajemniczego przybysza, który usiłuje zakwestionować pochodzenie kobiety a także przejąć majątek należący do jej nowej rodziny. Małżonka Nadolskiego, snuje niewesołe rozmyślania, i zaczyna przypuszczać, że być może na Żegocie rzeczywiście ciąży jakaś klątwa, wszak także pierwsze małżeństwo szlachcica zakończyło się tragicznie. Na szczęście wspomniany przyjaciel rodziny, imć pan Sulatycki, stara się zapobiec katastrofie i nie dopuścić, aby rodzina Nadolskiego poniosła jakikolwiek uszczerbek.

 


Maciej Liziniewicz obudowuje historię stanowiącą rdzeń powieści całym szeregiem wątków pobocznych. Zaludnia kolejne strony powieści postaciami, które mimo iż zwykło się je nazywać drugoplanowymi, są wyjątkowo precyzyjnie skonstruowane. Obok żadnej z nich czytelnik nie może przejść obojętnie. Każdy z bohaterów ma odegrania ściśle określoną rolę. Nie brak tu rzecz jasna szlachetnych postaci, ale cóż byłaby to za powieść gdyby harmonii życia spokojnych mieszkańców nie burzyło nagłe pojawianie się czarnych charakterów. A ci są tu wyjątkowo bezwzględni, zawzięci i mściwi. Widzimy jak kruche potrafi być nie tylko życie, ale też przyjaźń. Grono osób, na których mogą polegać czekający na powrót Żegoty mieszkańcy dworu w Wygnance dramatycznie się kurczy. Większość znajomych i sąsiadów odwraca od Nadolskich wzrok.

 


Długotrwała wędrówka na Krym to okazja na bliższe poznanie towarzyszy pana Żegoty. W trakcie podróży okazuje się, że niektórzy z nich nie są tymi za kogo się podają. W siodłach i pod namiotami nie brakuje okazji do pogawędek i wspomnień. Na kartach książki pojawiają się przedstawiciele różnych warstw społecznych, prym wiedzie oczywiście szlachta, pojawiają się chłopi, mamy Kozaków i władców tatarskich. Choć książka jest reklamowana jako powieść historyczna z elementami fantasy, podobnie jak w poprzednich tomach cyklu, autor zadbał, aby elementy owe nie zdominowały fabuły. Przysłowiową wisienką na torcie są dwa emocjonujące, krwawe i brutalne pojedynki. Wydawałoby się, że sceny tego typu opisywane już po wielokroć, trudno przedstawić w zaskakujący sposób. Maciej Liziniewicz udowadnia jednak, że nie jest to niemożliwe.

 


Czy Żegocie uda się zrealizować swój cel i odnajdzie tę, po którą wyruszył w pełną niebezpieczeństw drogę? Czy powróci do ukochanej żony, syna i dworu w Wygnance? Czy Pani Agnieszka da odpór otaczającym ją zewsząd wrogom i doczeka powrotu małżonka? Czy z Nadolskich zostanie zdjęta wreszcie klątwa i dane im będzie cieszyć się sobą i wieść spokojny, beztroski żywot? Aby znaleźć odpowiedzi na te i inne pytania trzeba zanurzyć się w niezwykły świat wykreowany przez Macieja Liziniewicza. Trzy lata czekali czytelnicy na czwarty tom przygód Żegoty Nadolskiego. Mam nadzieję, że zapowiedziany na ostatniej stronie powieści kolejny tom, pojawi się w księgarniach już niebawem. Polecam.

