Głównym elementem publikacji jest
wywiad-rzeka ze Stanisławą Ryster, wieloletnią prowadzącą tego teleturnieju.
Książka opisuje kulisy powstawania programu, ewolucję jego formatu oraz wpływ
na życie zawodników, którzy dzięki niemu często zmieniali swoją ścieżkę
kariery. Oprócz anegdot i refleksji osób związanych z programem w publikacji
przedstawiono także przykładowe pytania oraz listę różnorodnych tematów, które
pojawiały się w teleturnieju – od historii i literatury po sztukę, muzykę i
geografię. Książka podkreśla znaczenie „Wielkiej Gry” dla polskiej kultury oraz
jej rolę w promowaniu wiedzy i intelektualnych pasji.
Kto wie jak potoczyłaby się
kariera zawodowa młodego i zdolnego architekta Jana Suzina, gdyby pewnego nie
natrafił przypadkiem w jednej ze stołecznych gazet na ogłoszenie o konkursie na
spikera telewizyjnego? Kto wie, czy Jan Suzin zdecydowałby się przystąpić do
tego konkursu, gdyby kilka dni później nie spotkał przypadkiem dawnej znajomej,
pracującej już w telewizji, Olgi Lipińskiej? Jak sam przyznał autor niniejszych
wspomnień na jednej z pierwszych stron książki: „O wszystkim w życiu decydują
przypadki”.
Książka Jana Suzina jest kopalnią
wiadomości o pracownikach, którzy kształtowali Telewizję Polską w pierwszym
okresie jej istnienia. Mimo wszechobecnej wówczas szarzyzny, lata 50. i 60. w
opowieściach pana Jana wydają się najbarwniejsze i wspominane są przez niego z
ogromnym sentymentem. Wiele znaczących postaci telewizji zostało dziś niemal
zupełnie zapominanych. Niektórzy, jak Elżbieta Sommer (Chmurka) zapisali się
trwale we wspomnieniach starszych telewidzów. Suzin rozpoczął pracę w telewizji
w 1955 roku. Nie była to oczywiście telewizja taka jaką dziś znamy. Wszystko
było inne. Począwszy od sprzętu, a skończywszy na ludziach. Legendarny
prezenter zaprzyjaźniony był z dziesiątkami twórców, którzy przewinęli się
przez studia telewizyjne. O każdej z osób, której wkład uważał za istotny w
rozwój tej instytucji starał się napisać kilka słów, lub przypomnieć związaną z
nią anegdotę.
W pierwszych latach telewizji
programy emitowano na żywo. Powodowało to często rozmaite wpadki. O takich
ciekawostkach również przeczytamy w książce. Jan Suzin w trakcie długiej,
trwającej ponad 40 lat kariery przeczytał kilka tysięcy list dialogowych do filmów.
Na kartach książki zdradził jaki tytuł nosił pierwszy przeczytany przez niego
film i kogo uważał za najlepszego polskiego lektora. Odkrył też nieco tajników
związanych tą gałęzią swojej pracy. W trakcie lektury wspomnień, mamy przed
sobą obraz ciepłego, pełnego humoru człowieka. Jan Suzin okazał się bystrym
obserwatorem. Dostrzegł, zapamiętał i zanotował w pamięci setki drobnych
epizodów. Gdyby nie pomysł przeniesienia tych okruchów wspomnień na papier, większość
przepadłaby bezpowrotnie.
Do bogato ilustrowanej
materiałami archiwalnymi książki słowo wstępne napisała twórczyni licznych programów
telewizyjnych Olga Lipińska. Swoimi wspomnieniami podzieliły się również dziennikarka
i reporterka Halszka Wasilewska oraz żona spikera, aktorka Alicja Pawlicka. To
właśnie żona Jana Suzina porządkując domowe archiwum natrafiła na nieznany jej maszynopis.
Jak się okazało były to wspomnienia zmarłego męża. W książce zamieszczono także
kilka felietonów napisanych przez Jana Suzina oraz krótkie biogramy ponad stu
osób, które zostały wspomniane przez autora. Polecam.
Sławomir W. Malinowski „Telewizja
Dziewcząt i Chłopców (1957–1993)”
Monografia autorstwa Sławomira W. Malinowskiego Telewizja
Dziewcząt i Chłopców (1957–1993). Historia niczym baśń z innego świata to
książka niezwykła. Mimo że jej tytuł sugeruje kronikarskie opracowanie na temat
jednej z redakcji polskiej telewizji publicznej, to w rzeczywistości jest to
opowieść (auto) biograficzna. Posiłkując się fragmentami wywiadów, publikacji
oraz dokumentów związanych z programami telewizyjnymi i audycjami radiowymi,
autor przedstawia okoliczności, w których działania i doświadczenia redaktorów
Telewizji Dziewcząt i Chłopców (TDC) wzbogaciły życie tysięcy dzieci i
młodzieży, ich rodzin, znajomych, podopiecznych w masowych akcjach. Jest to więc
wielobarwna mozaika osobistych historii, podana w formie gawędy, którą
charakteryzuje przystępność języka, lekkość stylu i czytelność przykładów.
Strukturę treści książki współtworzą dwie komplementarne części. Na pierwszą z
nich składają się rozdziały, w których mowa o pracy edukacyjnej zespołów oraz
współpracowników TDC, „Świata Młodych”, społecznych efektach ich wysiłku, a
także o ich recepcji w różnych środkach masowego komunikowania. Autor
przypomina niewątpliwie unikalne okoliczności realizacji programów dla dzieci
takich jak „Ekran z Bratkiem”, „Klub Pancernych”, „Latający Holender”,
„Niewidzialna Ręka”, „Zwierzyniec” i innych mniejszych produkcji.
