Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Niedzica. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Niedzica. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 14 grudnia 2015

„Czy w tym zamku straszy?"




Elżbieta Śnieżkowska-Bielak „Czy w tym zamku straszy? 
Legendy o zamkach polskich”


Na ziemiach polskich zachowało się wiele prastarych zamków, należących przed wiekami do królów, książąt, magnatów i rycerzy. Upływ czasu sprawił, że wiele z nich przetrwało do dnia dzisiejszego jedynie w postaci malowniczych ruin. Wiele budowli udało się odrestaurować lub zrekonstruować. Każdy jednak zamek, nawet taki z którego pozostały zaledwie pokryte krzewami i drzewami sterty gruzów, skrywa w sobie jakąś tajemnicę sprzed setek lat.

Z książką Elżbiety Śnieżkowskiej-Bielak odwiedzimy najbardziej znane zamki w naszym kraju, m. in: Wawel, Książ, Bolków, Czorsztyn, Kórnik, Bobolice, Golub-Dobrzyń, Niedzicę, Łęczycę czy Pieskową Skałę. W tym miejscu muszę się przyznać, że choć większość historycznych budowli miałem okazję odwiedzić, niektóre wielokrotnie, znałem zaledwie trzy zamkowe legendy z dwudziestu opublikowanych w niniejszym tomie: O szewczyku Skubie, który pokonał smoka wawelskiego, o księżniczce Uminie i skarbie Inków ukrytym na gdzieś na zamku w Niedzicy oraz o diable Borucie z Łęczycy. Pozostałe opowieści miałem przyjemność przeczytać po raz pierwszy.

Z pewnością także młodsi czytelnicy, a do takich jest przede wszystkim adresowana książka, również po raz pierwszy, z wypiekami na twarzy, zapoznają się z legendami o skarbach, rycerzach, białych damach, czarownicach i smokach. Elżbieta Śnieżkowska-Bielak w celu umożliwienia czytelnikowi przeniesienia się do dawnych czasów zastosowała stylizację językową. Dlatego też znacznym ułatwieniem jest zamieszczenie po zakończeniu każdej z legend słowniczka trudnych wyrazów i wyrażeń. Dzięki temu młody człowiek może w łatwy sposób dowiedzieć się czym były podpłomyki, bombardy, ukontentowanie lub kasztel, wzbogacając tym samym swoje słownictwo.

Pod każdym ze słowniczków znajdziemy kilka lub kilkanaście pytań sprawdzających zrozumienie przeczytanej przed chwilą legendy. W książce przedstawione zostały również skrócone dzieje każdego z zamków. Celem autorki, który niewątpliwie udało się jej w pełni zrealizować, było zainteresowanie młodego pokolenia barwnymi, częstokroć burzliwymi, dziejami naszego kraju. Lektura książki może przyczynić się ponadto do rozbudzenia w dzieciach pasji poszukiwawczej, krajoznawczej i poznawczej. Może także zachęcić je do odwiedzenia opisanych zamków i sprawdzenia, czy w którejś z legend ukryte jest choć ziarenko prawdy. Polecam.


Wydawca: Harmonia
ISBN: 978-83-7134-808-2
Rok wydania: 2015
Liczba stron: 160


niedziela, 6 lipca 2014

"Duchy Inków"


Jolanta Maria Kaleta "Duchy Inków"


Burzliwe były dzieje malowniczo położonego na prawym brzegu Zbiornika Czorsztyńskiego zamku w Niedzicy. Na przestrzeni kilku stuleci swego istnienia wielokrotnie zmieniał właścicieli. W latach siedemdziesiątych XX wieku średniowieczna warownia była tłem kultowego serialu dla młodzieży „Wakacje z duchami,” zrealizowanego przez Stanisława Jędrykę na podstawie książki Adama Bahdaja. Dlatego też bardzo chętnie sięgnąłem po powieść „Duchy Inków,” której akcja rozgrywa się w tym właśnie miejscu.