 


Powieść na stronie wydawcy:

https://publicat.pl/ksiazki/stepowa-klatwa-t-1-poselstwo

Recenzje powieści:

https://lubimyczytac.pl/ksiazka/5191776/stepowa-klatwa

Strona autora:

https://www.facebook.com/p/Maciej-Liziniewicz-strona-autorska-100063450918197/?locale=pl_PL

 

Wydawca: Wydawnictwo Dolnośląskie

Seria wydawnicza: Dzikie Pola

ISBN: 978-83-271-6829-0

Rok wydania: 2025

Liczba stron: 592

 


sobota, 12 lipca 2025

„Baśka Murmańska. Niezwykła niedźwiedzica Wojska Polskiego”

 

Tomasz Specyał „Baśka Murmańska. Niezwykła niedźwiedzica Wojska Polskiego”

 

Baśka Murmańska, czyli „starsza siostra” niedźwiedzia Wojtka. Dzieje oddziału Murmańczyków to barwna, ale też dramatyczna epopeja patriotów – Polaków, którzy cudem ocaleli z pierwszowojennej i rewolucyjnej zawieruchy. Wierni swym przekonaniom i pragnieniu powrotu do odradzającej się Ojczyzny, podjęli walkę z bolszewikami na dalekiej Północy.

Wówczas w ich szeregach pojawiła się ona – Baśka murmańska – niezwykła córa polskiego regimentu. Niedźwiedzica miała być z początku jedynie maskotką, ale łagodna, nauczona żołnierskiego ordynku, stała się z czasem pełnoprawnym członkiem oddziału. Wraz z Murmańczykami przebyła drogę do Polski, wszędzie budząc zaskoczenie i podziw. Była żywym dowodem na to, że dla polskiego żołnierza wszystko jest możliwe, nawet oswojenie dzikiej polarnej niedźwiedzicy.



Po swej tragicznej śmierci przeszła do historii oręża polskiego, stając się symbolem niezłomności żołnierzy walczących na Murmaniu z bolszewikami. Późniejsza rzeczywistość polityczna sprawiła, że stała się niewygodna dla komunistycznej władzy. Pamięć o Baśce murmańskiej oraz o jej towarzyszach, których droga do Polski wiodła przez północną Rosję, zaczęto przywracać dopiero na przełomie XX i XXI wieku. Oto niesamowita opowieść o Baśce – pierwszej niedźwiedzicy w szeregach wojska polskiego.



„Pamięć o Baśce i Wojtku powinna zostać wyryta w kamieniu. Dla przyszłych pokoleń.” Aileen Orr, autorka książki „Niedźwiedź Wojtek. Niezwykły żołnierz Armii Andersa”.

 


Książka na stronie wydawcy:

https://replika.eu/tytul/baska-murmanskaniezwykla-niedzwiedzica-wojska-polskiego

 

Wydawca: Replika

ISBN: 978-83-68364-88-0

Rok wydania: 2025

Liczba stron: 248+8 kolor



piątek, 11 lipca 2025

„Wampir z Zagłębia”

 

Przemysław Semczuk „Wampir z Zagłębia”

 

"Bezlitośnie, rzetelnie, z chirurgiczną precyzją. Dziennikarska sekcja zwłok najsłynniejszego przestępcy PRL-u. Bez tej książki nic nie wiecie o sprawie Marchwickiego." Katarzyna Bonda.

Ofiary! Mordowane w bestialski sposób przypadkowe kobiety. Sprawca! Żądny krwi zwyrodnialec. Sześć lat pościgu. Tysiące milicjantów, setki tropów i milion nagrody za wskazanie winnego. Wszystko na nic. Za zgodą Gierka na pomoc wezwano nawet amerykańskiego profilera pracującego dla FBI. Milicja za wszelką cenę próbowała nie ponieść porażki. Sprawa bardzo szybko stała się polityczna, a gdy prawdziwy seryjny morderca zniknął we mgle, trzeba było znaleźć dublera. Reżimowi dziennikarze przekonali społeczeństwo, że Zdzisława Marchwickiego wytypował komputer. Ludzie uwierzyli, bo komputer przecież nowoczesna maszyna nie mogła się mylić. Dopiero przeprowadzone po latach dziennikarskie śledztwo ujawnia misterną iluzję. Czy komputer istniał naprawdę? Czy skazany odpowiadał profilowi, który opracował amerykański biegły? Czy morderstwa ustały? Wstrząsający reportaż o bezsilność jednostki wobec totalitarnego systemu. Brawurowo opowiedziana historia największej mistyfikacji w polskim wymiarze sprawiedliwości. Spektaklu z publicznością, który dla dwóch ludzi zakończył się na szubienicy.