Część druga to wywiady z ludźmi ekranu i nie tylko, w których
przewijają się wyjątkowe osobowości TDC, takie jak (w układzie alfabetycznym):
Artur Barciś, Bohdan Butenko, Maciej Damięcki, Bohdan Sienkiewicz, Michał
Sumiński i - oczywiście - Maciej Zimiński. Zarówno w rozdziałach o charakterze
kronikarskim, jak i w tych zawierających wywiady z gwiazdami TDC, Autor
odwołuje się do archiwalnych wydawnictw, listów od widzów, artykułów prasowych
itp., jednocześnie wyjaśniając mniej doświadczonym i młodszym czytelnikom fakty
z przeszłości charakterystyczne tylko dla PRL-owskiej rzeczywistości, a także
przybliżając w przypisach sylwetki cytowanych osób, charakterystyki
wspominanych miejsc i instytucji. Dzięki temu książka ta ma niewątpliwy walor
edukacyjny. Przybliżanie spraw tamtych lat, dziś często źle rozumianych, wręcz
deprecjonowanych w propagandzie tzw. polityki historycznej, to istotne
podejście do przeszłości, które wielu czytelnikom tej książki pozwoli odnaleźć
w niej samych siebie i z dumą oświadczyć: - Ja też to oglądałem, też byłem
członkiem tych klubów, też wraz z przyjaciółmi radośnie bawiłem się i pomagałem
innym.
Autor ukazał jasną stronę życia dzieci w PRL, dla których mimo trudności
materialnych, uczestnictwo w akcjach TDC i możliwość rozwijania swych pasji w
dobrym towarzystwie było nie tylko sposobem spędzania czasu wolnego, ale także
wartościowej edukacji, hartowania charakteru i spełniania marzeń na miarę
możliwości. Można stwierdzić, że książka ta stanowi jedyny w swoim rodzaju
oparty na faktach elementarz masowych działań edukacyjnych w przestrzeni
publicznej, podejmowanych z inicjatywy i inspiracji pełnych pasji dziennikarzy.
Autor wykazuje, jak efektywnie ludzie z pasją są w stanie zachęcić dzieci i
młodzież do działań prospołecznych, do wspólnego robienia rzeczy małych i
wielkich. W wielu miejscach tej książki zarówno Autor, jak i jego rozmówcy
podkreślają, że dziennikarze TDC nie mówili do dzieci, lecz rozmawiali z
dziećmi. Realizowali przez to korczakowski ideał traktowania dziecka jak
równoprawnego partnera w dyskusji i działaniach. [...] prof. UKW dr hab.
Przemysław Paweł Grzybowski Uniwersytet Kazimierza Wielkiego
Telewizja Dziewcząt i Chłopców (1957–1993). Historia niczym baśń z
innego świata Sławomira W. Malinowskiego obejmuje swoim zasięgiem niemal
cztery dekady historii polskich powojennych mediów. I już tylko dlatego jest
pozycją cenną i godną popularyzacji. Autor postawił sobie bardzo ambitny cel.
Podjął się komplementarnego opisu pewnego fenomenu kulturowego i medialnego,
jakim był blok programów skierowanych do dzieci i młodzieży wyprodukowanych
przez Telewizję Polską. Pomysł zrealizowany został ręką dziennikarza i
producenta filmowego, członka środowiska, który od wielu lat jest związany z
dziennikarstwem prasowym, radiowym i telewizyjnym. I właśnie ta środowiskowa
perspektywa nadaje narracji piętna wyjątkowości. Sławomir W. Malinowski
zaproponował współczesnemu odbiorcy fascynującą podróż w przeszłość
zorientowaną na przywołanie dawno wygaszonych emocji i fascynacji związanych z
percepcją komunikatów medialnych młodych ludzi. A to spojrzenie z punktu
widzenia odbiorcy uzupełnił perspektywą badacza, rekonstruktora,
dokumentalisty. Bezcenne poznawczo są partie, w których autor przywołuje opinie
dziennikarzy i osób odpowiedzialnych za emisję programów, w których zdradza się
sekrety produkcji, opowiada o warsztacie, zdradza spektakularne „wpadki”.
Dostęp do tych wartościowych źródeł mógł mieć tylko człowiek mocno wpisany w
środowisko. [...] Dr hab. Joanna Szydłowska, prof. UWM Instytut
Dziennikarstwa i Komunikacji Społecznej Uniwersytet Warmińsko-Mazurski w
Olsztynie
Odbieram tę książkę szczególnie mocno. Z
niesłabnącym zainteresowaniem przeczytałam maszynopis książki Telewizja
Dziewcząt i Chłopców. Podtytuł Historia niczym baśń z innego świata w
pełni oddaje moje wrażenia. Ale najważniejsze, że byłby to świat możliwy, gdyby
decydenci myśleli o społeczeństwie a nie o swojej karierze. Znamienne, że jest
to pierwsza praca wykazująca – nie tylko w sferze teoretycznej – pozytywne
oddziaływanie telewizji. [...] Pragnę podkreślić wielki talent literacki Sławomira Malinowskiego i
piękną, coraz rzadziej spotykaną polszczyznę. Prof. Maria Szyszkowska
Uniwersytet Warszawski