Bohaterką książki jest Inka Złotnicka. To młoda, piękna kobieta po przejściach, matka 10-letniego chłopca, zdolna i ambitna doktor archeologii. Trudno uwierzyć, ale żyły niegdyś takie kobiety na ziemiach polskich. Złotnicka odwiedza niedzicki zamek, zamierza bowiem rozwikłać zagadkę rodzinną. Pragnie sprawdzić ile prawdy jest w opowieściach jej ojca i dziadka, mówiących o tym, iż ich ród wywodzi się od inkaskiej księżniczki Uminy, której trumna ma się znajdować w podziemiach niedzickiego zamku. 




Zadania nie ułatwiają ją oficer służb bezpieczeństwa kapitan Sobol oraz peruwiański rewolucjonista Komandante Eduardo, których zadaniem jest odnalezienie w Niedzicy legendarnego skarbu. Szukając wskazówek, które mogłyby ich do niego doprowadzić, usiłują porwać syna Inki. Esbek i jego fajtłapowaty, lubiący zaglądać do kieliszka towarzysz nie przepadają za sobą. Za to ich zabawne perypetie i przekomarzania się z pewnością wywołają uśmiech na twarzy niejednego czytelnika.




Z lewej strony: zamek w Niedzicy w jesiennej odsłonie,
 po prawej: okno przez które kapitan Sobol włamał się do zamku. Fot. Autor Bloga.

Powieść zawiera niemal wszystkie składniki, jakich poszukują miłośnicy literatury przygodowej: nocne wędrówki po zamkowych kryptach, komnatach i korytarzach, wycieczki na stary cmentarz czy też tajemnicze teksty będące zaszyfrowaną wskazówką niezbędną do odnalezienia skarbu. Trzeba też wspomnieć o wątku miłosnym umiejętnie wplecionym w fabułę powieści, oraz o pierwiastkach fantastycznych, dzięki którym można tu znaleźć pewne dalekie analogie z powieścią Zbigniewa Nienackiego „Pan Samochodzik i człowiek z UFO.” Bez uszczerbku dla fabuły mogłaby jednak Autorka pominąć opisy miłosnych uniesień oraz usunąć kilka zbyt soczystych przekleństw, które raczej  nie powinny znaleźć się w powieści przygodowej, po którą może sięgnąć duża grupa młodych czytelników. Trudno też uwierzyć, aby chłop na schwał, jakim był Sobol po wypiciu trzech kieliszków wódki czuł mdłości a „cały świat latał mu przed oczyma.”[1] Dla pewności wykonałem podobny eksperyment i po wypiciu zbliżonej ilości alkoholu nie stwierdziłem u siebie wyżej wymienionych objawów.

„Duchy Inków” to druga po „Wrocławskiej Madonnie”[2] powieść Jolanty Marii Kalety, którą miałem okazję przeczytać. Muszę podkreślić, że Autorka potrafi przenieść czytelnika w czasy PRL-u. Akcja powieści rozgrywa się pomiędzy 1986 a 1989 rokiem. Łatwo to ustalić na podstawie „muzycznych wskazówek” zamieszczonych w książce. Inka przebywając w Niedzicy nuciła pod nosem przebój Madonny „Papa Don`t Preach” a agent służby bezpieczeństwa śledzący główną bohaterkę, siedząc w Polonezie rozmarzył się słuchając Beaty Kozidrak śpiewającej hit Bajmu „Dwa serca, dwa smutki.”

Jolanta Maria Kaleta sięgnęła po legendę o odnalezieniu po II wojnie światowej inkaskiego kipu, rzekomo zawierającego informację o ukrytym skarbie i zbudowała wokół niej historię, którą trudno porównać z dziełem Adama Bahdaja, ale możemy spędzić przy niej kilka całkiem udanych, pełnych przygód wakacyjnych wieczorów.



Wydawnictwo: Psychoskok
ISBN: 978-83-7900-186-6
Rok wydania: 2014
Liczba stron: 383




[1] Jolanta Maria Kaleta „Duchy Inków,” s. 286.