 


Książka na stronie wydawcy:

https://www.swiatksiazki.pl/wampir-z-zaglebia-7453088-ksiazka.html

 

Wydawca: Świat Książki

ISBN: 978-83-68419-33-7

Rok wydania: 2025

Liczba stron: 544

 


czwartek, 10 lipca 2025

„Od Faras do... O wykopaliskach i nie tylko – rozmowy z archeologami (i jednym architektem)”

 

„Od Faras do... O wykopaliskach i nie tylko – rozmowy z archeologami (i jednym architektem)”

Rozmowy przeprowadził Emil Marat. 

Słowem wstępnym opatrzyli Tomasz Derda i Mariusz Drzewiecki

 

Rozmowy – przeprowadzone przez Emila Marata – otwiera wywiad ze Stefanem Jakobielskim, uczestnikiem badań Faras, który na własne oczy widział, jak katedra i całe miasto pogrążają się w wodach Nilu spiętrzonych przez Wielką Tamę Asuańską. Jakobielski swoją przygodę z archeologią kontynuował w Dongoli, gdzie jego towarzyszem, a potem następcą na stanowisku kierownika ekspedycji był bohater kolejnej rozmowy, Włodzimierz Godlewski. Trzeci z archeologów, Michał Gawlikowski, przez dziesięciolecia kierował badaniami w Palmyrze, wspaniałym mieście na obrzeżach Imperium Romanum. Karol Myśliwiec, czwarty rozmówca, ma za sobą wspaniałą karierę naukową zwieńczoną odkryciami w Sakkarze, u stóp najstarszej piramidy, i rzeczywistym członkostwem Polskiej Akademii Nauk. Wielką rolę w pracach na stanowiskach archeologicznych odgrywają architekci, tak na etapie dokumentowania odkryć, jak i później, w trakcie konserwacji, rekonstrukcji i udostępniania odkryć szerokiej publiczności – o tym opowiada Wojciech Kołątaj, uczestnik wielu ekspedycji, którego najważniejszym dokonaniem są prace w Aleksandrii: piękny teatr i monumentalne łaźnie cesarskie. Najmłodszym bohaterem książki jest Piotr Bieliński, uczestnik, a z czasem kierownik badań na wielu stanowiskach w Syrii, Iraku, krajach Zatoki Perskiej. (Ze wstępu profesora Tomasza Derdy)



Komu karierę przepowiedział diabeł? Który z uczonych zaczynał jako aktor, a który jako karzeł na grzbiecie olbrzyma? Jaki sens ma dzisiaj praca archeologa? O co w niej chodzi? O głośne odkrycia czy bardziej o zrozumienie minionych czasów?



Wybitni uczniowie założyciela polskiej szkoły archeologii śródziemnomorskiej, Kazimierza Michałowskiego, w szczerych rozmowach opowiadają nie tylko o dorobku naukowym, ale również o życiu i osobistych losach, zdeterminowanych przez niezwykłą pasję i przygodę, jakimi były dla nich archeologia i badanie przeszłości.

 


Publikacja na stronie wydawcy:

https://www.wuw.pl/product-pol-20525-Od-Faras-do-O-wykopaliskach-i-nie-tylko-rozmowy-z-archeologami-i-jednym-architektem.html

 

Wydawca: Wydawnictwa Uniwersytetu Warszawskiego

ISBN: 978-83-235-6765-3

Rok wydania: 2025

Liczba stron: 208



środa, 9 lipca 2025

„Portret Doriana Graya”

 

Oscar Wilde „Portret Doriana Graya”

 

Klasyczna, mroczna powieść, która poraża aktualnością także dziś. Bazyli Hallward, zafascynowany wyglądem Doriana Graya, maluje jego portret. Młodzieniec orzeka, że chciałby na zawsze zachować taką urodę, nawet za cenę własnej duszy. Wchodząc w kręgi londyńskiej socjety, Gray całkowicie zmienia podejście do życia. Z zaskoczeniem odkrywa, że całe zło, jakie czyni, aby zaspokoić egoistyczne zachcianki, odbija się wyłącznie na portrecie, zaś jego naturalna twarz pozostaje nieskazitelna. Początkowo napawa go to grozą, ale z czasem podoba mu się coraz bardziej… Ile zła potrafi wyrządzić człowiek, który czuje się bezkarny?

 


Powieść na stronie wydawcy:

https://replika.eu/tytul/portret-doriana-graya-barwione-brzegi

 

Wydawca: Replika

Przekład: Maria Feldmanowa

ISBN: 978-83-68364-69-9

Rok wydania: 2025

Liczba stron: 320 (barwione brzegi)



wtorek, 8 lipca 2025

Rocznik Świętokrzyski. Seria A – Nauki Humanistyczne, nr 38

 

Rocznik Świętokrzyski. Seria A – Nauki Humanistyczne, nr 38

Na kartach historii zapisane

 

Do rąk czytelników trafia 38. tom „Rocznika Świętokrzyskiego. Seria A – Nauki Humanistyczne”, zatytułowany „Na kartach historii zapisane”. Myślą przewodnią redakcji naukowej było zaprezentowanie wyników badań opartych na analizie różnorodnych źródeł historycznych. Artykuły zostały usystematyzowane według układu chronologicznego. Pierwszy (…) dotyczy dziejów powszechnych starożytnych, pozostałe skupiają się na historiach Polaków i państwa polskiego do 1956 roku. Zwyczajowo w „Roczniku” znajduje się także wątek regionalny. (…) dr hab. Elżbieta Słabińska, prof. UJK

 


SPIS TREŚCI:

Od redakcji – Elżbieta Słabińska

Szymon Modzelewski – Wojska Meluhhy. Cywilizacja doliny Indusu w aspekcie militarnym

Paweł Kaptur – Some Remarks on Oliver Cromwell’s Involvement in the Polish-Swedish War of 1655 

(kilka uwag na temat zaangażowania Oliwera Cromwella w wojnę polsko-szwedzką w 1655 roku)

Dorota Rosińska – Dekanat będziński (1867-1914) w świetle źródeł archiwalnych i drukowanych. Wybrane zagadnienia

Adam Winiarz – Nauczyciele szkół początkowych w koloniach polskich na Dalekim Wschodzie w latach 1907-1949

Krzysztof Kasiński – Michał Nahorski – żołnierz i sportowiec w służbie Polsce

Dariusz Buras – Aktywność pozasłużbowa policjantów w II Rzeczypospolitej na przykładzie województwa kieleckiego

Lidia Salata-Zasacka – Równe prawa – różne szanse. Status społeczno-polityczny i zawodowy kobiet w II Rzeczypospolitej. Wybrane zagadnienia

Tomasz Trepka – Informacje o nastrojach po XX Zjeździe KPZR w 1956 roku 

zgromadzone przez Wydział Organizacyjny KW PZPR w Kielcach

 

Publikacja na stronie wydawcy:

https://kieleckietowarzystwonaukowe.pl/sklep/rocznik-swietokrzyski-seria-a-nauki-humanistyczne-nr-38

 

Wydawca: Kieleckie Towarzystwo Naukowe

Red. naukowa: Elżbieta Słabińska

ISBN: 978-83-965728-8-2, ISSN: 1427-5910

Rok wydania: 2023

Liczba stron: 129



poniedziałek, 7 lipca 2025

Wywiad z Agnieszką Lewandowską-Kąkol

 

Wywiad z Agnieszką Lewandowską-Kąkol - autorką książek z historią w tle.

 

- Wśród wydawanych dziś książek często spotkać można pozycje doradzające, jak żyć szczęśliwie, jak radzić sobie z przeciwnościami codzienności, by nie opuszczało nas dobre samopoczucie. Pani najnowsza książka wydaje się być zaprzeczeniem często serwowanych tez – żyj dniem dzisiejszym, nie patrz w przeszłość, myśl o przyszłości…

- Jestem głęboko przekonana, że w przeważającej liczbie przypadków recepta taka nie sprawdza się, jeśli w ogóle jest skuteczna, to na krótką metę.

- Jankowi, jednemu z dwojga głównych bohaterów Pani książki „Krzywdy przeszłości ”zdarzenia z przeszłości na tyle wdzierają się w teraźniejszość, że przeszkadzają mu w codziennym życiu...

- Tak, lecz jego usilne próby niepatrzenia w przeszłość, wymazania z niej drastycznych wydarzeń, nie dały rady go uleczyć, ale doprowadziły do zepchnięcia ich w podświadomość, która okazuje się nie być hermetyczna. Porównać by ją można do kosza w laptopie, gdyby nie to, że przeważnie wiadomości w nim się znajdujące są kasowane po trzydziestu dniach, a podświadomość nie ma takiej opcji.

 


- Czy mogłaby Pani odkryć nieco z fabuły książki, w jakich czasach się rozgrywa i o jakie doświadczenia chodzi?

- Rzecz dzieje się w dwóch planach czasowych: w okresie Peerelu, a dokładniej w okolicach 1980 roku, oraz podczas drugiej wojny światowej i to przeżycia z tego czasu, tkwiące w podświadomości Janka, jak wbity w palec cierń, boleśnie powracają do niego zakłócając teraźniejszość. Wieloletnie uciekanie od nich pogłębia tylko jego traumę, a dopiero profesjonalne ich przepracowanie.., ale nie będę zdradzać wszystkiego…

- Czyli jest to przykład popierający tezę, że odcinanie się od przeszłości jest błędem…

- Zła czy dobra, przeszłość jest podstawą kształtowania teraźniejszości, tak jak narodom bez tradycji trudno przetrwać, tak człowiekowi odcinającemu się od niej trudno żyć.

 


- Ten temat jest dla pani na tyle ważny, że poświęciła Pani jemu nie tylko swą ostatnią książkę „Krzywdy przeszłości”…

- Tak. Na przykład w poprzedniej, w „Rodzinnym fatum”, teraźniejszość bohaterów nie jest zdeterminowana ich własnymi przeżyciami, ale wydarzeniami, które były udziałem ich rodziców, a więc problem staje się międzypokoleniowy. Coraz więcej mówi się zresztą o tym, że koleje losu przodków wyraźnie odbijają się na życiu nie tylko ich dzieci, ale nawet wnuków.  Niedawno wydana została książka „Pogłosy” Marii Buko, w której autorka na podstawie badań naukowych, jest socjolożką, i relacji kilkunastu osób dowodzi, iż wojenne przeżycia rodziców odciskają ogromne piętno na życiu ich, urodzonych wiele lat po wojnie, dzieci. Może tak się dziać zarówno w sferze psychicznej, ale zdarza się także, iż zaistnienie w przeszłości pewnych faktów determinuje ich wybory w różnych obszarów egzystencji. Dwójka bohaterów „Rodzinnego fatum” zapłaciła wysoką cenę za dramatyczne przejścia rodziców sprzed kilkudziesięciu lat.

- Książki, o których Pani wspomniała to powieści i choć osadzone w konkretnych realiach historycznych nie można ich zaliczyć do literatury faktu…

- Absolutnie nie. W jednym z wywiadów Hanna Krall użyła terminu, chyba przez Nią ukutego, powieść dokumentalna. Myślę, że można by je zaliczyć do tego typu książek, ale tylko przy niezbyt rygorystycznym rozumieniu terminu „dokument”. Bohaterowie fikcyjni, ich losy oparte na prawdopodobnych zdarzeniach, będących czasem udziałem wielu różnych ludzi, tylko kontekst historyczny zgodny z zaistniałą kiedyś rzeczywistością.

 


 - Na pleckach jednej z Pani książek („Na końcu czeka miłość”) umieszczono adnotację, że opisane wydarzenia są odzwierciedleniem losów rodziny autorki…

- Niektóre z wątków rzeczywiście były udziałem moich bliskich z poprzednich pokoleń, ale raczej te poboczne, zaś trzon książki stanowi historia fikcyjna. Wydawnictwa uwielbiają tego rodzaju stwierdzenia, bowiem mają przekonanie, że przyciągają w ten sposób czytelników, iż takie uwiarygodnianie fabuły jest przez nich cenione. Może trochę prawdy w tym jest, ale mam takie przekonanie, że w większości pozycji z literatury, szeroko i dziwnie nieprecyzyjnie, nazywanej „piękną”, wiele elementów zaczerpniętych jest z życia, które, jak wiadomo, jest niedościgłym mistrzem pisarstwa .Wyłamuje się z tego wyłącznie literatura science-fiction.  Autentyczność wynika poza tym nie tylko z czerpania wydarzeń z rzeczywistości, lecz także z zaangażowania autora w opowiadaną historię. Każda, jeśli chce poruszyć czytelnika, musi nieść ze sobą jego przemyślenia, przekonania, sposób widzenia świata, choć najczęściej ubrane w zawoalowaną formę. Ktoś mądry powiedział, że pisarz cały czas pisze jedną książkę i z tym stwierdzeniem w pełni się zgadzam. Dlatego choćby styl wybitnych twórców rozpoznać można po kilku zdaniach.

- A jak to wszystko, o czym Pani wspominała ma się do literatury faktu, z zakresu której też ma Pani na koncie kilka pozycji?

- Podłożem dla powstawania książek z tego gatunku są dokumenty, archiwalia, rozmowy z bohaterami i tu pole do przemycania własnych treści jest zdecydowanie ograniczone. Nie powinno się oczywiście przeinaczać wypowiedzi, czy interpretować faktów, tylko podawać je in crudo. Ryzykowne jest również pisanie pod przez siebie postawioną tezę, co może polegać na wybiórczym traktowaniu zaistniałych zdarzeń. Swoboda autora jest tu znacznie ograniczona, a trudność polega przede wszystkim na tym, by wybrać taką formę przekazu, dzięki której ktoś będzie chciał to czytać.




- Pierwszą Pani książką z tego gatunku było „Na skraju piekła”…

- Tak, była to pierwsza i myślałam, że ostatnia moja książka, gdyż zależało mi właściwie na napisaniu tylko jej, bowiem jedno z zamieszczonych tam opowiadań dotyczyło bezpośrednio mojej rodziny.

- Z tego wynika, że jest Pani jedną z przedstawicielek teorii opisanej w „Pogłosach”.

- Zdecydowanie tak. Od tego się zaczęło i zupełnie bezwiednie, jakby ktoś z góry kierował moimi poczynaniami, skupiłam się na tematyce drugiej wojny światowej.  Sam proces pisania tak mnie wciągnął, że powstawały potem niemal co roku takie pozycje jak :”Niezłomna”, „Dziewczyny od Andersa”, „Dziewczyny z konspiry”, „Złota epopeja” , „Skradziona tożsamość”, „Dzieci Sybiru” itd…

- No właśnie było tego sporo, ale z jakichś powodów zmieniła Pani gatunek, czy na zawsze?

- Tego nie wiem, ale mówiąc bardzo szczerze, trochę męczyłam się pisząc te pozycje. Nie jestem historykiem, nie mam warsztatu naukowca, jestem zbyt mało dokładna, precyzyjna i ciągle wydawało mi się, że związku z tym nie powinnam się za to brać. Jestem jednak dumna z jednej pozycji z tego zakresu, z „Dziewczyn od Andersa”, bo jak mi się wydaje, nikt przede mną nie podjął tego tematu.



- W ostatnich pozycjach, oprócz epizodów z drugiej wojny światowej, wkracza Pani w świat nam o wiele bliższy.

- Doszłam do wniosku, że czasy Peerelu, choć bliższe, nie są przez nowe pokolenia znane, a jeżeli już, to bardzo pobieżnie, więc pozycje traktujące o tamtych czasach mają sens, w dodatku, jeśli tę współczesną historię poda się w formie łatwej w lekturze, bez pochłaniających przestrzeń książki odsyłaczy i ciągnących się w nieskończoność bibliografii, których sama nie lubię. No i widzi Pan, mam rację, że nie nadaję się do pisania książek historycznych…

- Dziękuję za rozmowę.